Bolton. Chwalińska przegrała z turniejową jedynką

/ Mateusz Geisler, źródło: własne, foto:

Witalia Diaczenko pokonała 6:4, 7:5 Maję Chwalińską w ćwierćfinale turnieju w Boltonie (pula nagród 25 tys. dol.). Młoda Polka dobrą grą udowodniła, że może walczyć z szeroką światową czołówką, bowiem Rosjanka zajmuje obecnie 96. miejsce w rankingu WTA.

Chwalińska, choć ma dopiero 17 lat, coraz częściej zaznacza swoją obecność w profesjonalnym tenisie. Występ w Wielkiej Brytanii może uznać za udany. W pierwszej rundzie wytrzymała próbę nerwów i w tie-breaku trzeciego seta pokonała Minę Hodzic. W drugiej zaś, okazała się lepsza od trzykrotnej uczestniczki Wielkiego Szlema, Jessiki Ponchet. Niestety, najwyżej rozstawiona w turnieju Witalia Diaczenko, okazała się przeszkodą nie do przejścia.

Obywda sety zaczęły się po myśli przeciwniczki. Rosjanka szybko przełamywała naszą zawodniczkę i zdobywała zaliczkę. Na szczęście, nie podłamywało to Polki, która odrabiała straty. Najbardziej szkoda dziewiątego gema drugiego seta. Wówczas Chwalińska miała trzy break-pointy z rzędu oraz dwa później, a mimo to nie zdołała przełamać doświadczonej rywalki. W końcówkach obu partii lepsza okazywała się Diaczenko, która w swojej karierze rozstrzygnęła na swoją korzyść dziesiątki, a może nawet setki podobnych sytuacji.

Chwalińska za występ w Boltonie dostanie 9 punktów rankingowych. W przyszłym tygodniu ma wystąpić w turnieju tej samej rangi, w Sunderlandzie. Jeśli zanotuje tam podobny lub lepszy wynik, będzie coraz bliżej trzeciej setki rankingu WTA.

 


Wyniki

Ćwierćfinał singla:
Witalia Diaczenko (Rosja, 1) – Maja Chwalińska (Polska) 6:4, 7:5

Kolejne zmiany u Osaki

/ Dominika Opala, źródło: www.news.nike.com /własne, foto: AFP

Naomi Osaka podpisała kontrakt sponsorski z firmą odzieżową Nike. Wcześniej Japonka występowała na korcie w strojach Adidasa.

W lutym Naomi Osaka poinformowała o zwolnieniu trenera Saschy Bajina. Nowym szkoleniowcem Japonki został Jermaine Jenkins. Teraz przyszedł czas na kolejne zmiany u liderki rankingu.

Po wygraniu dwóch turniejów wielkoszlemowych, Osaka nie może narzekać na brak propozycji kontraktów sponsorskich. 21-latka z Kraju Kwitnącej Wiśni ma podpisane umowy z takimi firmami, jak All Nippon Airways, Nissan czy Citizen.

Tym razem mistrzyni US Open 2018 zdecydowała się zmienić markę ubrań, w których występuje na korcie. Osaka będzie od teraz grała w strojach firmy Nike – Jestem dumna, że mogę stać się jednym z członków rodziny Nike i jestem podekscytowana możliwościami, jakie oferuje mi Nike. Ta firma ma legendarne osiągnięcia w pisaniu historii i czekam z niecierpliwością aż stanę się częścią tych chwil przez wiele lat – powiedziała triumfatorka Australian Open 2019.

Przedstawiciele amerykańskiej firmy także nie kryli radości.

Naomi to niesamowity talent, który możemy dodać do naszej drużyny i pomóc w dążeniu do inspirowania nowego pokolenia. Cieszymy się, że dołączyła do naszego zespołu – przyznała Amy Montagne, wiceprezydent Nike.

Umowa Osaki obowiązuje od dzisiaj. Pierwszym występem Japonki w strojach firmy Nike będzie turniej w Stuttgarcie, który rozpocznie się 22. kwietnia.

