Hamburg. Buse i Paul zagrają o tytuł

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątek rozegrano półfinały turnieju ATP w Hamburgu. Kibice mogli zobaczyć dwa ciekawe pojedynki.

Na starcie niemieckiej imprezy zabrakło Alexandra Zvereva a w drodze do półfinałów potknęli się inni najwyżej rozstawieni gracze. Nie oznacza to jednak, że na korcie brakowało jakości.

W pierwszej parze zmierzyli się dwaj gracze z drugiego szeregu – Ignacio Buse (na zdj.) i Aleksandar Kovacevic. Reprezentant Peru imponuje solidną dyspozycją od kilku tygodni i bardzo dobrze czuje się na mączce zaś Amerykanin gra w Hamburgu od kwalifikacji. W turnieju głównym zawodnik z USA wyeliminował zaś między innymi – najwyżej rozstawionego – Felixa Augera-Aliassime.

Obaj panowie nie grali ze sobą wcześniej a pojedynek w Niemczech miał dla nich wysoką rangę. Żaden z nich nie ma bowiem na koncie tytułu rangi ATP Tour, który po półfinale będzie na wyciągnięcie ręki.

Początek spotkania zdecydowanie należał do Buse. Gracz z Ameryki Południowej zdecydowanie zdominował rywala w pierwszym secie i oddał mu tylko jednego gema.

Potem Amerykanin nieco się poprawił i mocniej zaznaczył swoją obecność na tablicy wyników. Remis utrzymał się do stanu po cztery a w końcówce to Buse zadał decydujący cios. Peruwiańczyk przełamał przeciwnika przy stanie 5:4, zamknął mecz i pewnym krokiem wszedł do finału.

Drugi pojedynek o finał oferował bardziej znane nazwiska. Na przeciwko siebie stanęli w nim Alex de Minaur i Tommy Paul, czyli najwyżej rozstawieni gracze (numer 3 oraz 6), którzy pozostali w drabince. Obaj tenisiści szukają formy przed Rolandem Garrosem a lepszy okres ma za sobą Paul. W tym sezonie Amerykanin zdołał wszak wygrać turniej na cegle w Houston, dzięki czemu zdobył tytuły na każdej z nawierzchni.

Pierwszy set starcia był jednostronny. De Minaur szybko uzyskał przewagę i wygrał bez wątpliwości – z rezultatem 6:2. W partii drugiej Paul zwarł szyki i zmienił wynik 0:3 na 3:3. Ponadto, w siódmym gemie, Amerykanin wywalczył następne przełamanie i objął prowadzenie 4:3. 29-latek nie dał się już dogonić a to oznaczało, że panowie zagrają na pełnym dystansie.

Na starcie trzeciego seta na fali nadal był Paul. Gracz z USA osiągnął prowadzenie 3:0 i ustawił się w bardzo dogodnej pozycji do zwycięstwa. W kolejnych gemach de Minaur poderwał się i próbował odrobić straty, ale miał na to coraz mniej czasu. Paul odskoczył na 4:1 i zbliżał się do końca meczu. Tommy nie wykorzystał piłek meczowych przy returnie i ostatecznie pokonał rywala, wygrywając swoje podanie. Wynik 6:3 przyniósł graczowi z New Jersey upragnione miejsce w finale.


Wyniki

 

Hamburg (półfinały):

T. Paul (USA, 6) – A. de Minaur (Australia, 3) 2:6 6:3 6:3

I. Buse (Peru) – A. Kovacevic (USA, Q) 6:1 6:4

Miesiąc tenisa w Kanadzie

/ Peter Figura , źródło: własne, foto: Peter Figura

Po raz trzeci z rzędu Miesiąc Tenisa w Kanadzie odbędzie się w czerwcu, dając rekordowej liczbie Kanadyjczyków szansę na grę. Świętowanie i uczestnictwo w sporcie podczas zorganizowanych wydarzeń w całym kraju, ogłosiła w czwartek narodowa federacja Tennis Canada.

Powrót Miesiąca Tenisa zbiegł się z publikacją wyników nowego badania dotyczącego uczestnictwa w tenisie, przeprowadzonego we współpracy z YouGov Canada. Badanie wykazało, że w 2025 roku ponad sześć milionów Kanadyjczyków grało w tenisa, co oznacza wzrost o ponad milion w porównaniu z poprzednim badaniem opublikowanym w 2024 roku.

