Sabałenka najlepsza w „małych” mistrzostwach WTA

/ Michał Krogulec , źródło: własne, foto: AFP

Triumfatorka tegorocznej „dużej” imprezy w Wuhan sięgnęła również po zwycięstwo w innym chińskim mieście, w Zhuhai. Aryna Sabałenka w finale WTA Elite Trophy (tzw. „małych” mistrzostwach WTA) pokonała Holenderkę Kiki Bertens 6:4, 6:2.

W Shenzhen rozpoczął się turniej mistrzyń, z najlepszymi ośmioma zawodniczkami tego sezonu.  A w Zhuhai zakończyła się impreza z tymi tylko trochę słabszymi. Najlepiej poradziła sobie Aryna Sabałenka, która korty twardy w Chinach sobie szczególnie upodobała, ponieważ odniosła w tym roku zwycięstwa w Shenzhen (WTA International) i Wuhan (WTA Premier 5).

W dzisiejszym finale, Białorusinka rozprawiła się z Holenderką Kiki Bertens w 5 kwadransów, triumfując 6:4, 6:2. Natomiast w meczu o tytuł w deblu zwyciężyły Ukrainka Ludmiła Kiczenok i Słowenka Andreja Klepac, po spotkaniu z Chinkami Ying-Ying Duan i Zhaoxuan Yang, 6:3, 6:3.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

A. Sabałenka (Białoruś) – K. Bertens (Holandia) 6:4, 6:2

Thiem spełnił marzenia Austriaków!

/ Michał Krogulec , źródło: własne, foto: AFP

Epicki, porywający wibrujące trybuny Stadthalle, mecz finałowy 45. edycji wiedeńskiego turnieju dla Dominica Thiema! 26-letni tenisista z Wiener Neustadt wygrał po raz pierwszy w historii w stolicy Austrii, pachnącą wieloletnią tradycją imprezę. Mało tego, nikt przed Thiemem z Austriaków nie wygrał  dwóch turniejów „domowych” w jednym sezonie. Kontynuuj czytanie „Thiem spełnił marzenia Austriaków!”


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

D. Thiem (Austria, 1) – D. Schwartzman (Argentyna, 5) 3:6, 6:4, 6:3

Jubileusz Federera

/ Jakub Karbownik , źródło: atptour.com/własne, foto: AFP

Roger Federer pokonał Alexa de Minaura 6:2 6:2 w finale Swiss Indoors Basel. Tym samym Szwajcar sięgnął po raz dziesiąty po tytuł mistrzowski w rodzinnym mieście.

W czerwcu tego roku były lider rankingu ATP zdobył dziesiąty tytuł mistrzowski w Halle. W niedzielę Federer sięgnął po jubileuszowy triumf również w swoim domowym turnieju – w Bazylei. Z imprezą rozgrywaną w Saint Jakobshalle 38-letni tenisista związany jest od lat. Zanim rozpoczął karierę zawodowego tenisisty, pełnił funkcję chłopca do podawania piłek, więc zna tę imprezę jak mało kto.

Publiczność zgromadzona w niedzielne popołudnie na trybunach kortu centralnego liczyła na wygraną swego ulubieńca. I ten nie zawiódł zgromadzonych kibiców. Bez większych problemów pokonał Alexa de Minaura. W pierwszej partii Federer miał problemy tylko na początku. Jednak szybko objął prowadzenie 4:1 i wypracowanej przewagi nie oddał do końca. Druga partia miała podobny przebieg do pierwszej. De Minaur przegrał już pierwszego gema przy swoim podaniu, a przy stanie 5:2 dziewięciokrotny mistrz Swiss Indoors Basel dołożył kolejne przełamanie i zakończył mecz.

Cieszę się z formy, jaką dzisiaj zaprezentowałem. Początek był trudny, ale w miarę upływu czasu się rozpędzałem. Mecz był pełen ciekawych wymian, więc mógł się podobać kibicom. Kluczem do mojego dzisiejszego sukcesu była dobra postawa w ofensywie oraz niewiele błędów własnych, jakie popełniłem – podsumował niedzielny pojedynek stary-nowy mistrz Swiss Indoors Basel.

