Rzym. Iga Świątek zabrała głos przed turniejem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Najlepsza polska tenisistka wraca do rywalizacji na kortach w Rzymie po trudnym fizycznie turnieju w Madrycie. Podczas pierwszej konferencji prasowej przed imprezą WTA 1000: Internazionali BNL d’Italia Świątek opowiedziała o swoich niedawnych problemach zdrowotnych, radości z powrotu do Włoch oraz zmianach w grze wprowadzanych z nowym trenerem.

Zmagania w Hiszpanii zakończyły się dla Świątek walką z wyraźnym osłabieniem organizmu. Liderka rankingu opisała, z czym musiała się mierzyć w ostatnich dniach.

– Mój turniej w Madrycie był trudny. Byłam całkowicie rozbita dzień przed meczem. W dniu, w którym grałam, też nie było dobrze, miałam absolutnie zero energii – zrelacjonowała Polka.

Świątek przyznała, że specjalnie wstrzymała się z podróżą, aby organizm doszedł do siebie i żeby nie ryzykować przemieszczania się w tak „kruchym” stanie. Dzięki temu do Rzymu przyjechała już w pełni sił i od razu rozpoczęła treningi na sto procent.

Trzykrotna mistrzyni rzymskiej imprezy nie kryła radości z powrotu do miejsca, w którym czuje się najlepiej.

– Z pewnością cieszę się, że tu wróciłam. Uwielbiam tu być. Szczerze mówiąc, to dla mnie najbardziej ekscytujące turnieje, także pod względem spędzania czasu poza kortem. Po prostu cieszę się życiem – podkreśliła, bardzo pozytywnie oceniając też niedawny otwarty trening na Piazza del Popolo i obecność licznej grupy kibiców z Polski.

Ważnym tematem konferencji była również współpraca tenisistki ze szkoleniowcem, Francisco Roigiem. Świątek przyznała, że oboje mają tę samą wizję jej gry na korcie, co było jej bardzo potrzebne po ostatnich wątpliwościach.

– Testowałam różne opcje na treningach, co jest świetne, bo jeszcze kilka miesięcy temu nie czułam się w pełni komfortowo z tym, jak grałam – wyznała wprost Świątek. – To nowe podejście wydaje się bardziej naturalne, solidne i zdyscyplinowane. Czasami wciąż mam tendencję do wracania do starych nawyków, więc myślę, że będę potrzebowała trochę czasu, aby zawsze w pełni automatycznie robić to, czego oczekuje ode mnie trener. Ale myślę, że idzie nam to całkiem dobrze.

Rzym. Hubert Hurkacz nie zagra w drugiej rundzie

/ Hanna Pałuska , źródło: atptour.com/własne, foto: Peter Figura

Z Calgiari Hubert Hurkacz udał się do stolicy Włoch. Niestety nie zagra w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie. Yannick Hanfmann zrewanżował się za porażkę podczas kwalifikacji do Rolanda Garrosa w 2018 roku i pokonał Polaka 6:7(3), 7:6(2), 6:2. 

W pierwszej rundzie turnieju ATP 1000 Masters w Rzymie Hubert Hurkacz podjął Niemca Yannicka Hanfmanna. Tenisiści dotychczas zmierzyli się ze sobą raz, ale miało to miejsce osiem lat temu. W kwalifikacjach do Rolanda Garrosa Polak okazał się lepszy i pokonał rywala w dwóch setach po dwóch tie-breakach. Jak na razie Hanfmann wygrał trzy z sześciu rozegranych spotkań na kortach ziemnych w tym sezonie. Z jednego z nich wycofał się przed startem.

