Zhengzhou. Faworytka gospodarzy na drodze Krejcikovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Qinwen Zheng i Barbora Krejcikova spotkają się w niedzielnym finale turnieju WTA 500 w Zhengzhou. Dla tenisistki z Chin to szansa na drugi tytuł mistrzowski w karierze. Z kolei jeżeli Czeszka zwycięży w ostatnim meczu Bank of Comunications Zhengzhou Open to zapisze na swym koncie ósmy wygrany turniej singlowy.

Qinwen Zheng to obecnie najwyżej klasyfikowana chińska tenisistka. Nie dziwi zatem fakt, że gospodarze imprezy rozgrywanej w Zhengzhou wiązali z jej występem ogromne nadzieje. I zawodniczka z Shiyan tych nadziei nie zawiodła.

W sobotnim półfinale sklasyfikowana na 24. miejscu w rankingu WTA zawodniczka pokonała Jasime Paolini. Już raz w tym roku panie się spotkały. Podczas turnieju w Palermo po trzysetowym spotkaniu górą była zawodniczka z Azji. Podobny rezultat padł tym razem. Z tą różnicą, że panie rozstrzygnęły losy spotkania w dwóch odsłonach.

Drugą finalistką imprezy została Barbora Krejcikova. Jej rywalka Daria Kasatkina ze względu na ćwierćfinałową absencje Ons Jabeur miała jeden dzień przerwy więcej. Jednak byłej liderce światowego rankingu deblowego nie przeszkodziło w odniesieniu przekonującego zwycięstwa. Wyrównana rywalizacja miała miejsce tylko przez pierwszych sześć gemów. Od stanu 3:3 turniejowa „ósemka” nie wygrała już żadnego gema i pożegnała się z imprezą.


Wyniki

Półfinały:

Qinwen Zheng (Chiny) – Jasmine Paolini (Włochy) 6:2, 6:3

Barbora Krejcikova (Czechy, 7) – Daria Kasatkina (8) 6:3, 6:0

Hongkong. Siniakova z szansą na rewanż w pojedynku z Fernandez

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto:

Leylah Fernandez i Katerinia Siniakova wystąpią w niedzielnym finale turnieju WTA 250 w Honkongu. Kanadyjka w piątym finale w karierze powalczy o trzeci tytuł mistrzowski. Z kolei dla tenisistki z Czech niedzielny finał to szansa na piąty wygrany turniej.

W październiku tenisowa karuzela przeniosła się na kontynent azjatycki. W sobotę poznaliśmy między innymi tenisistki, które zagrają o tytuł mistrzowski Prudential Hong Kong Tennis Open. W sobotnich meczach 1/2 finału spotkały się Leylah Fernandez oraz Anna Blinkova i Katerinia Siniakova zagrała z Martiną Trevisan.

Jako pierwsze na kort wyszły Kanadyjka i zawodniczka z Moskwy. Biorąc pod uwagę ranking delikatną faworytką tej potyczki wydawała się tenisistka z Europy. Jednak podobnie jak przed trzema laty podczas meczu pierwszej rundy kwalifikacji Western&Southern w Nowym Jorku, również i tym razem górą była finalistka US Open 2021. Po raz trzeci mecz między obie tenisistkami zakończył się w dwóch setach i to zawodniczka z Montrealu powalczy o trzeci tytuł mistrzowski w karierze. Dotychczasowe dwa zdobyła na kortach w Monterrey, przed rokiem i przed dwoma laty.

Przeszkodzić w tym będzie jej próbować Katerina Siniakova. Czeszka, podobnie jak Kanadyjka, również jest niżej notowana w rankingu WTA od swej ostatniej rywalki – Martiny Trevisan. I podobnie jak w pierwszym półfinale zwycięstwo odniosła zawodniczka, nie będąca teoretycznie faworytką. W trzecim spotkaniu między zawodniczką zza naszej południowej granicy i pogromczyni Magdaleny Fręch, po raz drugi zwycięsko z kortu schodziła była liderka deblowego rankingu WTA.

Niedzielna potyczka będzie drugim spotkaniem obu tenisistek. Przed rokiem w meczu drugiej rundy lepsza od rywalki okazała się Leylah Fernandez.


