Alejandro Davidovich Fokina bez trenera

/ Łukasz Duraj , źródło: rolandgarros.com, foto: East News

Alejandro Davidovich Fokina odpadł z Rolanda Garrosa. Hiszpan będzie kontynuował sezon bez trenera Mariano Puerty. Między panami doszło do niecodziennej sytuacji.

Fokina był w turnieju rozstawiony z numerem 21, ale nie dał rady Thiago Agustinowi Tirante i pożegnał się z Paryżem już po drugiej rundzie. Jeszcze przed tym meczem doszło do rozstania 26-latka z Mariano Puertą. Argentyńczyk, który był ostatnio w teamie Hiszpana zrezygnował z pracy w dziwnych okolicznościach.

Na konferencji prasowej Fokina relacjonował to następująco:

– Nie było między nami żadnej kłótni. Po meczu pierwszej rundy po prostu powiedział, że jest zmęczony i idzie do hotelu. Nie stało się zatem nic konkretnego. Po trzech godzinach wysłał mi bardzo długą wiadomość, w której stwierdził, że rezygnuje. Nic nikomu nie powiedział i po prostu odleciał do Miami. Słyszałem, że robił tak w przeszłości z innymi graczami, więc to dla niego normalne. Nie będę za nim gonić, to nie mój problem. To dorosły facet i podejmuje własne decyzje. Wcześniej nasze relacje były dobre i nie życzę mu źle, ale zawiódł cały mój team. Nie sprawdził się jako człowiek. To ja popełniłem błąd, bo go zatrudniłem.

Mariano Puerta był finalistą Rolanda Garrosa 2005. Argentyńczyk ma też na koncie zażywanie niedozwolonych substancji i dyskwalifikację z tego powodu. Karierę tenisisty zakończył w 2009 roku.

Hubi Cup 2026: dziecięcy tenis jak zawodowy tour. We Wrocławiu znów zagrają młode talenty

/ informacja dla mediów , źródło: informacja dla mediów, foto:

Wyjazd na turniej ATP 500 w Halle, pakiety startowe od partnerów Huberta Hurkacza, Recovery Bus, KlockoMANIA, gry zespołowe w rozszerzonej rzeczywistości i rodzinna atmosfera na kortach. 30 maja na WCT Spartan we Wrocławiu rusza Hubi Cup 2026 — jeden z najważniejszych turniejów tenisowych dla dzieci do lat 12 w Polsce.

Przez kilka dni młodzi tenisiści z całej Polski będą rywalizować w Ogólnopolskim Turnieju Klasyfikacyjnym Super Seria U12, czyli zawodach najwyższej rangi w tej kategorii wiekowej. Turniej organizowany jest z inicjatywy najlepszego polskiego tenisisty Huberta Hurkacza i od początku ma ambicję być czymś więcej niż tylko rywalizacją o punkty i puchary.

Hubi Cup to wydarzenie, w którym dzieci mogą poczuć atmosferę dużego sportowego święta — z oficjalnym otwarciem, zamknięciem, kibicami, dodatkowymi atrakcjami, profesjonalną oprawą i nagrodą, która może zostać w pamięci na lata.

Największa nagroda czeka na czwórkę finalistów tegorocznej edycji — pojadą do Niemiec na turniej ATP 500 w Halle jako goście Huberta Hurkacza. To wyjątkowa szansa, by z bliska zobaczyć świat zawodowego tenisa.

Korty, na których rozgrywany jest Hubi Cup, są dla mnie szczególnym miejscem, bo tutaj zaczynała się moja tenisowa droga. Pamiętam swoje pierwsze turnieje, emocje, radość po wygranych meczach i ludzi, którzy wtedy byli obok. Chciałbym, żeby dzieciaki podczas Hubi Cup dobrze się bawiły, rywalizowały i wróciły do domu z jeszcze większą motywacją. A wyjazd do Halle ma im pokazać, że warto marzyć i codziennie pracować na korcie – mówi Hubert Hurkacz.

Uczestnicy turnieju otrzymają specjalne pakiety startowe przygotowane przez partnerów Huberta — Adidas i Waterdrop oraz Wilson. To jeden z elementów, dzięki którym młodzi zawodnicy mogą poczuć się jak podczas dużego, profesjonalnego wydarzenia.

