Miami. Alcaraz nie zatrzymuje się, kolejny niesamowity występ 18-latka

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Carlos Alcaraz po raz kolejny w tym sezonie zaprezentował kosmiczny poziom swojego tenisa. 18-latek tym razem pokonał Stefanosa Tsitsipasa 7:5, 6:3 po genialnym meczu i awansował do ćwierćfinału Miami Open.

O Alcarazie jest w ostatnim czasie bardzo głośno za sprawą jego fantastycznych występów i osiąganych coraz lepszych wyników. W Miami Open Hiszpan ponownie wprawił w zachwyt fanów i ekspertów tenisa z całego świata. 18-latek rozegrał kolejny świetny mecz i pokonał rozstawionego z „trójką” Stefanosa Tsitsipasa 7:5, 6:3.

Spotkanie obfitowało w wiele kapitalnych wymian, a jego poziom można nazwać kosmicznym. Młody tenisista zaprezentował doskonałą formę i odniósł zasłużone zwycięstwo 7:5, 6:3. W ćwierćfinale Miami Open czeka go starcie z Miomirem Kecmanoviciem.

Serb ograł rozstawionego z „jedenastką” Taylora Fritza 3:6, 6:1, 6:4. W innym meczu Francisco Cerundolo pokonał Francesa Tiafoe 6:7(2), 7:6(3), 6:2. Kolejnym rywalem Argentyńczyka będzie Włoch Jannik Sinner.

 


Wyniki

Czwarta runda singla:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 14) – Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) 7:5, 6:3

Miomir Kecmanović (Serbia) – Taylor Fritz (USA, 11) 3:6, 6:1, 6:4

Francisco Cerundolo (Argentyna) – Frances Tiafoe (USA, 28) 6:7(2), 7:6(3), 6:2

Miami.Osaka z awansem i nową życiówką

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Naomi Osaka bez większych problemów pokonała Danielle Collins 6:2, 6:1 w drugim wtorkowym ćwierćfinale Miami Open. Tym samym to Japonka będzie rywalką Belindy Bencic. Powalczy o pierwszy w karierze finał imprezy na kortach Hard Rock Stadium.

Tegoroczny występ jest dla tenisistki z Kraju Kwitnącej Wiśni szóstym startem w imprezie w Miami. Najlepszy dotychczas wynik uzyskała przed dwunastoma miesiącami, kiedy to w meczu 1/4 finału musiała uznać wyższość Mari Sakkari. W tym roku Japonka już poprawiła tamto osiągnięcie. Decydujący krok ku temu zrobiła we wtorek. A rywalką, którą pokonała była Danielle Collins.

Całe spotkanie miało raczej jednostronny przebieg. W pierwszej odsłonie co prawda Amerykanka prowadziła 2:1, ale od tego momentu już nie wygrała gema w partii otwarcia. W drugiej odsłonie tenisistka gospodarzy wygrała tylko pierwszego gema serwisowego. Kolejne powędrowały już na konto Osaki i to ona uzupełniła skład półfinału w górnej połówce drabinki.

– Cieszę się z wygranej i że udało się zakończyć mecz tak szybko. Starałam się skoncentrować na returnie i to przyniosło efekt. Był to również mój pierwszy mecz w sesji wieczornej podczas tegorocznych zmagań. Tym bardziej się cieszę, że wszystko przebiegło bez zakłóceń, bo nie wiedziałam, jakich warunków na korcie się spodziewać – skomentowała swój występ Osaka.

Pojedynek między Naomi Osaką i Belindą Bencic będzie szóstym spotkaniem obu tenisistek. Lepszy bilans w tych konfrontacjach ma złota medalistka olimpijska z Tokio, która wygrała cztery ostatnie mecze.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Naomi Osaka (Japonia) – Danielle Collins (USA, 9) 6:2, 6:1

Miami. Bencic pierwszą półfinalistką

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Belinda Bencic pierwszy raz w karierze awansowała do półfinału Miami Open. Szwajcarka kontynuuje świetną dyspozycję w turnieju i w ćwierćfinale nie dała szans Darii Saville, pokonując ją 6:1, 6:2.

