Organizatorzy turniejów Wielkiego Szlema przekazują duże wsparcie na pomoc w pożarach

/ Tomasz Górski , źródło: www.espn.com, foto: AFP

Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) oraz grupy prowadzące US Open (USTA), French Open (FFT) i Wimbledon (AELTC) zobowiązały się w poniedziałek przekazać w sumie 400 000 dolarów na pomoc w australijskich pożarach.

Każda jednostka wpłaci 100 000 dolarów. Darowizny zostaną złożone na ręce Australijskiego Czerwonego Krzyża. Tym samym organizacje dołączają się do poszczególnych tenisistów i tenisistek, którzy od początku sezonu wspierają Australię.

Sytuacja jest dramatyczna. Liczba ofiar śmiertelnych w Australii wzrosła do co najmniej 27. Pożary zniszczyły ponad 2000 domów i spaliły od września ogromne obszary. Cztery ofiary tego kataklizmu to strażacy ratujący innych. Zagrożenie pożarowe jest najbardziej dotkliwe w społecznościach wiejskich. Jednak dym z pożarów daje o sobie znać w największych miastach Australii. Takie informacje potwierdzają również tenisiści i tenisistki rozgrywające tam turnieje.

Mimo wszystko pierwszy tegoroczny Wielki Szlem, Australian Open powinien odbyć się zgodnie z planem. Dziś rozpoczęły się kwalifikację, natomiast drabinka główna zacznie zmagania w Melbourne Park od 20. stycznia.

Sloane Stephens nie wybudziła się jeszcze z zimowego snu

/ Tomasz Górski , źródło: własne, foto: AFP

Sloane Stephen bardzo źle rozpoczęła nowy sezon. W ciągu dwóch tygodni zagrała w dwóch turniejach łącznie dwa spotkania. Żeby było ciekawiej, przegrywała z zawodniczkami z drugiej i trzeciej setki rankingu WTA.

W najnowszym notowaniu rankingu WTA Sloana Stephen jest 25. Rok temu o tej porze był w Top 5. Duży spadek nie jest przypadkowy. Amerykanka słabo zakończyła poprzedni rok. Od Wimbledonu wygrała tylko cztery z dwunastu meczów. Wydawało się, że zima może pomóc i triumfatorka US Open 2017 wróci na najwyższy poziom.

Tak się jednak nie stało i możemy powiedzieć, że Stephens jeszcze nie wybudziła się z zimowego snu. Rok 2020 rozpoczęła od turnieju w Brisbane. I zakończyła już na pierwszej rundzie. Po trzech setach i ponad dwóch godzinach pojedynku przegrała z Liudmiłą Samsonovą. Odpadła z 21-letnią Rosjanką, która zajmuje miejsce w drugiej „setce” rankingu.

Tydzień później kolejny przystanek dla Amerykanki. Tym razem Adelajda i mecz z Ariną Rodionową. Rywalka zajmująca 201. miejsce okazała się nie do przejścia. Stephens nie wygrała nawet honorowego seta, a łącznie zdobyła tylko cztery gemy. Kto spodziewałby się tak słabego początku.

Obecnie Australia nie służy Sloane Stephens. Być może warunki jakie tam panują są zbyt trudne, ale bardziej prawdopodobna jest słaba forma Amerykanki. Teraz czas na Australian Open. Poziom może być bardziej wymagający, zatem jeśli Stephens nie odnajdzie formy to może ponownie szybko zakończyć udział. Choć może najbliższe kilka dni treningów będą cudotwórcze.

Plany startowe Dźokovicia

/ Dominika Opala , źródło: www.novakdjokovic.com /własne, foto: AFP

Novak Dźoković ma za sobą wyśmienity początek sezonu. Wraz z reprezentacją Serbii triumfował w ATP Cup. Teraz natomiast Serb skupi się na występach indywidualnych. Wicelider światowego rankingu przedstawił plany aż do igrzysk olimpijskich.

