Niesamowita nastolatka łamie kolejne bariery

/ Anna Niemiec , źródło: www.wtatennis.com/własne, foto: AFP

Cori Gauff awansowała do pierwszego w karierze półfinału imprezy rangi WTA. 15-letnia Amerykanka pokonała Kiki Bertens i o miejsce w finale Upper Austria Ladies Linz zagra z Andreą Petkovic.

Młodziutka reprezentantka Stanów Zjednoczonych przegrała w decydującej fazie kwalifikacji. Do turnieju dostała się jako „szczęśliwa przegrana”, a w piątek odniosła pierwsze zwycięstwo nad rywalką z czołowej dziesiątki rankingu. W pierwszej partii istotną rolę odgrywał serwis. Żadna z tenisistek nie była w stanie zdobyć przełamania i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Gauff poszła za ciosem na początku drugiej odsłony i odebrała podanie rywalce już w trzecim gemie. Holenderka straty już nie zdołała odrobić i po godzinie i 37 minutach zeszła z kortu pokonana.

To jest szaleństwo – powiedziała po meczu wschodząca gwiazda amerykańskiego tenisa. – To była moja pierwsza wygrana nad zawodniczką z Top 10, więc jestem z siebie super dumna. To był dobry mecz. Kiki grała wspaniale, a ja nie mogłam spodziewać się niczego lepszego po tym turnieju.

Następną rywalką nastolatki będzie Andrea Petkovic. Niemka w dwóch setach wygrała z Viktorią Kuzmovą.

W drugim półfinale austriackich zawodów zmierzą się Jekaterina Aleksandrowa i Jelena Ostapenko. Ubiegłoroczna finalistka zatrzymała Kristinę Mladenovic, a Łotyszka tylko w pierwszym secie miała problemy z pokonaniem Jeleny Rybakiny.


Wyniki

Ćwierćfinał singla

Cori Gauff (USA, LL) – Kiki Bertens (Holandia, 1, WC) 7:6(1) 6:4

Jekaterian Aleksandrowa (Rosja, 8) – Kristina Mladenovic (Francja) 6:2 6:4

Jelena Ostapenko (Łotwa) – Jelena Rybakina (Kazachstan) 7:5 6:1

Andrea Petkovic (Niemcy) – Viktoria Kuzmova (Słowacja) 6:4 6:1

Dreszczowiec nie dla Linette

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Magda Linette przegrała z Heather Watson 7:5, 6:7(4), 7:6(6) w ćwierćfinale Tianjin Open 2019. Polka nie wykorzystała trzech piłek meczowych.

Obie tenisistki grały ze sobą niedawno. Przed niespełna dwoma tygodniami w Pekinie górą była poznanianka, która oddala rywalce jedynie trzy gemy. Piątkowy pojedynek był zdecydowanie bardziej wyrównany.

W pierwszej odsłonie spotkania ćwierćfinałowego Linette prowadziła już 5:2. Wtedy  rywalka wrzuciła wyższy bieg i wygrała pięć gemów z rzędu. Druga odsłona pojedynku była bardziej wyrównana. Obie tenisistki dwukrotnie straciły swoje podanie i losach decydował tie-break. W tym lepiej zaprezentowała się Linette. Objęła prowadzenie 5-2, i przewagę trzech punktów utrzymała już do końca. Brytyjka mogła pluć sobie w brodę, że nie wykorzystała szans, jakie miała w drugiej partii. W tym piłki meczowej w dziesiątym gemie.

Decydujący set był równie zacięty, co drugi. Z tą różnicą, że obie tenisistki straciły podanie po razie. Tym razem piłki meczowe, od razu trzy z rzędu, miała Linette. Jednak podobnie, jak rywalka, nie umiała ich wykorzystać. I o tym kto awansuje do półfinału Tianjin Open 2019, miał rozstrzygnąć tie-break. Ten był festiwalem pomyłek z obu stron. W tym lepiej wypadła Watson, która po 181 minutach gry zakończyła mecz.

 

 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Heather Watson (Wielka Brytania) – Magda Linette (Polska, 8) 7:5, 6:7(4), 7:6(6)

Zverev górą w starciu z Federerem!

