Odrodzenie Thiema, Tsitsipas lepszy od Zvereva

/ Dominika Opala, źródło: www.atptour.com /własne, foto: AFP

Dominic Thiem awansował do finału China Open, mimo że tylko gem dzielił go od porażki z Karenem Chaczanowem. Tym samym Austriak zakwalifikował się do Nitto ATP Finals. Z kolei Stefanos Tsitsipas pokonał w dwóch setach Alexandra Zvereva i powalczy o trzeci tytuł w sezonie.

Dominic Thiem odwrócił losy sobotniego półfinału z Karenem Chaczanowem. Początek spotkania zdecydowanie należał do Rosjanina, który trzykrotnie przełamał rywala w partii otwarcia i stracił tylko dwa gemy. To moskwianin dominował na korcie i czuł się pewniej. Nie zmieniło się to także, gdy w drugiej odsłonie Thiem odebrał mu serwis w piątym gemie.

Chaczanow szybko odrobił straty i ze stanu 2:3 wyszedł na prowadzenie 5:3, i serwował, by zakończyć pojedynek. Wydawało się, że już nic nie jest w stanie odebrać zwycięstwa Rosjaninowi, ale wtedy Austriak pokazał, że zawsze walczy do końca. Tenisista rozstawiony z numerem jeden odrobił straty, a następnie doprowadził do tie-breaka. Po zaciętej rozgrywce Thiem wyrównał stan meczu na 1:1 w setach.

Trzecia odsłona lepiej rozpoczęła się dla Chaczanowa, który ponownie uzyskał przełamanie. Jego przewaga trwała do szóstego gema. Wtedy Thiem odłamał przeciwnika, a przy stanie 6:5 wziął sprawy w swoje ręce i uzyskał kluczowe przełamanie. Po prawie trzech godzinach gry, to Austriak mógł świętować awans do finału China Open.

Tym samym Thiem zapewnił sobie udział w Finałach ATP. Dołączył on do Novaka Dźokovicia, Rafaela Nadala, Rogera Federera i Daniiła Miedwiediewa. Austriak zakwalifikował się do Nitto ATP Finals czwarty rok z rzędu – To dla mnie wielki honor być częścią tego niesamowitego wydarzenia w Londynie. To także pokazuje, że rozgrywam kolejny dobry sezon – cieszył się Thiem.

Finałowym rywalem tenisisty z Wiener Neustadt będzie Stefanos Tsitsipas. Grek wyeliminował w półfinale Alexandra Zvereva po zaciętej batalii. Pierwszy set trwał ponad godzinę i o jego losach musiał zadecydować tie-break, choć obaj zawodnicy mieli wcześniej swoje szanse. Na początku Niemiec prowadził 3:1, potem Grek wyszedł na 5:3.

W tie-breaku Zverev nie wykorzystał trzech piłek setowych. Tsitsipas potrzebował tylko jednej, by wyjść na prowadzenie w meczu. Rozstrzygnięcie pierwszego seta podcięło nieco skrzydła hamburczykowi, który dwukrotnie stracił podanie i tym samym Grek objął prowadzenie 4:1. Wydawało się, że pojedynek ten już długo nie potrwa, jednak Niemiec rozpoczął pogoń. Udało mu się doprowadzić do stanu 4:5, ale na więcej nie pozwolił Tsitsipas. Po prawie dwóch godzinach gry, Grek awansował do piątego finału w tym sezonie i stanie przed szansą zgarnięcia trzeciego tytułu w roku.


Wyniki

Półfinały singla:

Dominic Thiem (Austria, 1) – Karen Chaczanow (Rosja, 4) 2:6, 7:6 (5), 7:5

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) – Alexander Zverev (Niemcy, 2) 7:6 (6), 6:4

Reprezentant gospodarzy pierwszym rywalem Hurkacza

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Reprezentant gospodarzy Zhizhen Zhang będzie pierwszym rywalem Huberta Hurkacza w rozpoczynającym się w niedzielę turnieju Rolex Shanghai Masters. Polski tenisistka znalazł się w jednej ćwiartce z obrońcą tytułu, Novakiem Dźokoviciem.

W sobotę rano polskiego czasu w Shanghai Juishi Art Museum odbyła się ceremonia losowania ósmej w sezonie imprezy z serii ATP Masters 1000.  Uświetnili ją ambasadorzy marki Rolex, czyli  Na Li i Taylor Fritz oraz przedstawiciel zawodników Zheng Zhishen.

