Hurkacz poza turniejem debla

/ Michał Krogulec, źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz wraz z Benoita Pairem przegrali w II rundzie turnieju deblowego w ramach Shanghai Rolex Masters. W czwartek wrocławianina czeka starcie o ćwierćfinał singla. Kontynuuj czytanie „Hurkacz poza turniejem debla”


Wyniki

II runda gry podwójnej:

M. Pavić, B. Soares (Chorwacja, Brazylia) – H.Hurkacz, B. Paire (Polska, Francja) 6:1, 7:5

Pewne zwycięstwa Dźokovicia i Thiema

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Novak Dźoković udanie rozpoczął walkę o obronę tytułu. Dobrą formę z Pekinu przywiózł także Dominic Thiem. Z kolei zacięte pojedynki stoczyli w środę Alexander Zverev i Stefanos Tsitsipas. Grek będzie rywalem Huberta Hurkacza w trzeciej rundzie.

Novak Dźoković przyleciał do Szanghaju jako świeżo upieczony triumfator z Tokio. Serb cały czas musi walczyć o utrzymanie pozycji lidera rankingu na koniec sezonu. W tym osiągnięciu może przeszkodzić mu Rafael Nadal, który jednak nie startuje w Rolex Shanghai Masters. Tenisista z Belgradu broni tu tytułu, a ten wynik może zapewnić mu zakończenie sezonu jako numer jeden.

Zmagania w przedostatnim turnieju rangi Masters 1000 w roku Serb rozpoczął od pokonania Denisa Shapovalova. Dźoković trzykrotnie przełamał rywala – raz w pierwszym secie i dwa razy w drugim. Kluczowy break w partii otwarcia nastąpił w ósmym gemie. Lider rankingu nie pozwalał Kanadyjczykowi na przejmowanie kontroli w wymianach i na szybkie kończenie akcji. Dobrze spisywał się na returnie, co poskutkowało przełamaniami w piątym i dziewiątym gemie drugiej odsłony. Tym samym po 70 minutach Dźoković awansował do trzeciej rundy. Tam zmierzy się z Johnem Isnerem. Amerykanin w dwóch setach pokonał Lucasa Pouille’a.

Rodak Shapovalova, Felix Auger-Aliassime, także nie zdołał wygrać swojego pojedynku. Lepszy od niego okazał się Stefanos Tsitsipas, który w ubiegłym tygodniu dotarł do finału w Pekinie. Grek potrzebował dwóch tie-breaków, by wyeliminować młodego Kanadyjczyka. Tym samym ateńczyk będzie kolejnym rywalem Huberta Hurkacza. Będzie to szóste spotkanie tych tenisistów w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Dwóch tie-breaków potrzebował też Alexander Zverev. Jeremy Chardy zmusił Niemca do wielkiego wysiłku, a świadczyć o tym może choćby tie-break pierwszego seta, w którym zawodnicy rozegrali 28 punktów. Z kolei Dominic Thiem kolejny raz zaprezentował świetną formę. Austriak okazał się lepszy od Pablo Carreno Busty w dwóch setach, choć mecz był wyrównany i stał na wysokim poziomie.

W walce o ćwierćfinał Zverev zmierzy się z Andriejem Rublowem, który stracił tylko dwa gemy z Johnem Millmanem, natomiast Thiem powalczy o 1/4 finału z Nikołozem Basilaszwilim.


Wyniki

Druga runda singla:

Novak Dźoković (Serbia, 1) – Denis Shapovalov (Kanada) 6:3, 6:3

Dominic Thiem (Austria, 4) – Pablo Carreno Busta (Hiszpania, Q) 7:6 (3), 6:3

Alexander Zverev (Niemcy, 5) – Jeremy Chardy (Francja, Q) 7:6 (13), 7:6 (3)

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6) – Felix Auger-Aliassime (Kanada) 7:6 (3), 7:6 (3)

Karen Chaczanow (Rosja, 7) – Taylor Fritz (USA) 6:2, 6:4

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 8) – Reilly Opelka (USA) 6:4, 7:5

Matteo Berrettini (Włochy, 11) – Cristian Garin (Chile) 6:3, 6:3

David Goffin (Belgia, 13) – Michaił Kukuszkin (Kazachstan) 6:2, 3:0 i krecz

John Isner (USA, 16) – Lucas Pouille (Francja) 7:5, 6:3

Andriej Rublow (Rosja) – John Millman (Australia) 6:2, 6:0

Estrella Burgos rozegrał ostatni mecz w zawodowej karierze

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Victor Estrella Burgos przegrał w drugiej rundzie challengera w Santo Domingo z Thiago Monteiro 2:6, 2:6. Tym samym Dominikańczyk zakończył zawodową karierę po 17 latach rywalizacji.

