Hurkacz poszedł za ciosem

/ Dominika Opala, źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału Nature Valley International 2019. Polak pokonał Steve’a Johnsona 6:3, 7:6 (6) po 91 minutach gry. W walce o półfinał wrocławianin zmierzy się z Amerykaninem Taylorem Fritzem.

Hubert Hurkacz dwa dni temu odniósł pierwsze zwycięstwo na trawie w tym sezonie, co z pewnością dodało mu pewności siebie. Polak potwierdził to w środę i wyeliminował Steve’a Johnsona po solidnym meczu, w którym naprzeciw siebie stanęło dwóch podopiecznych Craiga Boyntona.

Początek spotkanie był niezwykle wyrównany i jak można było przewidzieć, dominował głównie serwis. Do stanu 4:3 dla Hurkacza żaden z tenisistów nie miał nawet jednej szansy na przełamanie. Wydawało się, że taki stan rzeczy się utrzyma, ale stało się inaczej. Wrocławianin wyczuł swoją okazję w ósmym gemie, a Johnsonowi zdecydowanie pogorszyła się dyspozycja serwisowa i popełnił kilka prostych błędów. To wszystko złożyło się na pierwszego breaka w meczu. Hurkacz dokończył dzieła w kolejnym gemie i zapisał partię otwarcia na swoje konto 6:3.

Amerykanin nie podłamał się obrotem spraw w końcówce pierwszej partii. Już w drugim gemie miał okazję, by odebrać podanie rywalowi. Polak jednak wyszedł z opresji i wygrał najdłuższego gema w tym pojedynku. Od tego momentu tenisiści ponownie dominowali w swoich gemach serwisowych, a odbierający nie miał zbyt wielu szans na pomyślne zakończenia wymian. Dlatego też o losach drugiej odsłony zadecydował tie-break. Johnson jako pierwszy uzyskał mini breaka na 2:1, ale nie umiał wykorzystać tej przewagi. Hurkacz odrobił straty, a następnie wyszedł na prowadzenie 6:4. Wydawało się, że Polak zakończy mecz w tym momencie, tym bardziej, że miał własne podanie. Amerykanin wyrównał jednak na 6:6, ale to wszystko, na co było go stać. Nasz tenisista wygrał kolejne dwa punkty i zameldował się w ćwierćfinale.

W walce o najlepszą czwórkę turnieju w Eastbourne zmierzy się z Taylorem Fritzem, który pokonał w trzech setach Guido Pellę.


Wyniki

Druga runda singla:

Hubert Hurkacz (Polska) – Steve Johnson (USA) 6:3, 7:6 (6)

Pan Alfred z Tatr

/ Tenisklub, źródło: własne, foto: AFP

To, że w Zakopanem można pojeździć na nartach, pospacerować po Krupówkach czy zrobić wypad w wysokie Tatry wszyscy wiedzą. Mało kto wie, że można też zagrać w tenisa i to z poważnymi rywalami.

 

Alfred Chrobok srebrny medalista Mistrzostw Polski. Brzmi dumnie?

Tak, to było duże osiągnięcie. Miło być medalistą Mistrzostw Polski i czasem zdarza mi się wracać do tamtych wspomnień.

Rywalizował pan w czasach występów najlepszego polskiego tenisisty w historii, Wojciecha Fibaka. Mieliście się okazję panowie spotkać na korcie?

Nie, nie mieliśmy takiej okazji. Wojtek jest starszy ode mnie o osiem lat, więc gdy ja byłem w krajowej czołówce, on już rywalizował na turniejach za granicą.

Po zakończeniu kariery zawodowej zajął się Pan szkoleniem innych. Była to naturalna kolej rzeczy?

Tak, w sumie od najmłodszy lat jestem związany ze sportem. Nie tylko z tenisem. Zatem pozostanie przy tenisie było dla mnie czymś zupełnie normalnym.

Poza szkoleniem tenisowym, występuje Pan nadal w turniejach amatorskich?

