Roland Garros. Iga Świątek lepsza w polskim meczu

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Olga Pietrzak

Iga Świątek lepsza od Magdy Linette w meczu trzeciej rundy Roland Garros 2026. Czterokrotna mistrzyni imprezy o 1/4 finału zagra z Martą Kostiuk.

Pierwszy raz w historii imprez wielkoszlemowych trzy polskie singlistki awansowały do trzeciej rundy tej rangi imprezy. Pierwszy raz też doszło do polsko-polskiego meczu pań na tym etapie rywalizacji.

Zwycięsko z tej potyczki rozgrywanej na korcie Philippe Chatriera wyszła bardziej utytułowana z Polek. Chociaż lepszy początek zanotowała Magda Linette, która prowadziła 2:0, aby przegrać kolejne trzy gemy. Kluczową częścią meczu okazał się dziewiąty gem, którego przy podaniu Poznanianki wygrała Iga Świątek by po zmianie stron zakończyć pierwszą odsłonę.
W drugiej partii sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa prowadziła 4:1, aby pozwolić rywalce zbliżyć się na dystans jednego gema. Ostatecznie Magda Linette losów seta oraz meczu nie odwróciła.

Tym samym to Iga Świątek zameldowała się w 1/8 finału, gdzie jej rywalką będzie Marta Kostiuk.


Wyniki

Trzecia runda:

Iga Świątek (Polska, 3) – Magda Linette 6:4, 6:4

Roland Garros. Chłopak z Ipanemy

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Mimo wielu niespodzianek, by jak w przypadku porażki Sinnera nie powiedzieć sensacji, na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu nie tylko mamy okazję tradycyjnie oglądać tenis na wyjątkowo wysokim poziomie, ale dodatkowo również wśród obserwatorów panuje nieodparte przekonanie, iż mamy do czynienia z pokoleniową zmianą warty i okazję oglądać bardzo młodych zawodników, którzy za niedługo będą „rządzić i dzielić” na światowych kortach.

Z całą pewnością do jednego z takich meczów należał pojedynek dwudziestolatków, Brazylijczyka Joao Fonseki i Chorwata Dino Priżmicia.

Obaj zawodnicy od kilku już lat należą do grupy NextGen, czyli do najlepiej zapowiadających się tenisistów młodej generacji. Obaj mają też na swoim koncie zwycięstwa w juniorskich wielkich szlemach. Fonseca wygrał US Open w 2023 roku, zaś Priżmić w tym samym roku zwyciężył w Paryzu.

Do takiego właśnie zaciętego pojedynku, stojącego na bardzo wysokim poziomie doszło w Paryżu. W trwającym 3 godziny i 27 minut meczu zwyciężył Brazylijczyk, dla którego było to nie tylko 50. zwycięstwo w zawodowej karierze, ale do tego też pierwsze zwycięstwo w meczu pięciosetowym, a na dodatek w sytuacji, w której to przeciwnik prowadził juz dwa do zera w setach.

Nic więc dziwnego, że Fonseca po prostu rozpłakał sie po meczu. Końcowy wynik to 3:6, 4:6, 6:3, 6:1, 6:2.

 

Po zakończeniu meczu tak podsumował całe spotkanie. „Myślę że Dino zagrał naprawdę dobrze w pierwszych dwóch setach. Było mi bardzo trudno nawiązać walkę. Nie grałem dobrze, a on po prostu mnie niszczył” – powiedział Fonseca dziennikarzom po swoim 50. zwycięstwie w karierze.

„Trochę zmieniłem swoją grę. Myślę, że chodziło o zagranie returnów przy drugim serwisie w kierunku kortu, aby wywrzeć trochę więcej presji i grać bardziej ofensywnie, podczas gdy na początku starałem się być bardziej solidny.”

 

Nagrodą za zwycięstwo i awans do trzeciej rundy będzie dla Brazylijczyka przeciwnik, na którego czekał od dawna – Novak Dźoković. Będzie to ich pierwsze spotkanie.

Dźoković przed swoimi pierwszymi dwoma zwycięstwami w Paryżu w tym tygodniu nad Francuzami Giovannim Mpetshim Perricardem i Valentinem Royerem, przegrał z Priżmicem na Internazionali BNL d’Italia podczas jedynego w tym roku meczu na mączce.

Okazuje się, że Fonseca cierpliwie czekał, aż gwiazdy się ułożą po jego myśli i 24-krotny mistrz wielkoszlemowy znajdzie się po drugiej stronie siatki.

„Zawsze rozmawiam z moim trenerem, mówię mu, że chcę znaleźć się w drabince Novaka, bo wiem, że to nie potrwa długo. Po prostu chcę mieć to doświadczenie w moim życiu,” – wyznał.

„Myślę, że po prostu będę się tym cieszyć. Bycie na Roland Garros, w trzeciej rundzie, dla mnie to po prostu marzenie. Będę się cieszyć każdą chwilą gry z idolem, GOAT-em tego sportu. Tak, miejmy nadzieję, że będę mógł zagrać świetny mecz.”

Roland Garros. Awanse Sabalenki oraz Gauff, Maja Chwalińska poznała kolejną rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.rolandgarros.com, foto: Eastnews

Ann Li to jedyna rozstawiona tenisistka, która piątego dnia rywalizacji na kortach Rolanda Garrosa pożegnała się z rywalizacją. Awans do 1/16 finału bez straty seta w drugich pojedynkach zanotowały Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Amanda Anisimova czy Naomi Osaka.

