Stuttgart. Iga Świątek poznała pierwszą rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

W poniedziałek w Stuttgarckiej Porsche Arenie rozpoczęto w poniedziałek pierwszy tegoroczny europejski turniej na mączce. Impreza z punktu widzenia polskich kibiców jest o tyle istotna, że po ponad miesiącu nieobecności na korcie ponownie będziemy mogli zobaczyć Igę Świątek. Jedno ze spotkań poniedziałkowej rywalizacji wyłoniło zawodniczkę, która stanie na przeciwko liderki w meczu 1/8 finału.

Ostatnie spotkanie liderki światowego rankingu wystąpiła na światowych kortach ponad miesiąc temu podczas imprezy w Miami. Teraz raszynianka powraca. A jej pierwszą przeciwniczką będzie Qinwen Zheng. Chinka w meczu pierwszej rundy uporała się w dwóch setach z Alycią Parks.

Było to drugie spotkanie obu tenisistek. Przed rokiem na berlińskiej trawie triumfowała Amerykanka. Tym razem górą była tenisistka z Państwa Środka. Kluczowym dla losów pierwszej partii był dziewiąty gem, w którym 20-latka z Azji uzyskała przełamanie. Z kolei swą przewagę w drugiej odsłonie Zheng zaznaczyła w trzecim gemie, a wypracowanej przewagi nie oddała już do końca.

Oprócz sklasyfikowanej na 25. miejscu w rankingu WTA tenisistki, awans do drugiej rundy uzyskały również Donna Vekić i Cristina Bucsa. Hiszpanka i Tamara Korpatsch wyszły na kort jako pierwsze, a do rozstrzygnięcia ich meczu były potrzebne trzy sety. Ostatecznie zwycięsko z tej potyczki wyszła zawodniczka z Półwyspu Iberyjskiego i to ona czeka na lepszą w meczu między Darią Kasatkiną i Paulą Badosą, który zaplanowano na wtorek. Z kolei Donna Vekić po dwóch setach zakończonych tie-breakami pożegnała Jekatarine Aleksandrową.


Wyniki

Pierwsza runda:

Cristina Bucsa (Hiszpania) – Tamara Korpatsch (Niemcy) 3:6, 6:4, 6:0

Qinwen Zheng (Chiny) – Alycia Parks (USA) 6:4, 6:4

Donna Vekić (Chorwacja) – Jekatarina Aleksandrowa 7:6(7), 7:6(5)

Barcelona. Alcaraz poznał pierwszego rywala, pożegnanie Andujara

/ Artur Kobryn , źródło: własne, atptour.com, foto: AGIF

W poniedziałek w Barcelonie rozpoczął się jedyny wiosenny turniej rangi ATP 500 na kortach ziemnych. Pierwszego dnia zmagań w rywalizacji zabrakło jeszcze zawodników rozstawionych, którzy oczekiwali na wyłonienie swoich przeciwników.

Impreza w stolicy Katalonii to istotny punkt przygotowań wielu tenisistów na drodze do wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. W tym roku na występ w Barcelonie zdecydowało się dziewięciu graczy z czołowej dwudziestki rankingu ATP. Brakuje wśród nich dwunastokrotnego mistrza tych zawodów, Rafaela Nadala, który w ubiegły piątek ogłosił, że nie jest jeszcze gotowy na powrót do rozgrywek po kontuzji. Na pocieszenie miejscowych kibiców w drabince głównej znalazł się za to ubiegłoroczny triumfator, Carlos Alcaraz.

W dniu inaugurującym zmagania, do walki o miejsce w drugiej rundzie stanęli nierozstawieni gracze. Wśród nich było trzech reprezentantów gospodarzy, którzy ze zmiennym szczęściem kończyli swoje pojedynki. Porażkę zanotował grający z „dziką kartą” Pablo Andujar, dla którego był to też ostatni występ w tym turnieju w karierze. Kończący po tym sezonie przygodę z zawodowym tenisem 37-letni Hiszpan, nie sprostał Tomasowi Martinowi Etcheverry’emu, ulegając mu w dwóch setach. Argentyńczyk za następnego rywala będzie miał kolejnego z miejscowych zawodników, Alejandro Davidovicha Fokinę.