Nie, ten etap mam już za sobą. Teraz w pełni poświęciłem się pracy trenerskiej. Razem z córką, Katarzyną Domańską-Chrobok, trenujemy moją wnuczkę, Weronikę Domańską. I moim marzeniem jest, aby zaszła jak najdalej.

Gdzie można Pana spotkać?

Pracuje w hotelach należących do spółki Polskie Tatry. Hotel Tatry, Pensjonaty Antałówka, Biały Potok, Telimena, Willa Pan Tadeusz czy Aqua Park Zakopane to doskonałe miejsca do wypoczynku.  Zarówno tego aktywnego na kortach czy basenach, jak i biernego. Malownicze położenie sprawia, że odwiedzający nas goście naprawdę odpoczywają często od miejskiego zgiełku, obcując z naturą. Korzystając z basenów Aqua Park Zakopane można podziwiać zapierającą dech w piersiach panoramę Tatr. Ważnym elementem naszych obiektów jest też kuchnia regionalna. Odwiedzający nas goście chwalą sobie możliwość spróbowania tradycyjnej kuchni Podhalańskiej. A dla tenisistów jest możliwość zagrania ze srebrnym medalistą Mistrzostw Polski, zwycięzcą wielu turniejów międzynarodowych, zwycięzcą Grand Prix Polski seniorów, członkiem kadry narodowej VALERIO, GALEA i Davis Cup.

Czas na powtórkę finału

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Caroline Wozniacki pokonała Andreę Petkovic w ostatnim wtorkowym meczu Nature Valley International. Nieco wcześniej awans do 3. rundy zapewniła sobie Simona Halep. 

Występ w Eastbourne jest pierwszym Rumunki od Rolland Garros. We wtorkowym meczu 2. rundy tenisistka z Konstancy pokonała Su-Wei Hsieh. Halep pięciokrotnie przełamała podanie rywalki i zrewanżowała się Tajwance za ubiegłoroczną porażkę w 3. rundzie Wimbledonu. W meczu o ćwierćfinał była liderka rankingu WTA zmierzy się z Poloną Hercog. Słowenka pokonała w trzech setach Pauline Parmentier, chociaż w decydującej odsłonie Francuzka prowadziła już 5:2. W  dziesiątym gemie miała nawet piłkę meczową.

Do 3. rundy awansowała również Caroline Wozniacki. Obrończyni tytułu w zaciętym pojedynku pokonała Andreę Petkovic i w meczu o ćwierćfinał spotka się z Aryną Sabałenką. Białorusinka, która w 2. rundzie pokonała Tamarę Zidansek, będzie miała szansę zrewanżować się byłej liderce rankingu za porażkę z ubiegłorocznego finału.

W spotkaniach wielkoszlemowych mistrzyń Jelena Ostapenko pokonała Sloane Stephens 1:6, 6:0, 6:3, a Angelique Kerber wygrała z Samanthą Stosur 6:4, 6:4 . W meczu o ćwierćfinał Białorusinka zmierzy się z Jekateriną Aleksandrową. Rywalką Niemki będzie Rebecca Peterson.


Wyniki

Druga runda singla:

Kiki Bertens (Holandia, 3) – Julia Putincewa (Rosja) 6:4, 6:1

Angelique Kerber (Niemcy, 4, WC) – Samantha Stosur (Australia, WC) 6:4, 6:4

Alize Cornet (Francja) – Elina Switolina (Ukraina, 5) 6:3, 7:6 (3)

Simona Halep (Rumunia, 6, WC) – Su-Wei Hsieh (Tajwan) 6:2, 6:0

Jelena Ostapenko (Łotwa) – Sloane Stephens (USA, 7) 1:6, 6:0, 6:3

Aryna Sabałenka (Białoruś, 8) – Tamara Zidansek (Słowenia) 6:2, 6:3

Jekatarina Aleksandrowa (Rosja) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 10) 6:7(6), 6:2, 6:3

