Tokio 2020. Walka o medale bez Halep i Wawrinki

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: ESPN, foto: AFP

Simona Halep i Stan Wawrinka to kolejne gwiazdy, których zabraknie podczas olimpijskich zmagań w Tokio. Zarówno Rumunka, jak i Szwajcar, nie zdążą wyleczyć kontuzji, z którymi się zmagają, przed rozpoczynającymi się 23 lipca igrzyskami.

Odniesiona przez Simonę Halep kontuzja łydki okazuje się wciąż mocno jej doskwierać. Jeszcze w minionym tygodniu Rumunka liczyła na start na Wimbledonie. Wycofała się z niego w ostatniej chwili, tuż przed losowaniem drabinek. W poniedziałek poinformowała natomiast, że nie zdąży się wykurować na igrzyska olimpijskie w Tokio, które zaczynają się już za 3,5 tygodnia. Jest to szczególnie bolesne dla Rumunki, ponieważ miała być chorążą swojej reprezentacji.

Czasu na dojście do siebie po operacji stopy wciąż potrzebuje natomiast Stan Wawrinka. Problemy zdrowotne Szwajcara również znacznie się przedłużają. Wedle pierwotnych zamiarów miał zdążyć z powrotem nawet na Roland Garros, tymczasem nie zobaczymy go na kortach przez kolejne tygodnie. Wawrinka ma na swoim koncie złoty medal igrzysk olimpijskich. W Pekinie triumfował z Rogerem Federerem w deblu.

Wimbledon. Świątek poznała kolejną rywalkę. To była wiceliderka rankingu

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Tenisistki z dolnej połowy drabinki niemal zakończyły już zmagania w pierwszej rundzie Wimbledonu. Na kolejnym etapie rywalizacji pozostało tylko dwa wolne miejsca. Te zawodniczki, które już awansowały, zdążyły utworzyć ciekawe pary. Polscy kibice najbardziej wyczekiwać będą spotkania Igi Świątek z Wierą Zwonariową. 

Kolejna przeciwniczka naszej reprezentantki to niezwykle doświadczona tenisistka. 36-letnia Rosjanka po raz pierwszy zagrała w turnieju głównym Wimbledonu 19 lat temu. W dwunastu dotychczasowych występach tylko raz zaszła dalej niż do 4. rundy, ale kiedy już to uczyniła, to zatrzymała się dopiero w finale. W najważniejszym pojedynku w karierze uległa jednak 3:6, 2:6 Serenie Williams. Zwonariowa zdobyła jednak na tyle dużo punktów, że niedługo później awansowała na drugie miejsce w rankingu WTA.

Od wspominanych wydarzeń upłynęło już jednak jedenaście lat i u Zwonariowej sporo się zmieniło. – Rodzina, dziecko i mąż, to jest dziś cały mój świat i postacie dla mnie najważniejsze. Niedostępne dla nikogo z zewnątrz – mówiła kilka lat temu, jak zawsze dbając o ochronę prywatności. Do powrotu do tenisa nie trzeba było jej jednak długo namawiać. Decyzji na pewno nie żałuje. W zeszłym roku została mistrzynią US Open w grze podwójnej.

Zwonariowa nie jest już jednak tak groźną tenisistką jak przed dziesięcioma laty. Dość powiedzieć, że zwycięstwo 7:5, 6:4 w pierwszej rundzie tegorocznego Wimbledonu jest jej pierwszym od przeszło 30 miesięcy w Wielkim Szlemie.

Posiadająca olbrzymie doświadczenie Zwonariowa nie jest jednak najstarszą tenisistką w tegorocznej edycji Wimbledonu. Pod tym względem nie ma sobie równych Venus Williams. Sześciokrotnej mistrzyni Wimbledonu tym razem nikt nie zalicza do grona faworytek, jednak podziw budzi już awans do drugiej rundy. Amerykanka, która dwa tygodnie temu skończyła 41 lat, wygrała 7:5, 4:6, 6:3 z Mihaelą Buzarnescu. Co ciekawe, w poprzedniej imprezie wielkoszlemowej Rumunka przegrała z młodszą siostrą Venus, a przebieg pojedynku był bardzo podobny.

W drugiej rundzie przeciwniczką Williams będzie Ons Jabeur. Tunezyjka w ostatnich tygodniach spisuje się wyśmienicie. Jako pierwsza tenisistka z krajów arabskich wygrała zawody WTA. Zmagania przy Church Road rozpoczęła natomiast od zwycięstwa 6:2, 6:1 nad Rebeką Peterson.