Wyniki

Półfinały:

Leylah Fernandez (Kanada) – Anna Blinkowa (5) 6:2, 7:5

Katerina Siniakova (Czechy) – Martina Trevisan (Włochy) 6:4, 6:2

Szanghaj. Rubliow rywalem Huberta Hurkacza

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Andriej Rubliow będzie rywalem Huberta Hurkacza w niedzielnym finale turnieju ATP 1000 w Szanghaju. W drugim sobotnim półfinale rozstawiony z numerem piątym tenisista w dwóch setach pokonał Grigora Dimitrowa.

Tenisista z Moskwy to najwyżej rozstawiony zawodnik, który zameldował się w sobotnich półfinałach szanghajskiego tysięcznika. W drugim półfinale tenisista zza naszej wschodniej granicy uporał się z tenisistą z Bułgarii.

W premierowej odsłonie panowie solidarnie pilnowali swych gemów serwisowych, chociaż przy wyniku 3:3 tenisista z Chaskowa miał szansę, aby wyjść na prowadzenie z przewagą przełamania. Rywal jednak wyszedł z opresji obronną ręką, a następnie sam zapisał na swym koncie gema w roli odbierającego podanie. Jednak nie wykorzystał tej przewagi i losy pierwszego seta rozstrzygnął równie zacięty tie-break. W nim żadnemu z zawodników nie udało się wyjść na prowadzenie większe niż dwupunktowe. Ostatecznie krok bliżej awansu do finału stał się moskwianin, który nim to się stało, obronił piłkę setową.

Taki obrót spraw nie podłamał Dimitrowa, który drugiego seta zaczął od przełamania. Jednak przegrane dwa gemy przy swoim serwisie sprawiły, że w siódmym meczu z Rublowem odniósł czwartą porażkę i to moskwianin powalczy o piętnasty tytuł mistrzowski w karierze.

Niedzielny finał będzie piątym spotkaniem moskwianina z wrocławianinem. Dotychczasowy bilans jest remisowy. Jednak jeżeli chodzi o pojedynki na korcie twardym, minimalną przewagę (2:1) ma wyżej notowany z zawodników. Panowie wyjdą na kort nie przed 10:30 czasu polskiego.


Wyniki

Półfinał:

Andriej Rublow (5) – Grigor Dimitrow (Bułgaria, 18) 7:6(7), 6:3

Seul. Pegula ponownie w finale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Najwyżej rozstawiona Jessica Pegula oraz sklasyfikowana na początku drugiej setki rankingu WTA Yue Yuan wystąpią w niedzielnym finale turnieju WTA 250 w Seulu. Dla Amerykanki to czwarty tegoroczny finał i szansa na drugie tegoroczne trofeum.

Przed kilkoma dniami czwarta rakieta świata udanie rozpoczęła jesienne występy na kontynencie azjatyckim. Dotarła do finału w Tokio, gdzie musiała uznać wyższość Weroniki Kudermietowej. Po przenosinach do Korei Pegula kontynuuje bardzo dobre występy i w niedzielę wystąpi w dziewiątym finale imprezy głównego cyklu w karierze.

Meczem dającym miejsce w ostatnim pojedynku singlowym tegorocznej edycji Hana Bank Korea Open był pojedynek z Yaniną Wickmayer. Było to pierwsze spotkanie obu tenisistek i zakończyło się ono zwycięstwem wyżej notowanej zawodniczki.

W pierwszej odsłonie panie wygrywały swe gemy serwisowe aż do stanu 4:4. Wówczas to Pegula zdołała przełamać Belgijkę, aby po zmianie stron zakończyć tę część spotkania. Drugą część spotkania turniejowa „jedynka” rozpoczęła w najlepszy możliwy sposób, czyli od wygrania gema serwisowego rywalki. Gdy w piątym gemie na tablicy wyników pojawił się wynik 4:1 dla zawodniczki z USA, zanosiło się na rychły koniec. Jednak po zmianie stron to Belgijka wykorzystała szansę na przełamanie, aby w dziewiątym gemie ponownie przegrać swój serwis. A to oznaczało koniec pojedynku.

Rywalką Amerykanki w niedzielnym finale będzie Yue Yuan. Chinka awans do finału zapewniła sobie jako pierwsza. W meczu o tytuł wystąpi po tym jak w pierwszym sobotnim półfinale w trzysetowym pojedynku uporała się z Amerykanką Eminą Bektas.