Caroline Wozniacki (Dania, 11) – Andrea Petkovic (Niemcy) 6:4, 6:4

Elise Mertens (Belgia) – Marketa Vondrousova (Czechy, 13) 6:1, 5:7, 6:2

Johanna Konta (Wielka Brytania, 14) – Maria Sakkari (Grecja) 6:4, 7:6(4)

Anna-Lena Friedsam (Niemcy) – Anett Kontaveit (Estonia, 16) 6:3, 6:4

Polona Hercog (Słowenia, Q) – Pauline Parmentier (Francja, LL) 2:6, 6:2, 7:6(4)

Shuai Zhang (Chiny) – Daria Gavrilova (Australia) 6:3, 6:1

Ons Jabeur (Tunezja) – Mandy Minella (Luksemburg, LL) 2:6, 6:2, 6:1

Rebecca Peterson (Szwecja) – Łesia Curenko (Ukraina) 7:6(6), 6:4

Pierwsza runda singla:

Belinda Bencic (Szwajcaria) – Weronika Kudermetowa (Rosja) 6:3, 6:4

Samantha Stosur (Australia) – Sofia Kenin (USA) 6:2, 6:3

Łesia Curenko (Ukraina) – Zarina Diyas (Kazachstan) 6:2, 6:2

Polona Hercog (Słowenia) – Barbora Strycova (Czechy) 7:6(3), 0:1 i krecz

 

Katarzyna Kawa w drugiej rundzie eliminacji

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: Warsaw Sports Group

Katarzyna Kawa pokonała 6:3, 6:7(1), 6:3 Francesce Jones w meczu pierwszej rundy kwalifikacji do Wimbledonu. Dla naszej reprezentantki to wyjątkowe zwycięstwo. Nigdy wcześniej nie wygrała spotkania w wielkoszlemowych eliminacjach.

Rywalką niespełna 27-letniej Polki w pierwszym meczu wimbledońskich kwalifikacji była reprezentantka gospodarzy. Francesca Jones to nietypowa zawodniczka. Choroba genetyczna, zespół EEC, z jaką się urodziła, sprawiła, że Brytyjka ma po cztery palce w obu dłoniach oraz w lewej stopie, a także trzy palce w prawej stopie. Mimo tych ograniczeń Jones radzi sobie całkiem nieźle. Dwa wygrane turnieje rangi ITF w Mińsku dały tenisistce z Leeds awans na 297. miejsce w rankingu WTA. Organizatorzy trzeciej lewy Wielkiego Szlema postanowili nagrodzić za to rodaczkę, przyznając dziką kartę do eliminacji.

Losy pierwszego seta wtorkowego pojedynku rozstrzygnęły się w drugiej części partii. W piątym gemie Jones nie wykorzystała szans na przełamanie serwisu Polki, która najpierw w siódmym gemie odebrała podanie rywalce, a w dziewiątym zakończyła seta na swoją korzyść. Druga odsłona to festiwal przegranych gemów serwisowych. Obie tenisistki straciły podanie po pięć razy i o jej losach rozstrzygał tie-break. W tym lepiej zaprezentowała się tenisistka gospodarzy, oddając rywalce tylko jeden punkt.  W decydującej odsłonie to Kawa pierwsza była w opałach. Zdołała jednak obronić swój serwis i wyrównana walka trwała do ósmego gema. W tym Jones najpierw nie wykorzystała prowadzenia 40:0, a następnie straciła serwis. Takiej szansy Kawa nie wypuściła już z rąk. Wykorzystując czwartą piłkę meczową, zakończyła pojedynek.

Kolejną rywalką jedynej Polki, jaka pozostała w walce o drabinkę turnieju głównego na Wimbledonie, będzie Fanny Stollar. Węgierka pokonała w pierwszej rundzie Nao Hibino 7:6(2), 2:6, 10:8.