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Alexander Zverev i Roger Federer stworzyli świetne widowisko pełne emocji i dobrej gry. Zwycięsko z tego boju wyszedł Niemiec, który czwarty raz w karierze pokonał Szwajcara. W półfinale hamburczyk zmierzy się z Matteo Berrettinim.

Wcześniej z imprezą pożegnał się obrońca tytułu Novak Dźoković, więc wydawało się, że to doskonała okazja dla Rogera Federera, by sięgnąć po najwyższe trofeum. Plany pokrzyżował mu jednak Alexander Zverev, który w sobotę zagra w ósmym półfinale imprezy rangi Masters 1000.

W pierwszej części pojedynku to Niemiec był tenisistą, który dominował na korcie i nadawał rytm wymianom. Świetnie spisywał się zarówno przy serwisie, jak i na returnie. To poskutkowało jedynym przełamaniem w partii otwarcia – w szóstym gemie Niemiec wyszedł na prowadzenie 4:2 i nie oddał już prowadzenia do końca seta.

W drugiej odsłonie to Federer jako pierwszy przełamał i objął prowadzenie 2:0. Szwajcar nie cieszył się jednak długo z breaka, gdyż w następnym gemie „Sascha” odrobił starty. Od tego momentu zawodnicy pewnie wygrywali swoje podania. Przełom nadszedł w jedenastym gemie. Zverev przełamał rywala i serwował przy stanie 6:5, by zakończyć spotkanie. Szybko wyszedł na prowadzenie 40:0 i wydawało się, że nie wypuści zwycięstwa z rąk. Federer pokazał jednak waleczność, obronił piłki meczowe, a następnie, po świetnych akcjach, doprowadził do odłamania. W tie-breaku Niemiec miał kolejne szanse, by wygrać, ale ponownie okazało się to za mało. Finalnie były lider rankingu wyrównał stan meczu na 1:1 w setach.

Tenisista z Bazylei nie poszedł jednak za ciosem i rozpoczął trzecią partię od przegrania trzech gemów z rzędu. Taka sytuacja spowodowała nerwy u Szwajcara, który dał upust emocjom. Zverev podniósł jeszcze poziom gry i Federer nie był w stanie odrobić strat. Tym samym po ponad dwóch godzinach gry, hamburczyk mógł świętować awans do półfinału.

Tam zmierzy się z Matteo Berrettinim, który sprawił kolejną niespodziankę. Włoch wyeliminował w dwóch setach Dominica Thiema. Austriak w ubiegłym tygodniu triumfował w Pekinie i prezentował naprawdę rewelacyjną formę. Rzymianin znalazł jednak sposób na rywala i po zaciętej walce zameldował się w półfinale.

Tym samym, pierwszy raz od 1999 roku, w turnieju Masters 1000 wystąpią półfinaliści, którzy mają 23 lata bądź mniej.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Alexander Zverev (Niemcy, 5) – Roger Federer (Szwajcaria, 2) 6:3, 6:7 (7), 6:3

Matteo Berrettini (Włochy, 11) – Dominic Thiem (Austria, 4) 7:6 (8), 6:4

Kubot i Melo z udanym rewanżem i biletami do Londynu

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.atptour.com, foto: AFP

Łukasz Kubot i Marcelo Melo pokonali Ivana Dodiga i Filipa Polaska 6:4, 7:6(2) w meczu ćwierćfinałowym turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju. Tym samym Polak i Brazylijczyk zrewanżowali się rywalom za niedawną porażkę.

Tenisiści, którzy wyszli w piątek, by walczyć o miejsce w półfinale rywalizacji deblowej chińskiego tysięcznika, znają się dość dobrze. Ivan Dodig to były deblowy partner Marcelo Melo. Zatem zna słabe i dobre strony Brazylijczyka, jak mało kto. Obie pary walczyły ze sobą w tym roku już dwukrotnie i oba pojedynki wygrali Chorwat i Słowak. W sierpniu w Cincinnati o losach meczu zadecydował super tie-break. Z kolei w niedzielnym finale w Pekinie „nasz” debel przegrał wyraźniej.