Po odpadnięciu Jeleny Rybakiny liderka rankingu nie musi się martwić, że to nie od niej zależy jej pozycja w rankingu. W meczu drugiej rundy po wyrównanym pierwszym secie Aryna Sabalenka zdecydowanie łatwiej poraziła sobie w drugiej odsłonie meczu z Elsą Jacquemot. Najlepsza obecnie tenisistka świata prowadziła 3:1, aby pozwolić na odrobienie strat. Jednak od stanu 5:5 turniejowa „jedynka” wygrała osiem z dziesięciu wygranych gemów i zapewniła sobie miejsce w 1/16 finału Roland Garros 2026. Tam rywalką Aryny Sabalenki będzie Daria Kasatkina.

Dziewiąte zwycięstwo z rzędu na kortach Rolanda Garrosa ma na koncie Coco Gauff. Obrończyni tytułu, która w pierwszym tegorocznym pojedynku pokonała Taylor Townsend, w meczu o trzecią rundę okazała się lepsza od Mayar Sheriff. W dwóch pojedynkach tegorocznego Rolanda Garrosa reprezentantka USA oddała rywalką jedynie dziewięć gemów i o miejsce w 1/8 finału zagra z Anastazją Potapovą. Reprezentantka Austrii po przegraniu pierwszej odsłony, w dwóch kolejnych setach była lepsza od Katie Boulter.

Tylko jedną partię w meczu drugiej rundy rozegrała Amanda Anisimova. Po przegraniu pierwszej partii 0:6 pojedynek z Amerykanką postanowiła poddać Julia Grabher. W tym sposób tenisistka zza Oceanu jest już tylko o jedno zwycięstwo od obronienia punktów za zeszłoroczną czwartą rundę. O miejsce w 1/8 finału półfinalistka imprezy z 2019 zagra z Diane Parry. Reprezentantka gospodarzy w meczu drugiej rundy pokonała rozstawioną w turnieju z numerem „30” Ann Li i wyrównała swój najlepszy Paryski wynik z 2022 roku.

Zwracająca uwagę kibiców strojami, w jakich Naomi Osaka wychodzi w Paryżu na kort, Japonka w pojedynku 1/32 finału okazała się lepsza od Donny Vekić. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego w pierwszej odsłonie pojedynku dwukrotnie odrabiała stratę podania. Czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa po nie wykorzystaniu czterech piłek setowych w dwunastym gemie, wygraną w tej części meczu zapewniła sobie w tie-breaku, w którym oddała rywalce jedynie gema. W drugiej partii to Chorwatka dwukrotnie oddała podanie bardziej utytułowanej rywalce i zdołała odrobić tylko jedno przełamanie.

Maria Sakkari będzie kolejną rywalką Mai Chwalińskiej. Polka, która w tym roku na kortach w Paryżu wygrała już pięć spotkań, pierwszy raz w karierze zagra w trzeciej rundzie imprezy wielkoszlemowej. W pojedynku o 1/8 finału rywalką Polki będzie Greczynka, która w stolicy Francji w 2021 roku dotarła do półfinału.  Zawodniczka z Aten w meczu drugiej rundy tegorocznej edycji Rolanda Garrosa pokonała w trzech setach Claire Liu.

W pierwszej odsłonie Amerykanka dała się zaskoczyć już w gemie otwarcia, aby momentalnie odrobić stratę podania. Ponieważ więcej przełamań w tej części meczu już nie zobaczyliśmy, rozstrzygającym okazał się tie-break. W nim Sakkari prowadziła juz 5-3, aby przegrać kolejne trzy akcje. Tym samym to Liu jako pierwsza miała piłkę setową. Ostatecznie Amerykanka wykorzystała drugą szansę na zakończenie tej części meczu.

W drugiej odsłonie tenisistka z Europy przegrywała już 0:3, aby przegrać kolejne sześć gemów, a tym samym seta. W decydującej odsłonie kluczowym okazał się czwarty gem. Tego przy serwisie tenisistki zza Oceanu wygrała Sakkari, wychodząc na prowadzenie 3:1. Amerykanka nie miała ani jednej okazji by odrobić straty. Tym samym Liu nie wystąpi pierwszy raz w karierze w trzeciej rundzie imprezy wielkoszlemowej.


Wyniki

Druga runda:

Aryna Sabalenka (1) – Elsa Jacquemot (Francja) 7:5, 6:2

Coco Gauff (USA, 4) – Mayar Sheriff (Egipt) 6:3, 6:2

Amanda Anisimova (USA, 6) – Julia Grabher (Austria) 6:0 i krecz

Victoria Mboko (Kanada, 9) – Katerina Siniakova (Czechy) 5:7, 6:4, 6:2

Naomi Osaka (Japonia, 16) – Donna Vekić (Chorwacja) 7:6(1), 6:4

Iva Jović (USA, 17) – Emma Navarro (USA) 6:0, 6:3

Madison Keys (USA, 19) – Antonia Ruzić (Chorwacja) 6:4, 6:4

Anna Kalińska (22) – Alina Kornejewa 7:6(2), 6:4

Diana Sznajder (25) – McCartney Kessler (USA) 7:6(3), 6:1

Anastazja Potapova (Austria, 28) – Katie Boulter (Wielka Brytania) 5:7, 6:4, 6:2

Diane Parry (Francja) – Ann Li (USA, 30) 6:3, 6:4

Maria Sakkari (Grecja) – Claire Liu (USA) 6:7(7), 6:3, 6:3

Oleksandra Olinikowa (Ukraina) – Kimberlly Birrell (Australia) 6:3, 0:6, 7:6(5)

Daria Kasatkina (Australia) – Susan Bandecchi (Szwajcaria) 7:5, 7:6(11)

Camila Osorio (Kolumbia) – Julia Putincewa (Kazachstan) 7:5, 6:7(5), 7:5

Roland Garros. Nie tylko Sinner. Shelton także bez awansu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Już połowa rozstawionych tenisistów odpadła z tegorocznej edycji turnieju na kortach Rolanda Garrosa w dwóch pierwszych rundach. W czwartek do tego grona dołączyli: Jannik Sinner czy Ben Shelton.

