ITF. Filar w ćwierćfinale, zwycięstwa czterech Polek

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Marek Golba

Większość polskich tenisistów wygrało swoje dzisiejsze mecze w turniejach rangi ITF. Karol Filar awansował już do ćwierćfinału rozgrywek na Ceucie, gdzie odpadli jednak pozostali Polacy. Zwycięstwa odnieśli dziś również: Weronika Falkowska, Filip Peliwo, Anna Kmiecik, Amelia Paszun oraz Gina Feistel.

Aż trzech polskich tenisistów walczyło dzisiaj w 2. rundzie turnieju ITF M15 na Ceucie. Jako pierwszy swoje spotkanie rozegrał Karol Filar, czyli najwyżej rozstawiony zawodnik w tych rozgrywkach. Polak rozpoczął mecz z Hiszpanem Carlesem Hernandezem od seta przegranego 4:6. Potem Filar odwrócił losy meczu, wygrywając 6:3, 6:4. Również z Hiszpanem zagrał Alan Ważny. Jego rywalem był Izan Almazan Valiente. Pierwszy set zakończył się emocjonującym tiebreakiem wygranym 12:10 przez Valiente. Tenisista rozstawiony z ósemką zwyciężył także w drugiej partii. Tym razem znacznie łatwiej 6:2. Podobnie jak Ważny, z turniejem pożegnał się Kamil Malirz. Polak, który wcześniej przebrnął przez kwalifikacje, dzielnie postawił się znacznie wyżej notowanemu Enzo Wallartowi, przegrywając dopiero po trzech setach.

Filip Peliwo przystąpił do turnieju rangi M25 w chińskim Anning jako czwarty rozstawiony. W 1. rundzie wygrał z reprezentantem gospodarzy Wenze Li. Polak przegrał pierwszą partię 5:7. Na szczęście później opanował sytuację, pewnie triumfując w kolejnych setach 6:2, 6:2.

Jedna z dwóch reprezentantek Polski awansowała do 2. rundy wysoko punktowanego turnieju W50 w Bujumburze. W grze w rozgrywkach w Burundi pozostała tylko Weronika Falkowska. Polka zdecydowanie wygrała 6:1, 6:2 z kwalifikantką z Republiki Południowej Afryki, Wozuko Mdlulwą. Zuzanna Pawlikowska trafiła na rozstawioną z numerem 6. Margaux Rouvroy. Wyżej sklasyfikowana w rankingu Francuzka pierwszego seta wygrała bez straty gema. Pawlikowska nie podłamała się i drugą partię to ona pewnie zwyciężyła 6:2. Decydujący set należał do Rouvroy – 6:1.

Na otwarcie turnieju rangi W35 w Zephyrhills Gina Feistel zmierzyła się z Hannah Ayrault. Mecz zakończył się w niecałą godzinę. Polka przegrała zaledwie gema i triumfowała 6:1, 6:0.

Natalia Kłys będzie chciała jak najszybciej zapomnieć o swoim występie w turnieju w Sharm ElSheikh. W spotkaniu z Kristiną Kroitor nasza reprezentantka niestety nie zwyciężyła nawet jednego gema.

Swoje pierwsze mecze w turnieju w Monastirze wygrały Amelia Paszun i Anna Kmiecik. Obydwie Polki grały z kwalifikantkami – Paszun z Francuzką Olympe Lancelot, a Kmiecik z Włoszką Matilde Mariani. Obydwa mecze miały podobny przebieg. Polskie tenisistki przegrały pierwsze sety po tiebreaku, ale w dwóch miały dużą przewagę. Amelia Paszun wygrała je 6:4, 6:1, a Anna Kmiecik 6:1: i 6:3.


Wyniki

ITF M15 Ceuta – 2. runda:

Karol Filar (Polska, 1) – Carles Hernandez (Hiszpania) 4;6, 6:3, 6:4
Izan Almazan Valiente (Hiszpania, 8) – Alan Ważny (Polska) 7:6 (10), 6:2
Enzo Wallart (Stany Zjednoczone) – Kamil Malirz (Polska, Q) 6:2, 3:6, 6:2

ITF M25 Anning – 1. runda:

Filip Peliwo (Polska, 4) – Wenze Li (Chiny, Q) 5:7, 6:2, 6:2

ITF W50 Bujumbura – 1. runda:

Weronika Falkowska (Polska) – Wozuko Mdlulwa (Republika Południowej Afryki, Q) 6:1, 6:2
Margaux Rouvroy (Francja, 6) – Zuzanna Pawlikowska (Polska) 6:0, 2:6, 6:1

ITF W35 Zephyrhills – 1. runda:

Gina Feistel (Polska) – Hannah Ayrault (Stany Zjednoczone) 6:1, 6:0

ITF W15 Monastir 11 – 1. runda:

Amelia Paszun (Polska) – Olympe Lancelot (Francja, Q) 6:7 (5), 6:4, 6:1
Anna Kmiecik (Polska) – Matilde Mariani (Włochy, Q) 6:7 (3), 6:1, 6:3

ITF W15 Sharm ElSheikh 12 – 1. runda:

Kristina Kroitor (7) – Natalia Kłys (Polska) 6:0, 6:0

Tallahassee. Szymon Kielan postawił się faworytom

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Lotos PZT Polish Tour

Nasz reprezentant – Szymon Kielan niestety zakończył już swoje zmagania w amerykańskim challengerze, ulegając w dwóch setach rozstawionej z “dwójką” parze – Boris Arias/Johannes Inglidsen.

Po godzinie i dziesięciu minutach gry polski deblista, występujący w duecie z Janem Jermarem, pożegnał się z imprezą w Tallahassee. Nie obyło się jednak bez zaciętej walki. Mimo wysoko przegranego pierwszego seta – 1:6, polsko-czeski debel zdołał się podnieść i w drugiej odsłonie rywalizował jak równy z równym przeciwko znacznie wyżej notowanym rywalom.

Druga partia była znacznie bardziej wyrównana, a o losach poszczególnych gemów decydowały detale. W drodze do tie-breaka doszło do dwóch przełamań. Najpierw to Kielan i Jermar stracili podanie w piątym gemie, a chwilę później wyrównali stan rywalizacji na 3:3, przełamując rywali w decydującym punkcie (przy stanie 40:40). Niestety, w końcówce to turniejowe „dwójki” wykazały się nieco większym doświadczeniem i zimną krwią, zamykając tego seta wynikiem 7:6(4) i przypieczętowując swój awans do kolejnej rundy. Mimo porażki, dla Szymona Kielana był to cenny sprawdzian i solidne przetarcie na tle bardzo wymagających przeciwników.


Wyniki

Challenger Tallahassee, 1. runda: 

Boris Arias/Johanes Inglidsen (Boliwia, Dania, 2) – Szymon Kielan/Jan Jermar (Polska, Czechy) – 6:1, 7:6(4) 

Barcelona. Carlos Alcaraz wycofał się z rywalizacji w trakcie turnieju

/ Hanna Pałuska , źródło: X/własne, foto: Peter Figura

Carlos Alcaraz był głównym faworytem do wygrania turnieju ATP 500 w Barcelonie, ale niestety nie powalczy o główne trofeum. Hiszpan wycofał się z imprezy z powodu kontuzji.

Po przegranym finale w Monte Carlo i utracie prowadzenia w rankingu ATP, Carlos Alcaraz udał się do Barcelony. Rok temu dotarł tam do finału, w którym lepszy okazał się Holger Rune. W pierwszej rundzie pokonał reprezentanta Finlandii Otto Virtanena 6:4, 6:2. Podczas spotkania Hiszpan miał problemy z nadgarstkiem. Fani 22-latka bardzo się zmartwili tą kontuzją. Mimo wszystko dograł mecz do końca i mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Po zwycięstwie wicelider rankingu miał nadzieję, że to nie jest nic poważnego i był pozytywnie nastawiony.

Alcaraz miał zaplanowany trening dzisiaj, jednak nie pojawił się na nim. Już wtedy zaczęto spekulacje, że wycofa się z imprezy. Po kilku godzinach okazały się one prawdą. Podczas specjalnej konferencji popularny ,,Carlitos” ogłosił, że kontuzja nadgarstka okazała się poważna i chce skupić się na rehabilitacji oraz jak najszybszym powrocie na korty.

Rywalem Hiszpana w drugiej rundzie miał być Czech Tomasz Machacz, który automatycznie awansował do ćwierćfinału.

Monachium. Zieliński i Johnson lepsi od rozstawionych Austriaków

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Po porażkach w Marrakeszu i Monte Carlo do gry wrócił Jan Zieliński. Polak i jego partner wygrali trudny mecz pierwszej rundy w Monachium.

