Ranking WTA. Gauff najmłodszą Amerykanką w Top 25 od 23 lat

/ Dominika Opala , źródło: www.wtatennis.com /własne, foto: AFP

Czołowa „dwudziestka” nie uległa zmianie po ubiegłotygodniowych rozstrzygnięciach w Parmie i Belgradzie. Jednak dla triumfatorek tych turniejów – Cori Gauff i Pauli Badosy – zdobyte punkty były niezwykle cenne i pozwoliły na osiągnięcie życiowych wyników w klasyfikacji. 

W minionym tygodniu rozegrano dwa nowe turnieje WTA 250 – Emilia-Romagna Open w Parmie  i Serbia Ladies Open w Belgradzie. We Włoszech najlepsza okazała się Cori Gauff, zarówno w singlu, jak i w deblu w parze z Catherine McNally. Tym samym Amerykanka została najmłodszą zawodniczką, która zdobyła podwójną koronę w imprezie WTA od czasu Marii Szarapowej w Birmingham w 2004 roku.

17-letnia Gauff awansowała o pięć pozycji i zajmuje aktualnie 25. lokatę. Jest to jej najlepszy dotychczasowy ranking w karierze. Dodatkowo powtórzyła to osiągnięcie także w zestawieniu deblowym, notując awans na najwyższe, 41. miejsce. Tym samym tenisistka z Atlanty jest najmłodszą reprezentantką Stanów Zjednoczonych, która zadebiutowała w Top 25 od blisko 23 lat. Poprzednio była to Serena Williams w czerwcu 1998 roku.

Inna triumfatorka z poprzedniego tygodnia, Paula Badosa także ma powody do zadowolenia. Hiszpanka zdobyła w stolicy Serbii premierowy tytuł w głównym cyklu, co poskutkowało skokiem o 10 oczek. 23-latka urodzona w Nowym Jorku plasuje się aktualnie na 34. miejscu, co także jest jej „życiówką”.

U polskich tenisistek nie zaszły duże zmiany. Iga Świątek pozostaje 9. rakietą świata, a Magda Linette (48. miejsce), Katarzyna Kawa (136. miejsce) i Magdalena Fręch (153. miejsce) spadły o jedną lokatę. Z kolei awans o jedno oczko zanotowały Maja Chwalińska (221. lokata) i Urszula Radwańska (230. lokata).

Roland Garros. Przegrana Chwalińskiej po prawie trzygodzinnym boju

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: Bella Cup

Maja Chwalińska podzieliła los Urszuli Radwańskiej i odpadła w pierwszej rundzie eliminacji do turnieju głównego Roland Garros. Po dwóch godzinach i czterdziestu siedmiu minutach walki Polka uległa Mayar Sherif 6:4, 5:7, 2:6.

Pierwotnie Chwalińska i Sherif miały pojawić się na korcie około godziny 13:30. Z powodu powracających opadów deszczu tenisistki rozpoczęły mecz dopiero tuż przed 19. Pojedynek obfitował w długie wymiany, na co dowodem jest długość trwania każdej partii. Rezultat 6:4 na korzyść Polki pojawił się na tablicy wyników po prawie 50 minutach gry. 19-latka przełamała rywalkę w ósmym gemie i serwowała przy stanie 5:3, lecz nie zdołała domknąć pierwszej odsłony przy własnym podaniu. Udało jej się tego jednak dokonać kilka minut później na returnie, gdy Sherif zagrała smecz w aut.

Początek drugiego seta wyglądał obiecująco dla Chwalińskiej, która utrzymała serwis bez straty punktu. Był to jednak ostatni tak dobry gem serwisowy w wykonaniu naszej reprezentantki w tej odsłonie. W trzecim gemie musiała bronić czterech break pointów, a w siódmym została przełamana. Tym samym pojawiła się szansa dla Egipcjanki na doprowadzenie do decydującej partii. Nie zdołała tego zrobić przy pierwszej okazji, w dziesiątym gemie, lecz ostatecznie wygrała 7:5.

Po dwóch godzinach walki obie zawodniczki udały się do szatni, aby złapać oddech przed trzecim setem. Lepiej rozpoczął się on dla 25-latki z Kairu. Wykorzystała bowiem szóstą okazję na przełamanie serwisu naszej reprezentantki w trzecim gemie, a chwilę później wyszła na komfortowe prowadzenie 3:1. Wszystko wskazywało na to, że trudy trwającego już niemal 150 minut pojedynku lepiej znosi Egipcjanka. Sherif wykorzystała drugą piłkę meczową przy stanie 5:2 i awansowała do drugiej rundy.

Jej następną rywalką będzie Jaqueline Cristian. Rumunka pokonała w pierwszym meczu Amerykankę Louisę Chirico. Do drugiej rundy eliminacji nie udało się awansować Urszuli Radwańskiej. We wtorek pierwsze mecze w turnieju kwalifikacyjnym zagrają Magdalena Fręch i Katarzyna Kawa.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji

Maja Chwalińska (Polska) – Mayar Sherif (Egipt) 6:4, 5:7, 2:6

Roland Garros: Shapovalov nie wystąpi

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, Twitter, foto: AFP

Denis Shapovalov nie wystąpi w tegorocznym Roland Garros. Kanadyjczyk, który w ostatnich tygodniach prezentował solidną formę, nabawił się urazu ramienia. Jeszcze w sobotę grał w finale w Genewie z Casperem Rudem.