Wyniki

Wyniki

Pierwsza runda eliminacji singla kobiet:

Katarzyna Kawa (Polska) – Francesca Jones (Wielka Brytania, WC) 6:3, 6:7(1), 6:3

Fręch odpadła w eliminacjach

/ Maciej Pietrasik, źródło: własne, foto: AFP

Magdalena Fręch nie zagra w tym roku na trawnikach Wimbledonu. Polka odpadła już w pierwszej rundzie eliminacji do trzeciego wielkoszlemowego turnieju tego roku. Przegrała 4:6, 2:6 z Arantxą Rus z Holandii.

W eliminacjach do Wimbledonu Magdalena Fręch startowała po raz drugi w karierze – w zeszłym roku odpadła w pierwszej rundzie. Mimo, że trafiła teraz na rozstawioną tenisistkę, to w meczu z Arantxą Rus można było liczyć na niespodziankę, bo Polka prezentowała się wcześniej na trawie całkiem nieźle. Awansowała bowiem do głównej drabinki w Nottingham, a w Birmingham była bardzo blisko tego celu.

Pierwszy set spotkania z Rus był bardzo wyrównany i nasza tenisistka z pewnością może żałować niewykorzystanej szansy. W trzech gemach było bowiem 30-40 przy serwisie Holenderki, lecz Fręch nie wykorzystała żadnej z tych okazji. Polka obroniła za to cztery break pointy, ale przy piątym, będącym jednocześnie trzecią piłką setową, nie dała już rady. Tym samym przegrała partię otwarcia 4:6.

W drugiej odsłonie przewaga Rus była jeszcze wyraźniejsza. Holenderka na początek wygrała bardzo długiego gema przy własnym podaniu, a potem od razu przełamała Fręch. Potem dołożyła jeszcze jednego breaka i przy stanie 5:1 miała piłkę meczową. Polka starała się jeszcze powalczyć, obroniła meczbola i przełamała rywalkę. Po chwili sama straciła jednak serwis po raz kolejny i przegrała w całym meczu 4:6, 2:6.


Wyniki

Pierwsza runda eliminacji:
Arantxa Rus (Holandia, 26) – Magdalena Fręch (Polska) 6:4, 6:2

BetFan kolejnym legalnym bukmacherem w Polsce

/ BetFan, źródło: Materiał prasowy, foto: BetFan

Innowacyjne rozwiązania i szeroki zakres zakładów spoza świata sportu – takimi działaniami klientów chce przyciągnąć BetFan. Bukmacher, który niedawno zadebiutował na polskim rynku, dumnie prezentuje swoją ofertę. Ta, oprócz standardowych zakładów dotyczących wyników sportowych (w tym również szeroka oferta na tenis), coraz prężniej rozwijających się rozgrywek e-sportowych czy możliwości obstawiania „na żywo”, obejmuje również zakłady na wydarzenia ze świata showbiznesu, polityki, ekonomii, rozrywki, mediów, a nawet kwestii pogody.

BetFan to kolejny z bukmacherów który zdecydował się na działalność jedynie w internecie. Z tego powodu zamierza wykorzystywać potencjał komunikacyjny i marketingowy w sieci. Bukmacher zapowiada intensywną i nowoczesną komunikację w swoich mediach społecznościowych, a także planuje regularnie dostarczać atrakcyjne promocje i korzyści dla graczy. Od trzech do czterech lat – tyle czasu dają sobie zarządzający spółką, by trafić do największej piątki legalnie działających firm bukmacherskich w Polsce. Choć konkurencja jest już dosyć spora, rynek wydaje się jeszcze nienasycony.

Jak mówi Piotr Sienkiewicz, prezes zarządu BetFan, spółka ma zamiar zmieniać postrzeganie zakładów wzajemnych w Polsce. Bukmacher nie chce skupiać się jedynie na wydarzeniach dotyczących świata sportu i wyników, ale czujnie obserwuje otoczenie. Ma to pozwolić na przedstawianie ciekawych propozycji dla graczy o różnych zainteresowaniach. U nas można obstawić niemal wszystko. Aby nie tworzyć dodatkowych barier, bierzemy na siebie zapłatę podatku od gier, a każdy nowy gracz może skorzystać z najwyższego na rynku bonusu powitalnego o wartości 3 tys. zł – dodaje Sienkiewicz.

