Polska Liga Tenisa. Ogólnopolskie Finały już w ten weekend

/ Szymon Adamski , źródło: Materiał partnera, foto: Polska Liga Tenisa

Przychodzi taki czas w kalendarzu Polskiej Ligi Tenisa, że wszyscy najlepsi zawodnicy spotykają się w jednym miejscu i rywalizują na najwyższym z możliwych poziomów. Takie właśnie zmagania w Gdyni rozpoczynają się już w najbliższą sobotę.

W zawodowym kalendarzu tenisowym są turnieje wielkoszlemowe, które mają większą wagę od pozostałych. W Polskiej Lidze Tenisa odpowiednikiem Wielkiego Szlema są Ogólnopolskie Finały, a ich druga tegoroczna odsłona jest już tuż za rogiem. W dniach 19-20 czerwca w Gdyni pojawią się najlepsi z najlepszych zawodników występujących w PLT.

Ogólnopolski Finał Wiosennych Mistrzostw PLT 2021 w dniach 19-20 czerwca toczyć się będzie na kortach Arki Gdynia w pięciu kategoriach: I lidze, II lidze, PLT 45+ oraz świeżo powołanych do życia PLT 60+ i PLT Kobiet. W dwóch ostatnich zapisy otwarte są aż do piątku więc cały czas można się zgłaszać. Na uczestników finałów już na start czekać będą tzw. pakiety startowe o łącznej wartości 15 000 złotych. Dodatkowo oprócz medali, uhonorowana zostanie również najlepsza czwórka każdej kategorii. Mowa o nagrodzie gotówkowej dla zwycięzców w wysokości 500 złotych, a także bonach dla pozostałych medalistów. Łączna pula nagród przekroczy więc 20 000 złotych.

Swój udział w turnieju potwierdzili zawodnicy znajdujący się w ścisłej czołówce rankingów. W 1. Lidze najwyżej notowani są Szymon Bunda (2 w rankingu PLT), Karol Stypułkowski (3), Dawid Wiśniewski (6), Sławomir Wrzeszcz (9) . Jeszcze ciekawiej zapowiada się rywalizacja w 2. Lidze. Na starcie znajdą się bowiem wszyscy najlepsi gracze: Marcin Szendryk (1), Marcin Pokrzywnicki (2), Wojciech Zalewski (3), Michał Mietła (4), Mariusz Olk (5). W całych zmaganiach, spośród TOP 10 rankingu zaraknie tylko 3 graczy. W PLT 45+ obsada wcale nie będzie słabsza. Marek Stochaj (1), Jerzy Dobrocki (2), Adam Pielka (3), Radosław Grobelski (7), Arkadiusz Nogawka (9) gwarantują bardzo wysoki poziom rywalizacji.

Równie interesująco zapowiadają się zawody w najnowszych kategoriach Polskiej Ligi Tenisa. Podczas wiosennego mastersa zadebiutują w tej formule potyczki w PLT Kobiet i PLT 60+. Wśród uczestników znalazła się m.in pierwsza w historii triumfatorka turnieju wśród pań czyli Barbara Płazińska . Lista chętnych do udziału w Finale jest jeszcze otwarta dla rywalizujących w tych ligach, a jej zamknięcie nastąpi w piątek.

W zeszłym roku impreza odbyła się na kortach Olszynki Grochowskiej w Warszawie, a tytuły powędrowały w ręce: Ignacego Szycy (1. Liga), Marcina Pokrzywnickiego (2. Liga) i Sebastian Raka (PLT 45+). Dwaj ostatni będą starali obronić wywalczone przed rokiem puchary.

Ogólnopolski Finał Wiosennych Mistrzostw Polskiej Ligi Tenisa rozegrany zostanie na kortach Arki Gdynia przy ul. Juliana Ejsmonda 3. Obiekt ten znajduje się nad samym morzem, a już w lipcu ugości turniej WTA. Wszystkich chętnych, którzy nie będą mogli pojawić się na trybunach zapraszamy do śledzenia relacji na żywo w mediach społecznościowych oraz na kanale na YouTube Polskiej Ligi Tenisa. Za komentarz odpowiedzialni będą niezawodni Wojciech Wiśniewski i Mateusz Orłowski.

