Eastbourne. Fritz powalczy o trzeci tytuł

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: AFP

Najlepsi tenisiści świata kończą przygotowania do Wimbledonu. Część z nich jest już w Londynie i trenuje, zaś inni szlifują formę poprzez rywalizację. W grze o tytuł mistrza męskiego turnieju w Eastbourne pozostało już tylko dwóch zawodników.

Impreza, rozgrywana na angielskim wybrzeżu, ma charakter łączony. W zmaganiach panów do ostatniego spotkania dotarli Taylor Fritz i Max Purcell.

Amerykanin otrzymał w brytyjskich zawodach najwyższe rozstawienie i wywiązał się z roli faworyta. Najlepszy zawodnik edycji 2019 i 2022 musiał jednak ciężko pracować na sukces w swoim półfinale. Twardy opór postawił 26-latkowi Australijczyk Aleksandar Vukić. Gracz z Sydney zmusił rywala do rozegrania dwóch tie-breaków, ale w obu dodatkowych gemach górę wzięły doświadczenie i sportowa klasa Fritza.

Po wygraniu ostatniej piłki Taylor powiedział:

Miałem sporo szans na przełamanie, ale jakoś nie mogłem ich zamienić na gemy. Pewnie w jednym lub dwóch przypadkach mogłem spisać się lepiej, ale generalnie on dobrze rozgrywał te punkty. Doceniam to. Może wygrana po dwóch tie-breakach nie wygląda najlepiej, ale jednocześnie daje mi pewność siebie, bo wiem, że umiem znaleźć drogę do zwycięstwa. Gram na dobrym poziomie, ale ten mecz jest trudny do oceny z powodu wiatru. Po tym, jak warunki nieco się poprawiły, poczułem, że łapię rytm. Przynajmniej wiem, że dobrze serwuję i potrafię wypracować okazje na „brejka”. Muszę je tylko lepiej wykorzystywać – podsumował Amerykanin.

Jak już wspominano, oponentem Fritza w finale będzie Max Purcell. Kwalifikant, który tak jak Vukić, pochodzi z Sydney, w półfinale uporał się z – grającym z „dziką kartą” – przedstawicielem gospodarzy – Billym Harrisem. Do rozstrzygnięcia pojedynku panowie potrzebowali trzech partii.

Dotychczas Purcell i Fritz stoczyli ze sobą jeden pojedynek. W zeszłym roku, w Bazylei, triumfował Amerykanin. Teraz reprezentant USA zagra o ósmy tytuł w karierze. Dla jego rywala będzie to pierwsza taka okazja. Zawodnik z Antypodów specjalizuje się bowiem w grze podwójnej.


Wyniki

 

Eastbourne (półfinały):

T. Fritz (USA, 1) – A. Vukić (Australia) 7:6 (5) 7:6(4)

M. Purcell (Australia, Q) – B. Harris (Wielka Brytania, WC) 6:4 4:6 6:4

Wimbledon. Pięcioro Polaków w rywalizacji deblowej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wimbledon.com, foto: AFP

Pięcioro Biało-czerwonych znalazło się w drabinkach deblowych kobiet i mężczyzn podczas ruszającego pierwszego dnia lipca Wimbledonu. Polacy już wiedzą z kim przyjdzie im się zmierzyć w meczach pierwszej rundy.

Jak co roku zwieńczeniem sezonu na kortach trawiastych nastąpi podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Na londyńskich kortach oprócz czwórki w rywalizacji singlowej – Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Hubert Hurkacz – zaprezentuje się również pięcioro przedstawicieli w deblu.

W pełni polską parę tworzą Magdalena Fręch oraz Katarzyna Kawa, które na otwarcie zmagań spotkają się z Anną Daniliną oraz Yifan Xu. W przypadku zwycięstwa Polek, w kolejnym spotkaniu na ich drodze mogą stanąć Jessica Pegula oraz Coco Gauff, czyli turniejowe jedenastki, lub Anhelina Kalinina oraz Dajana Jastremska.

Z zagranicznymi partnerkami w grze podwójnej zaprezentują się z kolei Magda Linette oraz Katarzyna Piter. Uczestnicząca również z singlu z poznanianek połączy siły z Peyton Stearns, a pierwszymi rywalkami Polki i Amerykanki będą Ana Bogdan i Jaqueline Cristian, a w drugiej rundzie mogą zagrać z Demi Schuurs oraz Luisą Stefani, które w imprezie są rozstawione z numerem szóstym.

Druga z tenisistek z Wielkopolski zaprezentuje się u boku Wiktorii Tomowej. Katarzyna Piter i Bułgarka w meczu pierwszej rundy trafiły na Clarę Burel oraz Camilę Osorio. W tym przypadku zwycięstwo może oznaczać możliwość rywalizacji z turniejowymi czwórkami – Katariną Siniakovą oraz Taylor Townsend.

Wśród deblowych par męskich mamy naszego „rodzynka” – Jana Zielińskiego. Warszawianin i jego deblowy partner Hugo Nys w turnieju zostali rozstawieni z numerem trzynastym, a na otwarcie skrzyżują rakiety z Sebastianem Baezem i Dustinem Brownem. Dwa zwycięstwa dadzą szanse naszym deblistom na rewanż za porażkę w 1/8 finału tegorocznego Roland Garros, gdyż wtedy na drodze Polaka i Monakijczyka może stanąć para – Marcel Granollers i Horacio Zeballos.

Bad Homburg. Urodzinowe zwycięstwo Donny Vekić

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Diana Schnaider i Donna Vekić wystąpią w sobotnim finale turnieju WTA 250 w Bad Homburg. Dla obu tenisistek jest to szansa na pierwszy w tym sezonie tytuł mistrzowski.

Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema – Wimbledonu – rozgrywane będą finały dwóch imprez żeńskich głównego cyklu. Za naszą zachodnią granicą o tytuł powalczą dwie nierozstawione tenisistki.

Pierwszą, która zapewniła sobie miejsce w meczu o tytuł mistrzowski jest Diana Schnaider. Moskwianka w meczu 1/2 finału po trzysetowym spotkaniu uporała się Emmą Navarro. Amerykanka to jedyna rozstawiona zawodniczka spośród uczestniczek półfinałów. Podobnie jak w Maju w Paryżu podczas imprezy WTA 125, rówież i tym razem tenisistka zza Oceanu nie znalazła sposobu na rywalkę i pożegnała się z imprezą.

Przeciwniczką 49. rakiety świata będzie Donna Vekić. Chorwatka w dniu półfinału z Wiktorią Tomovą obchodziła 28. urodziny i pokonując Bułgarkę sprawiła sobie miły prezent. W pierwszej odsłonie zawodniczka z Osijeka nie oddała rywalce nawet gema. Podczas, gdy w drugiej partii do rozstrzygnięcia lepsza zawodniczki potrzebny był tie-break. W nim zawodniczka z Sofii nie zdołała zatrzymać przeciwniczki.


Wyniki

Półfinały:

Diana Schnaider – Emma Navarro (USA, 3) 7:5, 2:6, 6:3

Donna Vekić (Chorwacja) – Wiktoria Tomova (Bułgaria) 6:0, 7:6(6)