Novak Dźoković rozpoczął sezon od triumfu w ATP Cup. Serb był niezawodny w tym turnieju i wygrał wszystkie sześć meczów. Następnie belgradczyk miał udać się do Adelajdy, ale zrezygnował z udziału w imprezie. Tak więc kolejnym startem w rozkładzie „Nole” jest Australian Open, gdzie będzie bronił tytułu i walczył o ósme trofeum w Melbourne.

W lutym Dźoković zagra tylko w jednym turnieju i będzie to Dubai Duty Free Tennis Championships. Z kolei w marcu wicelider rankingu rozegra dwie imprezy rangi Masters 1000: BNP Paribas Open w Indian Wells i Miami Open.

Sezon na kortach ziemnych Serb rozpocznie w Madrycie. Tym samym zabraknie go w Monte Carlo, co jest sporym zaskoczeniem. „Nole” ma tam do obrony punkty za ćwierćfinał. Ze stolicy Hiszpanii Dźoković przeniesie się do Rzymu, a następnie rozegra drugi wielkoszlemowy turniej w roku – Roland Garros.

Przed Wimbledonem 32-latek z Belgradu nie wystąpi w żadnej imprezie na trawie, a więc kibice zobaczą go dopiero na kortach Wimbledonu. Po trawiastym szlemie następnym przystankiem Dźokovicia będzie Tokio, gdzie odbędą się igrzyska olimpijskie.

Porównując plany startowe z ubiegłego roku, Serb dodał do swojego kalendarza turniej w Dubaju, wykreślił natomiast występ w Monte Carlo.

Adelajda. Udane otwarcie Halep i Barty

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatennis.com, foto: AFP

Ashleigh Barty pokonała Anastazję Pawluczenkową, a Simona Halep okazała się lepsza od Ajli Tomljanovic w pierwszych spotkaniach drugiej rundy Adelaide International. 

W ubiegłym tygodniu liderka rankingu niespodziewanie doznała porażki w pierwszym meczu sezonu 2020. W Brisbane najlepsza tenisistka ubiegłorocznego sezonu w dwóch setach uległa Jennifer Brady. Po przenosinach do Adelajdy Australijka ponownie była jedną nogą poza turniejem, ale zdołała odwrócić losy spotkania. Po przegranym pierwszym secie, Barty dwie kolejne odsłony spotkania z Anastazją Pawluczenkową zapisała na swoje konto. Tym samym zameldowała się w ćwierćfinale turnieju. Tam jej rywalką będzie zwyciężczyni starcia między Ariną Rodionovą i Marketą Vondrouszovą.

Obie tenisistki za bardzo się nie napracowały w swych meczach pierwszej rundy. Reprezentantka gospodarzy oddała cztery gemy Sloane Stephens. Z kolei zawodniczka zza naszej południowej granicy pokonała Tatjanę Marię w niecałą godzinę.

Na rywalkę w 1/4 finału czeka już także Simona Halep. Rozstawiona z „dwójką” Rumunka wygrała w dwóch setach z Ajlą Tomljanovic. Była liderka rankingu szczególnie dobrze serwowała, na co zwróciła uwagę na pomeczowej konferencji.

Bardzo dobrze się dziś poruszałam po korcie i byłam w stanie odpowiadać na groźne uderzenia rywalki. Jestem także zadowolona z dyspozycji serwisowej. Posłałam siedem asów, a to oznacza dodatkowe środki finansowe na ratowanie australijskiej przyrody i zwierząt – podsumowała spotkanie turniejowa dwójka, której rywalkę w kolejnej rundzie wyłoni mecz między Aryną Sabałenką i Bernardą Perą.


Wyniki

Druga runda singla:

Ashleigh Barty (Australia, 1) – Anastazja Pawluczenkowa (Rosja) 4:6, 6:3, 7:5

Simona Halep (Rumunia, 2) – Ajla Tomljanovic (Australia) 6:4, 7:5

Pierwsza runda singla:

Aryna Sabałenka (Białoruś, 6) – Su-Wei Hsieh (Tajwan) 5:7, 6:1, 7:5

Marketa Vondrouszova (Czechy, 8) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:3, 6:0

Arina Rodionova (Australia) – Sloane Stephens (USA) 6:2, 6:2

Julia Goerges (Niemcy) – Priscilla Hon (Australia) 7:6(7), 6:3

Benarda Pera (USA) – Barbora Strycova (Czechy) 7:6(6), 6:3

Maria Sakkari (Grecja) – Vitalia Diatchenko (Rosja) 7:5, 6:2

 

Hurkacz i Linette powalczą o ćwierćfinały!