Rzeczywiście, oferta BetFan wykracza poza możliwość obstawiania wyników sportowych. Bukmacher przyjmuje zakłady np. na to, kto otrzyma główną rolę w kolejnym filmie o przygodach brytyjskiego asa wywiadu, Jamesa Bonda. Są również wydarzenia ze świata polityki. Bukmacher BetFan przyjmuje również zakład na to, czy Mistrz Polski w piłce nożnej zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów w nadchodzącym sezonie 2019/2020 oraz które auto otrzyma tytuł Europejskiego Samochodu roku 2020. Można obstawić również wiele innych nietypowych zakładów – jaki kraj zostanie gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich w 2026 roku, która światowa organizacja jako pierwsza wyśle człowieka na Marsa i jaka będzie temperatura w nadchodzącym miesiącu. Oczywiście bukmacher BetFan w swojej ofercie posiada także szeroki wybór meczów tenisowych. Więcej o tym bukmacherze można poczytać na https://www.legalny-bukmacher.com/kod-promocyjny-betfan/. Należy pamiętać, że bukmacher BetFan działa dopiero od niedawna, a więc dopiero za jakiś czas będzie można ocenić tego bukmachera bardziej szczegółowo, gdy opinii jego klientów będzie pojawiało się coraz więcej.

BetFan to już dziesiąty legalnie działający bukmacher na polskim rynku. Stoi za nim wyłącznie polski kapitał. Kadrę stanowią ludzie o sporym doświadczeniu w branży. Cytowany prezes zarządu, Piotr Sienkiewicz wcześniej zajmował stanowiska w firmach konkurencyjnych, jak ForBet czy Totolotek. W tym samym miejscu działał wcześniej również Jarogniew Muszyński, który odpowiada obecnie za dział IT BetFan.

Wydaje się, że nowy bukmacher ma predyspozycje i zaplecze, by stać się mocnym graczem na rynku. Rodzi się jednak pytanie, czy wspomniane działania w obszarze komunikacji i marketingu będą wystarczające, by się wybić i zostać zauważonym. Wszak większość funkcjonujących od dawna firm w obszarze zakładów wzajemnych stosuje podobne, jeśli nie identyczne metody, a ich przewaga w tym względzie, choćby już ze względu na sam staż, jest bardzo duża. Być może jednak BetFan ma pomysł na oryginalną formę reklamy i promowania swoich usług, którymi zaskoczy i przyciągnie klientów. Czy tak będzie w rzeczywistości, czy są to jedynie szumne zapowiedzi bez poparcia, wszyscy zainteresowani przekonają się już wkrótce.

Zakłady bukmacherskie mogą uzależniać. Hazard tylko dla osób pełnoletnich. Gra u bukmacherów, którzy nie otrzymali polskiego zezwolenia jest zabroniona i karalna.

Michał Przysiężny kończy karierę!

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Michał Przysiężny ogłosił, że na przełomie lipca i sierpnia zakończy tenisową karierę. 35-latek pożegna się z widownią podczas nadchodzącego BNP Paribas Sopot Open. 