Wyniki

Półfinały:

Jessica Pegula (USA, 1) – Yanina Wickmayer (Belgia) 6:3, 6:4

Yue Yuan (Chiny) – Emina Bektas (USA) 6:7(3), 6:4, 6:2

Szanghaj. Przepustka do finału po udanym rewanżu Hurkacza

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz pokonał Sebastiana Kordę 6:3, 6:4 w pierwszym półfinale turnieju ATP 1000 w Szanghaju i w niedzielę powalczy o siódmy tytuł mistrzowski w karierze.

Hubert Hurkacz kontynuuje swe znakomite występy w pierwszym z azjatyckich turniejów tej jesieni. W sobotnim półfinale polski tenisista pokonał Sebastiana Kordę i po raz ósmy w ogóle, a po raz trzeci w imprezie rangi ATP 1000, wystąpi w finale.

Sobotni mecz był trzecim spotkaniem obu tenisistów, a drugim tegorocznym. Na początku roku podczas Australian Open Amerykanin pokonał Polaka. Tym razem wrocławianin zdołał powtórzyć rezultat z 2021 roku z Delray Beach, gdy triumfował nad synem byłego wicelidera rankingu ATP.

W pierwszej odsłonie jedyne szanse na przełamanie podania rywala miał nasz reprezentant. W szóstym gemie za drugą okazję odebrał serwis Kordy i wyszedł na prowadzenie 4:2, które utrzymał do końca tej części spotkania. Druga odsłona rozpoczęła się w najlepszy z możliwych sposobów, czyli od wygrania gema serwisowego rywala przez Huberta Hurkacza. Korda w całym spotkaniu ani razu nie miał szansy, aby wygrać gema będąc w roli odbierającego. Tym samym po 77 minutach gry, wykorzystując drugą piłkę meczową, tenisista z Europy zakończył spotkanie.

Będzie to trzeci finał imprezy tej rangi dla wrocławianina. W 2021 w Miami nasz zawodnik okazał się lepszy od Jannika Sinnera. Z kolei w zeszłym roku w Montrealu lepszym od naszego reprezentanta okazał się Pablo Carreno Busta.

Rywalem polskiego tenisisty w niedzielnym finale będzie zwycięzca meczu między Grigorem Dimitrowem i Andriejem Rublowem.


Wyniki

Półfinał:

Hubert Hurkacz (Polska, 16) – Sebastian Korda (USA, 26) 6:3, 6:4

Tokio. Hubert Hurkacz zacznie od początku

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: AFP

Hubert Hurkacz poznał rywali z jakimi przyjdzie mu się zmierzyć po przenosinach do Tokio. W stolicy Japonii polski reprezentant rozpocznie rywalizację już od pierwszej rundy.

W sobotę rano polskiego czasu wrocławianin stanie do rywalizacji o finał turnieju ATP 1000 w Szanghaju, a jego rywalem będzie Sebastian Korda. Jeżeli Polakowi nie uda się rewanż za tegoroczną porażkę podczas Australian Open, nie będzie mieć wiele czasu na odpoczynek. Z Chin przeniesie się do Japonii, gdzie w poniedziałek rusza impreza ATP 500.

Inaczej niż w Państwie Środka, w Państwie Kwiatu Wiśni polski zawodnik premierowy pojedynek rozegra już w pierwszej rundzie. A jego rywalem będzie tenisista z którym przyszło się wrocławianinowi zmierzyć w Szanghaju – Zhizhen Zhang. Jeżeli Polakowi uda się po raz trzeci pokonać pierwszego Chińczyka w top 100 rankingu ATP, na jego drodze w drugiej rundzie może stanąć zeszłoroczny finalista Frances Tiafoe lub Asłan Karacew. Odniesienie dwóch zwycięstw i awans Huberta Hurkacza do 1/4 finału to szansa spotkania z najwyżej rozstawionym w tej ćwiartce tenisistą – Alexem de Minaurem.

Tegoroczny występ w Tokio będzie trzecim startem najlepszego polskiego tenisisty w stolicy tego kraju. W 2018 roku półfinalista Wimbledonu 2021 nie zdołał przejść kwalifikacji. Z kolei rok później pożegnał się z rywalizacją po meczu pierwszej rundy turnieju głównego.