Eastbourne. Finalistka wielkoszlemowa na drodze Magdy Linettte

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Karolina Muchowa będzie rywalką Magdy Linette w meczu drugiej rundy singla turnieju WTA 500 w Eastbourne. Będzie to czwarte spotkanie obu tenisistek.

Półfinał US Open 2023 to ostatni mecz, który przed tegoroczną edycją imprezy na angielskiej trawie rozegrała tenisistka zza naszej południowej granicy. Kłopoty zdrowotne sprawiły, że przez kolejne dziesięć miesięcy nie oglądalismy finalistki Roland Garros 2023 na światowych kortach.

Teraz zawodniczka z Ołomuńca powróciła do gry i ma już za sobą pierwsze spotkanie. W meczu otwarcia Czeszka stanęła na przeciwko Eliny Awanesjan. Jednak panie rozegrały jedynie cztery gemy. Przy wyniku 3:1 dla Muchovej, rywalka poddała spotkanie.

O awans do ćwierćfinału Czeszka powalczy z Magda Linette. będzie to czwarte spotkanie obu pań. Dotychczasowy bilans jest korzystny dla Muchovej, która dwukrotnie wygrała, a oddała jedno spotkanie. Obie tenisistki otworzą środową rywalizację na korcie numer cztery, a mecz zaplanowano o godzinie 12:00 polskiego czasu.

Eastbourne. Magda Linette pozostała jedynie w singlu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Na pierwszej rundzie występ w rywalizacji deblowej turnieju WTA 500 w Eastbourne zakończyły Magda Linette i Marie Bouzkova. Polsko-czeski duet w meczu otwarcia musiał uznać wyższość Cristiny Bucsy i Makoto Ninomii.

Wieńczący sezon na kortach trawiastych Wimbledon zbliża się wielkimi krokami, a światowa czołówka dokonuje ostatnich szlifów podczas turniejów poprzedzających. W ostatnim tygodniu przed londyńskim turniejem rywalizuje między innymi Magda Linette.

Polka w meczu pierwszej rundy pokonała Anastazję Pawluczenkową i pozostaje w zmaganiach singlowych. Z kolei poznanianka zakończyła już swój występ w grze podwójnej. W meczu otwarcia nasza reprezentantka i jej partnerka deblowa za południowej granicy Polski po dwóch setach musiały uznać wyższość przeciwniczek.

W partii otwarcia to rywalki jako pierwsze przegrały swego gema serwisowego, a to sprawiło, że Polka i Czeszka prowadziły już 3:0. Od tego momentu wygrały jednak tylko gema i to przeciwniczki były krok bliżej kolejnej rundy. W drugiej odsłonie tenisistki miały w sumie trzy szanse na przełamanie podania rywalek. Wszystkie z nich wykorzystały, a że o jednego „breaka” lepsze okazały się Bucsa i Ninomii to one zameldowały się w kolejnej rundzie zmagań deblistek.


Wyniki

Pierwsza runda:

C. Bucsa, N. Ninomia (Hiszpania, Japonia) – M. Linette, M. Bouzkova (Polska, Czechy) 6:4, 6:4

Wimbledon. Krótka przygoda Katarzyny Kawy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Andrzej Szkocki

Na pierwszej rundzie kwalifikacji zakończyła tegoroczny występ w Wimbledonie Katarzyna Kawa. Tym samym w drabince turnieju głównego kobiet zaprezentują się trzy Biało-czerwone.

Iga Świątek, Magda Linette oraz Magdalena Fręch mają pewne miejsce w tegorocznej rywalizacji na londyńskiej trawie. Do polskiego trio dołączyć chciała Katarzyna Kawa. Niestety marzenia kryniczanki prysły bardzo szybko.

Polska tenisistka, która w tym roku nie wygrała jeszcze spotkania podczas imprezy rozgrywanej na trawie, również podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema nie przełamała złej passy, lepszą od Katarzyny Kawy okazała się Alycia Parks.

Premierowa odsłona to był koncert jednej zawodniczki. W ciągu 21 minut Amerykanka wygrała sześć gemów i zrobiła pierwszy krok w stronę kolejnej rundy eliminacji. W drugim secie obraz gry niewiele się zmienił. Zawodniczka zza Oceanu przedłużyła serię wygranych gemów z rzędu do dziewięciu, nim Polka zdołała wygrać pierwszego tego dnia gema. Więcej ugrać jednak już nie dała rady.

Ostatecznie po 61 minutach gry z awansu do drugiej rundy kwalifikacji cieszyła się Parks, której rywalką w meczu o finał eliminacji będzie Tereza Martincowa.