To było czwarte spotkanie tych tenisistek. Ostatnie miało miejsce siedem lat temu w Rzymie i lepsza wówczas okazała się Daria Saville w trzech setach. Tegoroczne starcie w Miami miało jednak zupełnie inny przebieg. Belinda Bencic, która ponownie wróciła na właściwe tory po nieco słabszych występach w ostatnim czasie, na nowo odnalazła formę w Miami. Szwajcarka nie dała najmniejszych szans wtorkowej rywalce i pewnie zameldowała się w półfinale. 25-latka z Flawil pierwszy raz w karierze osiągnęła ten etap Miami Open w szóstym występie tutaj. Jest to także jej pierwszy półfinał imprezy rangi WTA 1000 od Mutua Madrid Open 2019.

Pierwsze trzy gemy meczu z Saville były dość nerwowe i zacięte. Kibice byli świadkami aż dziewięciu break pointów. Lepiej z tej sytuacji wybrnęła Bencic, która wyszła na prowadzenie 2:0 i miała nawet szansę na 3:0. Australijka jednak się wybroniła, ale jak pokazał dalszy przebieg partii otwarcia, był to jedyny gem zdobyty przez niżej notowaną rywalkę.

Mistrzyni olimpijska z Tokio grała, jak natchniona. Od stanu 2:1 w pierwszej odsłonie wygrała osiem gemów z rzędu. Saville udało się zatrzymać serię przeciwniczki, ale był to chwilowy zryw. Ostatecznie Bencic zakończyła pojedynek po 69 minutach, wygrywając osiem z ostatnich dziewięciu punktów.

W walce o finał Bencic zmierzy się z lepszą z pary Danielle Collins – Naomi Osaka.


Wyniki

Ćwierćfinał singla:

Belinda Bencic (Szwajcaria, 22) – Daria Saville (Australia, WC) 6:1, 6:2

Miami. Miedwiediew, Ruud i Sinner grają dalej

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Ubiegłoroczny finalista imprezy, Jannik Sinner, zameldował się w najlepszej ósemce Miami Open. Włoch wyeliminował Nicka Kyrgiosa. Do ćwierćfinału awansowali również Daniił Miedwiediew, Casper Ruud i Alexander Zverev.

W poprzednich dwóch meczach w Miami Sinner wychodził z bardzo trudnych sytuacji, w sumie obronił w nich aż osiem piłek meczowych. We wtorek po wygraniu pierwszego seta w tiebreaku i frustracji Kyrgiosa, Włoch miał spotkanie pod kontrolą. Zwłaszcza, że druga partia zaczęła się od stanu 1:0 dla Sinnera, ponieważ Australijczyk został ukarany za niesportowe zachowanie.

– Dzisiaj podniosłem nieco swój poziom – skomentował Sinner w wywiadzie pomeczowym. – Musiałem, bo on jest bardzo agresywnym zawodnikiem, zwłaszcza wtedy, gdy dobrze serwuje. Jestem bardzo szczęśliwy z dzisiejszego występu – opisał.

W 2021 roku Jannik Sinner zagrał w finale Miami Open, był to wtedy także jego debiutowy występ w tej prestiżowej imprezie. W meczu o tytuł uległ Hubertowi Hurkaczowi. Wciąż jest to więc jedyne spotkanie, które 20-latek przegrał w Miami. W ćwierćfinale jego rywalem będzie zwycięzca pojedynku Francesa Tiafoe z Francisco Cerundolo.

Casper Ruud odnotował trzecią z rzędu wygraną nad Cameronem Norriem. Norweg po raz pierwszy zagra w ćwierćfinale Miami Open. Co ciekawe, w przeszłości nigdy nie przeszedł nawet etapu pierwszej rundy tej imprezy. W tym roku nie stracił na Florydzie jeszcze ani jednego seta, a już zameldował się w najlepszej ósemce. Jego następnym przeciwnikiem będzie Niemiec Alexander Zverev, który wyeliminował kwalifikanta Thanasiego Kokkinakisa. Australijczyk wraca do formy po wielu problemach zdrowotnych, które przeszkodziły mu na wczesnym etapie kariery. Dzisiaj jednak nie sprostał rozstawionemu z numerem „2” Zverevowi.