Nasz reprezentant ponownie wystąpił w parze z Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem. Tym razem rywalami duetu zostali Alexander Erler i Lucas Miedler. Austriacy byli w zawodach rozstawieni z numerem czwartym.

W pierwszej partii miało miejsce aż pięć przełamań. Po chaotycznym początku spotkania przewagę 4:3 uzyskali Zieliński i Johnson. Duet wykorzystał momentum i dowiózł prowadzenie, uzyskując ostatecznie rezultat 6:4.

W drugim secie wszyscy czterej panowie lepiej spisywali się w polu serwisowym. Przez dwanaście gemów nie było ani jednego przełamania, więc potrzebny był klasyczny tie-break. W nim zdecydowanie lepsi okazali się Austriacy, którzy w ten sposób przedłużyli mecz.

Rywalizację w Niemczech rozstrzygnął zatem super tie-break. Jego początek był wyrównany a po pierwszych ośmiu punktach na tablicy widniał wynik 4-4. Dalsza część skróconego seta była lepsza w wykonaniu Polaka i Brytyjczyka. Jan i Luke wygrali ostatecznie 10-6 i będą kontynuować grę w stolicy Bawarii.


Wyniki

 

Monachium (pierwsza runda debla mężczyzn):

J. Zieliński / L. Johnson (Wielka Brytania) – L. Miedler (Austria, 4) / A. Erler (Austria, 4) 6:4 6:7(2) 10-6

Stuttgart. Muchova i Aleksandrowa z awansem, Lys odwróciła losy spotkania z Badosą

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Karolina Muchova i Jekaterina Aleksandrowa to pierwsze spośród zawodniczek rozstawionych, które mają za sobą wygrane mecze w tegorocznej edycji Porsche Tennis Grand Prix. Ku uciesze kibiców do drugiej rundy imprezy rozgrywanej za naszą zachodnią granicą awansowała Eva Lys.

Drugi dzień rywalizacji w stuttgarckiej Porsche Arenie przyniósł spodziewane przez kibiców emocje. Niespełna dobę wcześniej brakowało trzech punktów, aby z turniejem pożegnała się Laura Siegemund. Jednak tenisistka z Filderstadt od stanu 0-4 w tie-breaku drugiej odsłony przejęła kontrolę nad sytuacją na korcie i odwrócila losy meczu.

W ślady pierwszej rakiety naszych zachodnich sąsiadów poszła Eva Lys. Po przegraniu pierwszej odsłony meczu z Paulą Badosą 2:6, w drugiej partii tenisistka pochodzą z Kijowa przegrywała już 4:1, aby odwrócić losy spotkania i zameldować się w 1/8 finału. Tam jej rywalką będzie rozstawiona z numerem czwarty Elina Switolina.

Ukrainka jest jedną z czterech tenisistek, które rywalizację rozpoczną od drugiej rundy. Czwarty z tenisistek rozstawionych pierwsze tegoroczne mecze w Stuttgarcie rozgrywa w pierwszej rundzie. Udane otwarcie mają dwie z nich – Karolina Muchova oraz Jekaterina Alekandrowa. Reprezentantka Czech oddała jedynie sześć gemów Alieksandrze Sasnowicz. Z kolei tenisistka ze wschodu wygrała 6:2, 6:2 z Gabrielą Knutson.


Wyniki

Pierwsza runda:

Karolina Muchova (Czechy, 7) – Aliaksandra Sasnowicz (Q) 6:2, 6:4

Jekaterina Aleksandrowa (8) – Gabriela Knutson (Czechy) 6:2, 6:2

Elise Mertens (Belgia) – Ella Seidel (Niemcy) 6:3, 6:4

Leylah Fernandez (Kanada) – Alexandra Eala (Filipiny) 6:1, 6:4

Eva Lys (Niemcy) – Paula Badosa (Hiszpania) 2:6, 7:5, 6:4

Diana Shnaider – Tamara Korpatsch (Niemcy) 6:3, 6:1

Barcelona. Udany początek Alcaraza, Włosi z sukcesami

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Za nami drugi dzień turnieju ATP 500 w Barcelonie. Na korcie Rafy Nadala pojawił się dzisiaj faworyt całej imprezy i ulubieniec gospodarzy – Carlos Alcaraz, który w dwóch setach uporał się ze swoim pierwszym rywalem. Poza nim jednak wygrywały także inne gwiazdy, takie jak: Musetti, De Minaur czy Rubliow.