W rywalizacji singlowej, jaka odbędzie się w dniach 6-13 października weźmie udział jeden polski zawodnik. W pierwszej rundzie Hubert Hurkacz zmierzy się z reprezentantem gospodarzy – Zhizhen Zhangiem. Zawodnik z Azji to 213 tenisista rankingu ATP, a w turnieju zagra dzięki dzikiej karcie. W przypadku wygranej na wrocławianina będzie czekać zwycięzca pojedynku między Gaelem Monfilsem i Lorenzo Sonego. Z kolei w ewentualnej trzeciej rundzie ktoś z pary Felix Auger-Aliassime – Stefanos Tsitsipas. Będzie to drugi występ Hurkacza w Szanghaju. Przed rokiem po przejściu kwalifikacji, odpadł po meczu pierwszej rundy.

Najwyżej rozstawionym tenisistą jest broniący tytułu Novak Dźoković. Serb, podobnie jak siedmiu pozostałych najwyżej rozstawionych zawodników, ma w pierwszej rundzie wolny los. Jego pierwszego rywala wyłoni mecz między Taylorem Fritzem i Denisem Shapovalovem. W drugiej ćwiartce drabinki znalazł się m.in. Andy Murray. Szkot rozpocznie występ od pojedynku z kwalifikantem. Bardzo ciekawie wygląda czwarta ćwiartka. Trafili do niej m.in. Roger Federer, Marin Czilić (potencjalny rywal Szwajcara w drugiej rundzie, jeżeli pokona Alberto Ramosa), David Goffin, Borna Czorić (finalista sprzed roku) oraz Alexander Zverev.

 

Millman z Dźokoviciem powalczą o tytuł

/ Tomasz Górski, źródło: własne, foto: AFP

John Millman pokonał Reilly’ego Opelkę i awansował do finału Rakuten Japan Open 2019. Dla Australijczyka będzie to drugi mecz o tytuł w karierze. Jednak zadanie czeka go bardzo trudne, bowiem w decydującym meczu po drugiej stronie siatki stanie lider rankingu ATP – Novak Dźoković.

John Millman rywalizację w Tokio zaczynał tydzień temu od kwalifikacji. Kolejne szczeble mijał jak burza, tracąc łącznie tylko dwa sety. 30-letni Australijczyk pokonał kolejno Klahna, Ito, Mannarino, Harrisa i Daniela. W dzisiejszym półfinale także pewnie poradził sobie z Opelką. Jak się okazało tym razem potężny serwis Amerykanina to było zbyt mało. Trzynaście asów nie pomogło wygrać nawet seta.

Już na początku premierowej partii Millman zdobył breaka, którego pilnował do końca odsłony. W końcówce jedną okazję na przełamanie miał Amerykanin, ale jej nie wykorzystał. Drugi set opierał się na pewnych gemach serwisowych z obu stron. Tylko po razie obaj mieli kłopot i bronili break pointy. A partia i cały mecz rozstrzygnął się w tie breaku. Tam aż siedem minibreaków. Jednak znów o jeden więcej zapisał Australijczyk i to zamknął mecz po 90. minutach gry.

Dla Millmana to drugi finał w karierze. W 2018 roku zagrał o tytuł w Budapeszcie, ale musiał uznać wyższość Marco Cecchinato. Teraz podczas turnieju rangi ATP 500 w Tokio na drodze Australijczyka stanie Novak Dźoković. Serb nie miał większych problemów z pokonaniem Davida Goffina. „Nole”spędził na korcie godzinę i trzydzieści jeden minut. A każdą partię kończył z jednym wywalczonym breakiem. Od dziś bilans bezpośrednich spotkań obu zawodnik wynosi 7-2 dla lidera rankingu ATP.

W finale dojdzie do trzeciego meczu Serba z Australijczykiem. Do tej pory dwukrotnie wygrywał „Nole”, który jutro powalczy o 76. tytuł w karierze.


Wyniki

Półfinał singla:

Novak Dźoković (Serbia, 1) – David Goffin (Belgia, 3) 6:3, 6:4

John Millman (Australia, Q) – Reilly Opelka (USA) 6:3, 7:6(4)