Niedzielna wygrana to czwarty tegoroczny triumf turniejowy Federera. O jeden tytuł więcej ma jedynie Dominic Thiem, który w równolegle rozgrywanym turnieju tej samej rangi w Wiedniu, sięgnął po tytuł mistrzowski.


Wyniki

Finał singla

Roger Federer (Szwajcaria, 1) – Alex de Minaur (Australia) 6:2, 6:2

Kubot i Melo bez finałowego triumfu

/ Michał Krogulec , źródło: własne, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo przegrali finał imprezy ATP 500 w Wiedniu z Amerykaninem Rajeevem Ramem i Joe Salisbury 4:6, 7:6(5), 5-10. Ty samym polsko-brazylijska para nie wygrała trzeci raz w stolicy Austrii. Kontynuuj czytanie „Kubot i Melo bez finałowego triumfu”


Wyniki

Finał gry podwójnej:

R. Ram / J. Salisbury (USA, Wielka Brytania, 4) – Ł. Kubot / M. Melo (Polska, Brazylia, 1) 6:4, 6:7(5), 10-5

Niespodzianki nie było – Barty lepsza od Bencic

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Ashleigh Barty udanie rozpoczęła rywalizację w Shenzhen. W drugim meczu Grupy Czerwonej Australijka pokonała Belindę Bencic 5:7, 6:1, 6:2 i zanotowała pierwsze zwycięstwo. Wcześniej Naomi Osaka okazała się lepsza od Petry Kvitowej.

W pierwszym pojedynku w Grupie Czerwonej Naomi Osaka pokonała w trzech setach Petrę Kvitovą. Po Japonce i Czeszce na kort wyszły kolejne zawodniczki z tej grupy – Ashleigh Barty i Belinda Bencic. Było to pierwsze spotkanie pomiędzy Australijką a Szwajcarką.

Początek meczu należał do faworytki, która pewnie wygrała gema przy swoim serwisie, a następnie miała szansę na objęcie prowadzenia 2:0. Jednak Bencic, która w ostatnim momencie zakwalifikowała się do WTA Finals, zdołała wyjść z opresji i nie oddała podania. Dalej gra toczyła się pod dyktando serwujących, a wymiany przebiegały szybko. W końcówce seta ofensywna gra Szwajcarki przyniosła efekt w postaci pierwszego przełamania w meczu i wyszła ona na prowadzenie 6:5. W kolejnym gemie 22-latka z Flawil poszła za ciosem, kończąc partię asem serwisowym.

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie, jak pierwsza, ale tym razem liderka rankingu nie popełniła błędów z partii otwarcia. Australijka dwukrotnie przełamała przeciwniczkę i wyszła na prowadzenie 5:0. Bencic konsekwentnie starała się grać ofensywnie i wywierać presję na rywalce, jednak w jej grę wkradło się więcej pomyłek. Barty z kolei kontrolowała sytuację na korcie i coraz wyraźniej rysowała się jej przewaga. Szwajcarka ugrała jeszcze honorowego gema w drugiej partii, ale na więcej nie było jej stać.

Przed rozpoczęciem trzeciego seta, Bencic poprosiła interwencję medyczną, gdyż miała problemy ze stopą. Po wznowieniu rywalizacji Barty nie zwolniła tempa i już w trzecim gemie odebrała rywalce serwis. Australijka szła za ciosem, z kolei Szwajcarka miała coraz więcej problemów z trafianiem w kort i z poruszaniem się. W efekcie w trzecim secie zdobyła tylko dwa gemy i to mistrzyni Roland Garros 2019 zanotowała pierwsze zwycięstwo w WTA Finals.


Wyniki

Pierwsza kolejka Grupy Czerwonej:

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 7) 5:7, 6:1, 6:2

Naomi Osaka (Japonia, 3) – Petra Kvitova (Czechy, 6) 7:6(1), 4:6, 6:4

WTA Finals. Osaka przetrwała napór Kvitovej w meczu otwarcia

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Naomi Osaka wygrała pierwszy mecz podczas 49. edycji Finałów WTA. Rozstawiona z numerem trzy Japonka pokonała 7:6(1), 4:6, 6:4 Petrę Kvitovą, najbardziej doświadczoną uczestniczkę turnieju. W drugim meczu Grupy Czerwonej Ashleigh Barty zmierzy się z Belindą Bencic.