Partnerami imprezy są m.in. Pacific Polska, Joma, Mionetto Prosecco, Hotel Nadmorski, sklep tenisowy Come-On Tennis, Ziaja, Magazyn Tenisowy C’Mon, Masarnia Wyroby Autorskie Sędziszów Małopolski.

Halle. Kolejne zwycięstwo Hurkacza i Auger-Aliassime’a

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz i Felix Auger-Aliassime zameldowali się w ćwierćfinale turnieju rangi ATP 500 w Halle. Polak i Kanadyjczyk pokonali rozstawionych z numerem „4” Wesleya Koolhofa i Jean-Juliena Rojera 7:6(5), 6:3.

Mistrzowie Rolex Paris Masters 2020 udowadniają występem w Niemczech, że tworzą zgrany duet i sukces odniesiony na hali we Francji nie był przypadkiem. W pierwszej rundzie Noventi Open Hurkacz i Auger-Aliassime pokonali grającą od ponad pięciu lat razem parę Karen Chaczanow – Andriej Rublow, a dzisiaj okazali się lepsi od wysoko notowanych holenderskich przeciwników.

Pierwsza partia toczyła się zgodnie z kolejnością serwowania i ostatecznie została rozstrzygnięta w tie-breaku. W dziewiątym gemie pojawiły się wprawdzie trzy szanse na objęcie prowadzenia z przewagą przełamania przez polsko-kanadyjską parę, lecz decydujący punkt przy stanie 40:40 padł łupem serwujących. Pierwszą małą przewagę w tie-breaku wypracował Auger-Aliassime na returnie przy podaniu Koolhofa. Dobry bekhendowy return i forhendowe zagranie poskutkowały wolejowym błędem Holendra. Rywale zdołali jeszcze wyrównać stan na 5-5, lecz kolejne dwa punkty ponownie powędrowały na konto naszej pary.

Druga odsłona od początku układała się lepiej dla triumfatorów Rolex Paris Masters. Pomimo niewielkich kłopotów z domknięciem trzeciego gema, dzięki dobremu drugiemu podaniu Polaka i wykończeniu akcji przez Kanadyjczyka, na tablicy wyników pojawił się rezultat 3:0. Ta przewaga okazała się wystarczająca i po godzinie i dwudziestu czterech minutach Hurkacz i Auger-Aliassime wygrali drugą partię 6:3 i awansowali do ćwierćfinału zawodów. W walce o półfinał zmierzą się oni z Jonathanem Erlichem i Lloydem Harrisem.


Wyniki

Druga runda debla

Hubert Hurkacz, Felix Auger-Aliassime (Polska, Kanada) – Wesley Koolhof, Jean-Julien Rojer (Holandia, 4) 7:6(5), 6:3

Cel Dźokovicia: Złoty Szlem

/ Dominika Opala , źródło: www.puntodebreak.com / www.bbc.com /własne, foto: AFP

Novak Dźoković został mistrzem Roland Garros 2021. Tym samym Serb wygrał drugi turniej wielkoszlemowy w sezonie i cały czas ma szansę na zdobycie Kalendarzowego Wielkiego Szlema. Ponadto lider światowego rankingu walczyć będzie o złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Do tej pory tylko jednej osobie udało się zdobyć Złotego Szlema w jednym roku.  

Była to Steffi Graf w 1988 roku. Niemka jest jedyną tenisistką w historii, która wygrała cztery turnieje Wielkiego Szlema w jednym sezonie i dołożyła do tego złoty medal olimpijski. W tym roku przed taką szansą stanie Novak Dźoković. Można mówić o tym coraz śmielej po jego triumfie w Roland Garros. W 2016 roku Serb także był najlepszy w Melbourne i w Paryżu, ale jego nadzieje rozwiał na Wimbledonie Sam Querrey.