Stworzony we współpracy z Prowincjonalnymi i Terytorialnymi Stowarzyszeniami Tenisowymi Miesiąc Tenisa jest ogólnokrajową inicjatywą prowadzoną przez Tennis Canada, mającą na celu zwrócenie uwagi na dostępne i przyjemne możliwości gry w tenisa dla Kanadyjczyków w każdym wieku i o różnym poziomie umiejętności. Wzrost uczestnictwa jest najbardziej widoczny wśród młodzieży – 37% Kanadyjczyków w wieku od 12 do 17 lat grało w 2025 roku, co stanowi wzrost o 14% – Rogers First Set będzie punktem centralnym programu Miesiąca Tenisa poprzez organizację wielu wydarzeń dla początkujących.

„Niezależnie od tego, czy jesteś nowicjuszem w tenisie, czy jednym z ponad sześciu milionów Kanadyjczyków, którzy grali w zeszłym roku, Miesiąc Tenisa zaprasza ludzi w całym kraju do udziału w naszej dyscyplinie sportu” – powiedział Gavin Ziv, Dyrektor Generalny Tennis Canada. „Tenis może być uprawiany w kazdym wieku, na różnym poziomie umiejętności i w różnych społecznościach, a jego pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne jest oczywisty. Cieszymy się z bliskiej współpracy z naszymi partnerami prowincjonalnymi i terytorialnymi, klubami oraz trenerami w całym kraju, a także z firmą Rogers, aby organizować wydarzenia mające realny i angażujący wpływ, inspirując do większej pasji i uczestnictwa w tenisie.”

W tym roku Miesiąc Tenisa jest dumnie wspierany przez Kanadyjski Komitet Olimpijski, który wspomaga wiele inicjatyw sportowych całym kraju, dzięki finansowaniu z programu National Sports Organization (NSO) Enhancement Grant.

Roland Garros. Kwalifikacje zakończone, znamy komplet uczestników

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Wielkimi krokami zbliża się turniej główny Wielkiego Szlema na kortach Rolanda Garrosa. W czwartek i piątek rozegrano mecze finałowe kwalifikacji. Awans do rozgrywek wywalczyła m.in. Maja Chwalińska, ale nie tylko.

Kwalifikacje kobiet

W turnieju zagra finalistka z 2018 roku i dwukrotna ćwierćfinalistka Sloane Stephens. Amerykanka skorzystała z zamrożonego rankingu. W finale kwalifikacji wygrała z Leyre Romero Gormaz. Pierwszego seta wygrała Hiszpanka, ale później szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechyliła Stephens. Ciekawy był także inny mecz z udziałem Amerykanek. Rozstawiona z trójką Ashlyn Krueger wygrała 6:7, 6:3, 6:1 z Mary Stoianą. Kolejną kwalifikantką z USA będzie Claire Liu. Pogromczyni Katarzyny Kawy wygrała z Lulu Sun, tracąc zaledwie gema. Najwyżej rozstawiona w finałach była Sinja Kraus. Austriaczka rozstawiona z numerem drugim pewnie pokonała 6:1, 6:1 Annę-Lenę Friedsam.

Lista zakwalifikowanych: Guo Hanyu (Chiny), Sinja Kraus (Austria), Ashlyn Krueger (Stany Zjednoczone), Linda Fruhwirtowa (Czechy), Claire Liu (Stany Zjednoczone), Elena Pridankina, Lucia Bronzetti (Włochy), Maja Chwalińska (Polska), Mayar Sherif (Egipt), Sloane Stephens (Stany Zjednoczone), Kaitlin Quevedo (Hiszpania), Susan Bandecchi (Szwajcaria), Rebecca Sramkowa (Słowacja), Marina Bassols Ribera (Hiszpania), Alina Kornejewa, Wang Xiyu (Chiny)

Potencjalne rywalki dla kwalifikantek:

Elsa Jacquemot, Cristina Bucsa, Antonia Ruzić, McCartney Kessler, Oleksandra Olijnykowa, Dalma Galfi, Elisabetta Cocciaretto, Moyuka Uchijima, Zheng Qinwen, Julia Grabher, Leolia Jeanjean, Belinda Bencić, Sara Bejlek, Emiliana Arango, Marie Bouzkowa, Danka Kowinić

Kwalifikacje mężczyzn

Do turnieju nie awansował najwyżej rozstawiony zawodnik kwalifikacji. W decydującej rundzie Jesper de Jong przegrał 5:7, 3:6 z Michaelem Zhengiem. Niezwykle interesująco zapowiadał się finał eliminacji między Emilio Navą i Pedro Martinezem. Amerykanin nadspodziewanie pewnie triumfował 6:3, 6:3. W innym ciekawym pojedynku zagrali dwaj Włosi – sygnalizujący dobrą formę Andrea Pellegrino oraz półfinalista z 2018 roku Marco Cecchinatto. Pellegrino zwyciężył 7:6, 6:2.