Starcie Williams z Jabeur na pewno rozgrzeje londyńską publiczność, ale ciekawych zestawień w drugiej rundzie jest znacznie więcej. Rozstawiona z ,,8″ Karolina Pliszkova zagra ze świetnie radzącą sobie na trawie Donną Vekić, a turniejowa ,,dwójka” Aryna Sabałenka skrzyżuje rakiety z reprezentantką gospodarzy, Katie Boulter. Na wysokim poziomie powinno też stać starcie Marii Sakkari z Shelby Rogers.


Wyniki

Pierwsza rund singla

Karolina Pliszkova (Czechy, 8) – Tamara Zidanszek (Słowenia) 7:5, 6:4
Donna Vekić (Chorwacja) – Anastazja Potapowa (Rosja) 6:1, 6:4
Nadia Podoroska (Argentyna) – Ann Li (Stany Zjednoczone) 6:4, 7:6(1)
Elise Mertens (Belgia, 13) – Harriet Dart (Wielka Brytania) 6:1, 6:3
Lin Zhu (Chiny) – Mona Barthel (Niemcy) 6:7(2), 6:3, 6:3
Wiera Zwonariowa (Rosja) – Marie Bouzkova (Czechy) 7:5, 6:4
Ons Jabeur (Tunezja, 21) – Rebecca Peterson (Szwecja) 6:2, 6:1
Maria Sakkari (Grecjam 15) – Arantxa Rus (Holandia) 6:1, 6:1
Shelby Rogers (Stany Zjednoczone) – Samantha Stosur (Australia) 6:1, 5:7, 6:3
Claire Liu (Stany Zjednoczone) – Misaki Doi (Japonia) 2:6, 6:3, 9:7

Venus Williams (USA) – Mihaela Buzarnescu (Rumunia) 7:5, 4:6, 6:3

Wimbledon. Co nas czeka we wtorek?

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/wimbledon.com, foto: AFP

Wimbledon rozkręca się z dnia na dzień i we wtorek czekają nas kolejne ciekawe pojedynki. Co tego dnia będzie się działo na londyńskich kortach?

W drugim dniu turnieju zobaczymy jedynego Polaka w grze pojedynczej mężczyzn. Rozstawiony z „czternastką” Hubert Hurkacz zmierzy się z włoskim talentem Lorenzo Musettim. Spotkanie odbędzie się jako trzecie w kolejności na korcie numer 14. Więcej polskich akcentów we wtorek nie będzie, ale to nie oznacza braku emocji.

Na korcie centralnym zagra liderka światowego rankingu Ashleigh Barty z Carlą Suarez Navarro. Po niej na głównej arenie pojawi się Roger Federer z Adrianem Mannarino, a następnie Serena Williams z Aliaksandrą Sasnowicz.

Na drugim co do ważności korcie swoje mecze rozegrają za to Alexander Zverev, Angelique Kerber oraz Daniił Miedwiediew, którego rywalem będzie niebezpieczny Niemiec Jan-Lennard Struff. Na korcie numer 12 do rywalizacji po dłuższej przerwie powróci Nick Kyrgios, który zmierzy się z rozstawionym z „21” Francuzem Ugo Humbertem.

We wtorek część spotkań będzie musiała zostać dokończona z poniedziałku ze względu na opady deszczu poprzedniego dnia.

 

Wimbledon. Zmienne szczęście finalistów Roland Garros, udany powrót Murraya

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Zwycięstwa Novaka Dżokovicia i Andy’ego Murraya oraz porażka Stefanosa Tsitsipasa to najważniejsze wydarzenia pierwszego dnia rywalizacji na kortach Wimbledonu. Dla greckiego tenisisty to trzecia przegrana w pierwszej rundzie londyńskiego turnieju w historii występów.

Najlepszy wynik przy Church Road 19 zawodnik z Aten uzyskał przed trzema laty. W 2018 roku 24-letniego obecnie zawodnika zatrzymał w meczu 1/32 finału John Isner. W tym roku Tsitsipas pożegnał się z imprezą tak jak w latach 2017 i 2019. Tym razem pogromcą finalisty Roland Garros 2021 okazał się Frances Tiafoe.

