Roland Garros. Kamil Majchrzak szybko pożegnał się z turniejem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Kamil Majchrzak to pierwszy polski tenisista, który odpadł z turnieju gry pojedynczej na kortach Rolanda Garrosa i jedyny, który przegrał w 1. rundzie. Pogromcą Polaka został Alejandro Tabilo, który zwyciężył 6:1, 6:3, 6:4.

Forma Kamila Majchrzaka przed French Open była dużą niewiadomą. Ze względu na kontuzję, od początku kwietnia najwyżej notowany polski tenisista rozegrał tylko jeden mecz. Przed tygodniem w Hamburgu przegrał z Camilo Ugo Carabellim. W wielkoszlemowym turnieju trafił na innego tenisistę z Ameryki Południowej – Alejandro Tabilo. Na US Open 2022 Polak przegrał 1:3 z Chilijczykiem.

Pierwszy set trwał niecałe pół godziny. Kamil Majchrzak wygrał pierwszego gema, ale później na korcie dominował Alejandro Tabilo. Chilijczyk zapisał się swoje konto kolejne przełamania i zwyciężył 6:1. W drugiej partii gra Polaka wyglądała trochę lepiej. Przy 1:2 wygrał trwający kilkanaście minut gem serwisowy, broniąc dwa breakpointy. Rywal jednak dopiął swego w kolejnej sytuacji, kiedy Majchrzak serwisował. Przy breakpoincie Polak zaatakował przy siatce, ale został skutecznie minięty. Tabilo grał znakomicie przy własnym serwisie. Ostatniego gema zwyciężył do zera i całego seta 6:3.

Sytuacja Kamila Majchrzaka była już bardzo trudna. Na początku trzeciej partii nasz tenisista doczekał się pierwszych okazji na przełamanie, ale Tabilo uratował gema dzięki dobremu serwisowi. Znów zawodnikiem, który jako pierwszy zdobył przewagę, okazał się Chilijczyk. Wyżej notowany w rankingu tenisista (36. miejsce) zdobył przełamanie na 3:2 bez straty punktu. Alejandro Tabilo kontynuował serię zwycięskich gemów przy własnym podaniu. Chilijczyk nie został w tym meczu ani razu przełamany przez Majchrzaka i triumfował w ostatnim secie 6:4. Kamil Majchrzak był naszym jedynym reprezentantem trzeciego dnia turnieju i niestety nie dołączył do reszty polskich tenisistów, którzy odnieśli zwycięstwa. Polak pożegnał się z rozgrywkami po niecałych dwóch godzinach gry.


Wyniki

French Open – 1. runda:

Alejandro Tabilo (Chile) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:1, 6:3, 6:4

Roland Garros. Gael Monfils pożegnał się z paryskim turniejem

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Peter Figura

Jeden z ulubieńców francuskich kibiców, Gael Monfils, rozegrał swój ostatni mecz w Roland Garros. 39-latek po heroicznej walce przegrał z rodakiem Hugo Gastonem.

Rywalizacja nie tylko z przeciwnikiem, ale także własnymi możliwościami – to znak rozpoznawczy wielu meczów z udziałem Gaela Monfilsa w ostatnich latach. Nie inaczej także było drugiego dnia Roland Garros 2026. Doświadczony tenisista stoczył trudny bój w poniedziałkowej sesji wieczornej.

Gaston prowadził już 2:0 w setach, ale Monfils wrócił do gry, wygrywając dwie kolejne partie. Na wyrównaną rywalizację w piątym secie zabrakło już jednak sił. Ulubieniec fanów zagrał więc swój ostatni mecz w paryskim szlemie. Po tym starciu odbyła się ceremonia uhonorowania Monfilsa. 39-latek otrzymał pamiątkową nagrodę od dyrektorki turnieju, Amelie Mauresmo. Pokazano także na telebimie najlepsze zagrania Monfilsa z jego 19 występów we French Open.


