Carlos Alcaraz zabrał głos po triumfie w Paryżu

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.rolandgarros.com/en-us/, własne, foto: AFP

Carlos Alcaraz pokonał Alexandra Zvereva i zdobył mistrzostwo w tegorocznym turnieju Rolanda Garrosa. Młody Hiszpan spotkał się z dziennikarzami i opowiedział o swoich odczuciach, związanych z tym sukcesem.

Triumf we francuskiej stolicy to trzeci tytuł wielkoszlemowy w dorobku 21-latka. Wcześniej zawodnik był najlepszy na US Open i Wimbledonie, a w niedzielę poszedł w ślady swoich wielkich rodaków i sięgnął po Puchar Muszkieterów. Carlos zaczął konferencję prasową od omówienia tego, co czuje po meczu finałowym:

Turnieje wielkoszlemowe są wyjątkowe, każdy z nich ma swoją specyficzną aurę, ale odczucia są podobne do tych z Nowego Jorku i Londynu. Zdobycie tytułu tej rangi zawsze jest czymś niezwykłym, zwłaszcza gdy jest to pierwsza wygrana w danym miejscu. Historia Rolanda Garrosa jest związana z wieloma znakomitymi Hiszpanami, więc znalezienie się z nimi na liście triumfatorów to coś niewiarygodnego. Marzyłem o tym, odkąd zacząłem grać w tenisa. To wspaniałe uczucie.

Następnie Alcaraz potwierdził, że uczci wygraną kolejnym tatuażem:

Muszę znaleźć czas, ale nowy tatuaż z pewnością się pojawi na lewej kostce. Ten upamiętniający sukces na Wimbledonie jest na prawej, więc teraz pora na lewą. Zapewne będzie to Wieża Eiffla z datą. Nie wiem kiedy udam się do tatuatora, ale już postanowiłem, że na pewno to zrobię.

W dalszej części konferencji Hiszpana zapytano, który z trzech swoich najważniejszych tytułów ceni najbardziej:

Zwycięstwo w US Open było związane z objęciem prowadzenia w rankingu i było spełnieniem moich dziecięcych marzeń. Pierwszy tytuł wielkoszlemowy zawsze jest wyjątkowy. Z drugiej strony na Wimbledonie pokonałem Dżokovicia po bardzo zaciętym meczu i uważam to za swoje wielkie osiągnięcie. Za wygraną w Paryżu kryją się zaś wszystkie moje przeżycia z ostatnich tygodni. Ze względu na problemy z kontuzją i przygotowaniami, pewnie to ten tytuł jest najbardziej wyjątkowy. Jestem bardzo dumny z tego, co tu zrobiłem, bo wiele mnie to kosztowało. Przygotowania były ciężkie, było dużo rozmów na temat planowania treningów i tego, na ile jestem gotowy. Nie było łatwo, więc wygrana daje mi dużą satysfakcję z samego siebie – podsumował mistrz.

Zwycięstwo w Roland Garros oznacza, że do zdobycia wszystkich czterech tytułów wielkoszlemowych Alcarazowi brakuje tylko wygranej w Melbourne.