Monterrey. Polska para zatrzymana w ćwierćfinale

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: Olimpia Dudek

Polskie tenisistki zakończyły udział w turnieju WTA 250 w Monterrey. Paula Kania-Choduń i Katarzyna Piter wygrały jeden mecz w turnieju gry podwójnej, lecz w ćwierćfinale uległy 6:7(4), 4:6 turniejowym ,,czwórkom”, Hiszpance Larze Arruabarrenie i Australijce Ellen Perez. 

Do Meksyku wybrała się grupa polskich tenisistek. Oprócz Kani-Choduń i Piter do Monterrey wybrała się też Katarzyna Kawa. Trzecia z naszych reprezentantek wystartowała wyłącznie w grze pojedynczej. W pierwszej rundzie kwalifikacji przegrała 4:6, 3:6 z Lesią Curenko z Ukrainy.

Natomiast Kania-Choduń i Piter wzięły udział w zawodach z myślą o grze podwójnej. Zmagania rozpoczęły bardzo dobrze, od zwycięstwa 7:5, 7:5 nad Japonki Nao Hibino i Miyu Kato. Obie Polki sklasyfikowane są obecnie poza czołową setką deblowego rankingu WTA (Kania 125. a Piter 145.), więc zwycięstwa w głównym cyklu są dla nich wyjątkowo cenne.

Na jednym wygranym meczu się jednak skończyło. W ćwierćfinale ,,biało-czerwone” nie sprostały bowiem rozstawionym z numerem ,,4″ Larze Arruabarrenie i Ellen Perez. Hiszpańsko-australijski duet wygrał 7:6(4), 6:4, mimo że w pierwszym secie przegrał trzy pierwsze gemy, a w drugim miał o trzy break-pointy mniej.

W półfinale rywalkami Arruabarreny i Perez będą Amerykanki Asia Muhammad i Caroline Dolehide lub Słowaczki Viktoria Kuzmowa i Anna Schmiedlova.


Wyniki

Turniej WTA w Monterrey:

Pierwsza runda:

P. Kania-Choduń, K. Piter (Polska) – N. Hibino, M. Kato (Japonia) 7:5, 7:5

Ćwierćfinał:

L. Arruabarrena, E. Perez (Hiszpania, Australia, 4) – P. Kania-Choduń, K. Piter (Polska) 7:6(4), 6:4

 

 

Dubaj. Hurkacz i Sinner nie wykorzystali piłek meczowych i pożegnali się z imprezą

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz i Jannik Sinner odpadli w ćwierćfinale debla Dubai Duty Free Tennis Championships. Polak i Włoch mieli piłki meczowe, lecz ulegli rozstawionym z numerem „4” Ivanowi Dodigowi i Filipowi Polaszkowi. 

Spotkanie rozpoczęło się od pewnego utrzymania podania przez polsko-włoską parę. Mieli oni także trzy okazje na zdobycie przełamania już w drugim gemie. Wtedy rywale zdołali jeszcze wyjść z sytuacji zagrożenia, lecz Hurkacz i Sinner nie wypuścili z rąk kolejnej szansy, która pojawiła się w szóstym gemie. Zdobyli breaka, a kilka minut później na tablicy wyników pojawił się rezultat 5:2. Mistrzowie tegorocznego Australian Open zdołali wprawdzie utrzymać serwis, lecz Polak, podając przy stanie 5:3, zaserwował dwa asy i po 30 minutach pierwsza partia została zapisana na korzyść „naszej” pary.

Druga odsłona zaczęła się mniej korzystnie dla Hurkacza i Sinnera. Rywale wypracowali sobie szansę na uzyskanie przewagi już na samym początku i prowadzili 2:0. Kryzys Polaka i Włocha nie trwał jednak długo. Zdobyli oni dwa gemy z rzędu i wyrównali stan seta na 2:2. Wydawało się, że spotkanie ponownie był pod ich kontrolą, co odzwierciedlała tablica wyników. Po siedmiu gemach polsko-włoski duet serwował z przewagą przełamania, lecz przeciwnicy stawiali coraz większy opór. Przy stanie 5:3 pojawiły się trzy piłki meczowe. Hurkacz i Sinner nie zdołali jednak postawić kropki nad „i”, a chwilę później stracili swoje podanie. Ostatecznie to Chorwat i Słowak zapisali drugą partię na swoją korzyść po jednostronnym tie-breaku.