Wyniki

Pierwsza runda:

Hugo Gaston (Francja) – Gael Monfils (Francja) 6:2, 6:3, 3:6, 2:6, 6:0

Roland Garros. Rywalki polskich tenisistek skompletowane, zwycięstwa Muchovej oraz Anisimovej

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: East News

Amanda Anisimova oraz Karolina Muchova dołączyły do tenisistek rozstawionych, które zagrają o 1/16 finału Roland Garros 2026. W tym gronie jest również inna zawodniczka, która przed laty święciła triumfy w Paryżu – Jelena Ostapenko. 

Magda Linette to ostatnia z polskich tenisistek, która poznała swą rywalkę w meczu o trzecią rundę tegorocznej edycji imprezy rozgrywanej w stolicy Francji. Przeciwniczką trzeciej rakiety naszego kraju będzie Jelena Ostapenko. Mistrzyni imprezy z 2017 roku w dwóch setach uporała się z Ellą Seidel.

W pierwszej odsłonie tenisistka z Rygi odebrała podanie rywalce już w gemie otwarcia. Niemka zdołała odrobić stratę już za pierwszą szansą, aby po chwili ponownie dać się zaskoczyć odbierającej serwis Ostapenko. W drugiej odsłonie to zawodniczka z Rygi jako pierwsza straciła swe podanie. Jednak wygrane przy serwisie Niemki gemy trzeci oraz dziewiąty, dały awans do drugiej rundy zawodniczce rozstawionej w imprezie z numerem „29”.

Dwa lata po triumfie na Roland Garros Łotyszki, swój najlepszy wynik na Paryskich kortach osiągnęła Amanda Anisimova. Półfinalistka Roland Garros 2019 tegoroczny występ rozpoczęła od meczu z Tiantsoa Rakotomangą Rajaonah. Ponad połowa gemów w pierwszej odsłonie została wygrana przez tenisistki odbierające podanie. Lepsza o jedno przełamanie okazała się tenisistka zza Oceanu. W drugim secie dwukrotna finalistka wielkoszlemowa od stanu 1:1 nie oddała rywalce ani jednego gema. To sprawiło, że zameldowała się ona w drugiej rundzie tegorocznej edycji turnieju w stolicy Francji.

Roland Garros to jedyny turniej wielkoszlemowy, w którym Karolina Muchova zdołała dotrzeć do finału. Miało to miejsce w 2023 roku, a na drodze Czeszki do końcowego triumfu stanęła Iga Świątek. W tym roku panie mają szansę spotkać się w półfinale. Drugiego dnia rywalizacji zawodniczka naszych południowych sąsiadów podobnie jak Polka, zrobiła pierwszy krok ku takiemu meczowi. Chociaż wygrana Czeszce nie przyszła łatwo. W pierwszym secie Anastazja Zacharova prowadziła już 5:2, aby oddać rywalce kolejne pięć gemów. W drugiej odsłonie kluczowa okazała się seria czterech wygranych gemów z rzędu przez Karolinę Muchovą, która wprowadziła ją do drugiej rundy Roland Garros 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Amanda Anisimova (USA, 6) – Tiantsoa Rakotomanga Rajaonah (Francja) 6:3, 6:1

Karolina Muchova (Czechy, 10) – Anastazja Zacharova 7:5, 6:2

Camila Osorio (Kolumbia) – Jekaterina Aleksandrowa (14) 6:2, 6:4

Alycia Parks (USA) – Leylah Fernandez (Kanada, 24) 6:4, 6:4

Diana Shnaider (25) – Renata Zarazua (Meksyk) 6:4, 6:1

Jelena Ostapenko (Łotwa, 29) – Ella Seidel (Niemcy) 6:4, 6:4

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Akasha Urhobo (USA, WC) 6:4, 4:6, 6:4

Kamila Rachimova (Armenia) – Jaqueline Cristian (Rumunia) 6:3, 4:6, 6:4

McCartney Kessler (USA) – Hanyu Guo (Chiny, Q)

Roland Garros. Pożegnanie Wawrinki, porażka Lehecki

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Trwa rywalizacja w 2. rundzie mężczyzn na turnieju French Open. Z rywalizacji odpadł kolejny rozstawiony zawodnik Jiri Lehecka po porażce 0:3 z Pablo Carreno Bustą. Przegrał także Stan Wawrinka, dla którego był to ostatni mecz na kortach Rolanda Garrosa.