Dzień niespodzianek

Wydarzeniem dnia był dramat, jaki przeżył Jannik Sinner. Faworyt do zwycięstwa pożegnał się z turniejem, a szerzej pisaliśmy o tym TUTAJ. Rywalizacja w górnej części drabinki, która rozgrywała dzisiaj 2. rundę zrobiło się niezwykle ciekawa.

Z górnej części drabinki w 2. rundzie odpadł również inny wysoko notowany zawodnik. Ben Shelton był rozstawiony z numerem 5. Po słabej kampanii gry na kortach ziemnych Amerykanin nie znajdował się w gronie faworytów do dobrego wyniku. Mimo to, należy docenić występ Raphaela Collignona na obiekcie Suzanne Lenglen. Belg w każdym z trzech setów przełamywał dobrze serwującego rywala w ważnych momentach. W dwie godziny wygrał 6:4, 7:5, 6:4.

Auger-Aliassime z awansem

Z problemami, ale awans do kolejnej fazy turnieju wywalczył Felix Auger-Aliassime. Kanadyjczyk rozpoczął mecz z Romanem Andresem Burruchagą od przegranego seta 6:4. Tenisista rozstawiony z numerem czwartym szybko się zrehabilitował i zwyciężył partię do zera. Auger-Aliassime przejął kontrolę nad meczem i zwyciężył w kolejnych setach 7:5 i 6:1.

W turnieju nie ma już Luciano Darderiego. Włoch świetnie grał w turniejach poprzedzających French Open, ale w rozgrywkach wielkoszlemowych przegrał już w drugim meczu. Półfinalista z Rzymu został pokonany przez Francisco Comesanę. Darderi dwukrotnie wyrównał stan rywalizacji w setach. Decydująca partia powędrowała na konto Argentyńczyka – 6:4. W 3. rundzie zagra aż czterech tenisistów z tego kraju.

Wrócili z dalekiej podróży

Mało brakowało, a z turnieju odpadłby rozstawiony z „18” Learner Tien. Jeśli zwycięzca turnieju w Genewie wykorzysta potknięcia faworytów i na przykład awansuje do finału, to przebieg meczu z 2. rundy będzie przypominany. Amerykanin przegrywał już 1:2 w setach z Argentyńczykiem Facundo Diazem Acostą. W kolejnej partii kwalifikant wygrywał nawet 4:1 z dwoma przełamaniami. Przy 3:5 Tien obronił dwie piłki meczowe, a później uratował się jeszcze, odrabiając stratę przełamania. Po wygranym tiebreaku doprowadził do decydującej partii. W nim od stanu 3:3 wygrał trzy kolejne gemy, w tym dwa przy returnie. W ciekawiej zapowiadającym się meczu 3. rundy Amerykanin zagra z turniejową „10” Flavio Cobollim.

Również duży powrót zanotował Martin Landaluce. Utalentowany Hiszpan gładko – 1:6, 2:6 – przegrał dwa pierwsze sety meczu z Witem Koprziwą. Później jednak w wielkim stylu wrócił do rywalizacji. Następne dwie partie zwyciężył 6:4 i 7:5. W decydującej odsłonie nie oddał Czechowi nawet gema. W 3. rundzie Landaluce zmierzy się nie z Jannikiem Sinnerem, ale z Juanem Manuelem Cerundolo.

Gospodarze bez zmiennym szczęściem

W sesji wieczornej na korcie Philippe’a Chatriera zagrali Arthur Rinderknech i Matteo Berrettini. Francuz przystąpił do turnieju jako najwyżej notowany z Francuzów – numer 22. Lokalni kibice nie mieli powodów do radości po tym spotkaniu. Dalej we French Open rywalizować będzie zmagający się ostatnio z kontuzjami Włoch. Berrettini wygrał w trzech setach 6:4. W drugiej i trzeciej odsłonie wywalczył przełamanie już w pierwszym gemie. Rinderknech został 16. rozstawionym zawodnikiem, który pożegnał się z turniejem.

Francuzi nie przestają się zachwycać Moisem Kouame. Na korcie Suzanne Lenglen pomimo upału w godzinach od 11:00 do 16:00 wspierali go w walce z innym talentem – Adolfo Danielem Vallejo. Dwa pierwsze sety wygrał 17-letni Francuz, a w obydwu kolejnych mocniejszy okazał się Paragwajczyk. Kouame zapewnił się awans po emocjonującym supertiebreaku piątej partii – 10:8. W następnym meczu zagra z Alejandro Tabilo. Tenisista z Chile bardzo mało grał w tym turnieju. Najpierw w trzech setach pokonał Kamila Majchrzaka, a w 2. rundzie wcale nie wyszedł na kort, gdyż Valentin Vacherot wycofał się z turnieju.