W super tie-breaku ponownie to bardziej doświadczeni tenisiści jako pierwsi objęli prowadzenie. Od momentu obrony piłek meczowych Dodig i Polaszek nie dali dojść do głosu młodszym przeciwnikom i to triumfatorzy tegorocznego Australian Open awansowali do półfinału zawodów. W super tie-breaku Polak i Włoch zdobyli tylko dwa punkty.

Czwartkowa przegrana oznacza koniec przygody wrocławianina z imprezą w Dubaju. Następnym turniejem naszego reprezentanta będzie rozpoczynające się 24 marca Miami Open.


Wyniki

Ćwierćfinał debla

Ivan Dodig / Filip Polaszek (Chorwacja, Słowacja, 4) – Hubert Hurkacz / Jannik Sinner (Polska, Włochy) 3:6, 7:6(4), 10-2

Acapulco. Raonic i Fognini poza turniejem, ekspresowy Tsitsipas

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Milos Raonic i Fabio Fognini pożegnali się już z turniejem ATP 500 w Acapulco. Pierwszy z nich przegrał z Dominikiem Koepferem, a drugi musiał uznać wyższość Camerona Norrie’ego. Ekspresowe zwycięstwo odniósł natomiast rozstawiony z „jedynką” Stefanos Tsitsipas.

Raonic mierzył się z Dominikiem Koepferem. Najsilniejsza broń Kanadyjczyka, czyli mocny serwis, nie funkcjonowała najlepiej w tym spotkaniu. Skutkowało to jego czterokrotną utratą. Koepfer był za to skuteczny i po godzinie i jedenastu minutach został sprawcą jednej z największych niespodzianek tegorocznej edycji. Niemiec pokonał Kanadyjczyka 6:4, 6:2 i może przygotowywać się do ćwierćfinałowego starcia.

W nim jego rywalem będzie Cameron Norrie. Brytyjczyk również odniósł niespodziewane zwycięstwo, gdyż ograł rozstawionego z numerem „6” Fabio Fogniniego 6:4, 6:3. Mecz trwał ponad 100 minut i był momentami bardzo wyrównany, ale w kluczowych momentach lepszy był Brytyjczyk. W 1/4 finału 25-latek nie będzie bez szans. Na uwagę zasługuje także 19-letni Włoch Lorenzo Musetti, który wygrał z z Francesem Tiafoe 2:6, 6:3, 7:6(1).

W ekspresowym tempie ze swoim rywalem uporał się Stefanos Tsitsipas. Rozstawiony z „jedynką” Grek potrzebował raptem 57 minut, aby pokonać Johna Isnera. 22-letni tenisista z Aten prezentuje w Acapulco bardzo wysoką formę, pomimo tego, że gra tu po raz pierwszy w karierze. Trzykrotny półfinalista turniejów wielkoszlemowych świetnie serwował. Przegrał tylko jeden punkt przy pierwszym podaniu.

– Wszystko ułożyło się całkiem nieźle. Myślę, że dobrze dziś grałem w gemach przy jego serwisie i to było bardzo ważne. Nie chcesz się wdawać w rozgrywki tie-breakowe z tym facetem, może to być naprawdę niebezpieczne. Dziś po prostu udało mi się zachować koncentrację we wszystkich momentach. Miałem okazję do przełamań, wygrałem większość z nich. Dało mi to dużo pewności siebie przez cały mecz – skomentował swój występ Tsitsipas.

Ćwierćfinałowym rywalem Greka będzie Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime, który pokonał Sebastiana Kordę 6:3, 6:4. O nadchodzącym meczu z Kanadyjczykiem wypowiedział się Stefanos Tsitsipas. – Zawsze jest trudno grać przeciw niemu. Myślę, że spróbuję podejść do tego meczu w ten sam sposób. Każdy mecz, który zagram w Acapulco, jest ważny. Miejmy nadzieję, że jutro też będzie wspaniały dzień – zakończył.


Wyniki

Druga runda singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 1) – John Isner (Stany Zjednoczone) 6:3, 6:2

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Laszlo Dżere (Serbia) 6:4, 6:3

Dominik Koepfer (Niemcy) – Milos Raonic (Kanada, 4) 6:4, 6:2

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 5) – Miomir Kecmanović (Serbia) 6:4, 6:2

Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Fabio Fognini (Włochy, 6) 6:4, 6:3

Felix Auger-Aliassime (Kanada, 7) – Sebastian Korda (Stany Zjednoczone, WC) 6:3, 6:4

Casper Ruud (Norwegia, 8) – Tallon Griekspoor (Holandia, Q) 4:6, 6:3, 7:6(3)

Lorenzo Musetti (Włochy, Q) – Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone) 2:6, 6:3, 7:6(1)

Oliver Marach zapowiedział zakończenie kariery

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/tennisnet.com, foto: AFP

Oliver Marach zapowiedział zakończenie kariery w 2021 roku. Wpływ na taką decyzję Austriaka ma pandemia i idące za nią problemy, między innymi finansowe.