Początek spotkania należał do wyrównanych. Prawdziwym testem dla Hurkacza był piąty gem. Ze stanu 0:40 doprowadził do równowagi. Obronił cztery break pointy i wyszedł z opresji. Warunki w tym meczu nie były najłatwiejsze. Wiał dosyć mocny wiatr, który czasem przeszkadzał obu tenisistom głównie przy serwisie. Zacięta gra doprowadziła do tie-breaka. W nim lepiej zaprezentował się Hurkacz, którego podanie stało na świetnym poziomie. Tuż przed zmianą stron zaskoczył rywala efektownym skrótem. Niemcowi udało się odrobić część strat, ale to było za mało, aby nawiązać walkę z Polakiem. Popularny ,,Hubi” wykorzystał pierwszą piłkę setową i mógł cieszyć się z wygranej partii.

W drugim secie tenisiści wrócili do pewnego serwowania. Hanfmann zapomniał o przegranej partii i próbował doprowadzić do wyrównania. W siódmym gemie Hurkacz doprowadził do równowagi przy podaniu rywala, ale nie udało mu się zdobyć break pointa. W kolejnym gemie sytuacja odwróciła się o 180 stopni i to Polak był w opałach. Obronił jednak z klasą dwa break pointy i dalej pozostawał w grze. Hurkacz próbował wziąć sprawy w swoje ręce i zakończyć mecz wcześniej. W jedenastym gemie prowadził już 30:0, ale Niemiec wygrał cztery punkty z rzędu. Chwilę później to Polak był w takiej samej sytuacji, ale również szybko wyszedł z opresji. Tym samym doszło do czwartego tie-breaka z rzędu w ich rywalizacji. W nim jednak role się odwróciły i to Hanfmann dominował na korcie w Rzymie. Szybko doprowadził do wyrównania.

O tym który zawodnik zagra w drugiej rundzie zadecydował trzeci set. Nie zaczął się on najlepiej dla Hurkacza, który stracił podanie już w pierwszym gemie. Przy stanie 1:2 dla rywala Polak potrzebował przerwy medycznej. Z każdym kolejnym punktem Hanfmann coraz bardziej się rozpędzał. Przełamał serwis Wrocławianina po raz drugi w całym spotkaniu. Mogło się wydawać, że Niemiec jest blisko zwycięstwa, ale nieoczekiwanie popularny ,,Hubi” odrobił część strat i znalazł sposób na jego serwis. Szczęście Polaka nie trwało długo. W następnym gemie jego podanie zostało przełamane do zera. Po dwóch godzinach i 20 minutach gry Hanfmann awansował do drugiej rundy. W niej zmierzy się z Luciano Darderim.


Wyniki

Pierwsza runda:

Yannick Hanfmann (Niemcy) – Hubert Hurkacz (Polska) – 6:7(3), 7:6(2), 6:2

Rzym. Niewykorzystana szansa Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch przegrała z Alexandrą Ealą w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Tym samym druga rakieta naszego kraju nie powtórzy wyniku uzyskany przed dwunastoma miesiącami w stolicy Włoch.

W tym roku inaczej niż przed rokiem druga rakieta naszego kraju występ na Foro Italico rozpoczęła od pierwszej rundy. W tej rywalką Magdaleny Fręch była Alexandria Eala, która w zeszłoroczny debiucie w Internazionali BNL d’Italia zakończyła na pierwszej rundzie.

W tym roku Filipinka zanotowała pierwsze zwycięstwo, chociaż do zwycięstwa nad Magdalena Fręch potrzebowała trzech setów.

Pierwsza odsłona przebiegła pod dyktando tenisistki z Azji, która nie oddała Polce chociażby gema. W drugiej partii to Łodzianka przejęła inicjatywę. Efektem prowadzenie 3:0 podczas pierwszej przerwy na zmianę stron.  Co prawda Eala zdołała zbliżyć sie do naszej reprezentantki na odległość jednego gema. Jednak Magdalena Fręch ostatecznie doprowadziła do decydującej odsłonie, która również rozpoczęła bardzo dobrze, bo od prowadzenia 3:1. Wówczas serię trzech gemów z rzędu zanotowała Filipinka. Reprezentantka Polski tylko na chwilę przerwała serię rywalki, która spotkanie zakończyła za pierwszą piłką meczową.