Grek prezentował się w poniedziałek na korcie centralnym niepewnie. Do tego serwis nie był jego najmocniejszą bronią. To sprawiło, że w drugim pojedynku tych tenisistów górą był Amerykanin. Wygrywając z Tsitsipasem, Tiafoe odniósł największe zwycięstwo w karierze. – To jeden z moich najlepszych występów w karierze. Od początku grałem świetnie. Żyję dla takich momentów, aby grać z najlepszymi i przed kibicami  – cieszył się po wygranej tenisista zza Oceanu, którego kolejnym rywalem będzie Vasek Pospisil. Kanadyjczyk odprawił w trzech setach Roberto Carballesa Baene.

Ze zwycięstwa w poniedziałek cieszyło się za to dwóch innych wielkich tenisistów. Novak Dżoković co prawda przegrał partię otwarcia przeciwko Jackowi Draperowi, Jednak w kolejnych trzech setach stracił w sumie pięć gemów i awansował do drugiej rundy. W niej spotka się z Kevinem Andersonem i będzie to powtórka finału z 2018. Górą wówczas był lider światowego rankingu.

Powody do radości mieli pierwszego dnia rywalizacji również kibice gospodarzy. A to za sprawą Andy’ego Murraya. Ostatni pojedynek, przed tegoroczną edycją, dwukrotny mistrz imprezy rozegrał w 2017. Odpadł wówczas w 1/4 finału po spotkaniu z Samem Querreyem. Przed trzema laty Szkot nie wystąpił z powodu kłopotów zdrowotnych, a w ostatniej edycji rywalizował jedynie w deblu i mikście. Teraz powrócił do drabinki w turnieju singla. I jest już w drugiej rundzie. A to po tym jak w czterech setach odprawił Nikołoza Basilashvilego. Dla trzykrotnego mistrza wielkoszlemowego tegoroczny występ jest 51. singlowym startem w imprezie Wielkiego Szlema. Jest to najlepszy wynik zawodnika z Wysp Brytyjskich w erze open. Jeden występ mniej ma Tim Henman.


Wyniki

Pierwsza runda:

Novak Dżoković (Serbia, 1) – Jack Draper (Wielka Brytania) 4:6, 6:1, 6:2, 6:2

Frances Tiafoe (USA) – Stefanos Tsitssipas (Grecja, 3) 6:4, 6:4, 6:3

Andrej Rublow (Rosja, 5) – Federico Delbonis (Argentyna) 4:6, 6:4, 6:1, 6:2

Marton Fucscovics (Węgry) – Janik Sinner (Włochy, 19) 5:7, 6:3, 7:5, 6:3

Andy Murray (Wielka Brytania, WC) – Nikołoz Basilashvili (Gruzja, 24) 6:4, 6:3, 5:7, 6:3

Liam Broady (Wielka Brytania) – Marco Cecchinato (Włochy) 6:3, 6:4, 6:0

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 8) – John Millman (Australia) 6:2, 3:6, 6:3, 7:6(4)

Kevin Anderson (RPA) – Marcelo Barrios Vera (Chile) 6:7(4), 6:4, 6:4, 7:6(4)

Karen Chaczanow (Rosja, 25) – Mackenzie McDonald (USA) 3:6, 6:3, 6:4, 7:6(3)

Vasek Pospisil (Kanada) – Roberto Carballes Baena (Hiszpania) 6:3, 6:3, 6:3

Denis Kudla (USA) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 30) 5:7, 4:6, 7:6(4), 6:3, 6:3

Pedro Martinez (Hiszpania) – Stefano Travaglia (Włochy) 6:3, 2:6, 6:4, 6:4

Andrea Seppi (Włochy) – Joao Sousa (Portugalia) 4:6, 6:4, 7:5, 6:2

Miomir Kecmanovic (Serbia) – Facundo Bagnis (Argentyna) 6:4, 3:6, 6:3, 7:6(1)

Daniel Koepfer (Niemcy) – Reilly Opelka (USA, 27) 6:4, 7:6(3), 6:2

Jiri Vesely (Czechy) – Yannick Hanfman (Niemcy) 6:1, 7:5, 7:6(5)

Wimbledon. Dwukrotna mistrzyni za burtą

/ Anna Niemiec , źródło: wtatennis.com/własne, foto: AFP

W poniedziałek udanie rywalizację na kortach All England Club rozpoczęły Garbine Muguruza, Aryna Sabałenka oraz Sofia Kenin. Z turniejem już po pierwszym meczu pożegnała się Petra Kvitova.