Oficjalne otwarcie Hubi Cup 2026 odbędzie się w sobotę, 30 maja, o godz. 10:00 na Korcie Centralnym. Poprowadzi je Radosław Bielecki, prezes Come-On Tennis Club Wrocław, który od pierwszej jego edycji współorganizuje turniej. W planie jest m.in. połączenie na żywo z Hubertem Hurkaczem oraz wspólne zdjęcie wszystkich uczestników. Rozgrywki rozpoczną się tego samego dnia o godz. 11:00.

Hubi Cup rośnie z roku na rok. To dla nas duża satysfakcja móc współtworzyć wydarzenie, które daje dzieciom profesjonalne warunki do gry i prawdziwe sportowe emocje – mówi Radosław Bielecki, prezes Come-On Tennis Club Wrocław.

– Na Hubi Cup przyjeżdżają do Wrocławia naprawdę świetne dzieciaki. Patrzę na nie od kilku lat i widzę wśród nich przyszłe następczynie Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek oraz następców Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka. Wiem też, jak ogromnym przeżyciem jest dla nich nagroda, czyli wyjazd na turniej ATP w Halle mogą zobaczyć zawodowy tenis z bliska, spotkać zawodników i poczuć się jak goście VIP Hubiego – mówi Marcin Iwanejko, dyrektor turnieju.

 

Weekend otwarcia będzie miał rodzinny, piknikowy charakter. Organizatorzy zapraszają nie tylko zawodników i ich bliskich, ale też kibiców, dzieci i mieszkańców Wrocławia, którzy w weekend poprzedzający Dzień Dziecka chcą spędzić czas na kortach i poczuć tenisową atmosferę.

W sobotę i niedzielę, 30–31 maja, na terenie turnieju działać będzie Recovery Bus — mobilna strefa fizjoterapeutyczna i regeneracyjna. Dzieci i rodzice będą mogli zobaczyć, jak wygląda dbanie o ciało w sporcie, skorzystać z konsultacji i przetestować elementy regeneracji znane z profesjonalnego sportu.

Będzie można też spróbować sił w HADO – grze zespołowej, w której zwycięża najlepsza strategia, współpraca, szybkość i dokładność.

Dla zawodników i kibiców zaplanowano KlockoMANIĘ, czyli kreatywne warsztaty budowania z klocków inspirowane światem tenisa.  Dodatkową atrakcją będzie wspólne układanie z klocków obrazu. Jakiego? Niespodzianka.

Na miejscu pojawi się także akcja #PijKranówkę — wrocławskie MPWiK zapewni beczkowóz z wodą  do picia, którą uczestnicy i goście będą mogli napełniać butelki wielokrotnego użytku. O jedzenie w piknikowym klimacie zadba WooThai Street Food.

Hubi Cup od początku miał być czymś więcej niż turniejem. Chcemy, żeby dzieci czuły tutaj atmosferę dużego sportowego wydarzenia, ale też radość, swobodę i wsparcie. To ważny etap ich tenisowej drogi, dlatego zależy nam, żeby wyjechały z Wrocławia z dobrymi emocjami i jeszcze większą motywacją do tenisa – mówi Krzysztof Hurkacz, tata Huberta.

Zapraszamy całe rodziny do kibicowania i spędzenia tego czasu razem z nami. Hubi Cup to sport, ale też spotkanie ludzi, którzy kochają tenis, dziecięcą energię i dobrą atmosferę. Zadbamy o to, żeby korty żyły przez cały weekend – dodaje mama Huberta, Zosia Hurkacz.

Przez pięć dni korty przy ul. Pułtuskiej będą miejscem sportowej rywalizacji, rodzinnego kibicowania i pierwszych dużych tenisowych emocji dla zawodników, którzy dopiero zaczynają swoją drogę.