Wyniki

French Open – 2. runda:

Raphael Collignon (Belgia) – Ben Shelton (Stany Zjednoczone, 5) 6:4, 7:5, 6:4
Felix Auger-Aliassime (Kanada, 4) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 4:6, 6:0, 7:5, 6:1
Flavio Cobolli (Włochy, 10) – Wu Yibing (Chiny) 6:4, 6:4, 6:4
Matteo Berrettini (Włochy) – Arthur Rinderknech (Francja, 22) 6:4, 6:4, 6:4
Learner Tien (Stany Zjednoczone, 18) – Facundo Diaz Acosta (Argentyna, Q) 7:5, 4:6, 3:6, 7:6 (4), 6:3
Moise Kouame (Francja, WC) – Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj) 6:3, 7:5, 3:6, 2:6, 7:6 (8)
Francisco Comesana (Argentyna) – Luciano Darderi (Włochy, 14) 7:6 (5), 4:6, 6:4, 2:6, 6:4
Martin Landaluce (Hiszpania) – Wit Koprziwa (Czechy) 1:6, 2:6, 6:4, 7:5, 6:0
Francisco Cerundolo (Argentyna, 25) – Hugo Gaston (Francja, WC) 2:6, 6:4, 6:2, 6:1
Jaime Faria (Portugalia, Q) – Jan-Lennard Struff (Niemcy) 7:5, 7:6 (1), 6:2
Matteo Arnaldi (Włochy) – Stefanos Tsitsipas (Grecja) 7:6 (2), 5:7, 6:3, 6:2
Brandon Nakashima (Stany Zjednoczone, 31) – Luca Van Assche (Francja) 6:7 (5), 6:4, 5:7, 6:1, 6:3
Zachary Swajda (Stany Zjednoczone) – Adam Walton (Australia, WC) 6:3, 6:4, 6:7 (4), 6:2
Alejandro Tabilo (Chile) – Valentin Vacherot (Monako, 16) walkower

Dreszczyk każdej nieoczekiwanej wymiany

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Na korcie tenisowym niewiele rzeczy dorównuje elektryzującemu dreszczowi nieoczekiwanej wymiany. Jeszcze chwilę wcześniej mecz płynie przewidywalnie, a nagle precyzyjny uderzenie lub szczęśliwe odbicie całkowicie odwraca sytuację. Te zaskakujące wymiany trzymają zarówno zawodników, jak i widzów w napięciu. Właśnie one oddają sedno tego sportu – mieszankę umiejętności, wyczucia czasu i czystego przypadku, która sprawia, że każdy mecz tętni życiem. Wielu miłośników sportu szukających dodatkowego zastrzyku emocji w wolnym czasie odkrywa, że eksplorowanie innych form rozrywki online, takich jak najlepsze kasyna online, dostarcza podobnego impulsu adrenaliny i przyjemności.

 

Nieprzewidywalne serce tenisa

 

Mecze tenisowe rzadko idą zgodnie ze scenariuszem. Zawodnik może dominować na początku, by po jednej genialnej wymianie dramatycznie stracić impet. Takie zwroty akcji tworzą historie, które kibice pamiętają długo po ostatnim punkcie. Niezależnie od tego, czy jest to spektakularny comeback, czy przełom underdoga – niespodziewane elementy utrzymują grę świeżą i wciągającą.

Amatorzy również to odczuwają. Przyjazny mecz w lokalnym klubie nagle nabiera tempa, gdy ktoś wykonuje uderzenie, o którym nie wiedział, że ma je w swoim repertuarze. Ten element zaskoczenia dodaje radości i sprawia, że ludzie wracają na kort tydzień po tygodniu.

 

Panowanie nad momentami, które naprawdę liczą

 

Najlepsi zawodnicy trenują nie tylko ciało, ale także umysł, by radzić sobie z nagłymi zmianami. Są gotowi na wymianę, która łamie wszelkie oczekiwania. Skupienie staje się kluczowe, gdy piłka odbija się w dziwny sposób albo przeciwnik próbuje czegoś zupełnie nowego. Ci, którzy szybko się dostosowują, najczęściej wychodzą na prowadzenie.

Piękno tkwi w tym, jak te chwile testują charakter. Stracona okazja w jednej minucie może stać się punktem zwrotnym w następnej. Ta huśtawka uczy odporności, która przydaje się daleko poza linią końcową kortu.

 

Rola psychiki w radzeniu sobie z niespodziankami

 

Przygotowanie mentalne odgrywa ogromną rolę w radzeniu sobie z nieprzewidywalnością tenisa. Zawodnicy pracujący nad nastawieniem lepiej znoszą presję, gdy wymiany przybierają nieoczekiwany obrót.

Artykuł „Psychologia w pracy trenera” na tenis.net.pl pokazuje, jak ważne jest podejście psychologiczne zarówno u zawodników, jak i trenerów.

Zachowanie spokoju w chaotycznych wymianach często decyduje o różnicy między dobrym a wielkim tenisistą. Wizualizacja, techniki oddechowe i pozytywne wewnętrzne dialogi pomagają przekuć potencjalny stres w skupioną energię.

 

Budowanie emocji poprzez grę klubową

 

Kluby tenisowe żyją dzięki tym wspólnym dreszczom. Mecze ligowe, turnieje i luźne treningi tworzą przestrzeń na pamiętne wymiany. Przyjaciele szaleją z radości, gdy ktoś posyła niemożliwe winnera. Nowi gracze szybko łapią bakcyla po pierwszym zwycięstwie odniesionym wbrew oczekiwaniom.