Leworęczna tenisistka przegrała z inną mistrzynią wielkoszlemową, Sloane Stephens. W pierwsze partii wyrównana walka toczyła się do wyniku 2:2. Później trzy kolejne gemy wygrała Amerykanka i wypracowanej przewagi już nie roztrwoniła. O losach drugiej odsłony meczu zadecydowało pojedyncze przełamanie, które reprezentantka Stanów Zjednoczonych zdobyła w siódmym gemie.

Nie grałam na trawie przez dwa lata, a granie z leworęczną przeciwniczką na tej nawierzchni to największy koszmar – powiedziała na konferencji prasowej Stephens. – Byłam przygotowana na to, że będę musiała nurkować, żeby spróbować złapać piłkę po serwisie. Spisałam się dzisiaj naprawdę dobrze. Zamiast dać się zepchnąć do obrony, byłam super agresywna. Chciałam sprawić, żeby to ona musiała zagrać w biegu. Ona uwielbia grać w korcie i dyktować warunki. Wiedziałam, że będę musiała grać bardzo ostro już pierwszą piłkę w wymianie i to udało mi się bardzo dobrze.

Sloane Stephens zmierzy się teraz ze swoją rodaczką Kristie Ahn. 29-latka grająca w turnieju jako „szczęśliwa przegrana” po ponad trzech godzinach walki złamała opór Heather Watson. Brytyjka przy wyniku 5:4 w trzecim secie miała piłkę meczową, ale ostatecznie przegrała 6:8.

We wtorek z turniejem pożegnała się jeszcze jedna rozstawiona tenisistka. Viktorija Golubic 11:9 w trzecim secie pokonała oznaczoną numerem 29. Weronikę Kudermetową.

Większych problemów z awansem do drugiej rundy nie miały Garbine Muguruza, Sofia Kenin i Aryna Sabałenka. Hiszpanka straciła tylko jednego gema w pojedynku z Fionę Gerro, a Amerykanka okazała się lepsza od Xinyu Wang. Z kolei Białorusinka pokonała Monicę Niculescu. Turniejowa „dwójka” bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie. Wygrała pierwszego seta 6:1, a w drugim odskoczyła na 4:1. Rumunka zdołała odrobić stratę jednego „breaka”, ale na więcej rywalka już jej nie pozwoliła.

Pierwsze mecze w zawodach wygrały również Jelena Rybakina, Madison Keys i Jekaterina Aleksandrowa.


Wyniki

Pierwsza runda singla

Aryna Sabalenka (Białoruś, 2) – Monica Niculescu (Rumunia, Q) 6:1, 6:4

Sofia Kenin (USA, 4) – Xinyu Wang (Chiny, Q) 6:4, 6:2

Sloane Stephens (USA) – Petra Kvitova (Czechy, 10) 6:3, 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 11) – Fiona Ferro (Francja) 6:0, 6:1

Jelena Rybakina (Kazachstan, 18) – Kristina Mladenovic (Francja) 6:4, 6:0

Madison Keys (USA, 23) – Katie Swan (Wielka Brytania, Q) 6:3, 6:4

Viktorija Golubic (Szwajcaria) – Weronika Kudermetowa (Rosja, 29) 3:6 6:1 11:9

Jekaterina Aleksandrowa (Rosja, 32) – Laura Siegemund (Niemcy) 6:1, 6:3

Lauren Davis (USA) – Jodie Burrage (Wielka Brytania, WC) 6:2, 6:1

Lesley Pattinama Kerkhove (Holandia, Q) – Swietłana Kuzniecowa (Rosja) 6:3, 6:3

Maria Camila Osorio Serrano (Kolumbia, Q) – Anna Kalinska (Rosja, Q) 1:6, 6:0, 6:4

Danielle Collins (USA) – Polon Hercog (Słowenia) 4:6 6:3 6:2

Katie Boulter (Wlk. Brytania) – Danielle Lao (USA, Q) 6:7(6) 6:3 6:4

Irina-Camelia Begu (Rumunia) – Katie Volynets (USA, Q) 6:4 7:5

Kristie Ahn (USA, LL) – Heather Watson (Wlk. Brytania) 2:6 7:6(3) 8:6

Wimbledon. Emocjonalny powrót Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Iga Świątek pokonała Su-wei Hsieh w meczu pierwszej rundy Wimbledonu. Było to premierowe zwycięstwo Polki w głównej drabince turnieju głównego na londyńskiej trawie.

20-latka z Raszyna pod Warszawą udanie rozpoczęła w poniedziałek swój pierwszy po trzech latach występ na kortach przy Church Road 19. Polka wygrała mecz przeciwko Tajwance i jak przyznała w pomeczowym wywiadzie, był to dla niej szczególny występ.