/ Dominika Opala , źródło: własne, foto: AFP

Hubert Hurkacz w Auckland, Magda Linette w Hobart. Oboje staną przed szansą awansu do ćwierćfinału. Polak zmierzy się ze Szwedem Mikaelem Ymerem, natomiast Polka zagra z Amerykanką Lauren Davis.

Polskich kibiców czeka dziś noc tenisowych emocji. Najlepsi aktualnie polscy tenisiści wyjdą na kort, by walczyć o ćwierćfinały. Hubert Hurkacz występuje w tym tygodniu w turnieju ATP 250 w Auckland, natomiast Magda Linette w imprezie o randze International w Hobart.

Wrocławinin jeszcze nie przegrał w tym roku meczu i prezentuje świetną formę. Polak wygrał trzy pojedynki w ATP Cup i jeden już w Auckland. W pierwszej rundzie pokonał Włocha Lorenzo Sonego 7:5, 6:3. Z kolei w walce o ćwierćfinał zmierzy się z Mikaelem Ymerem. Szwed przebrnął przez eliminacje, a w pierwszej rundzie okazał się lepszy od Francesa Tiafoe w trzech setach.

21-latek mieszkający w Sztokholmie zajmuje obecnie 77. miejsce w rankingu. Ymer i Hurkacz nigdy nie grali ze sobą w zawodowym tourze, ale mieli okazję zmierzyć się na szczeblu juniorskim. Miało to miejsce w US Open 2014 w pierwszej rundzie. Wtedy lepszy okazał się Szwed w dwóch setach.

Spotkanie Hurkacza i Ymera zaplanowano na korcie numer 2 jako trzeci mecz od godziny 23:00 czasu polskiego.

Z kolei Magda Linette na otwarcie pokonała Swietłanę Kuzniecową 7:6 (2), 7:6 (9), a o ćwierćfinał powalczy z Lauren Davis. Amerykanka w poprzednim meczu obroniła piłkę meczową z Astrą Sharmą.

Będzie to czwarte spotkanie pomiędzy Polką a Amerykanką. Wcześniejsze trzy miały miejsce w 2015 roku. Bilans pojedynków jest korzystny dla Davis, która dwa razy schodziła z kortu jako zwyciężczyni. Starcie Linette i Davis zaplanowano jako drugi pojedynek od godziny 1:00 czasu polskiego na West Court.

Auckland. Deszcz przeszkadzał tenisistom. Tylko trzy rozstrzygnięcia

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Tylko trzy z sześciu zaplanowanych na wtorek pojedynków udało się rozegrać w Auckland. Z awansu do drugiej rundy cieszyli się Kyle Edmund, Vasek Pospisil i John Millman. 

Deszcz dał się mocno we znaki organizatorom turnieju ATP 250 w stolicy Nowej Zelandii. Na szczęście opady mają ustąpić i do końca tygodnia zapowiadana jest już słoneczna pogoda. Zarządzający imprezą nie zamierzają jednak czekać i już w środę chcą nadrobić wszelkie zaległości. Niektórzy zawodnicy będą musieli rozegrać dwa spotkania jednego dnia. Nie dotyczy to Huberta Hurkacza, który już w poniedziałek awansował do drugiej rundy, a kilka godzin później dołączył do niego Mikael Ymer. Pojedynek Polaka i Szweda rozpocznie się około drugiej w nocy polskiego czasu.

Ciekawie zapowiada się też starcie dwóch Kanadyjczyków, Denisa Shapovalova i Vaska Pospisila. Pierwszy z wymienionych został rozstawiony z numerem dwa, dzięki czemu w pierwszej rundzie miał ,,wolny los”. Pospisil był natomiast jednym ze szczęśliwców, którzy zdołali dokończyć mecz 1. rundy we wtorek. Starszy z Kanadyjczyków pokonał 6:4, 6:2 Joao Sousę. Było to dla niego już trzecie zwycięstwo odniesione w Auckland. Wcześniej musiał bowiem przebijać się przez dwustopniowe eliminacje, w których nie stracił ani jednego seta.