Tym samym Alexandra Eala po dwóch tegorocznych zwycięstwach przeciwko Magdzie Linette, tym razem znalazła sposób na drugą rakietę naszego kraju.


Wyniki

Pierwsza runda:

Alexandra Eala (Filipiny) – Magdalena Fręch (Polska) 6:0, 3:6, 6:4

Rzym. Magda Linette bez awansu do drugiej rundy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magda Linette przegrała z Tatjaną Marią w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Tym samym reprezentantka Polski nie powalczy o swój najlepszy wynik, czyli trzecią rundę Internazionali BNL d’Italia.

Trzy polskie tenisistki znalazły się w drabince singlowej tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych w Rzymie. Jednak inaczej niż przed dwunastoma miesiącami. W tym sezonie jedynie Iga Świątek jest w gronie zawodniczek rozstawionych i zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Dołączyć do niej próbowała między innymi Magda Linette.

Poznanianka notowana obecnie w szóstej dziesiątce zestawienia najlepszych tenisistek świata swój szósty występ w turnieju głównym na Foro Italico rozpoczęła od spotkania z Tatjaną Marią. Doświadczona Niemka okazała się rywalką nie do przejścia. W pierwszej partii tenisistka naszych zachodnich sąsiadów wykorzystała wszystkie trzy okazje na odebranie podania Polce co w połączeniu z wygranym swoimi gemami serwisowymi, dało Marii wygranie seta wynikiem 6:0.

Po przerwie trzecia rakieta naszego kraju wciąż nie mogła wygrać gema. To nastąpiło przy wyniku 6:0, 2:0 dla rywalki. Magda Linette zdołała co prawda raz odebrać serwis zawodniczce mającej polskie pochodzenie. Jednak losów spotkania Poznanianka nie zdołała odwrócić.

W ten oto sposób Tatjana Maria w swym trzecim występie w turnieju głównym w Rzymie, drugi raz zagra o miejsce w 1/16 finału.


Wyniki

Pierwsza runda:

Tatjana Maria (Niemcy) – Magda Linette (Polska) 6:0, 6:3

Roland Garros. Paula Badosa nie wystąpi w kwalifikacjach

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: East News

Kwalifikacje do turnieju wielkoszlemowego często obfitują w ciekawe nazwiska i pojedynki. W Paryżu zabraknie jednak jednej z gwiazd, która początkowo była na liście zgłoszeń.

Chodzi tu o Paulę Badosę. Reprezentantka Hiszpanii była w przyszłości drugą rakietą świata, ale w ostatnich latach boryka się z poważnymi urazami i nie może pokazać pełni potencjału.

Liczne i długie absencje kosztowały 28-latkę spadek w rankingu WTA. Obecnie Paula znajduje się na jego 102. miejscu, co oznacza konieczność gry w eliminacjach do Rolanda Garrosa.

Tenisistka nie skorzysta jednak z tej możliwości – jej nazwisko nie widnieje bowiem na aktualnej liście zgłoszeń. Fakt ten nie oznacza jednak, że Badosa na pewno nie wystąpi w Paryżu. Tenisistka może wciąż otrzymać „dziką kartę” lub wskoczyć do głównej drabinki po wycofaniu się kilku konkurentek. W Madrycie sama zainteresowana mówiła, że potrzebuje przerwy i nie jest pewna czy pojawi się w stolicy Francji.

Najlepszym wynikiem Pauli Badosy na Roland Garros był ćwierćfinał w 2021 roku.

Rzym. Emma Raducanu podjęła decyzję dotyczącą występu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Emma Raducanu nie wystąpi w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w stolicy Włoch. Mistrzyni US Open 2021 już nawet trenowała w Rzymie. By ostatecznie podjąć decyzję o rezygnacji z występu i z obrony punktów za zeszłoroczną czwartą rundę Internazionali BNL d’Italia.