Jeśli liderowi rankingu ATP nie uda się wygrać pozostałych dwóch szlemów w tym roku, to cały czas będzie mógł skompletować Karierowego Złotego Szlema. Do tego osiągnięcia brakuje mu tylko złotego medalu olimpijskiego. Tym wyczynem wśród mężczyzn może z kolei pochwalić się dwóch tenisistów: Andre Agassi i Rafael Nadal. Amerykanin zdobył złoto olimpijskie w 1996 roku w Atlancie, a trzy lata później uzupełnił kolekcję wszystkich szlemów, triumfując w Paryżu. Hiszpan natomiast kompletował Karierowego Złotego Szlema w następujący sposób: Roland Garros, Wimbledon, złoty medal IO, Australian Open i US Open.

Wśród pań, poza Steffi Graf, Karierowym Złotym Szlemem może pochwalić się też Serena Williams. Amerykanka zdobyła złoto olimpijskie w 2012 roku w Londynie. W tym samym sezonie wywalczyła także tytuły w Wimbledonie i US Open. Jeśli chodzi o skompletowanie Złotego Szlema w deblu, to ta sztuka udała się: Mike’owi Bryanowi, Bobowi Bryanowi, Gigi Fernández, Danielowi Nestorowi, Pam Shriver, Venus Williams, Toddowi Woodbridge’owi i Markowi Woodforde’owi.

Oprócz Dźokovicia o Złotego Szlema w tym roku będzie walczył też Roger Federer. Szwajcar najbliżej tego osiągnięcia był w 2012 roku, kiedy to w finale uległ Andy’emu Murrayowi. Jeśli Serb wygra jeszcze w tym roku Wimbledon, US Open i Igrzyska Olimpijskie, to osiągnie coś, co nie udało się jeszcze żadnemu tenisiście.

Postawiłem się w dobrej sytuacji, by walczyć o Złotego Szlema – zapewnia Dźoković. – Wszystko jest możliwe. Już osiągnąłem wiele rzeczy, które dużo ludzi uważało za niemożliwe dla mnie do osiągnięcia – dodał.

Rafael Nadal opuści Wimbledon i igrzyska olimpijskie

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne, foto: AFP

Rafael Nadal zrezygnował z występu na Wimbledonie i igrzyskach olimpijskich. Hiszpan poinformował kibiców o podjętej decyzji za pośrednictwem konta na Twitterze.

– Postanowiłem nie brać udziału w tegorocznym Wimbledonie i igrzyskach olimpijskich. To nigdy nie jest łatwa decyzja, lecz po wysłuchaniu mojego ciała i dyskusji z moim zespołem, wiem, że to prawidłowy krok – napisał Hiszpan. – Celem jest przedłużenie kariery i kontynuowanie robienia tego, co sprawia, że jestem szczęśliwy, czyli konkurowania na najwyższym poziomie i walki o zawodowe i osobiste cele – dodał.

Triumfator dwudziestu imprez wielkoszlemowych nie zdobył kolejnego tytułu w Paryżu, lecz sięgnął po puchar w Rzymie i Barcelonie. – Fakt, że między Rolandem Garrosem a Wimbledonem były tylko dwa tygodnie przerwy, nie ułatwiły mi dojścia do siebie po wymagającym sezonie na mączce. To były dwa miesiące wielkiego wysiłku i decyzja, którą podjąłem, spowodowana jest patrzeniem długoterminowym – skomentował.

Nadal to dwukrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich. – Prewencja w sporcie jest bardzo ważnym czynnikiem na tym etapie mojej kariery. Chcę wysłać specjalną wiadomość do moich fanów z całego świata, a w szczególności tych z Wielkiej Brytanii i Japonii. Igrzyska olimpijskie zawsze wiele znaczyły i były priorytetem dla sportowca. Miały klimat, który każdy sportowiec chce czuć. Osobiście trzykrotnie miałem okazję w nich uczestniczyć i mieć zaszczyt być chorążym mojego kraju – zakończył tenisista z Majorki.