Jako pierwszy na kortach w stolicy Katalonii pojawił się właśnie Alex De Minaur, który podejmował 86. w światowym rankingu Sebastiana Ofnera. Przed spotkaniem Australijczyk był stawiany w roli w roli murowanego faworyta. Nikt chyba nie spodziewał się, że Austriak postawi mu tak trudne warunki.

W pierwszym secie bowiem to on miał jedynego break-pointa, którego jednak De Minaur zdołał obronić i tym oto sposobem doszło do tie-breaka. A w nim 7. rakieta świata wypracowała sobie prowadzenie 6:3. I kiedy wydawało się, że wszystko jest już przesądzone, Austriak wygrał cztery punkty z rzędu i to on miał set-balla. Ostatecznie jednak Alexowi udało się zdobyć od tego momentu dwa mini-breaki i zamknął pierwszą partię wynikiem 9:7.

Druga odsłona natomiast rozstrzygnęła się bardzo szybko, ponieważ już w pierwszym gemie. Wtedy właśnie Australijczyk przełamał rywala i od tej chwili nie dał już odebrać sobie podania. Okazje były, dokładnie trzy, ale stu procentowo skuteczny okazał się przy nich De Minaur, który po godzinie i czterdziestu siedmiu minutach mógł cieszyć się z awansu do 1/8 finału.

Triumf Alcaraza

Niedługo później na korcie centralnym imienia Rafy Nadala zameldował się główny faworyt gospodarzy, Carlos Alcaraz. Wicelider światowego rankingu mierzył się z fińskim kwalifikantem, 130. w zestawieniu Otto Virtanenem. Podobnie jak w przypadku De Minaura, niżej notowany rywal potrafił na początku postawić się faworytowi.

W pierwszej partii Fin wypracował sobie bowiem aż cztery break-pointy, ale nie zdołał wykorzystać żadnego z nich. Alcaraz zachował zimną krew w kluczowych momentach i udowodnił swoją klasę w końcówce. Przełamał Virtanena w dziesiątym gemie, zamykając seta po pięćdziesięciu dwóch minutach gry.

Druga odsłona przebiegała już pod znacznie większą kontrolą Hiszpana. Carlitos odebrał rywalowi podanie w pierwszym gemie i szybko wyszedł na prowadzenie 3:1. I choć przydarzyła mu się po drodze chwila dekoncentracji skutkująca stratą własnego serwisu, to w dalszej fazie seta nie dał już Finowi żadnych szans. Skutecznie pilnował podania i po godzinie oraz dwudziestu pięciu minutach pewnie zameldował się w 1/8 finału. O awans do ćwierćfinału zagra w czwartek z Czechem Tomasem Machaczem, który chwilę wcześniej wyeliminował z imprezy Sebastiana Baeza, odwracając wynik pojedynku z 0-1 w setach.

Włoskie sukcesy

Z triumfów mogli cieszyć się także reprezentanci Włoch: Lorenzo Musetti oraz Lorenzo Sonego. Panowie pokonywali kolejno Martina Landaluce i Pedro Martineza. Trudniej jednak miał niżej notowany tenisista z Italii, który rozegrał trzy wyczerpujące sety, a po zwycięstwo sięgnął po ponad dwóch i pół godzinie gry.

Musetti z kolei wygrał zdecydowanie bardziej przekonująco. W dwóch setach pokonał młodego zawodnika gospodarzy, 20-letniego Landaluce. Hiszpan zasłynął ostatnio ze swojej spektakularnej kampanii w Miami, gdzie doszedł aż do ćwierćfinału. Dziś natomiast nie mógł zbyt wiele zdziałać w starciu z doświadczonym Włochem. O ile w pierwszej partii próbował jeszcze nawiązać wyrównaną walkę, to już w drugim secie tenisista z Italii kompletnie mu “odjechał” wygrywając 6:2. Rywalem dla Musettiego będzie teraz Corentin Moutet, a Sonego podejmie Andrieja Rublowa, który w dwóch setach pokonał dzisiaj Argentyńczyka – Mariano Navone.