W 2. rundzie zameldował się również Kyle Edmund. Brytyjczyk wygrał rozgrywane na raty spotkanie z Alejandro Davidovichem Fokiną 6:2, 4:6, 6:3. To dla niego pierwsze zwycięstwo w sezonie, bowiem w Dausze już w pierwszej rundzie uległ Filipowi Krajinoviciowi. Lepiej wszedł w sezon John Millman. Australijczyk podczas ATP Cup pokonał Felixa Augera Aliassime’a i Michaila Pervolarakisa, a w Auckland na dzień dobry pokonał 7:6(5), 6:4 Michaela Mmoha.

 


Wyniki

Wtorkowe mecze 1. rundy:

John Millman (Australia) – Michael Mmoh (USA) 7:6(5), 6:4
Kyle Edmund (Wielka Brytania) – Alejandro Davidovich Fokina (Hiszpania) 6:2, 4:6, 6:3
Vasek Pospisil (Kanada) – Joao Sousa (Portugalia) 6:4, 6:2

Australian Open. Kawa nie nawiązała walki. Szybki koniec Polki w kwalifikacjach

/ Kacper Kaczmarek , źródło: własne, foto: Warsaw Sports Group

Katarzyna Kawa na pierwszej rundzie kwalifikacji zakończyła tegoroczną przygodę z Australian Open. 27-latka z Krynicy-Zdroju nie podołała niżej notowanej Niemce Antonii Lottner i przegrała zdecydowanie 2:6, 1:6. W grze o główną drabinkę turnieju wielkoszlemowego w Melbourne są jeszcze trzy Polki.

Marzenia o głównej drabince turnieju wielkoszlemowego Katarzyna Kawa będzie musiała odłożyć o kilka kolejnych miesięcy. W trwającej stosunkowo krótko przygodzie z głównym cyklem 27-letniej Polce jeszcze nigdy nie udało się zakwalifikować do głównego turnieju jednej z czterech najważniejszych imprez w sezonie. W Melbourne zagrała po raz pierwszy w karierze i wyniku nie będzie wspominać najlepiej.

Dla obu zawodniczek był to pierwszy bezpośredni pojedynek, a szanse na zwycięstwo przed meczem rozkładały się niemal równomiernie. Polscy kibice liczyli jednak na zwycięstwo doświadczonej tenisistki z Krynicy-Zdrój, która przed rokiem błysnęła formą w Jurmale i w debiucie w turnieju WTA dotarła do finału. Przed rokiem Kawa była także o krok od awansu do drabinki głównej Wimbledonu, ale w finałowej rundzie kwalifikacji lepsza okazała się Rumunka Elena-Gabriela Ruse. 

Wyniki te pozwalały jednak realnie myśleć o przynajmniej nawiązaniu walki o główną drabinkę Australian Open. Rozstawiona z “17” w kwalifikacjach Polka wyraźnie uległa jednak młodszej przeciwniczce i w całym spotkaniu ugrała zaledwie trzy gemy. Niepokojąco wyglądała szczególnie dyspozycja Polki przy własnym podaniu. Mimo że serwowała z wyższą skutecznością od Niemki, wygrała tylko jednego gema jako podająca. Z takim wynikiem rzeczywistość okazała się brutalna. 

Kolejna rywalką Antonii Lottner w wielkoszlemowych kwalifkacjach do Australian Open będzie sklasyfikowana w trzeciej setce rankingu WTA Japonka Chihiro Muramatsu. W grze o główną drabinkę turnieju w Melbourne są jeszcze trzy pozostałe Polki. Magdalena Fręch, Urszula Radwańska i Maja Chwalińska rozegrają pierwsze mecze w nocy z wtorku na środę polskiego czasu.


Wyniki

Australian Open, Melbourne, kwalifikacje:

Antonia Lottner (Niemcy) – Katarzyna Kawa (Polska, 17) 6:2, 6:1