Lehecka poza turniejem

Już na początku drugiego dnia turnieju pożegnał się z nim drugi zawodnik z czołowej „16”. Do Taylora Fritza dołączył Jiri Lehecka. Rozstawiony z numerem 12 Czech przegrał w niecałe 2 godziny i bez wygranego z Pablo Carreno Bustą. Hiszpan zmagał się ostatnio z problemami zdrowotnymi i nie miał zbyt udanej pierwszej części sezonu. Dzisiaj w starciu z Lehecką okazał się wyraźnie lepszy. W pierwszym secie dwukrotnie przełamał rywala i wygrał 6:3. W drugim doszło do tiebreaka, który padł łupem Carreno Busty – 7:3. W kolejnej partii hiszpański tenisista odskoczył na 3:1, a potem jeszcze na koniec zdobył kolejne przełamanie – 6:3.

Last dance Stana

Stan Wawrinka rozegrał swoje ostatnie spotkanie we French Open. Zwycięzca turnieju z 2015 roku i finalista z 2017 roku odpadł w 1. rundzie. Pożegnanie miało miejsce trochę po cichu, bo mecz z udziałem utytułowanego Szwajcara został wyznaczony na kort Simonne Mahieu, czyli trzeci najważniejszy. Zapewne byłoby inaczej, gdyby tak jak miało być pierwotnie, Wawrinka zagrałby z najlepszym Francuzem Arthurem Filsem. Reprezentant gospodarzy wycofał się z turnieju, a w jego miejsce wszedł Jesper de Jong. Holender był najwyżej notowanym zawodnikiem kwalifikacji, ale w nich przegrał z Michaelem Zhengiem. Ten odpadł już wczoraj z Dino Priżmiciem, a Holender gra dalej.

W dwóch pierwszych setach zawodnicy wygrywali po 6:3, zaliczając po jednym przełamaniu. Później inicjatywę przejął Jesper de Jong. Na początku trzeciej partii doszło do serii trzech przełamań z rzędu. Dwa z nich należy do Holendra, który wygrał seta 6:3. W kolejnej odsłonie Wawrinka stracił podanie przy remisie 4:4. De Jong wygrał swoje podanie i zakończył mecz skutecznym lobem.

Porażka sensacyjnego triumfatora z Hamburga

Ignacio Buse chciał podtrzymać świetną passę z Hamburga, gdzie sensacyjnie triumfował w turnieju ATP 500. Peruwiańczyk nie miał szczęścia w losowaniu, ponieważ trafił na Andrieja Rublowa (numer 11). Buse dzielnie walczył, ale musiał pożegnać się z turniejem. Niezwykle emocjonujący był trwający 90 minut drugi set. Nie brakowało przełamań, a ostatecznie doszło do tiebreaka. W nim stan rywalizacji 4:6 na 8:6 odwrócił Ignacio Buse. W czwartej partii zawodnik z Ameryki Południowej prowadził 5:2, ale przegrał 5:7.

Faworyci grają dalej

Bez straty seta do 2. rundy awansował Alex de Minaur. Australijczyk (numer 8) pokonał 6:4, 6:4, 6:2 Toby’ego Samuela, który przeszedł przez kwalifikacje. Świetny start turnieju zanotował Rafael Jodar. Hiszpan wskazywany jako jeden z faworytów pewnie wygrał 6:1, 6:0, 6:4 z Aleksandarem Kowacewiciem. Nieco zaskakujące są rozmiary wygranej Hiszpana, gdyż jego rywal ostatnio w Hamburgu awansował do półfinału.

