O tym jak tenis ma wspierać Chińczyków w walce z koronawirusem

/ Natalia Kupsik , źródło: własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Komplet zwycięstw w rozgrywkach Pucharu Federacji zapewnił reprezentantkom Chin awans do fazy play-off.  Liderka zespołu, Saisai Zheng w pomeczowych wywiadach zwracała uwagę na znaczenie sukcesów drużyny w kontekście epidemii koronawirusa w swojej ojczyźnie.

Zawodniczka w rozmowie z dziennikarzami Gulf News nie kryła radości z zanotowanych w Dubaju rezultatów. Dzięki zajęciu pierwszego miejsca w grupie Azji i Oceanii jej zespół o awans na światowych listach powalczy wkrótce z Holenderkami. Obok Chinek prawo występu w play-offach zapewniły sobie także tenisistki z Indii. Zdaniem Zheng sukces zespołu jest wyjątkowo cenny nie tylko na płaszczyźnie sportowej. Jak twierdzi zawodniczka  może on dodatkowo pozytywnie wpłynąć na postawy mieszkańców kraju i dodać im otuchy w zmaganiach z koronawirusem.

– Codziennie dociera do mnie wiele bardzo smutnych wiadomości, ale  jestem pewna, że teraz wszyscy łączą się w walce, aby pokonać tego wirusa. (…) Ten tydzień był wyjątkowy dla każdej z nas, ponieważ bardzo chcemy grając dla naszego kraju dawać mu nadzieję i powód do radości. To czyni nasze zwycięstwa jeszcze bardziej wyjątkowym. Chcemy w ten sposób powiedzieć całym Chinom, że tu jesteśmy i reprezentujemy nasze narodowe barwy w środku tego całego dramatu, który się teraz rozgrywa – wyjaśniała Zheng.

– To zwycięstwo było dla nas w pełni zasłużone, ale też wyjątkowe biorąc pod uwagę trudną sytuację z jaką mierzy się nasz kraj. Wkrótce zagramy z Holenderkami i musimy się im uważnie przyjrzeć, by za miesiąc móc je pokonać. Na razie jednak staramy się po prostu jednoczyć, walczyć razem dla osiągania wspólnych celów.

Ranking WTA. Linette bez zmian, spadek Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Magda Linette utrzymała pozycję, z kolei Iga Świątek przesunęła się o jedno „oczko” w dół w najnowszym notowaniu rankingu WTA. O krok od debiutu w top 3 zestawienia najlepszych tenisistek świata jest Sofia Kenin.

Polskie tenisistki nie rywalizowały w ubiegłym tygodniu na światowych kortach. Magda Linette z powodu kontuzji wycofała się z imprezy w Monterrey, z kolei Iga Świątek przygotowywała się do odwołanego w poniedziałek turnieju w Indian Wells. Taki obrót spraw spowodował spadek w rankingu warszawianki, która jest obecnie 49. rakietą świata. Z kolei tenisistka z Poznania zachowała swoje miejsce i wciąć plasuje się na pozycji numer 36.

Do kilku zmian doszło z kolei w top 10. Liderką pozostała Ashleigh Barty, która wyprzedza Simonę Halep i Karolinę Pliszkovą. Z kolei na czwarte miejsce awansowała mistrzyni turnieju w Lyonie – Sofia Kenin. Z kolei zwyciężczyni imprezy w Monterrey – Elina Switolina – to nowa rakieta numer pięć światowego rankingu.

Ranking ATP. Światowa czołówka jak polscy tenisiści

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/atptour.com, foto: AFP

Zarówno Hubert Hurkacz, jak i Kamil Majchrzak utrzymali pozycje w najnowszym notowaniu rankingu ATP. Żadne zmiany nie miały także miejsca w światowej czołówce.