Wimbledon. Świątek nie zagra w deblu

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.sport.interia.com, foto: AFP

Iga Świątek była we wtorek obecna na inauguracji programu Dobra Drużyna PZU w Raszynie. 20-latka spotkała się z dziennikarzami i zdradziła między innymi plany na najbliższe tygodnie. Poinformowała także o zrezygnowaniu z udziału w grze podwójnej na rozpoczynającym się pod koniec czerwca Wimbledonie.

Najlepsza polska tenisistka niedawno wróciła do kraju po udanym występie na kortach Rolanda Garrosa. W rozmowie z Interią opisała między innymi plany na sezon na kortach trawiastych. – Kilka dni spędzę w Polsce na treningach, a później pojadę do Eastbourne. To specyficzna nawierzchnia, a w zeszłym roku w ogóle nie mieliśmy okazji, żeby na niej zagrać. Mimo tego, że wygrałam juniorski Wimbledon, to wciąż czuję, że nie rozumiem do końca trawy. Myślę, że będę potrzebowała jeszcze kilku lat, żeby się jej nauczyć. W najbliższych tygodniach nie nastawiam się na konkretne wyniki sportowe, lecz na naukę i zbieranie doświadczenia – powiedziała tenisistka.

W Paryżu mistrzyni imprezy z 2020 roku osiągnęła ćwierćfinał singla i finał gry podwójnej. Na Wimbledonie 20-latka zagra jednak tylko w grze pojedynczej. – Jeśli chodzi o Wimbledon, zdecydowaliśmy, że nie będę grała debla, bo warto jest odpocząć i skoncentrować się na singlu. Przyznam, że ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo wymagające. Myślę, że pojawi się jeszcze okazja, żeby zagrać debla w tym roku – wyjaśniła Świątek.

Trzeci wielkoszlemowy turniej w sezonie rusza 28 czerwca i potrwa do 11 lipca.

Halle. Nieudana osiemnastka Federera

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Felix Auger-Aliassime pokonał Rogera Federera 4:6, 6:3, 6:2 w drugiej rundzie turnieju ATP 500 w Halle. Tym samym były lider rankingu nie sięgnie po dziesiąty tytuł na niemieckich trawnikach.

Szwajcar to najbardziej utytułowany zawodnik rozgrywanej od blisko trzech dekad imprezy. Z 28. edycji łupem Federera padło dziesięć. W tym roku tenisista z Bazylei pojawił się na Gerry Weber Stadium po raz osiemnasty i zaliczył niechlubny rekord. Po raz pierwszy pożegnał się z rywalizacją przed spotkaniami 1/4 finału. A wszystko za sprawą Felixa Auger-Aliassime’a. Kanadyjczyk dzień wcześniej pokonał Huberta Hurkacza. A na pomeczowej konferencji mówił, że spotkanie z dziesięciokrotnym mistrzem Halle Open będzie dla niego sprawdzianem gry na trawie. Jak widać, test wypadł pozytywnie. Po tym jak 20-latek przegrał partię otwarcia, w dwóch kolejnych odsłonach znalazł sposób na swego idola z dzieciństwa. Tym samym zanotował czwarte zwycięstwo nad tenisistą z top 10 rankingu ATP w karierze.

– To niesamowite wygrana. Już sama gra przeciwko komuś takiemu jak Roger jest wielkim przeżyciem. A odniesienie zwycięstwa to już w ogóle cos niewyobrażalnego. Niezmiernie się cieszę, ale muszę być czujny, bo w piątek czeka mnie pojedynek ćwiećfinałowy – skomentował środowe zwycięstwo tenisista z Kraju Klonowego Liścia.  O 1/2 finału Kanadyjczyk zmierzy się z Marcosem Gironem, który w trzech setach uporał się z Janem-Lennardem Struffem.