Wicelider rankingu, Daniił Miedwiediew, mierzył się we wtorek z Jensonem Brooksby. Pomimo kłopotów w pierwszym secie, w którym przegrywał już 3:5, triumfator US Open 2021 rozstrzygnął tę odsłonę na swoją korzyść. W drugiej partii Miedwiediew stracił już tylko jednego gema i po godzinie i dwudziestu minutach gry mógł cieszyć się z awansu do kolejnej rundy. W niej zmierzy się z Hubertem Hurkaczem lub Lloydem Harrisem. Mecz Polaka z tenisistą z RPA zostanie rozegrany w nocy z wtorku na środę.


Wyniki

Czwarta runda singla

Daniił Medwiediew (1) – Jenson Brooksby (USA) 7:5, 6:1

Casper Ruud (Norwegia, 6) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 10) 6:3, 6:4

Jannik Sinner (Włochy, 9) – Nick Kyrgios (Australia, WC) 7:6(3), 6:3

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Thanasi Kokkinakis (Australia, Q) 6:4, 6:4

Miami. Kolejne zwycięstwo Tsitsipasa, w czwartej rundzie czeka go hitowy pojedynek

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Stefanos Tsitsipas bez większych problemów poradził sobie z Alexem de Minaurem, którego pokonał 6:4, 6:3. W czwartej rundzie tegorocznego Miami Open zameldował się także Miomir Kecmanović, pokonując Sebastiana Kordę 7:6(4), 6:3.

Tsitsipas występuje w tegorocznej edycji Miami Open, będąc rozstawionym z „trójką”. Można więc go bez wątpienia zaliczać do ścisłego grona faworytów do końcowego triumfu w imprezie. Grek w starciu z Alexem de Minaurem potwierdził dobrą formę. 23-latek z Aten pokonał Australijczyka 6:4, 6:3.

Takie rozstrzygnięcie sprawiło, że w 1/8 finału dojdzie do hitowego pojedynku. Aby awansować do ćwierćfinału turnieju rozgrywanego na Florydzie, Tsitsipas będzie musiał ograć Carlosa Alcaraza. Młody Hiszpan rozgrywa fenomenalny sezon i trudno wskazać zdecydowanego faworyta tego meczu.

W czwartej rundzie Miami Open zameldował się również Miomir Kecmanović. Serbski tenisista poradził sobie z Sebastianem Kordą, pokonując go 7:6(4), 6:3. Jego przeciwnikiem w starciu o ćwierćfinał będzie rozstawiony z „jedenastką” Taylor Fritz, czyli mistrz niedawno zakończonego turnieju w Indian Wells.


Wyniki

Trzecia runda singla:

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 3) – Alex de Minaur (Australia, 25) 6:4, 6:3

Miomir Kecmanović (Serbia) – Sebastian Korda (USA) 7:6(4), 6:3

Miami. Pożegnanie Fruhvirtovej, Kvitova gra dalej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Petra Kvitova pokonała Weronikę Kudermietową 7:6(5), 6:4 i to Czeszka będzie rywalką Polki w meczu ćwierćfinałowym Miami Open 2022. Z rywalizacją na czwartej rundzie pożegnała się Linda Fruhvirtova.

16-letnia Czeszka przebojem przedzierała się przez kolejne amerykańskiego tysięcznika. W meczu trzeciej rundy pożegnała Wiktorię Azarenkę, która przegrywając 2:6, 0:3 zeszła z kortu co spotkało się z powszechną krytyką. W poniedziałek wschodząca gwiazda naszych południowych sąsiadów wyszła na kort, by walczyć o awans do 1/4 finału. Tym razem naprzeciwko niej stanęła Paula Badosa. W pierwszej odsłonie spotkania tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego nie miała większych problemów. Przełamując dwukrotnie serwis rywalki, wygrała seta 6:2. Drugi set zaczął się od prowadzenia Fruhvirtovej. Ta wykorzystała piątą szansę na przełamanie podania rywalki w meczu i wyszła na prowadzenie 2:0. Jednak już po chwili doszło do przełamania powrotnego, a następnie najlepsza tenisistka WTA Finals 2021 dołożyła jeszcze dwa breaki i za drugą piłkę meczową zakończyła spotkanie.