Reprezentantka Wielkiej Brytanii nie była widziana na światowych kortach od marca tego roku, gdy brała udział w turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Indian Wells. Od tamtego czasu i porażki w trzeciej rundzie z Amandą Anisimovą tenisistka z Wysp Brytyjskich opuściła kolejne turnieje. Teraz Raducanu miała powrócić do gry. Była już nawet na kortach w stolicy Włoch, gdzie odbyła trening z Emmą Navarro.

Ostatecznie tenisistka, która była rozstawiona w turniejowej drabince z numerem „27” zrezygnowała z występu, a jako powód absencji podano powikłania po przebytej chorobie. Miejsce reprezentantki Wielkiej Brytanii w turniejowej drabince zajęła Anhelina Kalinina. Tym samym to Ukrainka czeka na zwyciężczynię meczu między Solaną Sierrą oraz Tamarą Korpatsch.

Rzym. Niewykorzystana szansa Jastremskiej, Sabalenka poznała pierwszą rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Barbora Krejczikova, Qinwen Zheng czy Bianca Andreescu to tylko niektóre z tenisistek, jakie od zwycięstwa rozpoczęły swój tegoroczny występ podczas turnieju WTA 1000 w Rzymie. W pojedynku wielkoszlemowych mistrzyń Bianca Andreescu pokonała Sofię Kenin.

Za nami pierwszy dzień rywalizacji podczas tegorocznej edycji turnieju Internazionali BNL d’Italia. Do drugiej rundy rywalizacji na Foro Italico jako pierwsza awansowała Barbora Krejczikova. Półfinalistka rywalizacji deblowej z 2019 roku w trzeci występ singlowy rozpoczęła od dwusetowej wygranej z Elsą Jacquemot. Tym samym to tenisistka zza naszej południowej granicy będzie pierwszą rywalką Aryny Sabalenki.

Podczas rywalizacji w Rzymie nie zobaczymy Marty Kostiuk. Ukrainka, która w imprezie tej samej rangi w Madrycie sięgnęła po największy sukces w karierze, zrezygnowała z przyjazdu do Rzymu. W stolicy Włoch wystąpi za to finałowa rywalka Ukrainki z Caja Magica – Mirra Andriejewa. Tenisistka z Krasnojarska jako rozstawiona, zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Jej pierwszą rywalką będzie Antonia Ruzić. Chorwatka w trzech setach uporała się z Kamilą Rachimovą.

Los sprawił, że w jednym z meczów pierwszej rundy spotkały się dwie tenisistki, które w swych CV mają wielkoszlemowy triumfy. W spotkaniu Bianci Andreescu z Sofią Kenin lepsza okazała się reprezentantka Kanady. Tym samym to mistrzyni US Open 2019 będzie pierwszą rywalką Belindy Bencic, czyli zawodniczki rozstawionej z numerem „12”.

Największe emocje podczas spotkań pierwszego dnia zmagań w Rzymie miały miejsce w pojedynku między Anastazją Zacharovą i Dajaną Jastremską. Ukrainka w tie-breaku decydującej odsłony prowadziła już 6-1, aby przegrać kolejne siedem akcji i pożegnać się z tegoroczną rywalizacji Internazionali BNL d’Italia


Wyniki

Pierwsza runda:

Oleksandra Olinikova (Ukraina) – Petra Marcinko (Chorwacja) 6:1, 6:3

Qinwen Zheng (Chiny) – Anna Bondar (Węgry) 3:6, 6:3, 6:4

Bianca Andreescu (Kanada) – Sofia Kenin (USA) 6:4, 7:5

Barbora Krejczikova (Czechy) – Elsa Jacquemot (Francja) 6:2, 6:4

Anastazja Zacharova – Dajana Jastremska (Ukraina) 4:6, 7:5, 7:6(5)

Ann Li (USA) – Shuai Zhang (Chiny) 1:6, 6:4, 6:2

McCartney Kessler (USA) – Lucia Bronzetti (Włochy) 6:3, 5:7, 6:4

Talia Gibson (Australia) – Martina Trevisan (Włochy) 6:4, 0:6, 6:3

Antonija Ruzić (Chorwacja) – Kamila Rachimova (Azerbejdzan) 6:4, 1:6, 6:3

Zeynep Sonmez (Turcja) – Jennifer Ruggeri (Włochy)

ITF. Trudny dzień singlistów, zwycięstwa w Monastyrze

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Andrzej Szkocki

We wtorkowych turniejach rangi ITF polscy reprezentanci zdecydowanie lepiej poradzili sobie w rozgrywkach deblowych.