Zadowoleni z występów swoich tenisistów mogą być Boliwijczycy. Juan Carlos Prado Angelo zadebiutuje w Wielkim Szlemie. W decydującym meczu wygrał w trzech setach z Colemanem Wongiem (numer 4). W turnieju zagra także Hugo Dellien. Drugi z tenisistów z Boliwii zapewnił sobie awans po triumfie z Roberto Carballesem Baeną – także w trzech partiach zwyciężył z Roberto Carballesem Baeną.

Lista zakwalifikowanych: Michael Zheng (Stany Zjednoczone), Andrea Pellegrino (Włochy), Emilio Nava (Stany Zjednoczone), Juan Carlos Prado Angelo (Boliwia), Hugo Dellien (Boliwia), Kyrian Jacquet (Francja), Toby Samuel (Wielka Brytania), Thomas Faurel (Francja), Federico Cina (Włochy), Jaime Faria (Portugalia), Jurij Rodionow (Austria), Pablo Llamas Ruiz (Hiszpania), Pierre-Hugues Herbert (Francja), Roman Safiullin, Luka Pawlowić (Francja), Facundo Diaz Acosta (Argentyna)

Potencjalni rywale dla kwalifikantów:

Martin Landaluce, Arthur Rinderknech, Denis Shapovalov, Valentin Vacherot, Flavio Cobolli, Zhang Zhizhen, Alex de Minaur, Alexander Blockx, Camilo Ugo Carabelli, Casper Ruud, Lorenzo Sonego, Joao Fonseca, Dino Priżmić, Valentin Royer, Thiago Agustin Tirante, Marco Trungellitti, Reilly Opelka


Wyniki

French Open – kwalifikacje kobiet – finały – wybrane mecze:

Sloane Stephens (Stany Zjednoczone, PR) – Leyre Romero Gormaz (Hiszpania) 3:6, 6:2, 6:1
Sinja Kraus (Austria, 2) – Anna-Lena Friedsam (Niemcy) 6:1, 6:1
Ashlyn Krueger (Stany Zjednoczone, 3) – Mary Stoiana (Stany Zjednoczone) 6:7 (4), 6:3, 6:1
Claire Liu (Stany Zjednoczone) – Lulu Sun (Nowa Zelandia, 5) 6:1, 6:0
Mayar Sherif (Egipt, 9) – Greet Minnen (Belgia) 6:3, 6:0

French Open – kwalifikacje mężczyzn – finały – wybrane mecze:

Michael Zheng (Stany Zjednoczone) – Jesper de Jong (Holandia, 1) 7:5, 6:3
Andrea Pellegrino (Włochy) – Marco Cecchinato (Włochy) 7:6 (5), 6:2
Emilio Nava (Stany Zjednoczone, 3) – Pedro Martinez (Hiszpania, 24) 6:3, 6:3
Juan Carlos Prado Angelo (Boliwia) – Coleman Wong (Hongkong, 4) 6:4, 3:6, 6:3
Hugo Dellien (Boliwia, 21) – Roberto Carballes Baena (Hiszpania) 6:3, 3:6, 6:1
Pierre-Hugues Herbert (Francja) – Leandro Riedi (Szwajcaria, 17) 6:4, 6:7 (8), 6:3

Genewa. Navone sprawił niespodziankę i zagra w finale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Mariano Navone kontra Learner Tien – to skład finału turnieju ATP 250 w Genewie. Argentyńczyk i Amerykanin w półfinałach pokonali wyżej notowanych rywali. Jako pokonani z kortu schodzili Casper Ruud i Aleksander Bublik.