Za organizację wydarzenia odpowiadają Come-On Tennis Club Wrocław oraz rodzina Hurkaczów, we współpracy z WCT Spartan, partnerami i sponsorami: adidas, waterdrop, Wilson, Polski Związek Tenisowy, Dolny Śląsk / dolnyslask.travel, Wrocław — miasto spotkań, Relaksmisja Tennis Tours, Qualitim, Novotel Wrocław City, MPWiK Wrocław / PijKranówkę, BK21 MedConcept, Woo Thai Restaurant, KlockoMANIA / Bricks 4 Kidz, Radio Wrocław oraz Radio RAM. Głównym patronem medialnym Hubi Cup 2026 jest Polsat Sport.

 

Roland Garros. Dwa polskie mecze piątego dnia rywalizacji

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.rolandgarros.com, foto: Eastnews

Dwoje Biało-Czerwonych tenisistów zobaczymy piątego dnia rywalizacji podczas Roland Garros 2026. W grze singlowej o awans powalczą Maja Chwalińska oraz Hubert Hurkacz.

Z siódemki polskich tenisistów, którzy znaleźli się w drabinkach singla i debla drugiej w sezonie lewy wielkiego szlema z imprezą pożegnał się definitywnie tylko jeden reprezentant naszego kraju. Filip Pieczonka i Vit Kopriva byli blisko sprawienia niespodzianki i zwycięstwa nad Hugo Nysem i Edouardem Rogerem-Vasselinem. Ostatecznie to para rozstawiona w imprezie z numerem dziesiątym uzyskała awans do dalszych gier.

Dziś o trzecią rundę singla zagra czwarta z polskich tenisistek, które wygrały swój mecz otwarcia. Maja Chwalińska o piąte tegoroczne zwycięstwo (po trzech w kwalifikacjach) na Paryskiej mączce zagra przeciwko Elise Mertens. Pojedynek Bielszczanki z wyżej notowaną Belgijką zaplanowano jako drugi pojedynek na korcie dwunastym od godziny 11:00. Panie przystąpią do gry po zakończeniu meczu Jana-Lenarda Struffa z Jaime Farią.

Nieco wcześniej na kort czternasty powinien wyjść Hubert Hurkacz. Wrocławianin w meczu drugiej rundy zagra przeciwko Fransceowi Tiafoe. Pojedynek Polaka z Amerykaninem zostanie rozegrane jako drugie od godziny 11:00 tuż po zakończeniu rywalizacji Ivy Jović z Emmą Navarro.

Roland Garros. Fonseca odwrócił losy meczu. Pewne zwycięstwa Zvereva, Paula i Ruuda

/ Marcin Dąbrowski , źródło: Własne/ATP, foto: East News

Druga runda Roland Garros przyniosła zarówno dominujące występy faworytów, jak i mecze pełne zwrotów akcji. W centrum uwagi znalazł się Joao Fonseca, który odrobił straty ze stanu 0:2 w setach i wywalczył hitowe starcie z Novakiem Dźokoviciem.

19-letni Brazylijczyk po raz kolejny udowodnił, dlaczego uważa się go za jednego z najbardziej ekscytujących młodych tenisistów świata. Fonseca przegrywał już z Dino Prizmiciem 0:2 w setach, ale zdołał odwrócić losy spotkania i wygrał 3:6, 4:6, 6:3, 6:1, 6:2 po trzech godzinach i 27 minutach gry.

Pierwsze dwa sety należały do Chorwata. Prizmić świetnie serwował, dobrze radził sobie w dłuższych wymianach i przez długi czas skutecznie neutralizował ofensywny forehand rywala. Co więcej, Fonseca nie wypracował ani jednego break pointa w dwóch pierwszych partiach, co najlepiej pokazywało skalę problemów Brazylijczyka.

Przełom nastąpił dopiero w trzecim secie. Triumfator Next Gen ATP Finals 2024 zaczął częściej przejmować inicjatywę, mocniej wchodził w kort i coraz skuteczniej wykorzystywał swój forehand. Od tego momentu mecz całkowicie się odwrócił. Brazylijczyk wygrał sześć z siedmiu break pointów wypracowanych w kolejnych trzech partiach i przejął pełną kontrolę nad spotkaniem. Dla zawodnika z Rio de Janeiro był to dopiero drugi w karierze mecz rozgrywany na dystansie pięciu setów. Teraz przed nim największe wyzwanie – pierwszy w karierze mecz z Novakiem Dźokoviciem.