Marach ma aktualnie 40 lat. W karierze wygrał 23 turnieje – w tym Australian Open w 2018 roku. W przeszłości występował w parze z Łukaszem Kubotem. Szans na kolejne sukcesy prawdopodobnie zostało już bardzo mało, gdyż ostatnio Austriak zapowiedział zakończenie kariery w 2021 roku. Deblista miałby jeszcze wystąpić na Igrzyskach Olimpijskich, Roland Garros, Wimbledonie i ewentualnie Pucharze Davisa.

Powodem końca kariery Maracha jest, jak sam przyznaje, pandemia koronawirusa. – Pandemia kosztowała mnie dużo, zarówno fizycznie, jak i finansowo. Od jej czasu sytuacja się pogorszyła – mówi. Tenisista zwrócił też uwagę na stan zdrowia fizycznego, który uległ pogorszeniu po dwutygodniowej kwarantannie w Melbourne.

Dużym problemem dla 40-latka są również finanse. Na ten moment świetny deblista ma więcej wydatków niż dochodów. – Zawsze mówiłem, że dopóki mogę dobrze zarabiać na tenisie, zaakceptuję fakt, że nie będę mógł widzieć się często z moją rodziną. Ale obecnie tak nie jest – tłumaczył.

Marach mieszka obecnie w Panamie z rodziną. Narzeka, że gdyby prowadził lekcje tenisa, to zarobiłby więcej pieniędzy. Wpływ na to ma fakt, iż z powodu pandemii z reguły zmniejszyły się turniejowe pule nagród. Wszystko wskazuje więc na to, że to ostatni sezon, w którym będzie można oglądać Austriaka na światowych kortach.

Dubaj. Hurkacz w ćwierćfinale debla, półfinał nie dla Kubota

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz i Jannik Sinner zameldowali się w ćwierćfinale gry podwójnej Dubai Duty Free Tennis Championships. Łukaszowi Kubotowi i Wesleyowi Koolhofowi nie udało się awansować do półfinału imprezy.

Łukasz Kubot rozpoczął współpracę z Holendrem Wesleyem Koolhofem wraz ze startem sezonu 2021. Wcześniej Polak tworzył duet z Brazylijczykiem Marcelo Melo. W poniedziałek mistrzowie Wimbledonu 2017 stanęli po przeciwnych stronach siatki w pierwszej rundzie turnieju w Dubaju. Zwycięsko z tego starcia wyszedł nasz reprezentant. Nie zobaczymy go natomiast w półfinale imprezy. W środę Kubot i Koolhof musieli uznać wyższość niemieckiej pary Kevin Krawietz – Jan-Lennard Struff. Jest to wciąż początek współpracy Polaka i Holendra, więc fani 38-latka z Bolesławca muszą jeszcze zaczekać na lepsze rezultaty.

W pierwszej rundzie gry podwójnej Hubert Hurkacz i Jannik Sinner spotkali się z Vaskiem Pospisilem i Nenadem Zimonjiciem. Turniej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest drugim wspólnym występem Polaka z Włochem, którzy na początku sezonu doszli do ćwierćfinału Great Ocean Road Open. Środowe spotkanie nie trwało długo. Przy stanie 3:0 dla „naszego” duetu Pospisil poprosił o przerwę medyczną. Chwilę później Kanadyjczyk skreczował, tym samym gwarantując Hurkaczowi i Sinnerowi awans do ćwierćfinału imprezy. Tam spotkają się oni z rozstawionymi z numerem „4” Ivanem Dodigiem i Filipem Polaszkiem. Chorwat i Słowak to triumfatorzy tegorocznego Australian Open. Spotkanie odbędzie się jako trzecie w kolejności od 12 polskiego czasu w czwartek.

Wrocławianin był również naszym jedynym reprezentantem w turnieju singlowym. W środę lepszy od niego okazał się jednak Kanadyjczyk Denis Shapovalov. Relację z tego spotkania można znaleźć TUTAJ.


Wyniki

Pierwsza runda debla

Hubert Hurkacz / Jannik Sinner (Polska, Włochy) – Vasek Pospisil / Nenad Zimonjić (Kanada, Serbia) 3:0 krecz

Ćwierćfinał debla

Łukasz Kubot / Wesley Koolhof (Polska, Holandia, 3) – Kevin Krawietz / Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:5, 3:6, 3-10