Rewelacja sezonu nie schodzi ze zwycięskiej ścieżki

/ Anna Niemiec, źródło: własne, foto: AFP

W środę poznaliśmy pierwsze ćwierćfinalistki China Open. Awans, ale z dużymi problemami, wywalczyły Ashleigh Barty i Elina Switolina. Szesnasty mecz z rzędu wygrała Bianca Andreescu.

Kanadyjka po wygranej w Nowym Jorku zrobiła sobie zasłużoną przerwę. W pierwszej rundzie chińskich zawodów 19-latka pokonała Aliaksandrę Sasnowicz a w drugiej zmierzyła się z Elise Mertens. W pierwszej partii reprezentantka Kraju Klonowego Liścia była lepsza o jedno przełamanie. Na początku drugiej odsłony meczu Belgijka ruszyła do kontrataku i odskoczyła na 4:1. Andreescu nie zamierzała jednak odpuszczać i zaczęła odrabiać straty. W dziesiątym gemie obroniła piłkę setową i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. W tej dodatkowej rozgrywce skuteczniejsza okazała się turniejowa „piątka”, dzięki czemu wygrała szesnasty mecz z rzędu.

Bianca Andreescu o miejsce w ćwierćfinale zagra z Jennifer Bardy, która sprawiła niespodziankę i wyeliminowała Madison Keys. Zawodniczka rozstawiona z numerem 11 pewnie wygrała pierwszego seta, ale w dwóch kolejnych górą była mniej utytułowana z Amerykanek.

W środę poznaliśmy również pierwsze ćwierćfinalistki China Open. Najszybciej awans zapewniła sobie Petra Kvitova. Czeszka w dwóch setach pokonała Belindę Bencic. Dwukrotna mistrzyni Wimbledonu zmierzy się teraz z Ashleigh Barty, która na zwycięstwo nad Zhang Saisai musiała zapracować zdecydowanie ciężej. O losach pierwszej partii zadecydowało pojedyncze przełamanie, które Australijka zdobyła już w drugim gemie. W drugiej odsłonie pojedynku obie tenisistki pilnowały własnych serwisów, a w tie-breaku szalę zwycięstwa przechyliła na swoją stronę przechyliła faworytka gospodarzy. W decydującym secie liderka światowego rankingu odzyskała kontrolę nad przebiegiem gry, dwukrotnie odebrała podanie rywalce i po 2 godzinach i 32 minutach walki zapewniła sobie zwycięstwo.

O miejsce w półfinale zagrają również Elina Switolina i Kiki Bertens. Obie o wygraną musiały rywalizować przez ponad dwie godziny. Holenderka zatrzymała Polonę Hercog, a reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów grubo po północy miejscowego czasu złamała opór Sofii Kenin.


Wyniki

Trzecia runda singla

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Saisai Zhang (Chiny) 6:3 6:7(5) 6:2

Elina Switolina (Ukraina, 3) – Sofia Kenin (USA, 15) 6:3 6:7(8) 6:3

Petra Kvitova (Czechy, 7) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 9) 6:3 6:3

Kiki Bertens (Holandia, 8) – Polona Hercog (Słowenia) 7:6(6) 2:6 6:3

Druga runda singla

Bianca Andreescu (Kanada, 5) – Elise Mertens (Belgia) 6:3 7:6(5)

Jennifer Brady (USA) – Madison Keys (USA, 11) 2:6 6:4 6:4

Dźoković pożegnał nadzieję gospodarzy

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Novak Dźoković pokonał Go Soede 6:3, 7:5 w meczu drugiej rundy turnieju rangi ATP World Tour 500 w Tokio. Z kolei do 1/8 finału awansował David Goffin. Chociaż rozstawionemu z trójką tenisiście nie przyszło to łatwo.

Belg to finalista Rakuten Japan Open Tennis Championships 2016. W meczu o tytuł przed trzema laty musiał uznać wyższość Nicka Kyrgiosa. W środe niewiele brakowało, aby już po pierwszym meczu, przeciwko Pablo Carreno Buscie, zakończył występ w stolicy Japonii. Po gładkiej wygranej Hiszpana w pierwszej partii, w drugiej odsłonie obaj tenisiści po trzy razy stracili swe podanie i o losach partii zadecydował tie-break. W tym tenisista z Półwyspu Iberyjskiego prowadził już 5:1, a następnie miał trzy piłki meczowe. Jednak Goffin zdołał wyjść z opresji obronną ręką i doprowadził do wyrównania w meczu. W decydującej partii już rządził na korcie i nie oddając rywalowi gema, zakończył spotkanie po niemal 150 minutach. O ćwierćfinał Belg, który poprawił bilans spotkań z Hiszpanem na 2:2, zagra z Denisem Shapovalovem.