Na korcie Philippe’a Chatriera w obydwu męskich meczach grają dzisiaj tylko Francuzi. W pierwszym pojedynku między reprezentantami gospodarzy Ugo Humbert w dwie godziny w pewnym stylu wygrał 6:3, 6:4, 6:3 z Adrianem Mannarino. Dzisiaj zmierzyli się ze sobą również dwaj Włosi. Rozstawiony z numerem 10. Flavio Cobolli w trzech setach pokonał Andreę Pellegrino. Ben Shelton w Madrycie i Rzymie przegrał pierwsze mecze, ale w Paryżu pewnie awansował do 2. rundy. Pokonał w trzech setach utalentowanego Daniela Meridę. W ostatnim secie Hiszpan przegrał gema serwisowego do zera przy 4:5, a spotkanie zakończył podwójnym błędem serwisowym.


Wyniki

French Open – 1. runda mężczyzn:

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Jiri Lehecka (Czechy, 12) 6:3, 7:6 (3), 6:3
Andriej Rublow (11) – Ignacio Buse (Peru) 6:3, 6:7 (6), 6:3, 7:5
Ben Shelton (Stany Zjednoczone, 5) – Daniel Merida (Hiszpania) 6:3, 6:3, 6:4
Alex de Minaur (Australia, 8) – Toby Samuel (Wielka Brytania, Q) 6:4, 6:4, 6:2
Jesper de Jong (Holandia, LL) – Stan Wawrinka (Szwajcaria) 6:3, 3:6, 6:3, 6:4
Rafael Jodar (Hiszpania, 27) – Aleksandar Kowacewić (Stany Zjednoczone) 6:1, 6:0, 6:4
Flavio Cobolli (Włochy, 10) – Andrea Pellegrino (Włochy) 6:4, 7:6 (4), 6:3
Ugo Humbert (Francja, 32) – Adrian Mannarino (Francja) 6:3, 6:4, 6:3
Tommy Paul (Stany Zjednoczone, 24) – Rinky Hijikata (Australia) 4:6, 6:3, 7:5, 6:4
Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 19) – Eliot Spizziri (Stany Zjednoczone) 6:3, 6:7 (5), 6:4, 6:3
Arthur Rinderknech (Francja, 22) – Jurij Rodionow (Austria, Q) 7:6 (5), 6:2, 6:3
Mariano Navone (Argentyna) – Jenson Brooskby (Stany Zjednoczone) 6:4, 6:4, 6:4
Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 31) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:2, 7:5, 6:2
Matteo Berrettini (Włochy) – Marton Fucsowics (Węgry) 6:7 (2), 7:5, 6:1, 6:2
Alex Michelsen (Stany Zjednoczone) – Aleksander Szewczenko (Kazachstan) 6:2, 6:4, 6:2
Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – Emilio Nava (Stany Zjednoczone, Q) 7:6 (10), 6:3, 6:3
Thanasi Kokkinakis (Australia) – Terence Atmane (Francja) 6:7 (5), 6:2, 4:6, 6:3, 7:5
Luca Van Assche (Francja) – Vilius Gaubas (Litwa, LL) 6:4, 6:2, 2:6
Raphael Collignon (Belgia) – Aleksander Vukić (Australia) 6:3, 6:3, 7:6 (4)

Roland Garros. Awanse Rybakiny oraz Switoliny, Chwalińska i Fręch poznały kolejne rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Ludmila Samsonova i Cristina Bucsa to kolejne rozstawione tenisistki, które pożegnały się z rywalizacją w Roland Garros 2026 po meczu pierwszej rundy. Od zwycięstwa tegoroczną edycję Paryskiego turnieju rozpoczęły Jelena Rybakina, Elina Switolina i Jasmine Paolini. Chociaż Ukrainka rywalizację rozpoczęła od przegranego seta. O 1/16 finału zagra również Elise Mertens.