Strona towarzyska potęguje zabawę. Rozmowy po meczu często kręcą się wokół historii w stylu „Widziałeś tę wymianę?”. Takie momenty budują wspólnotę i tworzą trwałe więzi między członkami klubu.

 

Trening nastawiony na niespodzianki

 

Mądry trening obejmuje ćwiczenia symulujące sytuacje zaskoczenia. Trenerzy mieszają rutynę, żeby zawodnicy uczyli się reagować instynktownie. Ćwiczenia na pracę nóg, piłki reakcyjne i zróżnicowane wymiany przygotowują sportowców na chaos prawdziwego meczu.

Nawet rekreacyjni gracze zyskują, dodając urozmaicenie do swoich treningów. Próbowanie nowych uderzeń lub gra z różnymi stylami zwiększa szansę na miłe niespodzianki podczas rzeczywistych spotkań. Postępy stają się bardziej satysfakcjonujące, gdy przychodzą poprzez te spontaniczne przełomy.

 

Trwałe uroki tenisowych niespodzianek

 

To właśnie ta nieprzewidywalność utrzymuje ludzi w pasji do tenisa. Żadna wymiana nie jest taka sama jak poprzednia. Pogoda, nawierzchnia, nastrój przeciwnika i czysty fart – wszystko ma znaczenie. Ta mieszanka tworzy uzależniającą jakość, która przyciąga ludzi na całe dekady.

Dla klubów związanych z tenisklub.pl celebrowanie tych nieoczekiwanych momentów wzmacnia całą tenisową społeczność. Niezależnie od tego, czy ogląda się profesjonalistów, czy gra osobiście – dreszcz przypomina wszystkim, dlaczego pokochali ten sport.

Rodzice wprowadzający dzieci w świat tenisa często widzą czystą radość, gdy maluchy posyłają pierwszego zaskakującego winnera. Ta iskra radości przypomina doświadczenie dorosłych i przekazuje miłość do gry kolejnemu pokoleniu.

Ostatecznie każda nieoczekiwana wymiana oznacza coś więcej niż tylko punkt. Symbolizuje możliwość, emocje i magię, która dzieje się, gdy przygotowanie spotyka się z przypadkiem. Te chwile czynią tenis wyjątkowym i gwarantują, że za każdym razem, gdy zawodnicy wychodzą na kort, coś niezwykłego może wydarzyć się już przy następnym uderzeniu.

Następnym razem, gdy mecz wydaje się zbyt przewidywalny, warto pamiętać, że najlepsze historie zwykle zaczynają się od jednego zaskakującego zagrania. Otwartość na takie okazje zamienia dobre mecze w niezapomniane. Tenis nadal fascynuje, ponieważ nigdy nie pozwala się zbyt rozluźnić – i właśnie w tym tkwi prawdziwy dreszcz emocji.

Roland Garros. Porażka Huberta Hurkacza. Frances Tiafoe w trzeciej rundzie

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Olga Pietrzak

To był absolutny horror, niestety z nieszczęśliwym zakończeniem dla polskich kibiców. Hubert Hurkacz przegrał z Francesem Tiafoe w drugiej rundzie wielkoszlemowego Roland Garros po prawie pięciogodzinnym, pięciosetowym boju. Choć Wrocławianin w spektakularny sposób odwrócił losy czwartego seta i doprowadził do decydującej partii, na samym finiszu musiał ostatecznie uznać wyższość reprezentanta USA.

Pierwsza partia rozpoczęła się od szybkiego przełamania na korzyść Tiafoe, który już w trzecim gemie wykorzystał drugiego break-pointa i po kilkunastu minutach prowadził już 2:1. Chwilę później potwierdził przewagę, utrzymując swoje podanie wychodząc już nawet na 3:1.

Od tego momentu jednak Hubert wrzucił wyższy bieg i zdołał doprowadzić do wyrównania. I to by było na tyle, jeśli chodzi o przełamania w secie pierwszym. Panowie idąc już dalej “gem za gem” dotarli do pierwszego w meczu tie-breaka, w którym o włos lepszy okazał się Polak. Od stanu 5:5 popisał się on spektakularnym passing-shotem z bekhendu, a następnie asem serwisowym i po godzinie i trzech minutach przypieczętował zwycięstwo.

Drugi set był bardzo podobny do poprzedniego, z tą tylko różnicą, że nie doszło w nim do ani jednego breaka. Obaj tenisiści stosunkowo pewnie przechodzili przez kolejne gemy serwisowe, doprowadzając do zaledwie trzech break-pointów w całej partii (jeden dla Tiafoe, dwa dla Hurkacza).

O losach seta ponownie musiał zadecydować tie-break. Tym razem lepszy okazał się w nim Amerykanin, który wygrał dokładnie takim samym wynikiem jak Hubert w poprzedniej partii, doprowadzając do wyrównania w całym meczu.

O ile w trzeciej odsłonie zadecydowało pojedyncze przełamanie na korzyść Amerykanina, po którym Polak nie miał już szans na odrobienie strat, o tyle czwarta partia to był istny rollercoaster. Tiafoe znów wypracował przewagę i przy stanie 5:4 serwował po zwycięstwo w całym meczu. Wtedy jednak Hubert pokazał charakter. Rzutem na taśmę przełamał rywala, zostając w grze i doprowadzając do tie-breaka. Decydująca rozgrywka była już natomiast absolutnym popisem Wrocławianina. Hurkacz zagrał fenomenalnie – niezwykle odważnie i ofensywnie, wręcz deklasując Amerykanina 7:1 i doprowadzając do piątego seta.