Sopot. Challenger z najwyższą pula nagród w Europie

/ Jakub Karbownik, źródło: własne, foto: AFP

W puli nagród tegorocznej edycji Sopot Open znajdzie się aż 92 tysiące euro! Zwycięzca zgarnie 100 punktów do rankingu ATP. Tym samym rozgrywany przełomie lipca i sierpnia turniej będzie największym challengerem rozgrywanym w tym czasie w Europie.

Ubiegłoroczna, pierwsza edycja Sopot Open przyciągnęła na trybuny wielu fanów tenisa. W tym roku jest szansa na powtórzenie wyniku, a to za sprawą większego prestiżu zawodów. Na przełomie lipca i sierpnia tenisiści powalczą nie o 68 tysięcy euro jak miało to miejsce w zeszłym roku, ale o 92 tysiące w europejskiej walucie. 

Tym samym rozgrywana latem nad polskim morzem impreza będzie największym turniejem tej rangi, jaki będzie się odbywać w tym czasie w Europie. Turnieje w Segowii oraz w Libercu mają w puli nagród odpowiednio 69 tysięcy oraz 46 tysięcy euro.

Turniej główny Sopot Open ruszy 29 lipca i potrwa do 4 sierpnia. 

Igrzyska olimpijskie. Zmieniono format rozgrywania meczów

/ Jakub Karbownik, źródło: własne / ITF, foto: AFP

Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) ogłosiła zmiany w formacie rozgrywania spotkań finałowych podczas igrzysk olimpijskich. Nowe przepisy będą obowiązywać już od przyszłorocznych zmagań w Tokio.

Od lat toczy się dyskusja nad przeładowaniem kalendarza startów tenisistów i tenisistek ze światowej czołówki. Przez to najlepsi tenisiści świata nie biorą udziału w niektórych imprezach. Jedną z takich są igrzyska olimpijskie. Wydarzenie, w którym występ często jest spełnieniem marzeń wielu sportowców, nie jest łakomym kąskiem dla tenisistów. Nad zmianą tego podejścia pracują włodarze światowego tenisa, chociażby poprzez skracanie spotkań.

Najważniejsza zmiana, jaka wejdzie w życie podczas XXXII letnich igrzysk olimpijskich to skrócenie finału singla mężczyzn. Od tej pory mecz o złoty medal będzie rozgrywany do dwóch, a nie do trzech wygranych setów. W decydującej partii, przy stanie 6:6 w gemach o losach rozstrzygnie tie-break. Skróceniu ulegną również mecze w grze podwójnej, tak w deblu, jak i mikście. Od najbliższej edycji igrzysk olimpijskich decydujący set będzie rozgrywany w formacie super tie-breaka, czyli do dziesięciu wygranych punktów.

Charleston. Trudna przeprawa Wozniacki

/ Jakub Karbownik, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Caroline Wozniacki pokonała w trzech setach Mihaelę Buzarnescu i jest już w ćwierćfinale Volvo Car Open. Wyniku sprzed dwóch lat nie poprawi Jelena Ostapenko. Finalistka imprezy z 2017 uległa Madison Keys.

Dunka w meczu drugiej rundy bez żadnych problemów poradziła sobie z Laurą Siegemund, ale w czwartkowym spotkaniu zaczęły się już schody. Rumunka postawiła byłej liderce światowego rankingu bardzo trudne warunki, ale po 2 godzinach i 36 minutach walki turniejowa „piątka” zapewniła sobie awans do grona najlepszych ośmiu tenisistek tegorocznych zmagań.

Spotkanie zaczęłam, tak jak chciałam. Grałam agresywny, odważny tenis. Jednak rywalka nie odpuszczała i wiedziałam, że to będzie ciężki pojedynek. W drugim secie Mihaela przejęła inicjatywę, ale decydująca partia ponownie należała do mnie i zameldowałam się w ćwierćfinale – powiedziała na pomeczowej konferencji Wozniacki, której kolejną rywalką będzie Maria Sakkari. Greczynka dość niespodziewanie odprawiła broniącą tytułu Kiki Bertens (więcej o meczu TUTAJ).