Cztery Biało-Czerwone tenisistki, które znalazły się w drabince singlowej drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej, w komplecie zameldowały się w drugiej rundzie. Trzy z nich znają już przeciwniczki z którymi przyjdzie im się zmierzyć w kolejnych pojedynkach na kortach w Lasku Bulońskim. Po Idze Świątek, które wiedziała z kim zagra w przypadku zwycięstwa nad Emerson Jones, kolejne przeciwniczki poznały Maja Chwalińska i Magdalena Fręch.

Bielszczanka ku uciesze kibiców po przejściu kwalifikacji, pierwszy raz w karierze awansowała do turnieju głównego Rolanda Garrosa. W swym debiucie czwarta rakieta naszego kraju okazała się lepsza od Qinwen Zheng. Teraz Maja Chwalińska stanie do gry o swą „życiówkę” w turnieju wielkoszlemowym. Jej rywalką będzie Elise Mertens. Belgijka, która w przeszłości trzykrotnie grała o 1/4 finału na kortach  Paryżu, przed rokiem zanotowała najsłabszy wynik w historii występów w stolicy Francji, żegnając się z rywalizacją po pierwszym meczu.

Tym razem zawodniczka Leuven nie dała się zaskoczyć i okazała się lepsza od Tatjany Marii, a druga odsłona była popisem zawodniczki z jednego z krajów Beneluksu. Od stanu 5:5 w pierwszym secie zawodniczka rozstawiona w imprezie z numerem „23” wygrała kolejne osiem gemów z rzędu i pewnym krokiem weszła do drugiej rundy.

Niespodziankę sprawiła Jill Teichmann. Szwajcarka, która najlepszym wynikiem wielkoszlemowym jest osiągnięta w Paryżu w 2022 roku czwarta runda, w dwóch setach okazała się lepsza od Ludmiły Samsonovej. W pierwszej odsłonie kluczowym okazał się dziesiąty gem. Klasyfikowana na 170. pozycji tenisistka drugi raz odebrała podanie rywalce. W drugiej partii reprezentantka Helwetów prowadziła już 4:1, aby przegrać kolejne trzy gemy. W końcówce przechyliła jednak szalę zwycięstwa na swą stronę. Jill Teichmann przeciwko Magdalenie Fręch siódmy raz zagra o trzecią rundę imprezy wielkoszlemowej.

Elina Switolina i Jelena Rybakina to potencjalne rywalki Igi Swiątek odpowiednio w ćwierćfinale i w 1/2 finału tegorocznej edycji Roland Garros. Kazaszka w meczu pierwszej rundy oddała jedynie cztery gemy Veronice Erjavec. Z kolei tenisistka zza naszej wschodniej granicy rozpoczęła występ od falstartu. Anna Bondar dwukrotnie odbierała serwis Ukraince, a drugiej straty tenisistka z Odessy już nie odrobiła.

Od początku drugiej odsłony pięciokrotna ćwierćfinalistka imprezy wzięła się za odrabianie strat. Efekt druga odsłona wygrana w ciągu 35 minut. Decydującą część meczu lepiej rozpoczęła Anna Bondar, która prowadziła już 3:1, aby przegrać kolejne cztery gemy. Serwując na mecz Elina Switolina dała się przełamać, ale ostatecznie losy awansu rozstrzygnęła w tie-breaku. W trzynastym gemie oddała rywalce jedynie trzy akcje i po blisko 150 minutach gry zameldowała się w drugiej rundzie Roland Garros 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Veronika Erjavec (Serbia) 6:2, 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 7) – Anna Bondar (Węgry) 3:6, 6:1, 7:6(3)