Kolejną rywalkę poznała również Iga Świątek. Polka w drugim meczu po zapewnieniu sobie fotela liderki rankingu po turnieju w Miami spotkała się z Cori Gauff i zapewniła sobie miejsce w 1/4 finału. Jej rywalką w meczu o półfinał będzie Petra Kvitova. Czeszka pokonała Weronikę Kudermietową, ale zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Premierowa partia rozpoczęła się od prowadzenia 4:1 tenisistki naszych południowych sąsiadów, która dwukrotnie przełamując serwis Kudermietowej. Czeszka była jeszcze gema od zamknięcia seta, ale rywalka ostatecznie doprowadziła do tie-breaka. I dopiero w nim dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę. Drugi set był niemal lustrzanym odbiciem pierwszego. Tym razem to Kudermietowa miała wynik 4:1. Od tego momentu nie wygrała już jednak żadnego gema i to, była druga rakieta świata będzie rywalką Igi Świątek w meczu 1/4 finału.


Wyniki

Czwarta runda:

Paula Badosa (Hiszpania, 5) – Linda Fruhvirtova (Czechy) 6:2, 6:3

Jessica Pegula (USA, 16) – Anhelina Kalinina (Ukraina) 6:0 i krecz

Petra Kvitova (Czechy, 28) – Weronika Kudermietowa (21) 7:6(5), 6:4

Belinda Bencic (Szwajcaria, 22) – Aliaksandra Sasnowicz 6:2, 6:3

 

Miami. Hurkacz poznał nazwisko kolejnego rywala

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Rywalem Huberta Hurkacza w czwartej rundzie Miami Open będzie Lloyd Harris. 25-latek z Kapsztadu pokonał Yoshihito Nishiokę. Swoje mecze wygrali we wtorek także między innymi Daniił Miedwiediew i Carlos Alcaraz.

Alcaraz nie przestaje imponować. 18-latek odnotował czternaste meczowe zwycięstwo w tym roku. Hiszpan ma za sobą bardzo udany występ w Indian Wells, gdzie przegrał dopiero w półfinale z Rafaelem Nadalem. W poniedziałek w Miami rozstrzygnął na swoją korzyść pojedynek z piętnaście lat starszym od siebie Marinem Cziliciem. Tym samym wziął rewanż za przegraną z Chorwatem w Estoril w zeszłym sezonie. Kolejnym rywalem Alcaraza będzie Stefanos Tsitsipas lub Alex de Minaur.

Z imprezą na etapie trzeciej rundy pożegnał się rodak Alcaraza, Pedro Martinez. Uległ on rozstawionemu z numerem „1” Daniiłowi Miedwiediewowi. Wicelider rankingu ATP był zadowolony ze swojego występu. – Czułem po prostu, że wygra dzisiaj ten, kto będzie bardziej regularny – powiedział po meczu. – Udało mi się zrobić mniej błędów w ważnych momentach i serwować lepiej. Różnica była niewielka, ale wygrałem i jestem szczęśliwy – skomentował.

Jeśli Miedwiediew osiągnie półfinał w Miami, to wróci na pozycję numer „1” w rankingu ATP. Polscy kibice tenisa mają jednak nadzieję, że tak się nie stanie, ponieważ niewykluczone, że w ćwierćfinale zmierzy się z nim Hubert Hurkacz. Polak musi jednak najpierw pokonać Lloyda Harrisa. W poniedziałek tenisista z Południowej Afryki wyeliminował w trzech setach kwalifikanta z Japonii, Yoshihito Nishiokę. Mecz Hurkacz – Harris został zaplanowany jako czwarty od godziny 17:00 polskiego czasu we wtorek.