Najlepsi tenisiści świata w ubiegłym tygodniu rywalizowali w rozgrywkach w ramach Pucharu Davisa. To sprawiło, że obaj polscy tenisiści utrzymali własne pozycje. Hubert Hurkacz to wciąż 29. tenisista świata. Z kolei Kamil Majchrzak utrzymał miejsce numer 108. Do żadnych zmian nie zaszło również w światowej czołówce. Liderem rankingu wciąż pozostaje Novak Dźoković, który wyprzedza Rafaela Nadala i Dominica Thiema.

W kolejnym rankingu tenisiści stracą punkty za zeszłoroczny występ podczas odwołanego w tym roku z powodu koronawirusa Indian Wells. Pod znakiem zapytania stoi także kolejna wielka impreza – Miami Open.

Warto natomiast odnotować awans Karola Drzewieckiego. Deblista wygrał challengera w Monterrey, dzięki czemu wrócił do drugiej setki rankingu. Zajmuje 170. miejsce i jest drugą rakietą Polski. Wyżej od niego znajduje się tylko Łukasz Kubot, który utrzymał piątą pozycję.

Puchar Davisa. Olbrzymi awans Polaków. ,,Biało-czerwoni” będą rozstawieni

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Reprezentacja Polski w Pucharze Davisa pokonała w miniony weekend 4-0 Hongkong i zrobiła kolejny krok w drodze powrotnej do elity. Na razie drużyna dowodzona przez Mariusza Fyrstenberga znajduje się w II Grupie Światowej. W piątek pozna kolejnego rywala. ,,Biało-czerwoni” będą rozstawieni w losowaniu. 

Zdobyte punkty pozwoliły Polakom awansować z 89. na 49. miejsce w rankingu Pucharu Davisa. Wpływ na tak duży awans naszej reprezentacji miał też fakt, że końca dobiegł kolejny etap kary nałożonej po feralnym spotkaniu z Argentyną. Przypomnijmy, że Polacy zostali dotkliwie ukarani za wyłożenie wówczas zbyt szybkiej nawierzchni.

Już w piątek nasi reprezentanci poznają kolejnych rywali. Miejsce pod koniec piątej dziesiątki okazało się wystarczające do tego, żeby Polacy znaleźli się w gronie rozstawionych drużyn. Na kogo możemy trafić. Możliwości jest aż dwanaście: Estonia, Grecja, Bułgaria, Dania, Łotwa, Tunezja, Maroko, Zimbabwe, Wenezuela, Paragwaj, Salwador i Indonezja. Z większością tych zespołów w przeszłości już graliśmy i z reguły miło wspominamy te potyczki. Choćby z Estonią graliśmy sześć razy i za każdym razem cieszyliśmy się ze zwycięstwa ,,Biało-czerwonych”. Jedyną drużyną z tej grupy, z którą mamy ujemny bilans, są Marokańczycy. Niezależnie kogo przydzieli nam los, mecz odbędzie się w dniach 18-19 września.

Poniżej przedstawiamy listę potencjalnych rywali Polaków. W nawiasie dotychczasowy bilans spotkań, a także informacja czy w przypadku wylosowania danej reprezentacji zagramy w domu (D), na wyjeździe (W) czy zadecyduje o tym losowanie (L).

Estonia (6-0 dla Polski, W)
Grecja (4-2 dla Polski, D)
Bułgaria (2-1 dla Polski W)
Dania (2-2, D)
Łotwa (3-0 dla Polski, D)
Tunezja (1-0 dla Polski, W)
Maroko (3-1 dla Maroka, W)
Zimbabwe (2-1 dla Polski, W)
Wenezuela, Paragwaj, Salwador, Indonezja (0-0, L)

 

Monterrey. Switolina lepsza w pojedynku niepokonanych

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Elina Switolina pokonała w trzech setach Marie Bouzkovą i sięgnęła po tytuł w turnieju rangi WTA International. Jest to czternasty tytuł mistrzowski dla Ukrainki.