Jasmine Paolini (Włochy, 13) – Dajana Jastremska (Ukraina) 7:5, 6:3

Jill Teichmann – Ludmila Samsonova (20) 6:4, 6:4

Elise Mertens (Belgia, 23) – Tatjana Maria (Niemcy) 7:5, 6:0

Anastazja Potapova (Austria, 28) – Maya Joint (Australia) 6:1, 6:2

Susan Bandecchi (Szwajcaria, Q) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 31) 6:4, 2:6, 6:4

Daria Kasatkina (Australia) – Zeynep Sonmez (Turcja) 6:4, 6:4

Victorija Golubic (Szwajcaria) – Panna Udvardy (Węgry) 6:2, 6:0

Kaitlin Quevedo (Hiszpania, Q) – Leolia Jeanjean (Francja, WC) 7:6(5), 7:6(2)

Julia Putincewa (Kazachstan) – Talia Gibson (Australia) 4:6, 6:4, 6:1

Eva Lys (Niemcy) – Petra Marcinko (Serbia) 6:3, 6:0

Julia Grabher (Austria) – Rebeka Szramkova (Słowacja, Q) 6:2, 6:2

 

 

 

Roland Garros. Hubert Hurkacz awansuje po czterosetowym zwycięstwie

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Peter Figura

Hubert Hurkacz z awansem do drugiej rundy Roland Garros! Wrocławianin rozpoczął starcie z Jaume Munarem od pełnej dominacji i wydawało się, że błyskawicznie zamknie to spotkanie. Hiszpan zdołał co prawda wykorzystać słabszy moment Polaka w trzecim secie, ale na tym niespodzianki się skończyły. Nasz tenisista szybko wrócił na właściwe tory, wygrał 3:1 i przypieczętował awans.

Dwie pierwsze partie miały bardzo podobny przebieg. Hurkacz kapitalnie serwował, pewnie przechodząc przez kolejne gemy, Munar zaś często męczył się i nie był w stanie wykorzystywać atutu swojego podania. W konsekwencji został przełamany przez „Hubiego” aż trzykrotnie – raz w pierwszym secie i dwa razy w drugim.

Ale nie tylko serwis funkcjonował u naszego zawodnika na najwyższym światowym poziomie. Z pomocą w trudnych momentach przychodził również świetny wolej i gra kombinacyjna, którą Hurkacz dobrze opanował, grając (i wygrywając) w przeszłości sporo turniejów deblowych. Miękkie zagrania przy siatce czy perfekcyjne wręcz półwoleje idealnie pokazywały, że prawie dwumetrowy Hubert nie jest typowym „serve-botem”, a wszechstronnym i doświadczonym już tenisistą ze światowej elity.

U Hiszpana z kolei widać było dużo frustracji, którą wyładowywał najczęściej na swoim boksie trenerskim, krzycząc do sztabu i pokazując swoje niezadowolenie z przebiegu meczu.

Koniec końców dwie pierwsze partie zakończyły się zwycięstwem Wrocławianina, który był już o krok od awansu do drugiej rundy.

W trzecim secie natomiast Jaume Munar rozpoczął od pierwszego w tym spotkaniu przełamania serwisu Huberta Hurkacza. Nie przyszło mu to jednak łatwo, ponieważ zostawił na korcie całe mnóstwo sił, biegając i doślizgując się do piłek zagrywanych przez Polaka. W końcu, po prawie półtorej godziny gry, znalazł sposób na podanie naszego tenisisty.

Co stało się chwilę później? W kolejnym gemie Hubert szybko odrobił stratę i zdobył breaka, wygrywając do trzydziestu i pieczętując całość efektownym smeczem.

Od tej chwili niestety Wrocławianin kompletnie spuścił z tonu, przegrywając dwa następne gemy serwisowe. Praktycznie przestało funkcjonować u niego pierwsze podanie, które przecież było tak groźne w pierwszej i drugiej partii. Hiszpan, wyraźnie podbudowany przełamaniem zdobytym na 3:2, dołożył kolejne i za czwartą piłką setową, po czterdziestu siedmiu minutach, zamknął trzecią partię wynikiem 6:2.