Osaka i Kvitova spotkały się ze sobą po raz drugi. Ich pierwszy pojedynek na pewno pamięta większość kibiców, gdyż wyłonił on zwyciężczynię tegorocznego Australian Open. Zarówno wtedy, jak i dzisiaj, w Shenzhen, górą była 22-letnia Japonka. W obydwu przypadkach reprezentantka naszych południowych sąsiadów była jednak bardzo wymagającą rywalką.

Czego zatem zabrakło jej do szczęścia i zwycięstwa meczu otwarcia prestiżowej imprezy? Być może lepszej dyspozycji serwisowej. Kvitova popełniła aż dziewięć podwójnych błędów, w tym trzy w kluczowym gemie pierwszego seta. Do stanu 4:3 wszystko układało się bowiem po jej myśli. Przewagę przełamania zdobyła już w pierwszym gemie, a później grając niezwykle agresywnie była bliższa jej powiększenia, niż utraty. W ósmym gemie przytrafiła się jej jednak wspomniana zapaść serwisowa, przez co dała się dogonić Osace. Japonka miała coraz więcej do powiedzenia na korcie, a w tie-breaku zagrała wręcz koncertowo. Nie popełniła w nim choćby najmniejszego błędu, dzięki czemu pierwszą część rywalizacji wygrała 7:6(1).

Później Osaka miała lepsze i gorsze fragmenty, ale cały czas pozostawała skoncentrowana i kiedy trzeba było, szybko wracała na odpowiednie tory. Odniosła się do tego w pomeczowej rozmowie, tłumacząc, że niezależnie od wyniku, starała się zachować spokój i solidność w grze. Kvitova natomiast zdjęła nogę z gazu i w całym drugim secie posłała mniej uderzeń kończących niż w pierwszych trzech gemach premierowej partii. Taktyka okazała się skuteczna i doprowadziła Czeszkę do remisu.

Przedłużenie pojedynku do trzech setów wyraźnie nie spodobało się Osace. Japonka wyjątkowo zmobilizowała się na decydującą odsłonę, pokazując przy okazji bardzo dobre przygotowanie pod kątem fizycznym do turnieju. Zupełnie nie było po niej widać, że przebywała na korcie od dwóch godzin. Grała nadzwyczaj rozważnie. Zaimponowała zwłaszcza przy stanie 5:4, kiedy już po raz drugi serwowała po zwycięstwo w meczu. Mimo że kilka minut wcześniej nie wykorzystała dwóch piłek meczowych, to nie było po niej widać zdenerwowania. Wręcz przeciwnie, koncertowo rozegrała cztery wymiany i przypieczętowała zwycięstwo w bardzo ważnym meczu.

Spotkanie Naomi Osaki z Petrą Kvitovą zainaugurowało zmagania nie tylko w Grupie Czerwonej, ale w całych Finałach WTA. W tym roku gospodarzem turnieju po raz pierwszy jest chińskie Shezhen. W niedzielę na kort wyjdą jeszcze Ashleigh Barty i Belinda Bencic, dwie tenisistki uzupełniające stawkę w Grupie Czerwonej.


Wyniki

Pierwsza kolejka Grupy Czerwonej:

Naomi Osaka (Japonia, 3) – Petra Kvitova (Czechy, 6) 7:6(1), 4:6, 6:4
Ashleigh Barty (Australia, 1) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 7)

Ładne zachowanie Bertens. ,,Pokazała mistrzowską klasę”

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne , foto: AFP

Kiki Bertens w niedzielę zagra w finale WTA Elite Trophy. Bardzo niewiele brakowało jednak, by Holenderka nie grała w Zhuhai, a w Shenzhen – w rozpoczynających  się tego samego dnia Finałach WTA. Ta sztuka nie udała jej się, w związku z triumfem Belindy Bencic w Moskwie. Szwajcarka wyjawiła, iż otrzymała gratulacje od rywalki z Niderlandów.