Z imprezą pożegnał się też Pedro Martinez, który współtworzył najdłuższy pojedynek dnia. Hiszpan blisko przez trzy godziny toczył walkę ze słowackim kwalifikantem, Jozefem Kovalikiem i ostatecznie musiał uznać jego wyższość 5:7 w decydującej odsłonie. Bez straty partii swój mecz wygrał za to Bernabe Zapata Miralles. Pogromca Huberta Hurkacza z Estoril oddał jedynie cztery gemy Węgrowi, Attili Balazsowi. Jego oponentem w drugiej rundzie będzie Roberto Bautista Agut.

Swojego pierwszego przeciwnika w imprezie w poniedziałek poznał także Carlos Alcaraz. Obrońca tytułu tegoroczne starty na europejskiej mączce rozpocznie od starcia Nuno Borgesem. Portugalski numer jeden znakomicie zadebiutował w turnieju, ogrywając bez problemów Ilję Iwaszkę 6:2, 6:3. Również bez straty setowej swój pierwszy mecz w karierze w Barcelonie wygrał Ben Shelton. 20-latek z Atlanty okazał się lepszy od swojego rodaka Mackenzie McDonalda i jutro stanie naprzeciw rozstawionego z „trójką” Caspera Ruuda.

Katalońscy kibice mieli też możliwość obserwacji powtórki pojedynku, który miał miejsce w tym turnieju przed rokiem. Zawodnikami, którzy ponownie zmierzyli się ze sobą byli Emil Ruusuvuori i Aleksander Bublik. Kazach nie tylko nie zdołał wziąć rewanżu na Finie, ale również nawet poprawić skromnego, czterogemowego dorobku z tamtego spotkania. Tym razem gracz Helsinek stracił jedynie trzy gemy i w niecałą godzinę pokonał pierwszą przeszkodę. Ponadto do drugiej rundy awansowali Nicolas Jarry po zwycięstwie nad Marco Trungellitim oraz Paweł Kotow, z którym nie poradził sobie Oleksii Krutych.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Nicolas Jarry (Chile) – Marco Trungelliti (Argentyna, Q) 7:5, 6:3

Nuno Borges (Portugalia) – Ilja Iwaszka 6:2, 6:3

Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) – Pablo Andujar (Hiszpania, WC) 6:2, 7:5

Emil Ruusuvuori (Finlandia) – Aleksander Bublik (Kazachstan) 6:0, 6:3

Ben Shelton (USA) – Mackenzie McDonald (USA) 7:5, 6:4

Bernabe Zapata Miralles (Hiszpania) – Attila Balazs (Węgry, PR) 6:2, 6:2

Jozef Kovalik (Słowacja) – Pedro Martinez (Hiszpania) 7:5, 2:6, 7:5

Paweł Kotow (Q) – Oleksii Krutych (Ukraina, Q) 6:7(5), 6:4, 6:1

Bracelona. Zieliński i Nys kontynuują złą passę

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Diadora

Jan Zieliński i Hugo Nys nieudanie rozpoczęli przygodę z europejską mączką. Z turniejem w Barcelonie polsko-monakijska para pożegnała się, podobnie jak przed tygodniem w Monte Carlo, już na początku imprezy. W poniedziałek finaliści tegorocznego Australian Open ulegli Lloydowi Glasspoolowi i Harriemu Heliovaarze.

Mecz rozpoczął się zdecydowanie lepiej dla reprezentantów Polski i Monako, którzy przełamali przeciwników na 3:1. Glaaspool i Heilovaara mieli problemy z własnym podaniem w pierwszym secie. W trakcie kolejnego gema serwisowego Brytyjczyk i Fin ponownie musieli bronić break pointów. Zieliński i Nys nie skorzystali wtedy jednak z żadnej z okazji na kolejne przełamanie. Następnie, po łatwo wygranym gemie serwisowym, polsko-monakijski duet wykorzystał piątą w tej partii piłkę na przełamanie. Była to równocześnie piłka setowa.