W decydującej partii obaj panowie wrócili do scenariusza z początku spotkania. Podobnie jak w pierwszym i drugim secie szli równo, gem za gem, bardzo pewnie pilnując własnych podań. Wszystko wskazywało na to, że czeka nas super tie-break. Niestety, przy stanie 5:4 dla Amerykanina nastąpił brutalny zwrot akcji. Tiafoe zaskoczył Huberta na returnie i dość niespodziewanie przełamał Polaka w najgorszym możliwym momencie, kończąc tym samym cały mecz.

Pojedynek zakończył się ostatecznie po czterech godzinach i czterdziestu siedmiu minutach, a z awansu do trzeciej rundy mógł cieszyć się reprezentant USA. Po raz trzeci w karierze zameldował się na tym etapie paryskiego szlema. Teraz, w walce o drugi tydzień Roland Garros, zmierzy się z Portugalczykiem – Jaime Farią, który bez straty seta pokonał dzisiaj Jana-Lennarda Struffa.

 


Wyniki

Roland Garros, 2. runda:

Frances Tiafoe (USA, 19) – Hubert Hurkacz (Polska) – 6:7(5), 7:6(5), 6:4, 6:7(1), 6:4

Kiszyniów. Kielan w półfinale gry podwójnej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: PZT

Szymon Kielan stoczył drugi deblowy pojedynek w Kiszyniowie. Nasz reprezentant awansował do półfinału.

Partnerem Polaka w Mołdawii ponownie jest Siddhant Banthia z Indii. W meczu ćwierćfinałowym para – rozstawiona z numerem trzecim – trafiła na duet gospodarzy – Ilię Snitariego i Aleksandra Cozbinova.

Pierwszy set był jednostronny, ale miał ciekawy przebieg. Aż sześć z ośmiu gemów zakończyło się przełamaniami a nieco lepiej serwowali Kielan i Banthia. To oni wygrali zatem partię z wynikiem 6:2.

Drugi set miał zupełnie inne oblicze. Przez dwanaście gemów nie bylo ani jednego „brejka”, więc panowie musieli rozegrać tie-breaka. W nim 7-4 wygrali Kielan i Banthia i to oni ponownie wyjdą na kort w stolicy Mołdawii.

 

 

 

 


Wyniki

 

Kiszyniów (ćwierćfinał debla):

S. Kielan (3)/ S. Banthia (Indie, 3) – I. Snitari (Mołdawia) / A. Cozbinov (Mołdawia) 6:2 7:6(4)

Roland Garros. Największy faworyt poza turniejem!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Peter Figura

Jannik Sinner niespodziewanie zakończył udział w Roland Garros już na etapie drugiej rundy. Lider rankingu przegrał z Juanem Martinem Cerundolo.

Włoch prowadził 2-0 w setach i 5:1 w trzecim. Od zwycięstwa dzielił go zatem zaledwie jeden gem i wszystko szło zgodnie z planem. Od tego momentu Sinner zaczął jednak przegrywać gem za gemem. Główny faworyt miał ogromne problemy zdrowotne, a prawdopodobną ich przyczyną był upał.

Najlepszy aktualnie tenisista świata musiał skorzystać z przerwy medycznej przy stanie 5:4, 0-40 w trzecim secie. To jednak niewiele pomogło, ponieważ to wciąż Argentyńczyk zdobyła seriami kolejne punkty.

W następnych partiach Sinner wciąż borykał się z problemami zdrowotnymi i nie był w stanie wejść chociaż w pewnym stopniu na swój standardowy poziom. Zarówno w czwartym, jak i piątym secie zapisał na swoim koncie zaledwie po jednym gemie.

Wielka sensacja stała się faktem i Jannik Sinner odpadł z Rolanda Garrosa! Lider światowego rankingu zakończył udział w paryskim szlemie już na etapie drugiej rundy.

Roland Garros. Maja Chwalińska pierwszy raz zagra o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Olga Pietrzak

Maja Chwalińska pokonała Elise Mertens w meczu drugiej rundy Roland Garros 2026. Bielszczanka pierwszy raz w karierze zagra o 1/8 finału imprezy wielkoszlemowej.

Czwarta rakieta naszego kraju w rankingu WTA nie przestaje zadziwiać w stolicy Francji. Po wygraniu trzech pojedynków w kwalifikacjach i debiucie w drabince turnieju głównego Roland Garros, Maja Chwalińska pokonała już dwie rywalki w Paryżu i pierwszy raz wystąpi w 1/16 finału turnieju Wielkiego Szlema. Przepustką do trzeciej rundy był dla Polki mecz przeciwko Elise Mertens.

Belgijka była w imprezie rozstawiona z numerem „23”, ale to Bielszczanka lepiej poradziła sobie w meczu drugiej rundy. W pierwszej odsłonie Polka trzykrotnie odbierała podanie rywalce i właśnie to trzecie przełamanie okazało się kluczowym. Druga odsłona była koncertem Mai Chwalińskiej. Nasza zawodniczka wykorzystała trzy z pięciu szans na przełamanie podania Belgijki. Sama raz w tej części meczu musiała bronić swego podania. Ostatecznie po 92 minutach gry Bielszczanka zameldowała się w trzeciej rundzie.

Jest to jej najlepszy wynik w imprezach wielkoszlemowych. Tak dobry występ na kortach w Paryżu sprawi, że Maja Chwalińska zostanie czwartą reprezentantką Polski klasyfikowaną obecnie w top 100 zestawienia najlepszych tenisistek świata. Kolejną rywalką Bielszczanki będzie Maria Sakkari.