„Kiki Bertens wysłała mi miłą wiadomość po tym jak zakwalifikowałam się do WTA Finals” – powiedziała w wywiadzie Belinda Bencic. Szwajcarka awansowała do turnieju w Shenzen, dzięki zwycięstwu w Moskwie. Gdyby nie to, w zmaganiach dla ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu zagrałaby Kiki Bertens.

„Oczywiście miała nadzieję, że przegram (śmiech), ale mimo wszystko pogratulowała mi i przyznała, że zasłużyłam. To wiele dla mnie znaczy, bo pokazuje zdrową sportową rywalizację i jej mistrzowską klasę” – dodała 22-letnia tenisistka.

Federer o krok od dziesiątego triumfu

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Roger Federer pokonał Stefanosa Tsitsipasa 6:4, 6:4 i po raz piętnasty wystąpi w finale Swiss Indoors Basel. Rywalem Szwajcaria w niedzielnym meczu będzie Alex de Minaur.

Ostatni raz szwajcarskiego mistrza w meczu o tytuł imprezy rozgrywanej w rodzinnym mieście zabrakło w 2016. Wówczas Federer w ogóle nie przystąpił do rywalizacji . Poza turniejem rozgrywanym przed trzema laty, były lider rankingu ATP występuje w meczu o tytuł nieprzerwanie od roku 2006. Wówczas po raz pierwszy wygrał rodzimą imprezę, podczas której jako dziecko pełnił funkcję chłopca do podawania piłek.

W sobotę 38-letni tenisista pokonał w dwóch setach Stefanosa Tsitsipasa. Jest to jego pięćdziesiąty wygrany mecz w sezonie. O losach obu partii zdecydowały pojedyncze przełamania. Szansę na korzystny wynik w pierwszym secie tenisista grecki stracił w piątym gemie. W drugiej odsłonie zawodnik z Aten przegrał już pierwszego gema serwisowego. Dalsza część seta potoczyła się już po myśli reprezentanta gospodarzy, który po 80 minutach zakończył spotkanie.

– Ciesze się z kolejnego dobrego spotkania, jakie udało mi się rozegrać. To niesamowite, że po raz kolejny wystąpię tutaj w meczu o tytuł. Jestem bardzo podekscytowany – przyznał na pomeczowej konferencji dziewięciokrotny mistrz Swiss Indoors Basel, którego rywalem w niedzielnym meczu będzie Alex de Minaur.

Grający w Bazylei dzięki dzikiej karcie tenisista w pierwszym sobotnim półfinale pokonał Reilly’ego Opelkę. Pojedynek był niezwykle zacięty, o czym świadczy fakt, że każdy z setów rozstrzygał się w tie-breaku. Tylko w pierwszej partii obaj zawodnicy zaliczyli po jednym przełamaniu podania, a w kolejnych dwóch odsłonach zarówno Australijczyk, jak i Amerykanin wygrali wszystkie gemy przy własnym podaniu.

Debiutujący w szwajcarskiej imprezie tenisista z Antypodów powalczy w niedzielę o czwarty tegoroczny tytuł mistrzowski. Po wygranych w Sydney, Atlancie i Zhuhai niespełna 21-letni tenisista zapewne będzie chciał zaskoczyć rywala, tym bardziej że zmierzą się po raz pierwszy, i sięgnąć po pierwszy europejski tytuł.


Wyniki

Półfinały singla:

Roger Federer (Szwajcaria, 1) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) 6:4, 6:4

Alex de Minaur (Australia, WC) – Reilly Opelka (USA) 7:6(2),6:7(4), 7:6(3)

 

Thiem kontra Schwarztman o tytuł! Liczby finału 5 i 40

/ Michał Krogulec , źródło: własne, foto: AFP

Dominic Thiem po niezwykle zaciętym pojedynku pokonał na dystansie trzech setów Matteo Berrettiniego i awansował do finału w Wiedniu. Dziś o godzinie 14:00 zagra przeciwko Diego Schwartzmanowi. Kontynuuj czytanie „Thiem kontra Schwarztman o tytuł! Liczby finału 5 i 40”


Wyniki

Półfinały gry pojedynczej:

D. Thiem (Austria, 1) – M. Berrettini (Włochy, 3) 3:6, 7:5, 6:3

D. Schwartzmann (Argentyna, 5) – G. Monfils (Francja, 4) 6:3, 6:2