Zapowiadało się, że Denis Shapovalov może w tym roku wreszcie przełamać niemoc, z jaką zwykle zmagał się na kortach Rolanda Garrosa. Kanadyjczyk w ostatnich tygodniach prezentował całkiem solidną dyspozycję w turniejach na kortach ziemnych. W minionym tygodniu dotarł do swojego pierwszego finału imprezy na tej nawierzchni w Genewie. Musiał jednak uznać wyższość Norwega Caspera Ruuda, który zwyciężył 7:6, 6:4.

Do Paryża urodzony w Tel Avivie tenisista ostatecznie nie pojedzie. Za pośrednictwem swojego profilu na Twitterze poinformował bowiem, że odczuwa ból ramienia. Zaznaczył, że problem nie jest raczej poważny, ale po konsultacji ze swoim sztabem doszedł do wniosku, że potrzebuje nieco odpoczynku. Na jego nieobecności skorzysta Japończyk Yasutaki Uchiyama, który zajmie miejsce Shapovalova w drabince głównej.

Roland Garros. Radwańska wróciła po sześciu latach do Paryża. Niestety tylko na chwilę

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Po kilkuletniej przerwie Urszula Radwańska wróciła na korty im. Rolanda Garrosa. Była mistrzyni tego turnieju – w 2007 roku triumfowała w grze podwójnej dziewcząt – przegrała 7:5, 3:6, 1:6 z notowaną ponad sto pozycji wyżej Greet Minnen. W ten sposób nasza reprezentantka straciła szanse na awans do turnieju głównego.  

Dla 30-letniej Polki był to pierwszy mecz w wielkoszlemowych kwalifikacjach od zeszłorocznego Australian Open. Dobre wyniki na początku obecnego sezonu sprawiły, że znów zbliżyła się do rywalizacji z najlepszymi zawodniczkami w najważniejszych imprezach. By dostać się do turnieju głównego Roland Garros najpierw musiała wygrać trzy mecze w eliminacjach. Oprócz Radwańskiej startują w nich jeszcze Magdalena Fręch, Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska, a wśród mężczyzn Kacper Żuk.

Dłużej trwała rozłąka Radwańskiej z Paryżem. W Roland Garros nie startowała bowiem od 2016 roku, natomiast by odnaleźć jej zwycięstwo, trzeba się cofnąć o kolejne trzy lata. Co ciekawe, ostatnią zawodniczką, którą w stolicy Francji pokonała młodsza z sióstr Radwańskich, pozostaje Venus Williams.

Niestety ten stan rzeczy się utrzymał, ponieważ dziś Polka uległa 7:5, 3:6, 1:6 Greet Minnen. Spotkanie było dwukrotnie przerywane z powodu deszczu, a niespodziewane pauzy w połączeniu z silnym wiatrem rozregulowały naszą reprezentantkę. Początek był bowiem bardzo obiecujący. Wydarzenia na korcie nie odzwierciedlały różnicy ponad stu miejsc w rankingu WTA na korzyść Belgijki. To Radwańska wykazywała się większą precyzją i ciekawszymi pomysłami. W pierwszym secie popisała się chociażby kilkoma widowiskowymi skrótami.

Zamiast kontynuować dobrą grę, musiała jednak opuścić kort. Po rozegraniu pierwszej partii rozpadało się i zawodniczki zeszły do szatni. Po powrocie mecz stał już na niższym poziomie. Obie zawodniczki popełniały sporo niewymuszonych błędów i nie potrafiły złapać odpowiedniego rytmu. Większe problemy miała Radwańska, która przegrywała 7:5, 3:6, 0:1, gdy rozpadało się po raz kolejny.

Niestety trzecia, już ostatnia część meczu była jeszcze gorsza w wykonaniu naszej reprezentantki. Pojedynek stał się jednostronny i rozstawiona z ,,17″ Minnen szybkim krokiem zmierzała po zwycięstwo. Ostatecznie Belgijka wygrała 5:7, 6:3, 6:1.

Na poniedziałek zaplanowane są jeszcze spotkania z udziałem Mai Chwalińskiej i Kacpra Żuka. We wtorek do rywalizacji przystąpią natomiast Magdalena Fręch i Katarzyna Kawa. Nasi pozostali reprezentanci mają pewne miejsce w turnieju głównym, który startuje już w niedzielę.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:

Greet Minnen (Belgia) – Urszula Radwańska (Polska) 5:7, 6:3, 6:1

LOTOS PZT Polish Tour. Gajewski i Oczachowska mistrzami w Gdańsku

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

W Gdańsku odbył się pierwszy turniej z tegorocznej edycji cyklu LOTOS PZT Polish Tour. W poniedziałkowych finałach Kamil Gajewski pokonał Martyna Pawelskiego, a Julia Oczachowska wygrała z Marceliną Podlińską.