Znacznie spokojniejszy wieczór miał Alexander Zverev. Rozstawiony z numerem drugim Niemiec bez większych problemów pokonał Tomasza Machacza i pewnie zameldował się w trzeciej rundzie turnieju. Już pierwszy set pokazał różnicę w stabilności obu tenisistów. Zverev potrzebował jednego przełamania, by wygrać pierwszą odsłonę, a jego serwis przez cały mecz pozostawał praktycznie nietykalny. W kolejnych dwóch partiach Niemiec przełamywał Czecha po dwa razy, samemu ani razu nie tracąc własnego podania. W kolejnej rundzie Niemiec zmierzy się z Quentinem Halysem, który będzie liczył na wsparcie francuskiej publiczności.

Pewny awans zanotował również Tommy Paul. Amerykanin pokonał Lorenzo Sonego bez straty seta, kontrolując przebieg spotkania przez zdecydowaną większość meczu. Reprezentant USA aż pięciokrotnie przełamał serwis Włocha. Najbardziej wyrównana była trzecia partia, w której Sonego zdołał odebrać podanie Amerykaninowi, ale nie był w stanie pójść za ciosem. Paul szybko odzyskał kontrolę nad meczem i zamknął spotkanie w trzech setach.

W trzeciej rundzie czeka go jednak zdecydowanie trudniejsze zadanie – pojedynek z Casperem Ruudem. Norweg bez większych problemów pokonał Hamada Medjedovicia. Finalista Roland Garros potrzebował niewiele ponad dwóch godzin, by wygrać w trzech setach. Ruud czterokrotnie przełamał serwis Serba i ani razu nie stracił własnego podania.


Wyniki

Druga runda singla mężczyzn:

Joao Fonseca (Brazylia, 28)  – Dino Prizmic (Chorwacja) 3:6 4:6 6:3 6:1 6:2

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Tomasz Machacz (Czechy) 6:4 6:2 6:2

Tommy Paul (USA, 24) – Lorenzo Sonego (Włochy) 6:3 6:2 6:4

Casper Ruud (Norwegia, 15) – Hamad Medjedović (Serbia) 6:3 6:2 6:4

Roland Garros. Porażki Rybakiny i Paolini, znaczące osiągnięcia Kostiuk i Andriejewej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Porażki Jeleny Rybakiny i Jasmine Paolini to największe niespodzianki czwartego dnia rywalizacji pań podczas Roland Garros 2026. Przegrana Kazaszki to dobra wiadomość dla Aryny Sabalenki oraz szansa dla Igi Świątek.

Za nami dopiero cztery dni tegorocznej edycji drugiej w sezonie lewy Wielkiego Szlema, a już wśród pań poza rywalizacją mamy kilka zawodniczek wysoko notowanych. Po porażce Jessici Peguli, która już po meczu otwarcia pożegnała się z kortami w stolicy Francji, porażki doznała jeszcze wyżej notowana tenisistka – Jelena Rybakina.

Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w przypadku triumfu na kortach Rolanda Garrosa miała szansę wyprzedzić Arynę Sabalenkę w rankingu WTA. Jednak już wiadomo, że taki scenariusz w najbliższym notowaniu zestawienia najlepszych tenisistek świata nie będzie mieć miejsca. Dwukrotna ćwierćfinalistka imprezy po wygraniu pierwszego seta meczu z Julią Starodubcewą, w drugiej odsłonie wygrała jedynie gema.

W decydującej odsłonie tenisistka zza naszej wschodniej granicy prowadziła już 3:0, aby pozwolić rywalce doprowadzić do odrobienia strat. Losy meczu rozstrzygnął tie-break. W nim tenisistka z Kachowki zbudowała sześciopunktową przewagę, której już nie oddała do końca. W ten sposób Julia Starodubcewa jest pierwszą tenisistką w Erze Open, która wygrała w Paryżu z tenisistką z top 5 tie-breaka trzeciego seta. Porażka Jeleny Rybakiny na tak wczesnym etapie rywalizacji oznacza, że w najnowszym notowaniu rankingu WTA jej miejsce ma szansę zająć Iga Świątek. By Polka awansowała na pozycję wiceliderki zestawienia najlepszych tenisistek świata, musi sięgnąć po piąty w karierze tytuł na kortach w Paryżu.