Poza wyżej wymienionymi do drugiej rundy turnieju w stolicy Katalonii awansowali także: Brandon Nakashima, Arthur Fils oraz Camilo Ugo Carabelli, który sprawił dużą niespodziankę, eliminując rozstawionego z “czwórką” – Karena Chaczanowa.


Wyniki

ATP 500 Barcelona, 1. runda: 

Alex De Minaur (Australia, 3) – Sebastian Ofner (Austria) – 7:6(7), 6:4 

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 1) – Otto Virtanen (Finlandia, Q) – 6:4, 6:2 

Lorenzo Sonego (Włochy) – Pedro Martinez (Hiszpania, Q) – 6:2, 2:6, 6:4 

Lorenzo Musetti (Włochy, 2) – Martin Landaluce (Hiszpania, WC) – 7:5, 6:2 

Tomas Machacz (Czechy) – Sebastian Baez (Argentyna) – 2:6, 6:4, 6:1 

Andriej Rublow (5) – Mariano Navone (Argentyna) – 6:4, 7:5 

Brandon Nakashima (USA) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna, Q) – 6:3, 7:5 

Ugo Camilo Carabelli (Argentyna) – Karen Chaczanow (4) – 6:3, 6:4 

Arthur Fils (Francja, 9) – Terence Atmane (Francja) – 4:6, 6:4, 7:6(7) 

ITF. Komplet zwycięstw Polaków w Hiszpanii

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac. własne, foto: Peter Figura

We wtorkowych rozgrywkach pierwszej rundy turniejów ITF polscy reprezentanci zanotowali kilka ważnych zwycięstw. 

W hiszpańskiej Ceucie jako pierwszy swój mecz wygrał Karol Filar. Jako turniejowa „jedynka” pokonał włoskiego rywala oddając tylko trzy gemy. Kilka godzin później do drugiej rundy turnieju awansował również Karol Malirz. Dla 24-latka to pierwsze wygrane spotkanie w sezonie. Zwycięstwo w Hiszpanii odniósł także Alan Ważny, który wyeliminował Guilherme Valdoleirosa.

Z roli faworyta nie wywiązał się Daniel Michalski, który w dwóch setach uległ Francesco Fortiemu w Santa Margherita di Pula. To trzecia przegrana z rzędu tenisisty z Warszawy. W tej samej miejscowości porażkę w singlu zanotowała również Anna Hertel. Kilka godzin później jednak wraz z Joelle Lilly Sophie Steur zameldowała się w ćwierćfinale w grze deblowej. Do 1/4 finału awansowały także rozstawione z numerem „2” Weronika Falkowska i Zuzanna Pawlikowska, które pewnie pokonały włosko-holenderski duet w Burundi.


Wyniki

M15 Ceuta – I runda singla

Karol Filar (Polska, 1) – Lorenzo Bocchi (Włochy) 6:2, 6:1

Karol Malirz (Polska) – Raul Sanchez (Hiszpania) 6:1, 6:2

Alan Ważny (Polska) – Guilherme Valdoleiros (Portugalia) 7:5, 6:3

M25 Santa Margherita di Pula – I runda singla

Francesco Forti (Włochy) – Daniel Michalski (Polska, 1) 7:6 [4], 6:4

W35 Santa Margherita di Pula – I runda singla

Deborah Chiesa (Włochy) – Anna Hertel (Polska) 6:4, 6:3

W50 Bużumbura – I runda debla

Weronika Falkowska, Zuzanna Pawlikowska (Polska, 2) – Maddalena Giordano, Emma Van Poppel (Włochy, Holandia) 6:2, 6:3

W35 Santa Margherita di Pula – I runda debla

Anna Hertel, Joelle Lilly Sophie Steur (Polska, Niemcy, 4) – Georgina Garcia-Perez, Oana Gavrila (Hiszpania, Rumunia) 6:4, 6:4

 

Oeiras. Gładka porażka Katarzyny Kawy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Po występie w Billie Jean King Cup Katarzyna Kawa wróciła do rywalizacji w WTA Tour. Polka znalazła się w drabince singlowego turnieju w Oeiras, ale przegrała już w pierwszym spotkaniu.

Zawody w Portugalii mają rangę WTA 125 i są rozgrywane na kortach ceglanych. W ich pierwszej rundzie nasza reprezentantka trafiła na wymagającą rywalkę. Była nią Simona Waltert, klasyfikowana na 92. miejscu rankingu. W imprezie na Półwyspie Iberyjskim została zaś rozstawiona z numerem piątym.

