Bertens i Sabalenka lepsze w zaciętych półfinałach

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Kiki Bertens i Aryna Sabalenka spotkają się w finale WTA Elite Trophy w Zhuhai. Obie wygrały dotąd wszystkie mecze, a największe problemy napotkały w półfinałowych pojedynkach. 

Jako pierwsza do finału awansowała Kiki Bertens. Holenderka przegrała pierwszego seta z Saisai Zheng 2:6, ale zdołała odwrócić losy spotkania i wygrać 2:6, 6:3, 6:4. Momentem przełomowym był czwarty gem drugiego seta. Wówczas Bertens przegrywała już ze stratą przełamania, ale po raz pierwszy udało jej się wygrać gema na returnie. Tym samym odrobiła straty i nabrała pewności siebie. Choć wciąż szło jej jak po grudzie, to po 2 godzinach i 20 minutach rywalizacji mogła cieszyć się z awansu do finału.

W nim zmierzy się z Aryną Sabalenką. 21-letnia Białorusinka pokazała w meczu z Karoliną Muchovą, jak ważna jest skuteczność w najważniejszych momentach. Losy pierwszego seta zdołała rozstrzygnąć tuż przed tie-breakiem, natomiast w drugim długo przegrywała ze stratą przełamania, ale w końcu doprowadziła do tie-breaka, po drodze broniąc piłki setowej. W dodatkowej rozgrywce straciła tylko cztery punkty i wygrała całe starcie 7:5, 7:6(4).

W sobotę mieliśmy też w Zhuhai polski akcent. Alicja Rosolska i Darija Jurak zagrały z Chinkami Ying-Ying Duan i Zhaoxuan Yang. Niestety reprezentantki gospodarzy wygrały 6:1, 1:6, 10:7 i to one zagrają w sobotnim finale gry podwójnej.


Wyniki

Półfinały singla:

Kiki Bertens (Holandia) – Saisai Zheng (Chiny) 2:6, 6:3, 6:4
Aryna Sabalenka (Białoruś) – Karolina Muchova (Czechy) 7:5, 7:6(4)

Kubot i Melo przed szansą na trzeci tytuł

/ Maciej Pietrasik , źródło: własne, foto: AFP

Tylko jeden mecz dzieli Łukasza Kubota i Marcelo Melo od trzeciego wspólnego triumfu w Wiedniu. W półfinale Polak i Brazylijczyk pokonali doświadczonych Francuzów – Pierre’a-Huguesa Herberta i Nicolasa Mahuta. W meczu o tytuł ich przeciwnikami będą Rajeev Ram oraz Joe Salisbury.

Ze stolicy Austrii Łukasz Kubot oraz Marcelo Melo mają wyjątkowo dobre wspomnienia, bo wygrywali tu wspólnie w latach 2015-2016. Przez tegoroczny turniej w Wiedniu szli jak burza, a w półfinale trafili na rywali, których dobrze znają – rozstawionych z numerem trzy Pierre’a-Huguesa Herberta i Nicolasa Mahuta. Z Francuzami mierzyli się wcześniej dwukrotnie, a bilans tych spotkań był remisowy.

Oba sety miały dość podobny przebieg. W pierwszym Kubot i Melo nie wykorzystali dwóch break pointów przy stanie 1:1, a potem sami musieli raz bronić się przed przełamaniem. Wyszli jednak z opresji, przełamali rywali i przewagę spokojnie utrzymali do końca, wygrywając 6:4. O losach drugiej partii zdecydował break przy stanie 1:1. Także tym razem polsko-brazylijska para nie dała się dogonić. Kubot z Melo zmarnowali co prawda trzy meczbole przy serwisie rywali, lecz przy własnym podaniu zamknęli mecz i zwyciężyli 6:4, 6:4.

Tym samym Polak oraz Brazylijczyk po raz trzeci zagrają o triumf w Wiedniu. Ich finałowymi przeciwnikami będą Rajeev Ram i Joe Salisbury.


Wyniki

Półfinał debla:
Ł. Kubot, M. Melo (Polska, Brazylia, 1) – P. H. Herbert, N. Mahut (Francja, 3) 6:4, 6:4

Hurkacz poznał pierwszego rywala

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Marin Czilić będzie pierwszym rywalem Huberta Hurkacza w ostatnim tegorocznym turnieju rangi ATP Masters 1000. Rywalizacja w paryskiej hali Bercy rozpocznie się w poniedziałek.

Z turniejem w stolicy Francji polscy kibice mają bardzo miłe wspomnienia. To tam przed siedmioma laty Jerzy Janowicz odniósł jedno z największych zwycięstw. W trzeciej rundzie Rolex Paris Masters 2012 najwyżej wówczas notowany polski tenisista pokonał trzecią rakietę świata – Andy’ego Murray’a. W drodze do finału łodzianin pokonał także – w drugiej rundzie – Marina Czilicia.

I to właśnie Chorwat będzie rywalem Huberta Hurkacza w meczu pierwszej rundy tegorocznej edycji paryskiego tysięcznika. Dotychczas tenisiści spotykali się dwukrotnie i za każdym razem zwyciężał mistrz US Open 2014. Jednak były trzeci tenisista świata daleki jest od optymalnej formie, więc wrocławianin nie stoi na straconej pozycji. W przypadku wygranej, w drugiej rundzie na 33. tenisistę świata będzie czekać Stan Wawrinka. Z kolei o ćwierćfinał Polak może się zmierzyć z Rafaelem Nadalem. Hiszpan niezależnie od wyniku, jaki uzyska w Paryżu, w pierwszy poniedziałek listopada zmieni na pozycji lidera rankingu Novaka Dźokovicia.

Najlepszy obecnie polski tenisista po raz dziewiąty wystąpi w turnieju, który rangą ustępuje jedynie imprezom Wielkiego Szlema. Najlepszy wynik Hurkacz uzyskał podczas marcowego BNP Paribas Open. Dotarł wówczas do ćwierćfinału, w którym po bardzo dobrej grze uległ Rogerowi Federerowi.