Zwycięstwa w pierwszym secie meczu z Solaną Sierrą nie wykorzystała Jasmine Paolini. W drugiej partii Włoszka prowadziła już 4:2, aby przegrać kolejne cztery gemy. Decydującą odsłonę od wyniku 3:0 rozpoczęła tenisistka z Argentyny i taką przewagę Solana Sierra utrzymała do końca.

Niesamowitą serię czternastu wygranych meczów na kortach ziemnych notuje Marta Kostiuk. Tenisistka, która najpierw pomogła swej reprezentacji awansować do finałów Billie Jean King Cup, a w Rousen i Madrycie sięgnęła po tytuły mistrzowskie, na kortach w Paryżu kontynuuje swą zwycięską serię. Po zwycięstwie w pierwszej rundzie z Oksaną Selkmetovą tym razem sposobu na podopieczną Sandry Zaniewskiej nie znalazła Katie Volynets. Seria jaką legitymuje się obecnie tenisistka z Kijowa jest gorsza jedynie od tej, którą w 2022 roku ustanowiła Iga Świątek, wygrywając osiemnaście pojedynków na kortach ziemnych.

Powody do zadowolenia ma w Paryżu także Mirra Andriejewa. Podopieczna Conchity Martinez pokonując Marinę Bassols Riberę, odniosła pięćdziesiąte zwycięstwo na kortach ziemnych. Tym samym została trzecią nastolatką w tym stuleciu, której ta sztuka się udała. Wcześniej takim osiągnięciem mogły się pochwalić Caroline Wozniacki (54 wygrane mecze) oraz Wiera Zwonariowa (50 zwycięstw).

Inną zeszłoroczną ćwierćfinalistką, która zrobiła kolejny krok w stronę powtórzenia wyniku sprzed dwunastu miesięcy jest Elina Switolina. Ukrainka, która przed dwunastoma miesiącami w meczu o półfinał przegrała z Igą Świątek, w pojedynku drugiej rundy Roland Garros 2026 oddała Kaitlin Quevedo jedynie cztery gemy.


Wyniki

Druga runda:

Julia Starodubcewa (Ukraina) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 3:6, 6:1, 7:6(4)

Elina Switolina (Ukraina, 7) – Kaitlin Quevedo (Hiszpania) 6:0, 6:4

Mirra Andriejewa (8) – Marina Bassols Ribera (Hiszpania) 3:6, 6:1, 6:1

Karolina Muchova (Czechy, 10) – Kamila Rachimova (Armenia) 6:2, 6:2

Belinda Bencic (Szwajcaria, 11) – Cathy McNally (USA) 6:4, 6:0

Solana Sierra (Argentyna) – Jasmine Paolini (Włochy, 13) 3:6, 6:4, 6:3

Marta Kostiuk (Ukraina, 15) – Katie Volynets (Ukraina) 6:7(4), 6:3, 6:3

Sorana Cirstea (Rumunia, 18) – Eva Lys (Niemcy) 6:3, 6:0

Xiyu Wang (Chiny) – Hailey Baptiste (USA, 26) 5:4, i krecz

Tamara Korpatsch (Niemcy) – Xinyu Wang (Chiny, 32) 6:2, 2:6, 6:3

Roland Garros. Koniec występu Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch przegrała z Jill Teichmann 5:7, 4:6 w meczu drugiej rundy Roland Garros 2026. Tym samym Łodzianka jako pierwsza z Biało-Czerwonych tenisistek pożegnała się ze stolicą Francji.

Druga raz w tym sezonie cztery reprezentantki Polski wygrały swe mecze otwarcia imprezy wielkoszlemowej. Po Australian Open kwartet naszych reprezentantek powtórzył tą sztukę na kortach Rolanda Garrosa. Już wiadomo, że każdy kompletu Biało-Czerwonuch nie zobaczymy w pojedynkach o 1/8 finału.
Pierwszą, która zakończyła swój tegoroczny występ w Paryżu jest Magdalena Fręch. Druga rakieta naszego kraju w dwóch setach uległa Jill Teichmann.