Ruud niespodziewanie zatrzymany

Casper Ruud sygnalizuje dobrą formę przed French Open. Norweg w Rzymie dotarł do finału, a dzisiaj w Genewie rozegrał półfinałowe spotkanie z Mariano Navone. Argentyńczyk w 1/4 finału pokonał 6:2, 6:2 Jaume Munara. Początek wcale nie wskazywał na to, co wydarzy się później. Casper Ruud wygrał pierwsze 8 punktów meczu. Kolejne 4 gemy należały do Mariano Navone. Argentyńczyk stracił przewagę przełamania i to Norweg zaliczył serię trzech wygranych gemów. W decydującym fragmencie seta Navone wywalczył przełamanie na 6:5 i chwilę później zapewnił sobie zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga partia rozpoczęła się od wzajemnych przełamań. Następnie inicjatywę przejął Mariano Navone. Argentyńczyk kontynuował świetną grę. Po długim gemie wywalczył przełamanie na 2:1. Później odskoczył jeszcze na 5:2. Casper Ruud nie wykorzystał dwóch breakpointów i nie wrócił do gry w momencie ostatniej szansy. Mariano Navone zwyciężył 6:2 i sprawił sporą niespodziankę. Ruud popełnił aż 29 niewymuszonych błędów, czyli aż 10 więcej od rywala.

Tien w finale po tiebreaku w trzecim secie

W drugim półfinale spotkali się dwaj rozstawieni zawodnicy. Turniejowa dwójka Aleksander Bublik rywalizował z rozstawionym z numerem czwartym Learnerem Tienem. Ten drugi rozstrzygnął pierwszego seta na swoją korzyść zaledwie w 17 minut, wygrywając 6:1. Początkowo bezradny Bublik przebudził się na otwarcie drugiej partii, obejmując prowadzenie 3:0. Learner Tien nawet wyrównał na 4:4. Jednak przy wyniku 4:5 przegrał gema serwisowego do zera.

O awansie zdecydował trzeci set. Aleksander Bublik objął prowadzenie 2:0, ale po chwili znów był remis 2:2. Brak kolejnych przełamań oznaczał tiebreak. Tien wygrywał już 6:1, ale wygrał dodatkową rozgrywkę z problemami. Przegrał dwa punkty przy własnym podaniu i zrobiło się już tylko 6:5. W kolejnej akcji okazał się lepszy od atakującego przy siatce rywala i awansował do finału. W sobotę o 15:00 o tytuł powalczy z Mariano Navone.


Wyniki

Turniej ATP 250 w Genewie – 1/2 finału:

Mariano Navone (Argentyna) – Casper Ruud (Norwegia, 6) 7:5, 6:2
Learner Tien (Stany Zjednoczone, 4) – Aleksander Bublik (Kazachstan, 2) 6:1, 4:6, 7:6 (5)

Genewa. Casper Ruud utrzymuje wysoką formę

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Już tylko czterech tenisistów pozostało w walce o tytuł w tegorocznej edycji turnieju ATP 250 w Genewie. W gronie półfinalistów znalazł się m.in. trzykrotny mistrz tej imprezy, Casper Ruud, który po raz kolejny odniósł zwycięstwo bez straty seta.

27-latek z Oslo wyjątkowo dobrze czuje się na szwajcarskich kortach. W czterech poprzednich występach tylko raz nie udało mu się odnieść końcowego triumfu. Dzięki temu może poszczycić się mianem rekordzisty pod względem liczby tytułów w tych zawodach. Do następnego sukcesu Norwega przybliżyła wygrana nad Alexei’em Popyrinem. W starciu z Australijczykiem trzykrotnie pozbawiał go podania i jednocześnie sam serwował na tyle dobrze, że ani razu nie musiał bronić break-pointa. Cały mecz zakończył po 72 minutach wynikiem 6:4, 6:3 i jest jedynym półfinalistą, który w turnieju nie stracił seta.

Jego kolejnym oponentem będzie Mariano Navone, który w jeszcze wyższych rozmiarach pokonał Jaume Munara. Argentyńczyk w pierwszej odsłonie całkowicie zdominował grę przy serwisie Hiszpana i wygrał wszystkie gemy, w których returnował. Sam co prawda nie ustrzegł się dwóch wpadek przy swoim podaniu, ale mimo to zwyciężył wyraźnie, 6:2. Druga partia zakończyła się identycznym wynikiem, choć doszło do tego już w inny sposób. Navone zapisał na swoim koncie dwa „brejki” i nie zanotował strat po swojej stronie. W efekcie mógł świętować jubileuszową, 50. wygraną, na głównym szczeblu rozgrywek ATP.