W drodze do niedzielnego finału zarówno najwyżej rozstawiona zawodniczka, jak i turniejowa „dziewiątka” nie straciły nawet seta. W meczu, którego stawką był tytuł mistrzowski, lepiej zaprezentowała się reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów, która zwyciężyła 7:5, 4:6, 6:4.

Początek pierwszej partii należał do Czeszki, która przełamała podanie rywalki i objęła prowadzenie 2:0. Switolina zdołała jednak odrobić straty i pierwszy set powędrował na jej konto. W drugiej odsłonie kluczowy był siódmy gem. Wtedy Czeszka wykorzystała okazję do odebrania serwisu rywalce i nie oddała wypracowanej przewagi, doprowadzając do wyrównania stanu meczu. Decydujący set to szybkie prowadzenie Switoliny 5:2. Co prawda Bouzkova wygrała dwa kolejne gemy, ale końcówka należała ponownie do Ukrainki, która zakończyła mecz i zdobyła czternasty tytuł mistrzowski w karierze.

Dla Bouzkovej był to debiut w finale turnieju głównego cyklu. Dzięki zdobytym punktom zadebiutowała w poniedziałek w top 50 rankingu WTA. Z kolei zwycięstwo dało Switolinie awans o dwie pozycje, z siódmej na piątą w zestawieniu najlepszych tenisistek świata.


Wyniki

Finał singla:

Elina Switolina (Ukraina, 1) – Marie Bouzkova (Czechy, 9) 7:5, 4:6, 6:4

Indian Wells. Jeden z największych turniejów w sezonie odwołany!

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Turnieje ATP Masters 1000 i WTA Premier Mandatory, które miały rozpocząć się za kilka dni w Indian Wells, nie odbędą się. Powodem takiej decyzji jest wzbudzający coraz większy strach koronawirus. Co dalej z rozgrywkami na najwyższym poziomie?

W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu zapadła kluczowa decyzja w sprawie jednego z największych turniejów w sezonie, który rangą ustępuje jedynie imprezom wielkoszlemowym. – Jesteśmy bardzo rozczarowani, że turniej się nie odbędzie, ale zdrowie i bezpieczeństwo lokalnej społeczności, fanów, graczy, wolontariuszy, sponsorów, pracowników, sprzedawców i wszystkich osób zaangażowanych w to wydarzenie ma ogromne znaczenie – powiedział dyrektor imprezy Tommy Haas. Obawy dotyczą oczywiście koronawirusa, który zatacza coraz szersze kręgi. Przekonali się o tym również polscy kibice, którzy nie mogli obejrzeć na żywo meczu Pucharu Davisa z Hongkongiem w Kaliszu.

W zamieszkiwanym przez ponad 2 miliony hrabstwie Riverside, na terenie którego znajduje się Indian Wells, spotkano się już z przypadkiem zakażenia koronawirusem. W związku z tym wszczęto alarm i bardzo dokładnie przyjrzano się sytuacji. Organizatorzy turnieju wraz z przedstawicielami lokalnych władz i służb zdrowia w końcu zdecydowali się na radykalne posunięcie i uznali, że turniej nie dojdzie do skutku.

Kibice mogą ubiegać się o zwrot pieniędzy z biletów lub przebukować rezerwację na 2021 rok, natomiast nie wiadomo co dalej z tenisistami. Coraz głośniej mówi się bowiem o tym, że odwołana zostanie również impreza w Miami. W obydwu turniejach, jak co roku, wziąć udział mieli niemal wszyscy najlepsi tenisiści na świecie. Najbardziej poszkodowani będą ci, którzy z bardzo dobrej strony pokazali się przed rokiem. To, że turniej się nie odbędzie, nie oznacza bowiem, że nie zostaną zabrane punkty za zeszłoroczne osiągnięcia. Powstaje pytanie: kiedy, gdzie i jak najlepsi tenisiści będą mogli nadrobić powstałe zaległości? Na razie pozostaje jednak ono bez odpowiedzi.