Mimo, że to Polka jako pierwsza oddała podanie, w dziewiątym gemie to nasza reprezentantka miała trzy szanse na zamknięcie seta. Wszystkie przy serwisie rywalki, która wyszła z opresji i zapisując cztery kolejne gemy, wygrała tę część meczu 7:5. W drugiej odsłonie od stanu 3:2 dla Teichmann żadna z zawodniczek nie wygrała swego gema serwisowego. O jedno przełamanie więcej w tej części meczu zanotowała Szwajcarka i to ona wystąpi w trzeciej rundzie Roland Garros 2026.


Wyniki

Druga runda:

Jill Teichmann (Szwajcaria) – Magdalena Fręch (Polska) 7:5, 6:4

Roland Garros. Zwycięstwo Dźokovicia po prawie czterech godzinach

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Powoli dobiega końca pierwszej rywalizacji w 2. rundzie na French Open. Nie bez kłopotów awans wywalczył Novak Dźoković. Serb przegrał seta w pojedynku z Valentinem Royerem.

Problemy mistrza z kolejnym Francuzem

Novak Dźoković po raz drugi w tegorocznej edycji zmierzył się na korcie Philippe’a Chatriera z rywalem z Francji. Serb pewnie wygrał dwa pierwsze sety z Valentinem Royerem – 6:3, 6:2. Trzecią partię można opisać jako skuteczną pogoń Francuza. Dwukrotnie odrobił stratę przełamania. W tiebreaku po długiej wymianie obronił piłkę meczową. Następnie zwyciężył dodatkową rozgrywkę 9:7 i przedłużył rywalizację. W czwartym secie Serb zdobył decydujące przełamanie na 3:1. Royer jeszcze walczył w ostatnim gemie, ale po prawie czterech godzinach gry przegrał z wielkim mistrzem.

Trudne przeprawy Rublowa i Chaczanowa

Na kolejnego groźnego przeciwnika z Ameryki Południowej trafił Andriej Rublow. Rosjanin zmierzył się z Camilo Ugo Carabellim. Pierwsze dwa sety zawodnicy wygrali na zmianę 6:1. Argentyńczyk więcej w tym spotkaniu nie ugrał. W czwartej partii Rublow wygrał 7:5 w tiebreaku i uniknął gry w piątym secie. Trudną przeprawą w starciu z innym Argentyńczykiem miał również Karen Chaczanow. Tutaj po dwóch wyrównanych partiach był remis. Kolejnego seta gładko wygrał tenisistą rozstawiony z numerem 13. W czwartej partii Chaczanow serwował na triumf przy 5:4, ale został przełamany. Awans zapewnił sobie dopiero po tiebreaku.

Kolejni rozstawieni poza burtą

Kolejnym rozstawionym zawodnikiem, który pożegnał się z turniejem został Alejandro Davidovich Fokina (numer 21). Hiszpan wygrał pierwszą partię 6:4. Drugi set po tiebreaku padł łupem Thiago Agustina Tirante. Potem gra Davidovicha Fokiny się posypała i Argentyńczyk wywalczył pierwszy w karierze awans do 3. rundy. W hiszpańskich mediach pojawiły się informacje, że między 1. i 2. rundą Alejandro Davidovich Fokina zakończył współpracę z trenerem. Odpadł również rozstawiony z numerem 32 Ugo Humbert. Francuz przegrał w trzech setach ze swoim rodakiem Quentinem Halysem. Temu w zwycięstwie bardzo pomogły dwa wygrane tiebreaki. Liczbą rozstawionych zawodników, którzy jeszcze przed zakończeniem 4. dnia odpadli z rozgrywek jest już dwucyfrowa.