Wyniki

Pierwsza runda kwalifikacji:

Alycia Parks (USA) – Katarzyna Kawa (Polska) 6:0, 6:2

Emma Raducanu o swoim występie na nadchodzącym Wimbledonie

/ Łukasz Duraj , źródło: https://newsroom.porsche.com/, tłum. własne, foto: AFP

Zwycięstwo w US Open 2021 pozwoliło Emmie Raducanu zapisać się w historii kobiecego tenisa i otworzyło jej drogę do wielu lukratywnych kontraktów sponsorskich. Jednym z partnerów biznesowych tenisistki jest firma Porsche. Z okazji nadchodzącego Wimbledonu przedstawiciele giganta branży motoryzacyjnej opublikowali wywiad ze swoją ambasadorką.

Wimbledon 2021 był pierwszym wielkim turniejem, na którym Emma Raducanu pokazała się szerokiej publiczności. W tym roku tenisistka zamierza ponownie wziąć udział w tych prestiżowych zawodach, a w zbudowaniu formy pomagają jej starty w Nottingham i Eastbourne. Właśnie te wątki dominowały w rozmowie, której przekład prezentujemy poniżej.

Emmo, jak ci się układają sprawy przed Wimbledonem? To niewątpliwie jeden z najważniejszych punktów w twoim kalendarzu.

Przygotowania idą dobrze, dziękuję. Ostatnie treningi były udane. Przed wyjazdem do Eastbourne pracowałam nad formą w Londynie. Jestem podekscytowana najbliższymi tygodniami.

Jakie są twoje oczekiwania związane z Wimbledonem? Na co czekasz najmocniej?

Chcę po prostu rywalizować. Wimbledonu nie trzeba nikomu przedstawiać, ta nazwa mówi sama za siebie. W zeszłym roku nie mogłam przyjechać, więc bardzo pragnę znów pojawić się na tych kortach i wypaść lepiej niż w 2022 roku.

Dlaczego Wimbledon jest tak fascynujący i wyjątkowy?

Zawsze podobała mi się historia, która stoi za tym turniejem. Jego tradycje, takie jak gra na trawie i obowiązkowe białe stroje. są wyjątkowe. Każdy zawodnik marzy, by tu wygrać.

W Nottingham dotarłaś do półfinału. Jak bardzo ten wynik wpłynął na twoją pewność siebie przed Wimbledonem?

Na pewno wyciągnę z tego turnieju sporo pozytywów. Dobrze się spisałam i przekonałam się, że mogę naprawdę solidnie grać na trawie. To na pewno pomoże mi w Londynie, ale ważniejsze jest to, że na wimbledońskich kortach czuję, że kocham tenis całym sercem. Niezależnie od tego, jak tam wypadnę, wierzę w siebie. Dotyczy to także kolejnych turniejów i sezonów.

Teraz zagrasz w Eastbourne. Czy po tym turnieju uznasz swoje przygotowania do Wimbledonu za pełne i satysfakcjonujące?

Jeszcze tam nie grałam. Lubię to miasto, bo jest położone nad wodą, ale za to bywa wietrznie. Najważniejsze jest jednak to, że będę mogła zagrać przed własną publicznością.

Twój największy sukces świętowałaś na kortach twardych. Dlaczego zatem to trawa jest twoją ulubioną nawierzchnią?

Uwielbiam te korty i zapewne wielu brytyjskich graczy myśli podobnie. Zawsze mówiłam, że lubię i trawę i korty twarde, bo pasują do mojej gry. Z mączką dopiero się zaprzyjaźniam.

Powiedz, co szczególnego jest – według ciebie – w grze na trawie. Co znaczy dla Brytyjki występ na Wimbledonie?

Cóż, korty trawiaste w Londynie są dziewicze i piękne. Estetyka i tradycja, związane z tymi zawodami, nie mogą być porównane do niczego innego. Kibice stwarzają tu Brytyjczykom wspaniałą atmosferę. Nie da się jej opisać słowami. Uwielbiam kort numer 1, bo fani są tam bardzo blisko i mocno się angażują. To wszystko sprawia, że jeszcze bardziej chcesz się dobrze spisać i czujesz wielką motywację.

Ostatnią Brytyjką, która wygrała Wimbledon, była Virginia Wade, w 1977 roku. Znacie się? Miałyście okazję porozmawiać?

Tak, poznałam ją. Oglądała mój mecz, a potem go dla mnie omówiła. To było świetne doświadczenie – podsumowała Raducanu.

W pierwszym meczu turnieju w Eastbourne Emma Raducanu zmierzy się z Amerykanką Sloane Stephens.