Pawelski i Oczachowska stanęli przed szansą podwójnego triumfu na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej. W niedzielę oboje sięgnęli bowiem po tytuł w grze podwójnej. Martyn Pawelski i Filip Pieczonka pokonali w dwóch setach Gabriela Bilińskiego i Bartosza Wojnara, a Julia Oczachowska zwyciężyła w turnieju deblowym kobiet, w parze z Karoliną Jaśkiewicz.

Po złoto w dwóch kategoriach sięgnęła jednak tylko tenisistka z Inowrocławia. Pierwszy set finałowego starcia został rozstrzygnięty na korzyść Marceliny Podlińskiej, lecz następna partia oraz decydujący super tie-break padły łupem Oczachowskiej. 21-latka w drodze po tytuł pokonała również Laurę Duhl, Karolinę Jaśkiewicz i Magdalenę Świerczyńską.

Blisko zwycięstwa w singlu i w deblu był także Martyn Pawelski. 16-latek okazał się rewelacją pierwszej imprezy cyklu, gdy pierwszego dnia zmagań pokonał Maksa Kaśnikowskiego i rozstawionego z „jedynką” Pawła Ciasia. Następnie w dwóch setach wygrał z Mikołajem Borkowskim, a w półfinale zmierzył się z Szymonem Kielanem. Reprezentant Pabianickiego Klubu Tenisowego skreczował przy stanie 1:6, 0:2, a w konsekwencji Pawelski awansował do finału.

Finałowy mecz Gajewski – Pawelski padł łupem starszego z tenisistów. 26-latek obronił w drugiej odsłonie dwie piłki meczowe, a zacięty super tie-break zakończył się rezultatem 12-10 na jego korzyść. W drodze po tytuł 26-latek pokonał także Zoltana Szabo, Piotra Pawlaka i Piotra Galusa. W pierwszych trzech pojedynkach nie stracił ani jednego seta.

Impreza rozgrywana na kortach Gdańskiej Akademii Tenisowej rozpoczęła cykl turniejów LOTOS PZT Polish Tour. Następnym przystankiem na drodze tenisistów będą zawody rangi ITF we Wrocławiu. Ruszą one 28 czerwca i potrwają do 4 lipca.


Wyniki

Finały singla

Kamil Gajewski – Martyn Pawelski 4:6, 7:6, 12-10

Julia Oczachowska – Marcelina Podlińska 4:6, 6:2, 10-2

Finały debla

Martyn Pawelski / Filip Pieczonka – Gabriel Biliński / Bartosz Wojnar 6:1, 6:3

Karolina Jaśkiewicz / Julia Oczachowska – Wiktoria Rutkowska / Aleksandra Wierzbowska 4:6, 6:4, 13:11

Ranking ATP. Ruud wyrównał „życiówkę”, niewielki spadek Hurkacza

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Casper Ruud okazał się najlepszy podczas turnieju w Genewie. Drugi triumf Norwega w karierze przyniósł mu awans o pięć pozycji i wyrównanie życiowego rankingu. Z kolei Carlos Alcaraz zadebiutował w Top 100 i jest obecnie najmłodszym zawodnikiem w najlepszej „setce”. Hubert Hurkacz zanotował spadek o dwie lokaty. 

Casper Ruud w drodze po tytuł w Genewie stracił tylko jednego seta. Norweg potwierdził, że jest w dobrej formie przed Roland Garros, a dodatkowo ma kolejny powód do radości. Triumf w Szwajcarii zaowocował awansem w rankingu z 21. na 16. miejsce w rankingu, wyprzedzając m.in. Jannika Sinnera czy Grigora Dimitrowa. Tym samym 22-latek z Oslo wyrównał życiowy wynik w zestawieniu ATP. Finalista z Genewy, Denis Shapovalov przesunął się z 15. na 14. lokatę. Z kolei Cameron Norrie, który dotarł w ubiegłym tygodniu do finału w Lyonie zanotował awans o cztery oczka i jest aktualnie 45. zawodnikiem na świecie.

Carlos Alcaraz zdobył czwarty tytuł w turnieju rangi challenger, tym razem w Oeiras w Portugalii. Dzięki temu zwycięstwu Hiszpan zadebiutował w Top 100 i plasuje się obecnie na 94. miejscu. Podopieczny Juana Carlosa Ferrero jest trzecim nastolatkiem (po Sinnerze i Musettim) i jednocześnie najmłodszym zawodnikiem w najlepszej „setce” rankingu. 18-latek z El Palmar od początku 2020 roku awansował już o 397 pozycji. Poza Alcarazem „życiówki” w Top 100 osiągnęli też Alexander Bublik (37. miejsce) i Lorenzo Musetti (76. lokata).

Jeśli chodzi o polskich tenisistów, to Hubert Hurkacz spadł z 18. na 20. miejsce. Z kolei solidny występ w Lyonie Kamila Majchrzaka przyniósł skok o trzy lokaty. Piotrkowianin zajmuje obecnie 126. lokatę. Top 3 Polaków zamyka Kacper Żuk na 173. miejscu.