Wynik pierwszego seta był dla Polki bezlitosny. Nasza reprezentantka wygrała w nim tylko jednego gema, ale należy podkreślić, że panie rozegrały sporo punktów a walka była zacięta niemal w każdym momencie partii. Problemem Kawy był jednak fakt, że najbardziej istotne piłki trafiały na konto rywalki.

Niestety w drugim secie Polka także była wyraźnie słabsza. Gemy stały się mniej wyrównane a Waltert zdobywała je łatwiej niż wcześniej. Gdy Szwajcarka osiągnęła rezultat 4:0, Kawie udało się w końcu pojawić na tablicy wyników. Zdobycie gema miało jednak jedynie znaczenie honorowe – nasza zawodniczka ponownie uległa wyżej notowanej przeciwniczce 1:6 i odpadła z turnieju.


Wyniki

 

Oeiras (pierwsza runda kobiet):

S. Waltert (Szwajcaria, 5) – K. Kawa (Polska) 6:1 6:1

Nowy turniej w kalendarzu ATP oficjalnie potwierdzony

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Włoski tenis rośnie w siłę, a tamtejsza federacja nie zwalnia tempa. Włoska Federacja Tenisowa oficjalnie poinformowała o przejęciu licencji na organizację nowego turnieju rangi ATP 250. Co najciekawsze: będzie to impreza rozgrywana na kortach trawiastych.

Jak wynika z opublikowanego w mediach społecznościowych komunikatu, Włosi wykupili licencję od organizatorów turnieju w Brukseli. Nowa impreza zagości w kalendarzu głównego cyklu ATP Tour począwszy od 2028 roku.

To historyczny moment, ponieważ będzie to nowy przystanek na trawiastej mapie męskich rozgrywek. Biorąc pod uwagę niesamowity szał na tenis na Półwyspie Apenińskim, napędzany przede wszystkim gigantycznymi sukcesami obecnego lidera światowego rankingu – Jannika Sinnera oraz świetną postawą włoskich tenisistek (które w miniony weekend wywalczyły awans do finałów Billie Jean King Cup), decyzja o inwestycji w kolejny duży turniej wydaje się naturalnym krokiem tamtejszych działaczy.

Włosi mają już w swoim kraju potężny turniej ATP Masters 1000 w Rzymie (rozgrywany na mączce) oraz wieńczące sezon ATP Finals w Turynie (na kortach twardych w hali). Dołożenie do tego zestawu imprezy na kortach trawiastych sprawia, że Italia staje się jednym z największych graczy na rynku organizatorów tenisowych turniejów.

Na ten moment FITP nie zdradziło jeszcze, w jakim dokładnie mieście zostanie rozegrana nowa impreza (chociaż wiele mówi się, że może to być Mediolan), jednak jedno jest pewne: w 2028 roku krótki, ale niezwykle intensywny i krótki sezon gry na trawie zyska bardzo atrakcyjny punkt w kalendarzu.

Monachium. Problemy Zvereva, niespodziewana porażka Bublika

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

We wtorek dokończono 1. rundę rywalizacji w turnieju ATP 500 w Monachium. Dla gospodarzy wydarzeniem dnia był pierwszy występ Alexandra Zvereva. Niemiec z problemami wygrał w trzech setach z Miomirem Kecmanowiciem. Z turnieju sensacyjnie odpadł Alexander Bublik.

Kłopoty obrońcy tytułu

Po półfinale osiągniętym w Monte-Carlo wydawało się, że forma Alexandra Zvereva przed obroną tytułu w Monachium jest bardzo dobra. Już początek meczu zwiastował, że Miomir Kecmanowić nie będzie dzisiaj łatwym przeciwnikiem dla reprezentanta gospodarzy. Serb zanotował przełamanie na 2:1. Później to Zverev dwukrotnie przełamał rywala i wygrał 6:3 w pierwszym secie. Drugą partię Niemiec rozpoczął od breaka i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą. Jednak od razu stracił przewagę po gemie zakończonym podwójnym błędem serwisowym. Kecmanowić miał słabszy moment, ale obronił swoje podanie na 3:2, a następnie przełamał serwis rywala. Serbski tenisista po wygranej 6:3 wyrównał wynik całego spotkania.