Na trzeciej rundzie tegoroczny występ zakończyła Jelena Ostapenko. Łotyszka, która już w drugiej rundzie była bliska pożegnania się z imprezą, musiała bronić piłki meczowej, w czwartek uległa w dwóch setach Madison Keys. Kolejną rywalką Amerykanki będzie rozstawiona z jedynką rodaczka, Sloane Stephens. Mistrzyni US Open z 2017 roku przegrywała już 4:6 0:3 z Ajlą Tomljanovic, ale zdołała odwrócić losy spotkania i po dwóch godzinach walki zapewnić sobie zwycięstwo.

W czwartek miejsce w ćwierćfinale zapewniła sobie także Danielle Collins, która bez straty seta pokonała Kaię Kanepi.
 


Wyniki

Trzecia runda singla
Sloane Stephens (USA, 1) – Ajla Tomljanovic (Australia) 4:6 6:4 6:4
Caroline Wozniacki (Dania, 5) – Mihaela Buzarnescu (Rumunia, 12) 6:4, 3:6, 6:3
Madison Keys (USA, 8) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 10) 7:5, 6:2
Danielle Collins (USA, 11) – Kaia Kanepi (Estonia) 7:6(1), 6:1
 

Monterrey. Obrończyni tytułu w zacnym gronie

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

Niezwykle ciekawie zapowiada się walka o najlepszą czwórkę turnieju Abierto GNP Seguros. W czwartek do ćwierćfinału awansowały trzy mistrzynie wielkoszlemowe – Angelique Kerber, Garbine Muguruza i Wiktoria Azarenka.

Zdecydowanie najciężej na zwycięstwo musiała zapracować Hiszpanka, która dopiero po 2 godzinach i 39 minutach walki złamała opór Margarity Gasparian. Tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego dobrze rozpoczęła spotkanie, przełamała rywalkę w czwartym gemie, dzięki czemu odskoczyła na 4:1 i już do końca partii utrzymała wypracowaną przewagę. W drugiej odsłonie pojedynku obraz gry się zmienił. Turniejowa „dwójka” zaczęła popełniać zdecydowanie za dużo niewymuszonych błędów. Rosjanka szybko przełamała rywalkę, a kilkanaście minut później miała okazje, żeby wyjść na prowadzenie 5:1. Muguruza ostatecznie utrzymała jednak podanie, a w dziewiątym gemie odrobiła stratę „breaka” i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. Tę dodatkową rozgrywkę zdecydowanie lepiej rozegrała 24-latka z Moskwy, która oddała przeciwniczce tylko jeden punkt. Reprezentantka Rosji poszła za ciosem na początku decydującego seta i wyszła na prowadzenie 2:0, ale były to miłe złego początki. Obrończyni tytułu wygrała sześć kolejnych gemów i zapewniła sobie awans do najlepszej ósemki turnieju.

To był naprawdę dobry zacięty pojedynek – przyznała po meczu dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa. – Ona zagrała świetnie, a mnie udało się dostosować do jej poziomu. Miałam nadzieję, że jeśli pozostanę spokojna, to będę grać coraz lepiej i uda mi się rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Próbowałam być sprytniejsza i grać mądrzej taktycznie w trzeciej partii. Udało mi się to i dlatego wygrałam.

Następną rywalką Hiszpanki będzie Kristina Mladenovic, która oddała tylko dwa gemy Grecie Arn.

W ćwierćfinale Abierto GNP Seguros zagrają również Angelique Kerber i Wiktoria Azarenka. Rozstawiona z numerem 1 Niemka bez straty seta pokonała Karolinę Muchovą, a Białorusinka oddała tylko pięć gemów Zarinie Dijas.
 


Wyniki

Druga runda singla
Angelique Kerber (Niemcy, 1) – Karolina Muchova (Czechy) 6:3 6:4
Garbine Muguruza (Hiszpania, 2) – Margarita Gasparian (Rosja) 6:3 6:7(1) 6:2
Wiktoria Azarenka (Białoruś, 5) – Zarina Dijas (Kazachstan) 6:3 6:2
Kristina Mladenovic (Francja) – Greta Arn (Węgry, LL) 6:0 6:2