– To dla mnie emocjonalny moment, bo ostatni raz wygrałam tutaj w finale juniorskiego Wimbledonu. I to dokładnie na tym korcie. Zatem powróciły wspomnienia i dobre chwile – powiedziała Świątek w pomeczowym wywiadzie na korcie numer 1.

Mistrzyni juniorskiego Wimbledonu z 2018 roku odniosła się też do rywalki. A także przebiegu samego pojedynku – Su-wei Hsieh ma niesamowite czucie piłki. Zatem starałam się robić wszystko, aby nie mogła skorzystać z tych umiejętności. Z jednej strony starałam się grać mocno. Jednak miałam też na uwadze fakt, że gdy piłka przyspiesza na tej nawierzchni to bardzo trudno ją kontrolować. Warunki były o tyle trudne, że kort dziś był po deszczu, więc musiałam go wyczuć. Gdy grałam w Eastbourne, przed przyjazdem do Londynu, rywalizację toczyłam w słonecznych warunkach – podsumowała spotkanie i panujące na korcie warunki najlepsza obecnie polska tenisistka.

 

Wimbledon. Iga Świątek udanie rozpoczyna turniej

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek pewnie pokonała Su-wei Hsieh w pierwszej rundzie Wimbledonu. Polka w dwóch setach pokonała reprezentantkę Tajwanu, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze zagra w drugiej rundzie seniorskiego turnieju na kortach przy Church Road.

Iga Świątek świetnie rozpoczęła mecz z Su-wei Hsieh, bo już w pierwszym gemie przełamała doświadczoną rywalkę. Była później bliska powiększenia swojej przewagi, ponieważ miała cztery break-pointy na 3:0, ale Tajwanka zdołała się obronić. Mimo wszystko Polka kontrolowała wydarzenia na korcie. Prezentowała dokładną, skuteczną grę. Dzięki temu prowadzenie utrzymała bez większych problemów do końca wygranej 6:4 partii.

Drugi set zaczął się identycznie, bo od breaka na korzyść Polki, lecz tym razem rywalka zdołała natychmiast odrobić stratę. W tym fragmencie rywalizacji nasza tenisistka popełniła kilka błędów, ale szybko opanowała sytuację. Dzięki temu po kilkunastu minutach znów uciekła rywalce, przełamując na 3:2. Bardzo dobrze funkcjonował serwis Świątek, z czym ostatnio miewała problemy. Dzięki temu tym razem utrzymała już bez problemu przewagę i zagra w drugiej rundzie Wimbledonu. Jej kolejną rywalką będzie albo Czeszka Marie Bouzkova, albo Rosjanka Wera Zwonariewa.


Wyniki

Iga Świątek (Polska, 7) – Su-wei Hsieh (Tajwan) 6:4, 6:4

Wimbledon. Konta zmuszona do wycofania się

/ Dominika Opala , źródło: www.bbc.com /własne, foto: AFP

Johanna Konta musiała zrezygnować z udziału w tegorocznej edycji Wimbledonu w przeddzień turnieju. Jedna z osób w sztabie Brytyjki uzyskała pozytywny wynik testu na koronawirusa i tenisistka musi spędzić w izolacji następne 10 dni. 

W ubiegłym sezonie Wimbledon został odwołany z powodu pandemii koronawirusa. W tym roku sytuacja stopniowo wraca do normalności, ale komplet publiczności będzie mógł pojawić się dopiero na finałach. Zawodnicy i zawodniczki przebywają w oficjalnym hotelu turniejowym i mogli ze sobą zabrać tylko trzy osoby.

Johanna Konta wybrała do tej grupy swojego narzeczonego, trenera Dana Smethursta oraz trenera od przygotowania fizycznego Gilla Myburgha. Niestety dla Brytyjki, jedna z tych osób uzyskała pozytywny wynik testu na Covid-19. W związku z tym, że 30-latka urodzona w Sydney miała bliski kontakt z tą osobą musi udać się na dziesięciodniową izolację. Oznacza to, że najlepsza obecnie brytyjska tenisistka nie zagra w Wimbledonie.

Konta miała nadzieję na dobry występ w trawiastym szlemie. Solidną formę zaprezentowała dwa tygodnie temu w Nottingham, sięgając po najwyższe trofeum pierwszy raz od czterech lat. Dwa lata temu Brytyjka dotarła do ćwierćfinału Wimbledonu, natomiast w 2017 roku znalazła się w najlepszej „czwórce” imprezy.