Czwarty set był już natomiast nieco inny. Znowu mogliśmy zobaczyć walkę ze strony naszego tenisisty, który w fenomenalnym stylu zdobył breaka na 3:1 i już go nie wypuścił. Hiszpan co prawda starał się jeszcze utrzymywać w grze, ale różnicę ponownie robił potężny serwis Hurkacza, który bezpośrednio lub pośrednio dawał mu całe mnóstwo punktów.

Po trzech godzinach i trzech minutach Polak zameldował się w drugiej rundzie paryskiego szlema, gdzie już za kilka dni zmierzy się z rozstawionym z “19” Francesem Tiafoe, który również w czterech setach wygrał dzisiaj swoje spotkanie ze swoim rodakiem Eliotem Spizzirrim.


Wyniki

Roland Garros, 1. runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Jaume Munar (Hiszpania) – 6:3, 6:3, 2:6, 6:3

Kiszyniów. Krecz Kielana w eliminacjach singla

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Szymon Kielan nie zagra w turnieju głównym gry pojedynczej Challengera w Kiszyniowie. W finale eliminacji Polak skreczował po przegranym secie z Danielem Dutrą da Silvą.

Dwaj polscy debliści przystąpili do rywalizacji w eliminacjach Challengera w stolicy Mołdawii. Piotr Matuszewski przegrał w pierwszym meczu z Argentyńczykiem Rodriguezem Taverną. Szymon Kielan przeszedł do finału kwalifikacji, po tym jak z gry zrezygnował jego rywal Bułgar Kuzmanow.

O awans do turnieju Kielan mierzył się z Danielem Dutrą da Silvą. Brazylijczyk był rozstawiony z numerem 7. Przy 2:2 to Polak miał breakpointa, ale go nie wykorzystał. W następnym gemie sam stracił podanie, przegrywając gema do zera. Reprezentant naszego kraju wrócił do gry w momencie, gdy rywal serwował na wygranie partii. Szymon Kielan przegrywał już tylko 4:5 i wówczas stracił podanie. Przegrał seta 4:6 i podziękował Brazylijczykowi za grę.

Nie wiemy, jaki był powód tej rezygnacji. Warto dodać, że Szymon Kielan wraz z Filipem Pieczonką przed rokiem wygrał turniej gry podwójnej w Kiszyniowie. Teraz razem z Siddhantem Banthią jest rozstawiony z numerem trzecim. Do rywalizacji przystąpią również Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski. W rozgrywkach singlowych zabraknie reprezentantów Polski.


Wyniki

ATP Challenger w Kiszyniowie – finał eliminacji:

Daniel Dutra da Silva (Brazylia, 7) – Szymon Kielan (Polska) 6:4 i krecz

Roland Garros. Iga Świątek ze zwycięskim otwarciem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonuje Emerson Jones w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Tym samym od zwycięstwa czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa rozpoczyna tegoroczny występ w stolicy Francji.

Czterokrotna mistrzyni imprezy swój mecz pierwszej rundy rozpoczęła jako ostatnia z Biało-Czerwonych. Jednak jej pojedynek z reprezentantką Australii zakończył się niewiele później niż rozpoczęte godzinę wcześniej spotkanie Mai Chwalińskiej z Qiwnen Zheng.

W pierwszej odsłonie nasza zawodniczka tylko na chwilę oddała inicjatywę Emerson Jones i ta wygrała pierwszego swego gema w całym spotkaniu, aby przegrać tę część meczu 1:6. Drugą odsłonę pojedynku rozgrywanego na korcie centralnym w Paryżu Iga Świątek rozpoczęła od kolejnych wygranych gemów. Przy stanie 6:1, 3:0 swą krótką serię wygranych gemów zanotowała zawodniczka z Antypodów. Jednak była liderka rankingu nie pozwoliła młodej rywalce na zbyt wiele i po 60 minutach zakończyła swój pierwszy tegoroczny pojedynek na Roland Garros.