Do bardziej zaciętych potyczek doszło w drugiej części dnia, w dolnej połówce drabinki. Najpierw naprzeciw siebie stanęli dwaj dobrzy przyjaciele i nadzieje amerykańskiego tenisa, Learner Tien oraz Alex Michelsen. Spotkanie skuteczniej rozpoczął pierwszy z nich, zwyciężając seta do czterech. Niespełna rok starszemu Kalifornijczykowi nie odebrało to wiary w sukces i w drugiej odsłonie zaprezentował się już znacznie lepiej. Poprawił wskaźniki serwisowe i wyraźnie ograniczył niewymuszone błędy, co utorowało mu drogę do decydującej partii. W niej jednak pokazał bezradne oblicze. Ani razu nie wygrał gema przy własnym podaniu i Tien bez większych trudności mógł zatriumfować do jednego. Jest to jego pierwszy w karierze awans do półfinału imprezy na kortach ziemnych.

W następnym spotkaniu przyjdzie mu odeprzeć żądzę rewanżu Aleksandra Bublika za porażkę sprzed kilkunastu dni w Rzymie. Rozstawiony z „dwójką” Kazach w czwartek odwrócił losy meczu z Arthurem Rinderknechem. Po wyrównanym początkowym fragmencie pojedynku, Francuz wygrał pierwszą partię 7:5. W drugiej Bublik szybko jednak znalazł sposób na podanie oponenta, a następnie utrzymał wypracowaną przewagę. Kluczowy dla losów całego starcia okazał się początek trzeciego seta. Reprezentant Kazachstanu w pierwszych czterech gemach przegrał zaledwie jeden punkt, co dało mu ogromny komfort w kolejnych minutach. Wykorzystał go i zwycięstwem 6:2 zakończył piąty dzień genewskich zmagań.


Wyniki

Ćwierćfinały gry pojedynczej:

Aleksander Bublik (Kazachstan, 2) – Arthur Rinderknech (Francja, 5) 5:7, 6:4, 6:2

Learner Tien (USA, 4) – Alex Michelsen (USA) 6:4, 3:6, 6:1

Casper Ruud (Norwegia, 6) – Alexei Popyrin (Australia) 6:4, 6:3

Mariano Navone (Argentyna) – Jaume Munar (Hiszpania, 8) 6:2, 6:2

Strasburg. Victoria Mboko wywiązuje się z roli faworytki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Victoria Mboko z Jaqueline Cristian oraz Ann Li z Emmą Navarro zmierzą się w meczach 1/2 finału turnieju WTA 500 w Strasburgu. 

Najwyżej obecnie klasyfikowana reprezentantka Kanady bez zarzutów wywiązuje się z roli faworytki imprezy będącej sprawdzianem generalnym przed tegoroczną edycją Roland Garros. Victoria Mboko, która nad Sekwaną została rozstawiona w turniejowej drabince z numerem dziewiątym, podczas turnieju w Strasburgu znalazła się na samym szczycie turniejowej drabinki.

Tenisistka z Kraju Klonowego Liścia po wygraniu w swym pierwszym meczu z Lois Boisson, w pojedynku o 1/2 finału okazała się lepsza od swej rodaczki – Leylah Fernandez, odnosząc piętnaste zwycięstwo w szesnastym meczu przeciwko zawodniczce spoza top 20 rankingu WTA.

Dzisiejsze spotkanie jak każde przeciwko Leylah nie należało do najłatwiejszych. Musiałam zaprezentować niesamowity poziom i przyniósł on zwycięstwo – podsumowała awans do 1/2 finału Victoria Mboko, która wystąpi w trzecim tegorocznym półfinale głównego cyklu. Zarówno podczas WTA 500 w Adelajdzie, jak i WTA 1000 w Dosze tenisistka z Kanady zdołała przejść ten etap rywalizacji i awansować do finału. Na drodze do trzeciego tegorocznego meczu o tytuł turniejowej jedynki stanie Jaqueline Cristian. Rumunka w trzech setach uporała się z Darią Kasatkiną.

Niezwykle blisko awansu do półfinału turnieju w Strasburgu była Shuai Zhang. Chinka po wygraniu pierwszej odsłony z Emmą Navarro 6:2, w drugiej partii prowadziła 5:4 i miała do dyspozycji serwis. Od tego momentu jednak kolejne trzy gemy padły łupem zawodniczek odbierających podanie i w ten sposób losy tej części meczu rozstrzygał tie-break.