Do ćwierćfinału awansował również drugi najwyżej rozstawiony zawodnik, jaki pozostał w grze o końcowy triumf. Turniejowa „czwórka”, czyli Andriej Rublow pokonał Jordana Thompsona i w walce o półfinał powalczy z mistrzem sprzed dekady – Philippem Kohlschreiberem.

 


Wyniki

Druga runda:

Andriej Rublow (Rosja, 4) – Jordan Thompson (Australia) 6:4, 6:4

Felix Auger-Aliassime (Kanada) – Roger Federer (Szwajcaria, 5) 4:6, 6:3, 6:2

Philipp Kohlschreiber (Niemcy, WC) – Corentin Moutet (Francja) 6:4, 7:6(4)

Marcos Giron (USA) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 6:7(1), 6:3, 6:4

Pożegnanie z Bertens. Holenderka zakończy karierę jeszcze w tym sezonie

/ Szymon Adamski , źródło: własne / Tennis Majors / Instagram Kiki Bertens, foto: AFP

Kiki Bertens ogłosiła, że trwający sezon jest jej ostatnim w zawodowych rozgrywkach. Holenderka planuje wystąpić w Eastoburne, Wimbledonie i Igrzyskach Olimpijskich, a później zadecyduje, co dalej. W 2022 roku na pewno już jednak nie zobaczymy na światowych kortach. 

Bertens skończy w grudniu dopiero 30 lat, jednak już wcześniej zapowiadała, że nie zamierza przeciągać kariery. Pod koniec 2019 roku wzięła ślub z Remko de Rijkem, a w przyszłości chce zostać mamą. Ogłaszając zbliżający się koniec kariery, pominęła jednak względy rodzinne, a skupiła się na problemach ze zdrowiem. Siedem miesięcy temu Holenderka przeszła operację ścięgna Achillesa. Po powrocie do gry wygrała tylko dwa spotkania. – Zawsze wymagałam od siebie maksimum, ale mój zbiornik jest już pusty. Równowaga między ciężką pracą, którą wkładam dzień w dzień, a satysfakcją, którą czerpię z tego pod koniec dnia, już nie istnieje – napisała na Instagramie Bertens.

Decyzja Bertens nie ma natychmiastowego charakteru. W nadchodzących tygodniach będą co najmniej trzy okazje, by kibice mogli pożegnać się z tenisistką. Holenderka wystąpi w Eastbourne (19-26 czerwca), Wimbledonie (28 czerwca – 11 lipca) i turnieju olimpijskim w Tokio (24 lipca – 1 sierpnia). Po ostatniej z wymienionych imprez podejmie decyzję, czy będzie występować do końca sezonu.

Holenderka trzy razy z rzędu kończyła sezon w pierwszej dziesiątce rankingu WTA (2018, 2019, 2020). Obecnie zajmuje 20. miejsce. Jej największym sukcesem jest zwycięstwo w turnieju WTA Premier Mandatory w Madrycie przed dwoma laty. W sumie wygrała 20 imprez WTA – po dziesięć w singlu i deblu.

Halle. Nie będzie meczu z Federerem

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz nie będzie miał okazji zmierzyć się z Rogerem Federerem w drugiej rundzie turnieju Noventi Open 2021. We wtorek wrocławianin nie znalazł sposobu na Felixa Augera-Aliassime i przegrał szósty mecz z rzędu.

O losach pierwszej partii zadecydowało pojedyncze przełamanie, która Kanadyjczyk zdobył na 4:2. W szóstym gemie reprezentant Polski popełnił kilka prostych niewymuszonych błędów i oddał podanie do zera.

Druga odsłona spotkania była bardziej wyrównana. W czwartym gemie 24-latek z Dolnego Śląska wypracował sobie dwa pierwsze „breakpointy” w meczu, ale tenisista z Kraju Klonowego Liścia obronił się i utrzymał podanie. Później obaj tenisiści pewnie wygrywali własne serwisy aż do wyniku 5:5. W jedenastym gemie błąd z forhandu Hurkacza dał dwie okazje na przełamanie Kanadyjczykowi, który wykorzystał już pierwszą. Po zmianie stron Auger-Aliassime nie zmarnował atutu własnego serwisu i po 81 minutach walki zamknął spotkanie.