Do czwartej rundy awansowali także przedstawiciele gospodarzy – Taylor Fritz i Jenson Brooksby. Triumfator zakończonego tydzień temu BNP Paribas Open wygrał z dobrym znajomym, Tommym Paulem. Brooksby pokonał natomiast pogromcę Kamila Majchrzaka, Roberto Bautistę Aguta. Młody Amerykanin spotka się w następnej rundzie z Miedwiediewem.


Wyniki

Trzecia runda singla:

Hubert Hurkacz (Polska, 8) – Asłan Karacew (29) 7:5, 4:6, 6:3

Daniił Miedwiediew (1) – Pedro Martinez (Hiszpania) 6:3, 6:4

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 14) – Marin Czilić (Chorwacja, 21) 6:4, 6:4

Jenson Brooksby (USA) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 15) 6:3, 5:7, 6:4

Lloyd Harris (RPA) – Yoshihito Nishioka (Japonia, Q) 7:6(5), 4:6, 7:5

Taylor Fritz (USA, 11) – Tommy Paul (USA) 7:6(2), 6:4

Miami. Świątek nie zwalnia, amerykańska gwiazda bez szans

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek wygrała czternasty mecz z rzędu i awansowała do ćwierćfinału Miami Open. W poniedziałek Polka bez większych problemów poradziła sobie z Coco Gauff. 

Na początku spotkania obie zawodniczki wygrywały własne gemy serwisowe. Zdecydowanie pewniej robiła to reprezentantka Biało-Czerwonych. Faworytka gospodarzy w pierwszym gemie musiała bronić jednego „breakpointa”, a w piątym gemie aż czterech. Zrobiła to jednak skutecznie i na tablicy pojawił się rezultat 3:3. Gauff od początku meczu starała się grać bardzo agresywnie i nie dopuszczać do tego, żeby 20-latka urodzona w Raszynie przejmowała kontrolę nad przebiegiem wymian. Wiązało się to z dużym ryzykiem i sporą liczbą niewymuszonych błędów. Zdecydowanie zbyt dużo takich pomyłek przytrafiło jej się siódmym gemie, dzięki czemu Świątek dopięła swego i jako pierwsze zdobyła przełamanie. Po zmianie stron Amerykanka miała szansę, żeby błyskawicznie odrobić stratę, ale turniejowa „dwójka” zniwelowała zagrożenie. Młodsza rodaczka sióstr Williams miała jeszcze szansę, żeby zbliżyć się na 4:5, ale nie wykorzystała prowadzenia 40:15 i zakończyła seta dwoma podwójnymi błędami serwisowymi.

W drugiej odsłonie meczu wyrównana walka toczyła się tylko na samym początku. Od stanu 1:1 całkowitą kontrolę nad przebiegiem gry przejęła coraz pewniej grająca Polka. W tej części meczu utalentowana 18-latka urodzona w Atlancie była w stanie urwać tylko osiem punktów bardziej utytułowanej rywalce i po 76 minutach gry pożegnała się z turniejem.

Iga Świątek w poniedziałek wygrał czternasty mecz z rzędu, a o półfinał Miami Open zagra albo z Petrą Kvitovą albo Weroniką Kudermetową.


Wyniki

Czwarta runda singla

Iga Świątek (Polska, 2) – Coco Gauff (USA, 14) 6:3 6:1

Miami. Kolejny dobry występ Osaki

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Naomi Osaka w dobrym stylu awansowała do ćwierćfinału Miami Open. Japonka nie straciła jeszcze w turnieju seta, a w poniedziałek pokonała Alison Riske. W najlepszej ósemce zameldowały się już także Daria Saville i Danielle Collins.