Walka Mensikiem z rywalem i samym sobą

W dramatycznych okolicznościach odpadł inny z argentyńskich tenisistów. Finalista z Genewy, Mariano Navone walczył 4 godziny i 40 minut z rozstawionym z numerem 26 Jakubem Mensikiem. Szczególnie emocjonujący piąty set trwający aż godzinę i trzy kwadranse. Mimo wielu breakpointów nie doszło do przełamania. Mensik prowadził nawet 5:4 i 40:15, ale nie wykorzystał piłek meczowych. Doszło do supertiebreaka. Czech stracił w nim dużą przewagę – 6:2. Ostatecznie rozstawiony tenisista zmagający się z problemami mięśniowymi wygrał 13:11. W kolejnej rundzie czeka go spotkanie z Alexem de Minaurem. Australijczyk będzie w zdecydowanie lepszej kondycji, gdyż do 3. rundy wszedł bez gry. Wielu ostrzyło sobie zęby na starcie z Alexandrem Blockxem, ale Belg z powodu kontuzji wycofał się z turnieju.


Wyniki

French Open – 2. runda:

Novak Dźoković (Serbia, 3) – Valentin Royer (Francja) 6:3, 6:2, 6:7 (7), 6:3
Andriej Rublow (11) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) 6:1, 1:6, 6:3, 7:6 (5)
Karen Chaczanow (13) – Marco Trungelliti (Argentyna) 7:6 (5), 5:7, 6:1, 7:6 (4)
Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania, 21) 4:6, 7:6 (4), 6:1, 6:3
Jakub Mensik (Czechy, 26) – Mariano Navone (Argentyna) 6:3, 2:6, 6:4, 1:6, 7:6 (11)
Quentin Halys (Francja) – Ugo Humbert (Francja, 32) 6:4, 7:6 (4), 7:6 (8)
Rafael Jodar (Hiszpania, 27) – James Duckworth (Australia) 6:1, 6:7 (5), 6:4, 7:5
Jesper de Jong (Holandia, LL) – Federico Cina (Włochy) 6:3, 6:1, 6:3
Nuno Borges (Portugalia) – Miomir Kecmanowić (Serbia) 3:6, 6:2, 6:1, 6:2
Alex Michelsen (Stany Zjednoczone) – Nishesh Bassawaredy (Stany Zjednoczone) 7:6 (5), 6:3, 3:6, 6:3
Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Thanasi Kokkinakis (Australia) 7:5, 4:6, 1:0 i krecz
Alex de Minaur (Australia, 8) – Alexander Blockx (Belgia) walkower

Roland Garros. Niewykorzystana szansa Pieczonki w debiucie

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Filip Pieczonka odpadł w 1. rundzie turnieju gry podwójnej na French Open. Polak razem z Czechem Witem Koprziwą byli blisko wygranej w dwóch setach, ale ostatecznie przegrali w trzech partiach z Hugo Nysem i Edouardem Rogerem-Vasselinem.

Filip Pieczonka doczekał się swojego wielkoszlemowego debiutu. Polak przystąpił do turnieju gry podwójnej w parze z Witem Koprziwą. Czech wczoraj prawie 4,5 godziny z końcowym sukcesem rywalizował z Corentinem Moutetem. W 1. rundzie debla również musiał się mierzyć z rozstawionymi rywalami. Pieczonka i Koprziwa trafili na turniejowy numer 10 – Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin. Monakijczyk i Francuz to doświadczeni debliści znakomicie znający realia gry w Wielkim Szlemie.

Filip Pieczonka i Wit Koprziwa nie przestraszyli się znacznie bardziej utytułowanych przeciwników. Polak dominował w grze przy siatce, a Czech utrzymał wysoką formę z wczorajszego meczu singlowego. Duet Koprziwa/Pieczonka wywalczył przełamanie na 3:1. Tej przewagi nie oddali już do końca pierwszego seta. Dodatkowo, doszło jeszcze do drugiego breaka na 6:2. Niespodziewanie jednostronna partia zakończyła się skutecznym forhendem polskiego debiutanta.

W pierwszym gemie drugiej partii Pieczonka i Koprziwa obronili breakpointa. Tak samo stało się przy ich kolejnym gemie serwisowym. Nys i Roger-Vasselin nie wykorzystali swoich szans, a potem tak jak w pierwszej odsłonie, zostali przełamani na 3:1. Filip Pieczonka serwował na historyczny awans przy wyniku 5:3. Wydawało się, że Polak z Czechem doczekali się piłki meczowej, ale po kontrowersyjnej decyzji sędziego i długich dyskusjach punkt został przyznany rywalom. Arbiter uznał, że Polak przez okrzyk przeszkodził rywalowi w zagraniu. Hugo Nys i Edouard Roger-Vasselin wykorzystali breakpointa, wracając do gry o wygraną. Mogli nawet zdobyć przełamanie na 6:5, ale ostatecznie doszło do tiebreaka. Pieczonka i Koprziwa prowadzili w nim nawet 4:1, ale przegrali 5:7.