Wyniki

Druga runda:

Maja Chwalinska (Polska) – Elise Mertens (Belgia, 23) 6:4, 6:0

Jak wybrać bezpieczne kasyno online w 2026 roku?

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Rejestracja w kasynie online wiąże się z przekazaniem danych osobowych, korzystaniem z płatności internetowych i przechowywaniem środków na koncie użytkownika. Dlatego przy wyborze kasyna najważniejsze powinny być bezpieczeństwo i wiarygodność operatora. Wiele problemów wychodzi dopiero przy wypłacie pieniędzy albo podczas weryfikacji konta, dlatego warto wcześniej sprawdzić, jak działa dane kasyno. Przed rejestracją warto sprawdzić, co naprawdę świadczy o bezpieczeństwie kasyna i czy operator uczciwie traktuje graczy.

 

Krok 1. Licencja operatora

 

Gra w kasynie bez ważnej licencji oznacza brak realnej ochrony. Operator może zablokować konto, odmówić wypłaty albo zamknąć działalność, a gracz nie ma gdzie zgłosić problemu. Licencja potwierdza, że działalność operatora jest kontrolowana przez zewnętrzny organ. Polscy gracze najczęściej spotykają kasyna z licencją MGA, Curaçao, UKGC albo Gibraltar Regulatory Authority. MGA i UKGC działają według rygorystycznych przepisów i wymagają od operatorów przechowywania pieniędzy graczy na oddzielnych kontach. Dzięki temu środki są lepiej chronione nawet w przypadku upadłości firmy. Curaçao oferuje niższy poziom nadzoru i nie wymaga segregacji środków, dlatego ryzyko dla gracza jest wyższe.Licencja z Gibraltaru jest uznawana za solidną, ale daje graczom mniejszą ochronę niż MGA. Sprawdzenie licencji jest proste. Wystarczy znaleźć numer licencji w stopce strony, sprawdzić nazwę operatora w publicznym rejestrze i upewnić się, że licencja nadal jest aktywna. Jeśli numer licencji jest niewidoczny, dane spółki są ukryte lub rejestr nie potwierdza statusu aktywnego, wybór innej platformy jest bezpieczniejszym rozwiązaniem.

 

Krok 2. Opinie graczy i rankingi operatorów

 

Gracze, którzy korzystali już z danego kasyna, najlepiej wiedzą, jak wygląda wypłata pieniędzy, jakie dokumenty są wymagane przy weryfikacji i czy obsługa naprawdę pomaga w razie problemów. Ich oceny są najcenniejszym źródłem informacji przed rejestracją, bo pochodzą z bezpośredniego doświadczenia, a nie z materiałów operatora. Najwięcej opinii można znaleźć w trzech miejscach. Trustpilot zbiera publiczne opinie graczy i pozwala sortować je według daty oraz ocen, ale część recenzji może być sztucznie zawyżana. Na Reddicie, także w polskich społecznościach graczy, można znaleźć szczegółowe dyskusje o problemach z wypłatami i weryfikacją konta. Takie wpisy są zwykle publikowane niezależnie od operatora, dlatego często są bardziej wiarygodne. Kasyno Analyzer ocenia kasyna online według jednolitych i regularnie aktualizowanych kryteriów, agreguje dane o licencjach, warunkach wypłat i bonusach w jednym miejscu i pozwala porównywać operatorów obiektywnie bez przeszukiwania dziesiątek oddzielnych stron. Prawdziwą recenzję od fałszywej odróżniają konkretne szczegóły: autor podaje kwoty, czasy oczekiwania i nazwy dokumentów wymaganych przy weryfikacji. Warto też sprawdzić, czy autor publikował wcześniej inne opinie. Podejrzanie wyglądają też identyczne opinie dodane tego samego dnia. Recenzja bez żadnych szczegółów od konta założonego tuż przed jej wystawieniem nie dostarcza żadnej wiarygodnej informacji o operatorze.

 

Krok 3. Bezpieczeństwo techniczne platformy i ochrona danych użytkownika

 

Kasyno online przetwarza dane osobowe, dane karty płatniczej i historię transakcji, dlatego przed rejestracją trzeba sprawdzić podstawowe zabezpieczenia strony. Certyfikat SSL można sprawdzić bezpośrednio w pasku przeglądarki. Adres strony powinien zaczynać się od https, a po kliknięciu ikony kłódki widać szczegóły certyfikatu, jego ważność i nazwę wystawcy. Jeśli certyfikat jest wystawiony dla innej domeny albo już wygasł, kasyno nie spełnia podstawowych zasad bezpieczeństwa. Informację o szyfrowaniu 256-bitowym operator zwykle podaje w stopce strony albo w sekcji z metodami płatności. W tej samej sekcji warto też poszukać informacji o certyfikacie PCI DSS, który potwierdza zgodność z zasadami bezpiecznej obsługi płatności kartą. Dwuetapową weryfikację logowania można sprawdzić po założeniu konta w ustawieniach bezpieczeństwa. Jeśli jej nie ma, osoba, która przejmie hasło, może łatwo uzyskać dostęp do konta i znajdujących się na nim pieniędzy. Politykę prywatności warto przeczytać przed rejestracją. Dokument zgodny z RODO powinien jasno wskazywać, jakie dane są zbierane, jak długo są przechowywane i czy trafiają do innych firm. Jeśli polityka prywatności jest ogólna i nie wyjaśnia, co dzieje się z danymi gracza, to znak, że operator nie działa wystarczająco przejrzyście.

