Eastbourne. Trzy mecze cztery półfinalistki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Żadna z Brytyjek nie wystąpi w piątkowych półfinałach turnieju WTA 500 w Eastbourne. W meczu 1/4 półfinału wystąpiły trzy reprezentantki gospodarzy, ale żadnej z nich nie udało się pokonać rywalki w meczach, których stawką był awans do grona czterech najlepszych singlistek imprezy. Ostatecznie rozegrano jedynie cztery mecze ćwierćfinałowe.

Karolina Muchova to finalistka Roland Garros 2023. Jednak od dłuższego czasu tenisistki zza naszej południowej granicy próżno było szukać na światowych kortach. Turniej w Eastbourne był pierwszym występem Czeszki po przerwie spowodowanej kontuzją.

Jednak zawodniczka z Ołomuńca rozegrała w tym tygodniu tylko dwa mecze – w tym spotkanie drugiej rundy, w którym okazała się lepsza od Magdy Linette. Na spotkanie ćwierćfinałowe przeciwko Madison Keys 35. tenisistka świata w ogóle nie wyszła. A powodem absencji są ponowne kłopoty zdrowotne.

Półfinałową rywalką Amerykanki będzie inna zawodniczka zza Oceanu – Kanadyjka Leylah Fernandez. Finalistka US Open 2021 oddała tylko trzy gemy Brytyjce Harriet Dart. Tenisistka z Montrealu powalczy o awans do szóstego finału w karierze.

Najbardziej zaciętym meczem ćwierćfinałowym było spotkanie między Jasmine Paolini oraz Harriet Dart. Po jednostronnej partii otwarcia, w której finalistka tegorocznego Roland Garros oddała rywalce jedynie gema, w drugiej partii do rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. W nim wszystkie akcje padły łupem zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego, która o awans do finału powalczy z Darią Kasatkiną.

Turniejowa „szóstka” w meczu 1/4 finału spotkała się z Emmą Raducanu. Mistrzyni US Open 2021 w każdej z odsłon wygrała tylko dwa gemy.

 

 


Wyniki

Ćwierćfinały:

Jasmine Paolini (Włochy, 3) – Katie Boulter (Wielka Brytania) 6:1, 7:6(0)

Daria Kasatkina (6) – Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:2, 6:2

Leylah Fernandez (Kanada) – Hariett Dart (Wielka Brytania) 6:2, 6:1

Madison Keys (USA) – Karolina Muchova (Czechy) walkower

Wimbledon. Awans Gastona i Bergsa. Porażka piętnastolatki

/ Marek Golba , źródło: własne, foto: AFP

Dzisiaj w Roehampton rozegrano decydujące mecze kwalifikacji Wimbledonu. W głównej drabince zagrają m.in. Hugo Gaston, Zizou Bergs czy Katie Volynets. Nie brakowało również niespodziewanych rozstrzygnięć.

Jedenastu z szesnastu najwyżej rozstawionych tenisistów awansowało do decydującej rundy eliminacji. Na Wimbledonie zobaczymy Hugo Gastona i Zizou Bergsa, którzy pokonali Kazachów, Michaiła Kukuszkina i  Daniiła Jewsiejewa. Najwyżej rozstawiony w kwalifikacjach Giovanni Mpetshi Perricard przegrał w czterech setach z Maximem Janvierem, ale może wejść do głównej drabinki jako „szczęśliwy przegrany”. Taki sam los czeka również Davida Goffina. Ćwierćfinalista tego turnieju sprzed dwóch lat przegrał w czterech setach z Mattią Belluccim, dla którego będzie to debiutancki występ w Londynie.

Pech Kazachów, życiowy sukces Lajala

W drabince kwalifikacji wystąpiło czterech Kazachów. Wszyscy czterej byli o krok od turnieju głównego, jednak żaden z nich nie był w dzisiejszych spotkaniach faworytem i przegrali swoje pojedynki. Seta ugrał jedynie Michaił Kukuszkin, który nie dał rady Hugo Gastonowi.

O sporym osiągnięciu mogą mówić Estończycy. Mark Lajal pokonał Jamesa Duckwortha 6:4, 6:4, 6:4 i już w przyszłym tygodniu zadebiutuje na Wimbledonie. To pierwszy występ reprezentanta Estonii w Wielkim Szlemie od 2018 roku. Ostatnio dokonał tego Jurgen Zopp, który na Roland Garros osiągnął życiowy rezultat i odpadł w trzeciej rundzie.

Turniej główny pań bez 15-latki

W rywalizacji pań z roli faworytki wywiązała się Katie Volynets. Najwyżej rozstawiona Amerykanka gładko pokonała w trzeciej rundzie kwalifikacji Talię Gibson 6:0, 6:1. Dla 71. tenisistki rankingu WTA będzie to trzeci występ na Wimbledonie.