– Chciałem wszystkich poinformować, że turniej BNP Paribas Sopot Open, który rozpocznie się 29 lipca będzie moim ostatnim. Po bardzo udanym występie we Wrocławiu w 2017 przeszedłem operacje Achillesa, mimo udanej operacji i wyleczenia nogi w 100% nigdy już nie wróciłem do poziomu, który prezentowałem przed operacją. Próbowałem wrócić w wielu turniejach na swój poziom, ale ciągle czegoś brakowało… Głowa jeszcze by chciała, ale ciało mówi stanowcze nie – poinformował za pomocą mediów społecznościowych urodzony w Głogowie tenisista.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Witam Moi Drodzy.. Chciałem wszystkich poinformować że turniej „BNP PARIBAS SOPOT OPEN” który rozpocznie się 29 lipca będzie moim ostatnim☺️ Po bardzo udanym występie we Wrocławiu w 2017 przeszedłem operacje Achillesa..mimo udanej operacji i wyleczenia nogi w 100% nigdy już nie wróciłem do poziomu który prezentowałem przed operacją..próbowałem wrócić w wielu turniejach na swój poziom ale ciągle czegoś brakowało…Głowa jeszcze by chciała ale ciało mowi stanowcze nie.. Przez 27lat tenis był praktycznie calym moim życiem,kocham ten sport i napewno będę się dzielił swoim doświadczeniem z młodymi zawodnikami🥰 Jestem bardzo wdzięczy Mariuszowi Fyrstenbergowi za „Dziką Kartę” do Sopotu,już nie mogę się doczekać bo Sopot to magiczne miasto😍 Również chciałbym podziękować wszystkim ludziom którzy przez całą moją karierę mi pomagali i wierzyli we mnie 🥰 Rodzicom,Sponsorom, Trenerom:Wojtek Sielicki,Paweł Stadniczenko,Alek Charpantidis,Kim Tilikainen,Dariusz Łoś,Przemek Piotrowicz,Jurek Dębski i wielu innym za granicą… Zapraszam wszystkich do Sopotu pod koniec lipca… Do Zobaczenia❤️❤️❤️ #bnpparibassopotopen#last dance 🥰🥰🥰 @sopotopen

Post udostępniony przez Michal Przysiezny 🎾🎾🎾 (@michal_przysiezny)

Michał Przysiężny to jeden z pięciu polskich tenisistów, którzy awansowali do top 100 rankingu ATP. Najwyżej w zestawieniu, na 57. pozycji, był w styczniu 2014 roku. W swoim dorobku głogowianin ma osiem wygranych turniejów rangi challenger, a w deblu wygrał nawet turniej rangi ATP World Tour 500. Przysiężny miał również duży wpływ na awans reprezentacji Polski do Grupy Światowej.

 

Wozniacki rozpoczęła obronę tytułu, Barty się wycofała

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Caroline Wozniacki pokonała Kirsten Flipkens 6:3, 6:4 i rozpoczęła walkę o trzeci tytuł na kortach w Eastbourne. Pierwszą tenisistką, jaka zapewniła sobie awans do trzeciej rundy, jest z kolei Karolina Pliszkova. 

Dunka to dwukrotna mistrzyni Nature Valley International. Z kolei w latach 2013-2015 kończyła udział na półfinale. W poniedziałek była liderka rankingu WTA w pierwszym meczu od Roland Garros pokonała Kirsten Flipkens. Wozniacki od początku do końca kontrolowała sytuację w meczu. Pierwszego seta tenisistka polskiego pochodzenia rozpoczęła od prowadzenia 3:0, a w drugiej odsłonie było 4:0, gdy rywalka zdobyła gema.

– Uwielbiam tutaj grać. Mam z tym miejscem wspaniałe wspomnienia. Pierwszy raz byłam na tych kortach w wieku 14 lat, to niesamowite – dzieliła się wrażeniami z występu w Eastbourne dwukrotna mistrzyni imprezy, której kolejną rywalką będzie Andrea Petkovic, która odrobiła stratę seta i pokonała Darię Kasatkinę w niedzielnym meczu.

Jako pierwsza mecz drugiej rundy wygrała Karolina Pliszkova. Trzecia rakieta świata pokonała bez większych problemów Margaritę Gasparian. Z kolei z powodu kłopotów zdrowotnych z rywalizacji wycofała się nowa liderka rankingu WTA, Ashleigh Barthy. Powodem absencji Australijki są kłopoty z prawym ramieniem. Miejsce tenisistki z Antypodów w turniejowej drabince zajęła Mandy Minella.