W nim ponownie początkowo przewagę miała tenisistka z Państwa Środka, która na pierwszą zmianę stron schodziła, prowadząc 4-2, jednak kolejne pięć z sześciu akcji wygrała Amerykanka, doprowadzając do decydującej odsłony. Tą lepiej rozpoczęła Zheng, bo od prowadzenia 2:0. Kolejne gemy wygrywała już tylko tenisistka z USA i to ona zameldowała się w gronie półfinalistek. Kolejną rywalką Emmy Navarro będzie Ann Li, która w dwóch setach uporała się z rozstawioną z numerem ósmym Marie Bouzkovą.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Victoria Mboko (Kanada, 1) – Leylah Fernandez (Kanada, 7) 6:4, 6:4

Ann Li (USA) – Marie Bouzkova (Czechy, 8) 6:3, 7:5

Jaqueline Cristian (Rumunia) – Daria Kasatkina (Australia) 7:6(3), 3:6, 6:2

Emma Navarro (USA) – Shuai Zhang (Chiny) 2:6, 7:6(5), 6:2

 

Korespondencja z Hamburga. Pakował torby a zagra w… półfinale

/ Andrzej Gliniak , źródło: Korespondencja z Hamburga , foto: Andrzej Gliniak

Korespondencja z Hamburga, Andrzej Gliniak

 

Aleksandar Kovacevic przeżywa najlepsze chwile w tenisowej karierze. 27-letni Amerykanin awansował do najlepszej czwórki turnieju w Hamburgu, a jeszcze kilka dni temu bukował samolot do Paryża na Roland Garros po odpadnięciu w kwalifikacjach. Na szczęście dla Amerykanina wycofał się jeden z zawodników, przez co Kovacevic jako lucky loser, czyli szczęśliwy przegrany, awansował do głównej drabinki.

Tam już w pierwszej rundzie trafił na…niedawnego znajomego z eliminacji, czyli Arthura Gea, z którym przegrał w trzech setach. Tym razem Kovacevic wziął rewanż i wygrał 2:0, a potem niespodziewanie pokonał najwyżej rozstawionego w turnieju Felixa Augera-Aliassima. W walce o półfinał po niesamowicie emocjonującym, trwającym blisko trzy godziny meczu wygrał z faworyzowanym Camilo Ugo Carabellim 2:1.

Po wygraniu pierwszego seta 6:2, w drugiej parti doszło do tajbreka. Argentyńczyk triumfował 12:10 wykorzystując dopiero piątego setbola. W decydującej partii Kovacevic wygrał 6:2 i w dzisiejszym meczu o awans do finału zagra z Ignacio Buse z Peru, który również z kwalifikacji przedarł się do turnieju głównego.

 

Mecz wieczoru rozczarował kibiców

W pojedynku Alexa de Minaura i Luciano Darderiego kibice spodziewali się wyrównanego spotkania i emocjonującego przebiegu. Niestety mecz był jednostronnym widowiskiem. Australijczyk wygrał 6:0 i 6:3 będąc lepszym od przeciwnika w każdym elemencie tenisowego rzemiosła. Włoch jak zwykle po nieudanych zagraniach kłócił się i gestykulował na korcie mając pretensje do wszystkich dookoła. Dopiero przy stanie 1:5 w drugim secie wygrał dwa gemy z rzędu i przy serwisie Australijczyka prowadził 30:0. Zapowiadał się wielki powrót do meczu.

De Minaur zachował jednak chłodną głowę i nie pozwoli sobie odebrać pewnego zwycięstwa. W całym meczu Darderi nie wykorzystał aż 11 breakpointów. Dla Australijczyka z kolei to jeden z największych sukcesów na nawierzchni ziemnej w karierze. Jego rywalem o finał będzie Tommy Paul z USA.

Roland Garros. Wiadomo kiedy do gry wejdą reprezentantki Polski

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Cztery polskie tenisistki powalczą w singlowej drabince tegorocznej edycji Roland Garros. Trzy spośród nich trafiły do dolnej połówki turniejowej drabinki. Tym samym wiemy już, kiedy przed Igą Świątek, Magdaleną Fręch i Magdą Linette pojedynki pierwszej rundy imprezy w stolicy Francji.

Największe nadzieje polscy kibice podczas drugiej w sezonie imprezie wielkoszlemowej pokładają w występie czterokrotnej mistrzyni turnieju rozgrywanego na kortach Rolanda Garrosa. Rywalką Igi Świątek w meczu otwarcia tegorocznych zmagań będzie Emerson Jones. Pojedynek byłej liderki rankingu WTA z Australijką zostanie rozegrany w poniedziałek 25 maja. Dokładną godzinę rozpoczęcia meczu najpewniej poznamy dzień wcześniej.