20-latek z Montrealu zmierzy się teraz z dziesięciokrotnym mistrzem niemieckich zawodów Rogerem Federerem. Hurkacz z kolei przegrał szósty mecz z rzędu. Polakowi w Halle została jeszcze rywalizacja w grze podwójnej. Razem z Augerem-Aliassime w ćwierćfinale debla zmierzą się z Wesley’em Koolhofem i Jeanem-Julienem Rojerem.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Felix Auger-Aliassime (Kanada) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:3 7:5

Nottingham. Ekspresowy awans Majchrzaka

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Kamila Majchrzak w imponującym stylu zapewnił sobie miejsce w drugiej rundy challengera z pulą nagród 132 280 euro. We wtorek Polak nie dał szans Yuichiemu Sugicie.

W zeszłym tygodniu 25-latek z Piotrkowa Trybunalskiego także rywalizował w Nottingham. W zawodach tej samej rangi dotarł do półfinału. Reprezentant Polski bardzo obiecująco rozpoczął zmagania również w tym turnieju i w zaledwie 46 minut pokonał rozstawionego z numerem 7 Japończyka.

W pierwszej partii Majchrzak nie oddał rywalowi ani jednego gema. W drugiej walka była już bardziej wyrównana, ale Polak i tym razem ani razu nie musiał się nawet bronić przed stratą podania. Zwycięstwo zapewniło mu przełamanie, które zdobył w szóstym gemie.

O miejsce w ćwierćfinale druga rakieta Polski zagra albo z Leonardo Mayerem albo z Ramkumarem Ramanathanem. Hindus w decydującej fazie kwalifikacji w trzech setach pokonał Kacpra Żuka.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Kamil Majchrzak (Polska) – Yuichi Sugita (Japonia, 7) 6:0 6:3

Berlin. Keys lepsza od Fręch

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Magdalenie Fręch nie udało wygrać się w meczu w głównej drabince turnieju rangi WTA 500 w Berlinie rozgrywanego na trawie. W meczu pierwszej rundy Polka uległa Madison Keys 3:6, 4:6.

Turniej w niemieckiej stolicy wrócił do tenisowego kalendarza po trzynastu latach. Magdalena Fręch, żeby wystąpić w głównej drabince, musiała przejść przez kwalifikacje, co jej się udało. Dzięki temu mogła zmierzyć się z Madison Keys, która aktualnie jest 28. zawodniczką na świecie.

Spotkanie dobrze się zaczęło dla naszej tenisistki, która od razu przełamała rywalkę. Niestety później było już gorzej. Amerykanka szybko odrobiła straty, a potem sama uzyskała przewagę. Polka może żałować zwłaszcza niewykorzystanych szans w piątym gemie, w którym miała trzy „breakpointy”.

Druga partia to bardzo udany początek Keys. Amerykanka prowadziła już 4:0 i sytuacja naszej tenisistki stała się niezwykle trudna. Fręch było jednak stać jeszcze na zryw. Na tablicy wyników pojawiło się 4:5 z perspektywy Polki i Amerykanka serwowała pod presją. Wytrzymała jednak ciśnienie i wygrała gema do zera, a co za tym idzie całe spotkanie 6:3, 6:4.

To był trzeci występ w głównym turnieju WTA Magdaleny Fręch w tym sezonie. Natomiast Madison Keys może się już przygotowywać na spotkanie drugiej rundy. Zadanie przed nią stoi całkiem trudne, ponieważ zmierzy się z rozstawioną z „jedynką” Aryną Sabalenką, która miała wolny los.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Madison Keys (Stany Zjednoczone) – Magdalena Fręch (Polska, Q) 6:3, 6:4