O wszystkim zdecydował trzeci set. Kecmanowić nadal dzielnie stawiał opór w pojedynku z najwyżej rozstawionym zawodnikiem. W tej partii nie doszło do przełamań i Zverev zapewnił sobie awans dopiero po tiebreaku. W nim szybko objął prowadzenie 5:1, a ostatecznie triumfował 7:2. Po dwóch godzinach i 20 minutach walki wywalczył miejsce w 2. rundzie turnieju.

Bublik poza turniejem

Największą niespodzianką dnia jest odpadnięcie Alexandra Bublika. Reprezentant Kazachstanu miał w 1. rundzie zagrać z Hubertem Hurkaczem. Po wycofaniu się Polaka przyszło mu zagrać z Alexem Molcanem. Nie wiadomo, jak potoczyłoby się starcie Hurkacz-Bublik, ale zmiana rywala skończyła się źle dla tenisisty rozstawionego z numerem trzecim.

Bublik w meczu trwającym niewiele ponad godzinę popełnił aż 33 niewymuszone błędy. Alex Molcan otworzył mecz od prowadzenia 2:0, ale potem dał się dogonić rywalowi. Przełamał jego podanie jednak po raz drugi i tej przewagi już nie oddał. Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:4 dla Słowaka. Drugą partię Molcan zwyciężył 6:2 z dwoma przełamania i dominując na korcie, sprawił dużą niespodziankę. Z turnieju w 1. rundzie odpadł również inny rozstawiony zawodnik. Turniejowa „ósemka” Tallon Griekspoor przegrał w trzech setach z Denisem Shapovalovem.

Fonseca gra dalej, ostatni mecz przerwany

Joao Fonseca będzie mógł ewentualnie zrewanżować się Alexandrowi Zverevowi za porażkę w Monte-Carlo dopiero w finale turnieju w Monachium. Droga do tej decydującej rundy dla Brazylijczyka będzie trudna. Wielki talent światowego tenisa wykonał pierwszy krok. W pierwszej partii starcia z Alejandro Tabilo dobrze zareagował na stratę podania na 1:2 i od razu odrobił stratę. W tiebreaku Fonseca pewnie wygrał 7:1. W drugim secie wyrównana walka miała miejsce do wyniku 3:3. Później trzy gemy z rzędu wygrał tenisista z Brazylii, dwukrotnie przełamując serwis drugiego z zawodników z Ameryki Południowej.

Jako ostatni w kolejności na korcie centralnym zaplanowany był mecz Fabiana Marozsana ze Stefanosem Tsitsipasem. Grek aż w trzech gemach serwisowych pierwszego seta musiał bronić breakpointów. Nie pozwolił rywalowi na przełamanie, a sam wygrał dwa gemy przy jego podaniu. Tsitsipas przy wyniku 6:5 w drugiej partii nie wykorzystał piłki meczowej. Następnie przegrał tę partię 5:7 w tiebreaku. Grecki tenisista mógł już zameldować się w kolejnej rundzie, ale jeśli wygra, to dokona tego dopiero w środę. Przy wyniku 2:2 w trzeciej odsłonie mecz został przerwany z powodu ciemności.


Wyniki

Turniej ATP 500 w Monachium – 1. runda:

Alexander Zverev (Niemcy, 1) – Miomir Kecmanowić (Serbia) 6:3, 3:6, 7:6 (2)
Joao Fonseca (Brazylia) – Alejandro Tabilo (Chile) 7:6 (1), 6:3
Alex Molcan (Słowacja, Q) – Alexander Bublik (Kazachstan, 3) 6:4, 6:2
Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Fabian Marozsan (Węgry) 6:3, 6:7 (5), 2:2 i przerwane
Denis Shapovalov (Kanada) – Tallon Griekspoor (Holandia, 8) 6:4, 3:6, 6:2
Flavio Cobolli (Włochy, 4) – Diego Dedura (Niemcy, Q) 6:4, 7:5
Daniel Altmaier (Niemcy) – Marin Cilić (Chorwacja) 6:2, 6:3
Luciano Darderi (Włochy, 6) – Zhang Zhizhen (Chiny) 7:6 (5), 3:6, 6:1
Vit Kopriwa (Czechy) – Justin Engel (Niemcy) 6:3, 5:7, 6:2
Zizou Bergs (Belgia) – Marko Topo (Niemcy, LL) 6:1, 6:4