 

Krok 4. Limity transakcji i metody płatności

 

Warunki finansowe kasyna zwykle znajdują się w regulaminie oraz w sekcji płatności. Najpierw warto sprawdzić miesięczny limit wypłat. Jeśli kasyno pozwala wypłacić tylko 5000 PLN miesięcznie, wygrana 20 000 PLN będzie wypłacana nawet przez cztery miesiące. Rozsądny limit to co najmniej 10 000 PLN miesięcznie. Dobry operator powinien też pozwalać na jego podwyższenie po pełnej weryfikacji konta. Czas wypłaty zależy od wybranej metody. BLIK i portfele elektroniczne powinny być obsługiwane w ciągu 24 godzin, a przelewy bankowe zwykle trwają od 1 do 3 dni roboczych. Wypłata trwająca ponad 5 dni bez jasnego powodu powinna wzbudzić ostrożność. BLIK jako metoda płatności jest widoczny na liście dostępnych opcji w sekcji kas, a jego brak oznacza, że gracz musi podawać dane karty lub korzystać z zewnętrznych serwisów przy każdej transakcji. Informacje o prowizjach przy wypłacie często znajdują się dopiero w regulaminie albo w tabeli opłat, a nie na stronie wyboru metody płatności. Brak tabeli opłat albo zapis „operator zastrzega sobie prawo do naliczania opłat” bez podania konkretnych kwot może oznaczać dodatkowe koszty przy pierwszej wypłacie.

 

Krok 5. Język, waluta i obsługa klienta

 

Kasyno dla polskich graczy powinno mieć pełną polską wersję strony, a nie tylko przetłumaczoną stronę główną i regulamin po angielsku. Jeśli regulamin, warunki bonusów i zasady wypłat są dostępne tylko po angielsku, gracz musi sam interpretować dokumenty w obcym języku. W razie sporu może to działać na jego niekorzyść. Obsługa płatności w PLN zmniejsza ryzyko kosztów przewalutowania, które przy każdej transakcji mogą wynosić od 1 do 3 procent wartości wypłaty. Jakość obsługi klienta najlepiej sprawdzić jeszcze przed rejestracją. Wystarczy zadać pytanie na czacie i zobaczyć, jak szybko oraz konkretnie odpowiada konsultant. Kasyno, które oferuje kontakt tylko przez formularz i odpowiada nawet do 48 godzin, może być problematyczne przy pilnych sprawach związanych z kontem albo wypłatą. Dostępność czatu na żywo w języku polskim przez całą dobę to standard, którego warto wymagać od operatora przed podjęciem decyzji o rejestracji.

 

Krok 6. Warunki bonusów i regulamin promocji

 

Rzetelny operator podaje warunki każdego bonusu w sposób przejrzysty i dostępny przed aktywacją, a nie ukryty w rozbudowanym regulaminie wymagającym kilkunastu kliknięć. Jeśli warunki bonusu trudno znaleźć albo są napisane niezrozumiale, lepiej potraktować to jako sygnał ostrzegawczy. Przy ocenie bonusu kluczowe są cztery parametry. Wymóg obrotu powyżej 50x zwykle oznacza, że większości graczy trudno będzie wypłacić wygraną z bonusu. Jeśli bonus wynosi 1000 PLN, ale maksymalna wypłata z niego to mniej niż 500 PLN, operator z góry ogranicza możliwy zysk gracza. Limit stawki podczas gry z aktywnym bonusem zwykle wynosi od 2 do 5 EUR za rundę i jest podany w regulaminie promocji. Jego przekroczenie może skończyć się anulowaniem bonusu. Termin krótszy niż 14 dni przy wysokim wymogu obrotu może być dla przeciętnego gracza bardzo trudny do spełnienia. Na atrakcyjnie wyglądające oferty typu „500% do 5000 PLN” nie warto reagować bez sprawdzenia tych parametrów. Wysoki bonus powitalny z wymogiem obrotu 60x i limitem wypłaty 300 PLN w praktyce rzadko jest opłacalny. Kasyno z jasnymi warunkami bonusów, wymogiem obrotu do 40x, bez ukrytych limitów wypłat i z terminem co najmniej 30 dni daje graczowi znacznie uczciwsze zasady.

 

Krok 7. Narzędzia odpowiedzialnej gry

 

Narzędzia odpowiedzialnej gry pokazują, czy operator naprawdę dba o gracza, czy tylko spełnia podstawowe wymogi licencji. Kasyna z licencją MGA lub UKGC muszą udostępniać limity wpłat, limity czasu gry oraz możliwość samowykluczenia. Limity wpłat powinny działać od razu po ustawieniu, a ich podwyższenie powinno być możliwe dopiero po co najmniej 24 godzinach. Samowykluczenie powinno być dostępne bezpośrednio w ustawieniach konta, bez kontaktu z obsługą klienta. Każdy dodatkowy krok może utrudniać graczowi skorzystanie z tej opcji. Polscy gracze korzystający z kasyn z licencją MGA mogą również użyć systemu samowykluczenia obejmującego operatorów licencjonowanych przez ten organ. Jeśli kasyno nie pokazuje informacji o odpowiedzialnej grze w widocznym miejscu albo odsyła gracza wyłącznie do zewnętrznych organizacji, bez własnych narzędzi, warto potraktować to jako poważny minus.