W Santa Margherita jedynym singlistą, który tego dnia rozegrał swój mecz był Jan Werbliński. Po przegraniu pierwszego seta 6:0, 18-latek skreczował po dwóch gemach kolejnej partii. Po kilku godzinach regeneracji wraz z Piotrem Matuszewskim zdołał jednak pewnie pokonać reprezentantów gospodarzy w grze deblowej.

Rozstawione z numerem „1” deblistki wywiązały się z roli faworytek. Zuzanna Pawlikowska i Vaidehi Chaudhari pewnie pokonały rosyjsko-indyjski duet i awansowały do ćwierćfinału w Tumkur. Po trzysetowej batalii swoje spotkanie wygrały również Weronika Falkowska i Katarina Kuzmova w Monastyrze. Również w Tunezji od singlowej porażki swój dzień zaczęła Anna Kmiecik, jednak nastolatka z Olkusza wraz z Clarissą Blomqvist wyeliminowały parę Davari Dolatabad/Nour Sahnoun.


Wyniki

M25 Santa Margherita – I runda singla

Francesco Ferrari (Włochy) – Jan Werbliński (Polska) 6:0, 2:0 krecz

W15 Reichstett – I runda singla

Anina Lanz (Szwajcaria) – Anna Hertel (Polska, 4) 6:2, 6:4

W35 Monastyr – I runda singla

Lya Fernandez (Meksyk) – Anna Kmiecik (Polska) 6:2, 7:5

M25 Santa Margherita – I runda debla

Piotr Matuszewski, Jan Werbliński (Polska) – Pietro Romeo Scomparin, Nicolo Toffanin (Włochy) 6:0, 6:3

W15 Hurghada – I runda debla

Jekatierina Tupitsyna, Jekatierina Khodzhaeva (Rosja, 4) – Martyna Zaremba, Luisa Hrda (Polska, Niemcy) 6:3, 3:6, 10-6

W35 Monastyr – I runda debla

Weronika Falkowska, Katarina Kuzmova (Polska, Słowacja, 1) – Zala Bizjak, Lya Fernandez (Słowenia, Meksyk) 6:2, 3:6, 10-5

Anna Kmiecik, Clarissa Blomqvist (Polska, Finlandia) – Davari Dolatabadi, Nour Sahnoun (Iran, Tunezja) 6:1, 6:3

W35 Tumkur – I runda debla

Zuzanna Pawlikowska, Vaidehi Chaudhari (Polska, Indie, 1) – Maria Mikhaylova, Sandeepti Singh Rao (Rosja, Indie) 6:1, 6:2

 

 

 

 

Rzym.Troje Polaków w środowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch, Magda Linette oraz Hubert Hurkacz znaleźli się w środowym planie gier tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia. Zarówno nasze tenisistki jak i nasz jedynak w rywalizacji panów powalczą o awans do drugiej rundy imprezy rozgrywanej na kortach Foro Italico. Drugiego dnia zmagań zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz ważny z punktu widzenia polskich kibiców.

Czworo Biało-Czerwonych znalazło się w drabinkach singlowych rywalizacji pań oraz panów podczas tegorocznej edycji turnieju rozgrywanego w stolicy Włoch. Poza Igą Świątek, która została rozstawiona w turniejowej drabince, pozostała trójka zmagania rozpocznie od pierwszej rundy.