Victor Estrella Burgos to najwybitniejszy tenisista Dominikany. Wiadome było, że tegoroczny challenger w rodzinnym kraju „Viti” będzie ostatnim turniejem w jego karierze. W pierwszej rundzie Estrella Burgos pokonał Marcelo Arevalo, wykorzystując siódmą piłkę meczową i odsuwając w czasie moment pożegnania.

W drugim meczu w Santo Domingo już mu się ta sztuka nie udała. Thiago Monteiro oddał Dominikańczykowi zaledwie cztery gemy i tym samym Brazylijczyk był ostatnim rywalem Estrelli Burgosa w zawodowej karierze.

39-latek z Santiago ma na koncie trzy tytuły wywalczone w głównym cyklu. Wszystkie zdobył w Quito i to trzy z rzędu w latach 2015-2017. Dlatego też Estrella Burgos nazywany był „Królem Quito”, gdyż żadnemu innemu tenisiście nie zdarzyło się osiągnąć więcej zwycięstw w stolicy Ekwadoru.

W lipcu 2015 roku Estrella Burgos osiągnął najwyższe miejsce w karierze – 43. W ostatnim czasie jednak więcej zmagał się z kontuzjami niż z rywalami, co poskutkowało spadkiem w rankingu. Aktualnie Dominikańczyk plasuje się na 859. pozycji.

Estrella Burgos reprezentował także swój kraj w Pucharze Davisa. Wystąpił w 105 meczach reprezentacji, z czego wygrał 65 spotkań, 43 w grze pojedynczej.

Udane otwarcie Kubota i Melo

/ Jakub Karbownik, źródło: atptour.com/własne, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo pokonali 6:4, 7:5 Bornę Czoricia i Runhuo Huana w meczu pierwszej rundy debla Rolex Shanghai Masters. Polak i Brazylijczyk drugi tydzień z rzędu występują w turnieju jako obrońcy tytułu.

W minionym tygodniu polsko-brazylijski duet występował w Pekinie. Rozstawiona z numerem drugim w stolicy Chin para doszła do finału, w którym musiała uznać wyższość rywali. Jednak mimo tego, że nie obronili tytułu, byli zadowoleni z zaprezentowanej formy.

Rywale tego dnia byli za mocni, ale my i tak jesteśmy zadowoleni. Wygraliśmy w Pekinie kilka cennych meczów. Forma jest i teraz trzeba zrobić wszystko, by w nienaruszonym stanie dostarczyć ją do Szanghaju – ocenił miniony tydzień tuż po niedzielnym finale Marcelo Melo.

W Szanghaju pierwszymi rywalami „naszego” debla była para złożona z finalisty rywalizacji singlowej sprzed roku oraz notowanego w czwartej setce zestawienia Chińczyk. Grający z dziką kartą Czorić i Huana przysporzyli faworytom trochę kłopotów. O losach pierwszej partii zadecydowało przełamanie, jakie nastąpiło w trzecim gemie. W drugiej odsłonie wszystko szło po myśli faworytów do stanu 5:1. Wówczas ani Polak, ani Brazylijczyk nie umieli wykorzystać przewagi swego podania, aby zakończyć spotkanie. W wyniku tego doszło do wyrównania, 5:5. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął reprezentant Chin, który przegrał serwis, a po zmianie stron Kubot i Melo dopełnili dzieła.

W kolejnej rundzie obrońcy tytułu zmierzą się z parą Rohan Bopanna/Denis Shapovalov. Polak i Brazylijczyk walczą nie tylko o obronę tytułu, ale także o przepustkę do kończących sezon Nitto ATP Finals w Londynie.


Wyniki

Pierwsza runda debla

Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 2) – B. Czorić, R. Hua (Chorwacja, Chiny, WC) 6:4, 7:5