Większych problemów ze zwycięstwem nie miał z kolei Novak Dźoković. Serb, w drugim meczu w stolicy Japonii, spotkał się z Go Soedą, zwanym nadzieją gospodarzy. Zgromadzeni na trybunach kibice bardzo wspierali swego reprezentanta, co po meczu docenił także lider rankingu ATP.

– Bardzo dobrze mi się dzisiaj grało, dało się wyczuć, że gram z reprezentantem gospodarzy, bo atmosfera na trybunach była wspaniała – podsumował Dźoković, który potrzebował nieco ponad półtorej godziny, aby pokonać rywala. Jak przyznał, kluczem do sukcesu był serwis, który bardzo dobrze funkcjonował. O półfinał tenisista na co dzień mieszkający w Monte Carlo zagra z Lucasem Pouillem. Dotychczas obaj panowie spotykali się dwukrotnie, za każdym razem w tym roku. Zarówno podczas Australian Open, jak i turnieju w Cincinnati górą był Serb.


Wyniki

Druga runda singla:

Novak Dźoković (Serbia, 1) – Go Soeda (Japonia, WC) 6:3, 7:5

David Goffin (Belgia, 3) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania) 1:6, 7:6(8), 6:0

Lucas Pouille (Francja, 5) – Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:1, 6:2

Lloyd Harris (RPA) – Alex de Minaur (Australia, 8) 6:3, 6:7(6), 7:6(8)

Yasutaka Uchiyama (Japonia) – Radu Albot (Rumunia) 6:7(2), 6:3, 6:4

John Millman (Australia, Q) – Adrian Mannarino (Francja) 4:6, 6:3, 6:4

Reilly Opelka (USA) – Gilles Simon (Francja) 7:6(4), 7:6(2)

 

Środa dniem faworytów

/ Tomasz Górski, źródło: własne, foto: AFP

W drugiej rundzie China Open faworyci zgodnie z planem wygrywali pojedynki. W kolejnej fazie znaleźli się Thiem, Chaczanow, Fognini i Murray. Tylko Brytyjczyk potrzebował do zwycięstwa trzech partii.

Andy Murray znów musiał spędzić na korcie dużo czasu, aby zanotować zwycięstwo. Podobnie jak w pierwszej rundzie zagrał dwa tie breaki. Jednak tym razem wygrał tylko premierowego. Co ciekawe w obu setach mieliśmy po jednym przełamaniu z obu stron. I ten, który wychodził na prowadzenie z zapasem breaka, to ostatecznie wygrywał w „trzynastym” gemie.

Sytuacja zmieniła się dopiero w decydującej partii. Wówczas młodszy z Brytyjczyków nie miał już zbyt wiele do powiedzenia. Murray szybko wyszedł na prowadzenie 5:0. I choć Norrie zdobył honorowego gema, to po blisko trzech godzinach walki premierową piłkę meczową wykorzystał rywal. Było to ich premierowy mecz.

W ćwierćfinale dojdzie do bardzo ciekawej rywalizacji. Rywalem Murraya będzie, rozstawiony z numerem 1, Dominic Thiem. Austriak pokonał dziś przedstawiciela gospodarzy Zhizhen Zhanga. Miał 100% skuteczność przy break pointach, a na korcie spędził godzinę i dziesięć minut.

Inną parę ćwierćfinałową stworzyli dziś Karen Chaczanow i Fabio Fognini. Rosjanin potrzebował do zwycięstwa na Jeremym Chardym dwóch tie breaków. Zdecydowanie szybciej, bo w zaledwie 75. minut Włoch uporał się z Andriejem Rublowem.


Wyniki

Druga runda singla:

Dominic Thiem (Austria, 1) – Zhizhen Zhanga (Chiny, WC) 6:3, 6:3

Karen Chaczanow (Rosja, 4) – Jeremy Chardy (Francja, Q) 7:6(7), 7:6(5)

Fabio Fognini (Włochy, 6) – Andriej Rublow (Rosja) 6:3, 6:4

Andy Murray (Wielka Brytania, PR) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, Q) 7:6(6), 6:7(4), 6:1