O awans do trzeciej rundy Iga Świątek zagra z Sarą Bejlek.


Wyniki

Pierwsza runda:

Iga Świątek (Polska, 1) – Emerson Jones (Australia) 6:1, 6:2

Roland Garros. Maja Chwalińska z pierwszym zwycięstwem w turnieju głównym w Paryżu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Kamil Szpilski

Maja Chwalińska pokonała Qinwen Zheng w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2026. Dla Bielszczanki to pierwszy wygrany mecz w drabince turnieju głównego na Paryskich kortach.

Czwarta rakieta naszego kraju bez straty przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje drugiej w sezonie imprezy wielkoszlemowej i zadebiutowała w turnieju głównym imprezy rozgrywanej w stolicy Francji. W swym pierwszym meczu w turnieju głównym w Paryżu Maja Chwalińska zmierzyła się z Qinwen Zheng, czyli tenisistką, która przed dwoma laty w Lasku Bulońskim świętowała triumf w rywalizacji singla Igrzysk Olimpijskich.

Jednak reprezentantka Polski nie wiele sobie z tego robiła. Maja Chwalińska jako pierwsza wypracowała sobie przewagę przełamania, wychodząc na prowadzenie 3:1. Co prawda Chinka odrobiła stratę, doprowadzając do wyniku 4:4. Jednak końcówka tej części spotkania ponownie należała do Polki. W drugiej odsłonie to Bielszczanka nadawała ton rywalizacji na korcie siódmym. Efektem sześć wygranych gemów z rzędu i w debiucie w turnieju głównym Roland Garros zwycięstwo i awans do drugiej rundy.

Maja Chwalińska w drugim swym meczu drugiej rundy imprezy wielkoszlemowej zmierzy się ze zwyciężczynią meczy między Elise Mertens i Tatjaną Marią.


Wyniki

Pierwsza runda:

Maja Chwalińska (Polska, Q) – Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:0

Koszyce. Tomasz Berkieta w turnieju głównym

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W cieniu Rolanda Garrosa odbywa się challenger w Koszycach. Eliminacje tych zawodów skutecznie przeszedł Tomasz Berkieta.

By zagrać w turnieju głównym na Słowacji, nasz 19-latek musiał pokonać dwóch rywali. Po zwycięstwie nad reprezentantem gospodarzy – Marko Bekenim przyszedł czas na pojedynek z Włochem Daniele Rapagnettą. Gracz z Italii zajmuje w rankingu miejsce 893., więc jest klasyfikowany znacznie niżej od Berkiety (504. ATP). W kwalifikacjach Polak został rozstawiony z numerem trzecim.

Pierwszy set był pełen zaciętych gemów i zwrotów akcji. Panowie rozpoczęli go od trzech przełamań a dwa z nich zanotował Rapagnetta. To właśnie na tej wczesnej przewadze Włoch dotarł do końca partii z wynikiem 6:4.

W drugim secie tenisista z Italii prowadził już 2:0, ale to nie załamało Berkiety. Polak najpierw odrobił straty a potem jeszcze raz przełamał rywala, uzyskując wynik 5:3. Dobry gem przy własnym podaniu dał Tomaszowi zwycięstwo w partii i przedłużenie meczu.

Decydującego seta lepiej zaczął nasz zawodnik. Berkieta uzyskał rezultat 3:1 i był na dobrej drodze do wygranej. Pod koniec spotkania Tomek jeszcze docisnął Włocha i zwyciężył z efektownym wynikiem 6:2. Tenisista znad Wisły zagra zatem w turnieju głównym.


Wyniki

 

Koszyce (eliminacje):

T. Berkieta (3) – D. Rapagnetta (Włochy) 4:6 6:3 6:2