Konta miała rozpocząć zmagania we wtorek, w meczu pierwszej rundy z Kateriną Siniakovą. Na miejsce Brytyjki w drabince wskoczyła Chinka Yafan Wang.

Podopieczna Dana Smethursta jest drugą osobą zmuszoną do wycofania się z Wimbledonu. Duńczyk Frederik Nielsen, który triumfował tutaj w grze podwójnej w 2012 roku także zrezygnował ze startu, po tym, jak jego trener zakaził się koronawirusem.

 

Wimbledon. Niebezpieczna pierwsza rywalka Świątek

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek rozpoczyna tegoroczne zmagania w Wimbledonie. Polka trafiła w pierwszej rundzie na całkiem wymagającą przeciwniczkę.

Su-Wei Hsieh to bardzo doświadczona zawodniczka, którą stać na niespodzianki, co już nie jeden raz pokazała. Azjatka potrafi wygrywać z zawodniczkami wyżej klasyfikowanymi od siebie, a w tym roku na Australian Open doszła do ćwierćfinału. Jej najlepszym wynikiem osiągniętym w Wimbledonie jest czwarta runda z 2018 roku. Tenisistka z Tajwanu jest także fantastyczną deblistką.

Natomiast Iga Świątek udowadnia w tym sezonie, że ubiegłoroczny triumf w Roland Garros nie był dziełem przypadku, tylko ciężkiej pracy, talentu i pasji. Grę Polki na trawie można jednak rozpatrywać w kategorii pewnej niewiadomej, gdyż nasza tenisistka nie miała zbyt wielu okazji grać na tej nawierzchni.

Będzie to drugi występ Świątek w turnieju głównym Wimbledonu. W 2019 roku Polka wystąpiła w pierwszej rundzie, a rok wcześniej wygrała juniorski turniej. Z Hsieh zmierzyła się do tej pory tylko raz – w ubiegłorocznym Roland Garros. 20-latka wygrała bez większych problemów, a później sięgnęła po pierwsze wielkoszlemowe trofeum.

Pojedynek Świątek z Hsieh rozpocznie się w poniedziałek jako trzecie w kolejności na drugim co do ważności korcie. Przed Igą wystąpi na nim Aryna Sabałenka z Monicą Niculescu, a także Stefanos Tsitsipas z Francesem Tiafoe.

Tokio 2020. Serena Williams nie zagra na igrzyskach

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: BBC, foto: AFP

Czterokrotna mistrzyni olimpijska Serena Williams nie pojedzie do Tokio, by powiększyć swój medalowy dorobek. O ile ze zmagań w stolicy Japonii wycofało się już wielu mężczyzn, o tyle  w rywalizacji kobiet rezygnacji nie było jak dotąd wiele. Z potencjalnych faworytek do medali Williams jest tak naprawdę pierwszą, której już na pewno zabraknie.

Podczas swojego wystąpienia na serii poprzedzających Wimbledon konferencji prasowych Serena Williams wypowiadała się nie tylko na tematy związane z londyńskim turniejem. Potwierdziła też, że nie zamierza wystąpić w rozpoczynających się 23 lipca igrzyskach olimpijskich w Tokio. Amerykanka wspominała już niegdyś o niechęci odnośnie występu w przeniesionych igrzyskach, jako że, ze względu na pandemiczne restrykcje, nie mogłaby zabrać ze sobą swojej córeczki Olympii.

W trakcie konferencji nie tłumaczyła się jednak ze swojej decyzji. Krótko poinformowała, że „nie jest na olimpijskiej liście, a jeśli tak, to nie jestem tego świadoma i nie powinnam na niej być”. Na pytania dziennikarzy o powody rezygnacji odpowiadała wymijająco. „Jest wiele powodów, ze względu na które podjęłam swoją decyzję. Nie czuję się chętna, by mówić o nich dzisiaj. Może innego dnia. Przepraszam”.

Serena Williams na igrzyskach występowała jak dotąd czterokrotnie. Ma na swoim koncie trzy tytuły deblowe (Sydney 2000, Pekin 2008, Londyn 2012 – wszystkie w parze ze swoją siostrą Venus) oraz jeden singlowy. W 2012 roku na wimbledońskich kortach rozbiła 6:0, 6:1 Marię Szarapową. Pięć lat temu w Rio nie powiodło jej się dobrze. W singlu dotarła do trzeciej rundy, w deblu przegrała już w pierwszym meczu.