Debiut w imprezie wielkoszlemowej zaliczy natomiast Marina Stakusic. Rewelacja ubiegłorocznego turnieju finałowego Billie Jean King Cup wyeliminowała Brytyjkę Amarni Banks 6:3, 6:0. W tym sezonie Kanadyjka zadebiutowała w drugiej setce rankingu WTA, a teraz dołoży występ w najbardziej prestiżowym turnieju Wielkiego Szlema.

Blisko przełomowego wyniku była Hannah Klugman. 15-latka, grająca w kwalifikacjach z dziką kartą, przegrała w dwóch setach z pogromczynią Katarzyny Kawy, Alycią Parks. Obecnie Amerykanka ma serię 8 zwycięstw z rzędu. Przed tygodniem triumfowała na trawie we włoskiej Gaibie.

Lulu Sun pokonała Filipinkę Alexandrę Ealę 7:6(3), 7:5 i po raz pierwszy w karierze zagra na Wimbledonie. Nowozelandka do kwietnia tego roku reprezentowała barwy Szwajcarii. Dzięki zwycięstwu 23-latki z Genewy, Nowa Zelandia będzie miała swoją reprezentantkę po raz pierwszy od 2017 roku i występu Mariny Erakovic.


Wyniki

III runda kwalifikacji mężczyzn:

Maxime Janvier (Francja) – Giovanni Mpetshi Perricard (Francja, 1) – 6:7(10), 7:5, 7:6(4), 7:6(5)

Hugo Gaston (Francja, 2) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan, 27) – 6:2, 1:6, 7:5, 6:1

Zizou Bergs (Belgia, 3) – Daniił Jewsiejew (Kazachstan) – 6:1, 6:2, 6:2

Mark Lajal (Estonia) – James Duckworth (Australia, 4) – 6:4, 6:4, 6:4

Lloyd Harris (RPA, 5) – Hugo Grenier (Francja) – 6:4, 6:2, 3:6, 7:6(5)

Lucas Pouille (Francja) – Luca van Assche (Francja, 6) – 7:6(5), 7:5, 6:2

Radu Albot (Mołdawia) – Daniel Elahi Galan (Kolumbia, 8) – 6:4, 6:2, 6:7(6), 6:3

Mattia Bellucci (Włochy) – David Goffin (Belgia, 9) – 6:3, 2:6, 7:6(4), 6:4

Christian Garin (Chile, 12) – Timofiej Skatow (Kazachstan) – 6:2, 7:5, 6:3

Alex Bolt (Australia, Alt) – Leandro Riedi (Szwajcaria, 32) – 6:7(2), 2:6, 7:6(7), 7:5, 6:4

Quentin Halys (Francja) – Beibit Żukajew (Kazachstan) – 6:3, 6:4, 6:4

III runda kwalifikacji kobiet:

Katie Volynets (USA, 1) – Talia Gibson (Australia) – 6:0, 6:1

Zhuoxuan Bai (Chiny, 2) – Zarina Diyas (Kazachstan, PR) – 6:2, 7:5

McCartney Kessler (USA, 20) – Renata Zarazua (Meksyk, 3) – 3:6, 6:3, 6:2

Sonay Kartal (Wielka Brytania, WC) – Erika Andriejewa (5) – 6:3, 6:1

Dalma Galfi (Węgry, 18) – Olga Danilovic (Serbia, 8) – 6:1, 7:6(6)

Lulu Sun (Nowa Zelandia, 23) – Alexandra Eala (Filipiny) – 7:6(3), 7:5

Eva Lys (Niemcy, 25) – Amanda Anisimova (USA) – 4:6, 6:3, 6:4

Panna Udvardy (Węgry, 30) – Gergana Topalova (Bułgaria) – 6:1, 6:3

Alycia Parks (USA) – Hannah Klugman (Wielka Brytania, WC) – 6:3, 6:3

Marina Stakusic (Kanada) – Amarni Banks (Wielka Brytania, WC) – 6:3, 6:0

 

Garbine Muguruza dyrektorką WTA Finals w Rijadzie

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: AFP

Pod koniec kwietnia tego roku Garbine Muguruza ogłosiła zakończenie kariery zawodowej tenisistki. Mistrzyni wielkoszlemowa nie opuszcza jednak świata białego sportu i znalazła już nową posadę.