Pierwsza partia rozstrzygnęła się w siódmym gemie, gdy Kubot i Melo przełamali podanie rywali. Uzyskanej przewagi Polak i Brazylijczyk już nie oddali i wygrywając seta 6:4, objęli prowadzenie w meczu.  W drugiej odsłonie oba duety miały swoje szanse na przełamanie podania rywali. A Polasek i Dodig mieli nawet dwie okazje przy swoim podaniu, by wygrać seta. Jednak Kubot oraz Melo wyszli z opałów obronną ręką i doprowadzili do tie-breaka. W tym od stanu 2-2 wygrali pięć punktów z rzędu i zakończyli spotkanie.

Awansując do półfinału Rolex Shanghai Masters polsko-brazylijski duet zapewnił sobie udział w kończącym sezon turnieju Nitto ATP Finals 2019. W piątkowym półfinale rywalami Kubota i Melo będą Nicolas Mahut i Edouard Roger-Vasselin.


Wyniki

Ćwierćfinał debla:

Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 2) – I. Dodig, F. Polasek (Chorwacja, Słowacja) 6:4, 7:6(2)

Tsitsipas lepszy od Dźokovicia!

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas ma dwa powody do świętowania. W piątek pokonał drugi raz w karierze Novaka Dźokovicia oraz zakwalifikował się do Nitto ATP Finals.

Przed rozpoczęciem piątkowych zmagań, były dwie możliwości, by Stefanos Tsitsipas zapewnił sobie udział w Nitto ATP Finals. Pierwszą z nich było pokonanie Novaka Dźokovicia i awans do półfinału, drugą – zwycięstwo Miedwiediewa z Fogninim.

Jako pierwsi na kort wyszli Rosjanin i Włoch. Miedwiediew kolejny raz potwierdził, że jest w świetnej formie i awansował do kolejnego półfinału w sezonie. W partii otwarcia potrzebował on jednego przełamania w szóstym gemie i to było wystarczające, by zamknąć seta po 27 minutach.

W drugiej odsłonie Fognini stawił już zdecydowanie większy opór i mimo że po drodze musiał bronić trzech break pointów, to udało mu się doprowadzić do tie-breaka. W nim jednak to 23-latek z Moskwy był bardziej opanowany i cierpliwie czekał na swoje okazje. Tym samym po 88 minutach mógł cieszyć się z 57. zwycięstwa w sezonie.

Po tym meczu wiadome już było, że Tsitsipas pierwszy raz w karierze zakwalifikował się do Finałów ATP, choć sam Grek nie był tego świadomy przed starciem z Dźokoviciem. To spotkanie dostarczyło kibicom o wiele więcej emocji niż poprzednie.

Partia otwarcia nie zapowiadała niespodzianki, jaka wydarzyła się na koniec. Serb prezentował się lepiej, grał pewniej i popełniał mniej błędów. Od razu na początku seta przełamał rywala i utrzymywał tę przewagę w trakcie trwania odsłony. Przy stanie 2:4 Grek miał szansę na odrobienie strat, ale lider rankingu wyszedł obronną ręką z tej sytuacji i w kolejnym gemie serwisowym zapisał pierwszą partię na swoje konto.

Tsitsipas nie zamierzał się jednak poddawać. Częściej trafiał w kort i starał się przejmować inicjatywę w wymianach. O wiele lepiej funkcjonował też jego return i to on był bliżej przełamania w drugim secie. Ostatecznie ta sztuka udała mu się dopiero w dwunastym gemie, ale za to, w jak ważnym – jednocześnie zakończył seta i wyrównał stan meczu.

Ateńczyk był wyraźnie uskrzydlony rozwojem sytuacji w pojedynku i szedł za ciosem. W czwartym gemie przełamał Dźokovicia i tego prowadzenia nie oddał już do końca. Po dwóch godzinach gry drugi raz w karierze pokonał Serba i odebrał mu szansę na obronę tytułu.

Dla Dźokovicia porażka w ćwierćfinale Rolex Shanghai Masters może oznaczać, że nie zakończy on roku jako lider światowego rankingu.


Wyniki

Ćwierćfinały singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6) – Novak Dźoković (Serbia, 1) 3:6, 7:5, 6:3

Daniił Miedwiediew (Rosja, 3) – Fabio Fognini (Włochy, 10) 6:3, 7:6 (4)