Pierwszego dnia tegorocznej edycji Roland Garros na paryskich kortach zobaczymy na pewno dwie polskie tenisistki. W niedzielę 24 maja do gry przystąpią Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Łodzianka o awans do drugiej rundy zagra z Terezą Valentovą, a tenisistka ze stolicy Wielkopolski zmierzy się z Eleną-Gabrielą Ruse.

Wciąż nie wiadomo, kiedy zostanie rozegrane spotkanie z udziałem Mai Chwalińskiej. Debiutująca w drabince turnieju głównego Roland Garros Bielszczanka na wyłonienie swej rywalki musi poczekać do zakończenia eliminacji, a to nastąpi w piątek 22 maja. Jeżeli czwarta rakieta naszego kraju znajdzie się w dolnej połówce turniejowej drabinki, wówczas jej pojedynek zostanie rozegrany w niedzielę 24 maja lub w poniedziałek 25 maja. W przypadku dolosowania Polki do rywalki w górnej części drabinki, wówczas czwarta z Biało-Czerwonych o awans do drugiej rundy zagra drugiego dnia rywalizacji lub we wtorek 26 maja.

Stambuł. Szymon Kielan gra dalej

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Artur Rolak

Szymon Kielan i Siddhant Banthia awansowali do ćwierćfinału Challengera w Stambule. W meczu 1. rundy wygrali 6:4, 7:6 z duetem Nam Ji-Sung/Patrik Niklas-Salminen. W piątek ich rywalami będą Szymon Walków i Sergio Martos Gornes.

Szymon Kielan i Siddhant Banthia mieli rozpocząć grę na turnieju w Stambule już w środę. Jednak ich spotkanie z duetem Nam Ji-Sung/Patrik Niklas-Salminen zostało przełożone z powodu opadów deszczu. Polsko-hinduski duet został rozstawiony z numerem czwartym i wywalczył o awans do pojedynku z Szymonem Walkowem i Sergio Martosem Gornesem.

Szymon Kielan i Siddhant Banthia mogli już przełamać podanie rywali w pierwszym i trzecim gemie spotkania. Ostatecznie do pierwszego breaka doszło na 4:3. W następnym gemie rywale mieli okazję na powrót, ale to polsko-hinduski debel zwyciężył decydujący punkt. Kluczowe dla losów pierwszego seta okazało się wspomniane wyżej przełamanie. Kielan i Banthia wygrali 6:4.

Na otwarcie drugiego seta Polak i reprezentant Indii znów doczekali się breakpointów, ale ich nie wykorzystali. W kolejnym gemie serwisowym rywali wypracowali przełamanie, ale przewagę od razu stracili. Po raz drugi przełamali rywali na 4:3. Kielan i Banthia serwowali na wygranie meczu przy 5:4, ale przegrali gema do zera. Polak i Hindus nie wykorzystali kolejnej szansy przy decydującym punkcie w następnym gemie.

W drugim secie doszło do rozgrywki tiebreakowej. Wydawało się, że nie będzie to jedyny tiebreak w tym meczu. Sung i Salminen prowadził już 6:3, ale nie potrafili zakończyć seta. Kielan i Banthia wygrali pięć kolejnych piłek. Tym samym zwyciężyli 8:6 i 2:0 w całym meczu. W ćwierćfinale po dwóch stronach siatki staną Szymon Kielan i Szymon Walków. Polak, który odniesie wygraną w tym meczu także w piątek zagra w półfinale.


Wyniki

Turniej ATP Challenger w Stambule – 1. runda:

Siddhant Banthia/Szymon Kielan (Indie/Polska, 4) – Nam Ji-Sung/Patrik Niklas-Salminen (Korea Południowa/Finlandia) 6:4, 7:6 (6)

Zapowiedź wrześniowego meczu Kanada – Francja w Pucharze Davisa

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Mecz drugiej rundy Pucharu Davisa pomiędzy Kanadą a Francją zostanie rozegrany w Centre Vidéotron w Quebec City w dniach 18-19 września 2026 roku. Zwycięzca tego spotkania awansuje do Finałów Pucharu Davisa, które odbędą się w listopadzie 2026 roku w Bolonii we Włoszech.