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Caroline Wozniacki (Dania, 11) – Kirsten Flipkens (Belgia) 6:3, 6:4
Marketa Vondrousova (Czechy, 13) – Saisai Zheng (Chiny) 6:2, 6:3
Su-Wei Hsieh (Tajwan) – Camila Giorgi (Włochy) 6:3, 4:6, 6:4
Jelena Ostapenko (Łotwa) – Mihaela Buzarnescu (Rumunia) 6:4, 6:4
Tamara Zidansek (Słowenia) – Carla Suarez Navarro (Hiszpania) 4:6, 7:5, 7:5
Julia Putincewa (Kazachstan) – Danielle Collins (USA) 5:0 i krecz
Ons Jabeur (Tunezja) – Jewgienija Rodina (Rosja) 1:6, 7:6(3), 7:5
Daria Gavrilova (Australia, LL) – Viktorija Golubic (Szwajcaria, LL) 6:0, 6:7(2), 7:6(6)

Druga runda singla:

Karolina Pliszkova (Czechy, 2) – Margarita Gasparian (Rosja) 6:3, 6:3

Rosolska zagra w ćwierćfinale debla. Premierowa wygrana na trawie

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: AFP

Alicja Rosolska i Zhaoxuan Yang pokonały Lucie Hradecką i Andreję Klepac 6:2, 4:6, 10:8 w pierwszej rundzie turnieju rangi Premier w Eastbourne. Polka i Chinka miały szczęście, bo jako jedyne w turnieju debla zdążyły zakończyć swoje spotkanie przed opadami deszczu. Pozostałe mecze zostały przełożone na wtorek. 

Poniedziałkowa wygrana w Eastbourne to pierwsze tegoroczne zwycięstwo Polki i Chinki na trawie. Wcześniej Rosolska i Yang próbowały swoich sił w imprezach w Nottingham i Birmingham, ale żegnały się z nimi już po pierwszej rundzie. W Eastbourne nadeszło jednak przełamanie, dzięki któremu zagrają w ćwierćfinale imprezy. 

Tam czekają już na nie Simona Halep i Raluca-Ioana Olaru. Rumunki jeszcze w niedzielę w dwóch setach uporały się z najwyżej rozstawionymi Gabrielą Dabrowski i Yi-Fan Xu, wygrywając 7:6, 7:5. 

Zmagania w Eastbourne to ostatni przystanek przed zbliżającym się wielkoszlemowym Wimbledonem. Dla 33-letniej warszawianki turniej w Londynie to wyjątkowa impreza. Przed rokiem, grając w parze z Amerykanką Abigail Spears, Rosolska otarła się o finał gry podwójnej. Lepsze w półfinale okazały się jednak Czeszki Barbora Krejcikova i Katerina Siniakova, które zamknęły Polce drogę do pierwszego finału turnieju Wielkiego Szlema.


Wyniki

Alicja Rosolska / Zhaoxuan Yang (Polska, Chiny) – Lucie Hradecka / Andreja Klepac (Czechy, Słowenia) 6:2, 4:6, 10:8

Marco Baghdatis kończy tenisową karierę

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Marco Baghdatis kończy tenisową karierę. Ostatnim turniejem, w jakim wystąpi Cypryjczyk, będzie rozpoczynający się 1 lipca Wimbledon. 

Ostatnie dwa lata to dla tenisisty z Limassol zamiast rywalizacji z przeciwnikami, walka z kontuzjami. Półfinalista Wimbledonu z 2006 roku zajmuje obecnie 138. miejsce w rankingu ATP. Zatem przepustka do turnieju głównego to szansa, aby ostatni raz zaprezentować się kibicom.

– Jestem bardzo wdzięczny AELTC za przyznanie mi dzikiej karty i danie mi szansy pożegnania się ze sportem, który tak bardzo kochałem i który był częścią mojego życia przez ostatnie 30 lat. Decyzja o zakończeniu kariery nie była łatwa – wyznał Baghdatis, dla którego wspomniany 2006 rok był szczególny. Wtedy doszedł również do finału Australian Open, który przegrał z Rogerem Federerem.

Były ósmy zawodnik świata przyznał, że chce więcej czasu teraz spędzić z rodziną. Tym bardziej że wkrótce po raz trzeci zostanie ojcem.