W pierwszym secie starcia Osaki z Riske kluczowy okazał się już pierwszy gem, który trwał prawie 10 minut. Japonka obroniła w nim cztery break pointy, utrzymała serwis, a chwilę później sama odebrała podanie rywalce. Ta przewaga Osaki okazała się wystarczająca. Pierwsze piłki setowe Japonka miała na returnie przy stanie 5:2. Było ich aż pięć, ale Amerykanka zdołała obronić każdą z nich i utrzymać podanie. Bardzo dobrze serwująca Osaka domknęła jednak seta w następnym gemie. Drugi set również rozpoczął się od prowadzenia 2:0, lecz tym razem na korzyść Riske. Amerykanka nie potrafiła jednak utrzymać przewagi i dwukrotnie sama została przełamana. Drugi set, a zarazem cały mecz, powędrował więc na konto Osaki.

W ćwierćfinale triumfatorka czterech imprez wielkoszlemowych zmierzy się z Danielle Collins. Amerykanka wygrała w dwóch setach z Ons Jabeur. Collins musiała wycofać się z rozgrywanych w ostatnich tygodniach imprez w Dubaju i Indian Wells, ale ostatnie dni pokazują, że już wróciła do dobrej dyspozycji. Poza pierwszym gemem drugiej partii meczu z Jabeur, całe spotkanie było pod kontrolą tenisistki urodzonej na Florydzie. Dla Collins to pierwszy ćwierćfinał Miami Open od 2018 roku.

Kolejne meczowe zwycięstwo odnotowała będąca w formie Daria Saville. Reprezentantka Australii, która występuje w Miami z dziką kartą, musiała się jednak nieźle napracować w czwartej rundzie. Była nawet jeden punkt od pożegnania się z turniejem. Ostatecznie po prawie trzech godzinach gry wyeliminowała szczęśliwą przegraną z eliminacji, Lucię Bronzetti. Dla Saville to pierwszy ćwierćfinał imprezy tej rangi od Rzymu 2017. W historii Miami Open jest też najniżej notowaną tenisistką na etapie ćwierćfinału. Obecnie jest 249. rakietą na świecie.


Wyniki

Czwarta runda singla:

Naomi Osaka (Japonia) – Alison Riske (USA) 6:3, 6:4

Daria Saville (Australia, WC) – Lucia Bronzetti (Włochy, LL) 5:7, 6:4, 7:5

Danielle Collins (USA, 9) – Ons Jabeur (Tunezja, 8) 6:2, 6:4

Miami. Udany mecz Rosolskiej i Routliffe

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: Własne, foto: AFP

Alicja Rosolska i Erin Routliffe podejmowały w drugiej rundzie turnieju w Miami Amerykankę Asię Muhammad i Japonkę Enę Shibaharę. Po wyrównanym meczu Polka i Australijka mogły się cieszyć ze zwycięstwa.

Poniedziałkowy mecz z udziałem Alicji Rosolskiej zapowiadał się na wyrównane spotkanie i nie zawiódł oczekiwań. Obydwie pary od początku prezentowały podobny poziom. W pierwszej partii górą były jednak Polka i jej australijska partnerka Erin Routliffe. Kluczowe było przełamanie w siódmym gemie. Serwując na 6:4 obroniły się przed stratą swojej przewagi i po 40 minutach gry przybliżyły się do zwycięstwa.

W drugiej części spotkania od początku nieco lepiej prezentowały się Asia Muhammad i Ena Shibahara. Amerykanka i Japonka przełamały już w drugim gemie i potem pewnie utrzymały przewagę. Wygrały seta 6:3, doprowadzając tym samym do wyrównania. Miały nawet piłki setowe na 6:2, ale wówczas Polka i Australijka zdołały się jeszcze wybronić.

Decydujący o awansie do trzeciej rundy super tiebreak był bardzo udany dla Rosolskiej i Routliffe. Wygrały 10:6 dzięki czemu teraz zmierzą się z występującą neutralnie Rosjanką Weroniką Kudermietową i Belgijką Elise Mertens.


Wyniki

Alicja Rosolska, Erin Routliffe (Polska, Australia) – Asia Muhammad, Ena Shibahara (Stany Zjednoczone, Japonia) 6:4, 3:6, [10:6]