Druga i trzecia rakieta naszego kraju rozpoczną swe mecze o tej samej godzinie. Magdalena Fręch, której rywalką będzie Alexandra Eala pojawi się o godzinie 11:00 na korcie Pietrangeliego. Będzie to pierwszy mecz między reprezentantką Polski oraz Filpinką.

Z kolei Magda Linette o awans do 1/32 finału zagra z Tatjaną Marią. Panie do gry przystąpią na Korcie 14. Będzie to drugi mecz między Polką i Niemką. Poprzednio do meczu zawodniczki ze stolicy Wielkopolski z reprezentantką naszych zachodnich sąsiadów doszło w tym roku w Meridzie, gdzie lepsza okazała się Poznanianka.

Na najważniejszym korcie – Campo Centrale – swój mecz pierwszej rundy rozegra nasz jedyna reprezentant w singlowej rywalizacji panów. Hubert Hurkacz o pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia zagra z Yannickiem Hanfmanem. Panowie do gry przystąpią w drugim meczu dnia na głównej arenie, ale nie wcześniej niż o godzinie 13:00. Będzie to pierwszy mecz obu panów w imprezie głównego cyklu. Poprzednio obaj tenisiści mieli okazje zagrać ze sobą przed ośmioma laty w kwalifikacjach Roland Garros i górą był wówczas reprezentant Polski.

Na koniec drugiego dnia zmagań na Foro Italico zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz ważny z punktu widzenia polskich kibiców. W piątym spotkaniu od godziny 11:00 na Korcie 1 zaprezentują sie Daria Kasatkiną i Cathy McNally. Zwyciężczyni tego pojedynku będzie rywalką Igi Świątek w spotkaniu o 1/16 finału imprezy WTA 1000 rozgrywanej w stolicy Włoch.

Philipp Kohlschreiber zagrał w turnieju po kilku latach

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Ostatni okres to zalew wiadomości o kolejnych końcach kariery. Ostatnio Kei Nishikori zapowiedział, iż 2026 będzie jego ostatnim sezonem na kortach.

Dlatego też z niemałym zdumieniem dowiedzieliśmy się ostatnio, iż są zawodnicy, którzy wracają na korty. Najpierw taka zapowiedź nadeszła od Camili Giorgi, ostatnio zaś zobaczyliśmy ponownie grającego byłego półfinalistę Wimbledonu – Philippa Kohlschreibera. Niemen ostatni mecz rozegrał cztery lata temu, kiedy przegrał w drugiej rundzie kwalifikacji do Wimbledonu, ulegając Michaiłowi Kukuszkinowi.

Niedawno zobaczyliśmy go ponownie na korcie, kiedy to wystąpił w deblu, mając za partnera nadzieję austriackiego tenisa, Joela Schwaerzlera. Austriacko-niemiecka para wystąpiła w parze w austriackim Challengerze w Mauthausen, gdzie dotarła do drugiej rundy.

A jak doszło do ponownego występu na kortach? Kohlschreiber pomaga w trenowaniu Markusowi Hipflowi, który jest trenerem Schwaerzlera i tak doszło do ich wspólnego występu. „Nie jestem już w stanie grać singla, ale w deblu w dalszym ciągu mogę grać na bardzo wysokim poziomie. W dalszym ciągu gram i trenuję ze swoimi przyjaciółmi i dlatego też pomagałem Hipflowi w trenowaniu Joela i tak od słowa do słowa zdecydowaliśmy się zagrać razem.” – powiedział Kohlschreiber.

Trudno jest w tej chwili powiedzieć czy ten występ niemiecko-austriackiej pary w Mauthauzen to jednorazowa próba, czy też wystąpią oni wspólnie w innych turniejach.

Kohlschreiber sklasyfikowany był najwyżej na miejscu 16 ATP, wygrał 8 turniejów, a oprócz półfinału Wimbledonu wystąpił 10 razy w czwartej rundzie pozostałych turniejów wielkoszlemowych. W deblu sklasyfikowany był na miejscu 51., wygrywając w swojej karierze 7 turniejów.