Najważniejsza wiadomość podana przez Tenis Kanada podczas konferencji prasowej, która odbyła się w Quebec City 20 maja był fakt, iż najlepszy obecnie kanadyjski zawodnik Felix Auger-Aliassime już potwierdził swoją obecność w meczu. Jest to o tyle ciekawe, iż wrześniowy Davis Cup odbędzie się zaledwie kilka dni po zakończonym 13 września 2026 roku US Open.

Urodzony i wychowany w Quebec City, Felix Auger-Aliassime – obecnie zajmujący 5. miejsce na świecie – będzie miał okazję po raz pierwszy w karierze zagrać profesjonalny mecz w regionie, w którym się wychował, co zapowiada się jako szczególnie znaczący moment dla niego.

„Jestem naprawdę podekscytowany, że następny mecz Pucharu Davisa Kanady odbędzie się we wrześniu w Quebec City” – powiedział Felix Auger-Aliassime. „To będzie pierwszy raz, kiedy będę miał okazję reprezentować mój kraj w moim rodzinnym mieście, i na pewno będzie to dla mnie bardzo wyjątkowy moment. Wychowałem się tutaj i rozpocząłem swoją przygodę z tenisem właśnie tutaj. Uważam za ogromny zaszczyt móc teraz rywalizować przed moją rodziną i lokalnymi kibicami. Już wiem, że energia publiczności będzie niesamowita i dam z siebie wszystko na korcie, aby pomóc naszej drużynie odnieść zwycięstwo.”

„Jesteśmy zachwyceni, że we wrześniu powrócimy do Québec City na nasz mecz Pucharu Davisa przeciwko Francji,” – powiedział Frank Dancevic, kapitan drużyny Kanady. „Będzie to pierwszy raz od lat 70-tych, kiedy nasza drużyna będzie miała okazję zagrać w Québec City i już nie możemy się doczekać, aby poczuć atmosferę, jaką może stworzyć wyprzedane do ostatniego miejsca Centrum Vidéotron. Kibice z Québec są znani ze swojej pasji i energii, i wiemy, że będą nas wspierać przez cały weekend. Oczywiście będzie to szczególnie wyjątkowy moment dla Felixa, który będzie miał okazję reprezentować Kanadę w swoim rodzinnym mieście, przed swoją rodziną i sympatykami. Będziemy gotowi i zmotywowani do tego spotkania z jednym celem w głowie: zapewnić zwycięstwo i zakwalifikować Kanadę do Finałów Pucharu Davisa.”

Podczas ostatniego meczu Pucharu Davisa, który odbył się w Québec City, w dniach 4-6 października 1974 roku w Pavillon de la jeunesse – na miejscu którego obecnie stoi Centre Vidéotron – Kanada przegrała z Meksykiem 1-4. W tym czasie w drużynie Kanady grali Réjean Genois, Anthony Bardlsey, Pierre Lamarche i Donald McCormick (który zapewnił jedyne zwycięstwo Kanady).

Obecnie zajmująca 12. miejsce na świecie Kanada zmierzy się z trudnym przeciwnikiem, Francją, zajmującą 6. lokatę. Drużyna francuska może również pochwalić się możliwością wystawienia wielu czołowych zawodników w rankingu ATP, w tym Arthurem Filsem (19.), Arthurem Rinderknechem (24.), Corentinem Moutetem (32.) i Ugo Humbertem (34.), z których wszyscy uczestniczyli przynajmniej w jednym meczu Pucharu Davisa od 2025 roku.

Ostatnie spotkanie między tymi dwoma krajami miało miejsce 4 marca 2016 roku, kiedy Francja pokonała Kanadę 5-0 na kortach ziemnych w Gwadelupie. Warto zaznaczyć, że obecny kapitan Kanady, Frank Dancevic, był wówczas częścią kanadyjskiego zespołu i zagrał w dwóch meczach.

Drużyna Kanady awansowała do 2. rundy kwalifikacji Pucharu Davisa dzięki zwycięstwu 3-2 w Doug Mitchell Thunderbird Sports Centre na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej (UBC) w Vancouver. Liam Draxl z Newmarket odegrał w tym spotkaniu rolę bohatera, wygrywając decydujący mecz w dwóch setach, 6-3, 6-4. Dzięki temu zwycięstwu Draxl nie tylko zapewnił zwycięstwo Kanadzie, ale także utrzymał idealny bilans trzech zwycięstw singlowych w rozgrywkach Pucharu Davisa. Prawdopodobnie zobaczymy go rowniez w Quebec City w meczu przeciwko Francji.