Końcówka drugiego seta okazała się punktem zwrotnym tego pojedynku. Rywalizację w decydującej partii zdominowali już Monakijczyk i Francuz. W 35 minut wygrali partię 6:1 i awansowali do 2. rundy. Filip Pieczonka i Wit Koprziwa stracili swoją szansę na sprawienie niespodzianki w kluczowej fazie poprzedniego seta. Polski deblista wciąż musi poczekać na premierowy triumf w Wielkim Szlemie.


Wyniki

French Open – 1. runda gry podwójnej:

Hugo Nys/Edouard Roger-Vasselin (Monako/Francja, 10) – Wit Koprziwa/Filip Pieczonka (Czechy/Polska) 2:6, 7:6 (5), 6:1

Roland Garros. Zwycięska Magda Linette. Będzie polski mecz w trzeciej rundzie!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Magda Linette pokonała Jelenę Ostapenko i awansowała do 1/16 finału Rolanda Garrosa. Następną przeciwniczką Poznanianki będzie Iga Świątek.

Już po losowaniu turniejowej drabinki oczy wszystkich nas, Polaków, zwróciły się ku trzeciej rundzie, gdzie mogło dojść do polskiego meczu. Dziś wcześniej do tej fazy dotarła już Iga Świątek. Trudniejszy krok czekał Magdę Linette, która musiała pokonać Jelenę Ostapenko, z którą – co ciekawe – Iga ma bilans 0:6.

Linette już w trzecim gemie musiała bronić break pointów. Ta sztuka naszej tenisistce się udała, a już w kolejnym gemie przełamała rywalkę. Polka kontynuowała skuteczną grę, dokładając jeszcze jednego breaka w końcówce, dzięki czemu wygrała tę odsłonę meczu 6:2.

Drugi set jednak znakomicie rozpoczęła Ostapenko, która wygrała pierwsze cztery geny z rzędu, a później kontrolowała wydarzenia na korcie w tej partii, wygrywając ją również wynikiem 6:2.

W decydującym secie kluczowe okazały się gemy numer pięć i sześć, gdy najpierw nasza reprezentantka obroniła dwa break pointy, a następnie w świetnym stylu przełamała serwis rywalki. Linette poszła za ciosem i zamknęła spotkanie przy serwisie Łotyszki, kończąc partię ponownie rezultatem 6:2 i tym samym wygrywając cały pojedynek.

W trzeciej rundzie Rolanda Garrosa 2026 dojdzie zatem do wyjątkowego dla nas meczu, ponieważ naprzeciw siebie staną dwie reprezentantki Polski. Taka sytuacja, żeby na tym etapie turnieju wielkoszlemowego spotkały się dwie tenisistki z naszego kraju, wydarzy się po raz pierwszy w historii. Iga Świątek i Magda Linette ostatnio spotkały się w marcu w Miami, gdzie lepsza okazała się zawodniczka z Wielkopolski.


Wyniki

Druga runda:

Magda Linette (Polska) – Jelena Ostapenko (Łotwa, 29) 6:2, 2:6, 6:2

Roland Garros. Katarzyna Piter i Renata Zarazua nie sprawiły niespodzianki

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Olga Pietrzak

Katarzyna Piter i Renata Zarazua nie sprawiły niespodzianki w meczu pierwszej rundy gry podwójnej Roland Garros 2026. Polsko-meksykański duet uległ w trzech setach Cristinie Bucsie o Natalie Melichar-Martinez.

Wiecej wkrótce!


Wyniki

Pierwsza runda:

N. Melichar-Martinez, C. Bucsa (USA, Hiszpania, 6) – K. Piter, R. Zarazua (Polska, Meksyk) 6:7, 7:5, 6:0