Po dwóch startach serwisu w pierwszym secie, w drugim nie zobaczyliśmy żadnego przełamania. Mimo trzech break pointów (dwóch dla Glasspoola i Heliovaary oraz jednego dla Zielińskiego i Nysa) żadna z par nie pozwoliła rywalom uzyskać przewagi. Zwycięzców partii wyłonił więc tie-break, w którym lepsi okazali się reprezentanci Wielkiej Brytanii i Finlandii. Dzięki wykorzystaniu drugiej piłki setowej Glaaspool i Heilovaara doprowadzili do super tie-breaka, który miał przesądzić o awansie do ćwierćfinału.

W trakcie trzeciego seta Zielińskiego i Nysa ogarnęła gigantyczna niemoc. Polak i Monakijczyk nie zdobyli w nim ani jednego punktu. Glaaspool i Heilovaara zwyciężyli więc po zaledwie ośmiu minutach gry w super tie-brekau w najłatwiejszy możliwy sposób.

 


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Lloyd Glasspool, Harri Heliovaara (Wielka Brytania, Finlandia) – Hugo Nys, Jan Zieliński (Monako, Polska) 2:6, 7:6(5), 10-0

Ranking ATP. Tsitsipas spadł z podium, awans Rune

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: AFP

Zakończony turniej Masters 1000 w Monte Carlo wpłynął na wygląd najnowszego rankingu ATP. W czołówce zestawienia najlepszych tenisistów doszło do kilku interesujących zmian.

Absencja Carlosa Alcaraza i szybkie odpadnięcie z zawodów w Księstwie Monako Novaka Dżokovicia oznaczały, że ich pojedynek o prymat w męskich rozgrywkach nabierze dynamiki dopiero podczas kolejnych turniejów na mączce. Serb nieznacznie powiększył przewagę nad Hiszpanem, a zdecydowanie ciekawsze ruchy rankingowe miały miejsce za plecami tej dwójki.

Z wypadnięciem z pierwszej trójki klasyfikacji musiał pogodzić się Stefanos Tsitsipas. Grek nie obronił tytułu, który wywalczył rok wcześniej i osunął się na piątą lokatę zestawienia. Dużo gwałtowniejszych spadków doświadczyli jednak półfinaliści imprezy z 2022 roku, czyli Grigor Dimitrow i Alejandro Davidovich Fokina. Zawodnicy ci nie powtórzyli rezultatów sprzed dwunastu miesięcy i znaleźli się odpowiednio na 31 (sześć miejsc w dół) i 38 lokacie (spadek o czternaście pozycji).

Dużo lepsze nastroje panują zapewne u zawodników, którzy zaprezentowali w zeszłym tygodniu najlepszy tenis. Zwycięzca zawodów w Monte Carlo Andriej Rublow pozostał wprawdzie na szóstym miejscu rankingu, ale znacząco zmniejszył dystans do – znajdującego się nad nim – Stefanosa Tsitsipasa. W górę pierwszej dziesiątki powędrował za to wczorajszy finalista – Holger Rune. Duńczyk poprawił się o dwie lokaty i obecnie jest siódmy.

Pozostali uczestnicy półfinałów utrzymali swoje dotychczasowe miejsca w rankingu. Jannik Sinner zajmuje w nim ósme miejsce, a Taylor Fritz zamyka najlepszą dziesiątkę.

Niedaleko za Amerykaninem znajduje się Hubert Hurkacz. Wrocławianin pożegnał się z monakijskim turniejem w trzeciej rundzie, a to poskutkowało spadkiem na 15 lokatę zestawienia najlepszych. Awansami w rankingu mogą pochwalić się za to inni polscy tenisiści. Kacper Żuk jest 263 (w górę o pięć pozycji), a Daniel Michalski 294 (31 miejsc wyżej niż w poprzednim notowaniu).