Zgodnie z informacjami, przekazanymi przez WTA, Hiszpanka obejmie stanowisko dyrektora WTA Finals w Rijadzie. 30-latka będzie pierwszą byłą tenisistką na tym stanowisku, a do jej zadań, poza tradycyjnymi obowiązkami szefowej turnieju, ma należeć przede wszystkim rozwijanie tenisa i promocja zdrowego stylu życia wśród młodych mieszkańców Bliskiego Wschodu. Sama Muguruza skomentowała swój angaż następująco:

Czuję się zaszczycona tym, że mogę dołożyć swoją cegiełkę do rozwoju naszego wspaniałego sportu. Wiem, ile ten turniej znaczy dla najlepszych zawodniczek i jak bardzo potrafi być inspirujący. Jestem podekscytowana pracą ze wspaniałym zespołem i wierzę, że dzięki naszym wysiłkom WTA Finals jeszcze wzmocnią tenis jako dyscyplinę i zachęcą fanów i – szczególnie – fanki do pogoni za własnymi marzeniami.

Pochwał nowej pani dyrektor nie szczędził także sternik WTA Steve Simon:

Garbine to globalny wzór do naśladowania. Z pewnością rozumie, jak sport może wywrzeć pozytywny wpływ na zmiany społeczne. Wiem, że na sercu będzie jej leżeć także dobro zawodniczek oraz promocja inkluzywności i szerokiej partycypacji. Właśnie na tych wartościach zbudowano WTA. To prawdziwa mistrzyni na korcie i poza nim, więc doskonale nadaje się do swojej nowej roli. Pomoże nam dać widzom wspaniałe finały – mówił działacz.

Po dołączeniu do zarządu turnieju w Rijadzie Muguruza zasiliła grono kobiet, które pełnią podobną funkcję przy innych zawodach. Należą do niego na przykład Alicia Molik, Anke Huber, Laura Robson, Barbara Rittner, Valérie Tétreault i Amelie Mauresmo. Ponadto ambasadorką społeczną finałów WTA ma być Judy Murray. Słynna mama Andy’ego Murraya weźmie udział w wielu wydarzeniach w Arabii, takich jak odwiedzanie szkół, mentoring i konsultowanie tamtejszych planów szkoleniowych.

Świątek: jestem stawiana jako wzór siły mentalnej, zasłużenie!

/ Anna Niemiec , źródło: zwierciadlo.pl, foto: AFP

W czerwcowym wydaniu magazynu „Zwierciadło” ukazał się wywiad z Igą Świątek i Darią Abramowicz. Najlepsza tenisistka świata opowiedziała w nim o swojej pracy nad siła mentalną, która pozwala jej teraz wygrywać najważniejsze turnieje świata.

Liderka światowego rankingu w rozmowie z Karoliną Morelowska-Siluk przyznała, że jest perfekcjonistką i walka właśnie z tą cechą charakteru, jest dla niej największym wyzwaniem.

Pracuję nad moim perfekcjonizmem, bo funkcjonowanie z nim, pod jego dyktando, zdecydowanie nie jest konstruktywne – wyjaśniła czterokrotna mistrzyni Roland Garros. – Od jakiegoś czasu już mam tego świadomość. Wiem, że dążenie do doskonałości w danej dziedzinie jest w porządku. Praca nad tym, na co mamy wpływ – tak, jak najbardziej, determinacja – także, ale w to wszystko musi być wpisana akceptacja błędów. Z tym zastrzeżeniem to już coś zupełnie innego. Perfekcjonizm, to jedna z tych cech, nad którą pracuję zdecydowanie najintensywniej. Staram się wyćwiczyć w sobie bardziej wspierające, budujące mnie wzorce. To pozwala mi się rozwijać i stawać nie tylko lepszym sportowcem, ale i człowiekiem, bo to, o czym mówimy, odnosi się do każdego obszaru życia.

Praca nad stroną mentalną przyniosła polskiej tenisistce bardzo dobre rezultaty. Obecnie raszynianka uznawana jest za jedną z najmocniejszych psychicznie tenisistek na świecie.

Jeszcze trzy czy cztery lata temu byłam nazywana bardzo emocjonalną, wytykano mi, że płaczę podczas meczów – wspomina 23-latka urodzona w Warszawie. – Dzisiaj stawia się mnie za wzór odporności psychicznej na korcie i nie boję się powiedzieć, że to jest zasłużona opinia. Wiem, jaki ogrom pracy za tym stoi – własnej i tej z Darią. To nie wydarzyło się z dnia na dzień. Rzeczywiście najpierw uczyłam się rozpoznawania, nazywania i wyrażania moich emocji. Potem identyfikowania źródeł napięcia. Jednocześnie cały czas poszukiwałyśmy – i nadal szukamy z Darią – optymalnych narzędzi, które pozwolą mi uzyskiwać taką wysokość pobudzenia i stresu, która mi służy. Bo to nie jest tak, że ja chcę to napięcie zbijać do zera. Potrzebuję go na korcie, żeby osiągać wysoki poziom sportowy – zakończyła Iga Świątek, która szykuje się do występu na Wimbledonie.

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ.