Rotterdam. Turniej bez udziału kibiców

/ Dominika Opala , źródło: www.ubitennis.net /własne, foto: AFP

Organizatorzy turnieju w Rotterdamie, poinformował, że 48. edycja imprezy odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Decyzja ta została podjęta z uwagi na obecną sytuację epidemiologiczną i w ramach działań walki z pandemią koronawirusa. Rozegranie ABN AMRO World Tennis Tournament zaplanowano na dni 1-7 marca 2021 roku. 

Turniej rangi ATP 500 w Rotterdamie to jedna z bardziej lubianych imprez w sezonie, zarówno przez tenisistów, jak i kibiców. Niestety w tym roku fani nie będą mieli okazji, by śledzić zmagania zawodników na żywo. Organizatorzy zdecydowali, że wydarzenie odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Oczywistym powodem tej decyzji jest pandemia koronawirusa i związane z nią ryzyko.

Osoby, które zakupiły już bilety na 48. edycję turnieju w 2021 roku będą mogły wykorzystać je w kolejnym sezonie. Obecnie sprzedaż wejściówek jest wstrzymana, jednak kibice, którzy już je posiadają mogą mieć jeszcze nadzieję. Organizatorzy zapewniają, że jeśli sytuacja epidemiologiczna w Holandii ulegnie zmianie i będzie taka możliwość, to skontaktują się z osobami posiadającymi bilety. Spodziewane jest jednak, że liczba miejsc będzie ograniczona, ale to wszystko zostanie ogłoszone na późniejszym etapie, najprawdopodobniej w ostatniej chwili.

Choć bardzo żałujemy, już teraz podejmujemy decyzję o przeniesieniu wszystkich biletów z 2021 roku na 2022 rok. Dzięki temu już teraz kibic ma pewność, że będzie mógł uczestniczyć w turnieju, w dniu i miejscu, które wybrał. Jeśli w ostatniej chwili okaże się, że możemy zaoferować śledzenie zmagań na żywo, to damy szansę tym osobom, które mają już bilety – powiedział dyrektor turnieju w Rotterdamie, Richard Krajicek.

W tegorocznej edycji turnieju, która odbędzie się w dniach 1-7 marca, swój udział potwierdzili już m.in. Daniił Miedwiediew, Stan Wawrinka, Kei Nishikori, David Goffin czy Jannik Sinner.

ABN AMRO World Tennis Tournament jest kolejnym turniejem, który rozegrany zostanie bez udziału publiczności. Wcześniej decyzję taką podjęli także organizatorzy Cordoba Open w Argentynie (więcej na ten temat tutaj).

 

Diego Schwartzman dołączył do agencji sportowej Juana Monaco

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: AFP

Diego Schwartzman przygotowuje się do występów w Australii, a w czasie wolnym od treningów podjął ważną decyzję odnośnie swojej kariery. Argentyńczyk postanowił dołączyć do agencji sportowej swojego rodaka Juana Monaco.

Monaco zakończył karierę w maju 2017 roku. Najwyżej w rankingu ATP był sklasyfikowany na 10. pozycji. Wygrał 9 turniejów głównego cyklu w singlu oraz trzy w deblu. Nie udało mu się jednak nigdy dotrzeć do wielkoszlemowego ćwierćfinału. Obecnie Argentyńczyk zajmuje się własną agencją sportową o nazwie Summa.

Ostatnio dołączył do niej Diego Schwartzman. Jest to rozpoznawalny zawodnik w świecie tenisa, więc z pewnością może zostać jedną z głównych twarzy projektu Monaco. Ponadto obydwaj panowie są rodakami, więc to też mogło mieć wpływ na nawiązanie współpracy pomiędzy nimi.

Summa rozwija się w dość szybkim tempie. Posiada własne konto na Instagramie, na którym poinformowała o tym transferze. Ciekawe, ilu tenisistów dołączy jeszcze do projektu Juana Monaco w najbliższym czasie. Agencję w przyszłości mają zasilić również sportowcy z innych dyscyplin.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Sportsumma (@sportsumma)

Treningi w pokoju i skargi na jedzenie, czyli kwarantanna w Melbourne

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.twitter.com, foto: AFP

Już 72 tenisistów objętych zostało ścisłą kwarantanną, która uniemożliwia im opuszczanie swojego pokoju hotelowego przez najbliższe dwa tygodnie. Zawodnicy dzielą się swoimi przemyśleniami z Melbourne w mediach społecznościowych.

Pablo Carreño-Busta, Marco Cecchinato i Fabio Fognini wrzucili na swoje konta na Instagramie zdjęcia posiłków, które zostały im dostarczone w ramach śniadania, lunchu i obiadu. Tenisiści nie byli zachwyceni jakością potraw. Jeden z opisów dodanych do zdjęcia brzmiał: Lunch mógłby być lepszy… Może następnym razem! Francuz Benoit Paire skorzystał z innej możliwości i zamówił do hotelu fast food. Sprawę wyjaśniła za pośrednictwem Twittera Sandra Zaniewska, trenerka Alize Cornet. Okazuje się, że każdy może skorzystać z kuponu o wartości 100 dolarów dziennie do dowolnej restauracji spoza hotelu. Tej opcji używa między innymi Hubert Hurkacz. Skargi niektórych graczy wydają się więc być bezpodstawne.

Inny problem spotkał Julię Putincewą. Reprezentantka Kazachstanu wstawiła na media społecznościowe filmik, który przedstawia poruszającą się po jej pokoju mysz. Napisała, że dwie godziny prosiła o zmianę kwatery, jednak bezskutecznie.

Wszystkich objętych kwarantanną zawodników łączy gotowość do treningu. Iga Świątek, Belinda Bencic, Ons Jabeur i Pablo Cuevas – to tylko kilku graczy, którzy pokazali swoje metody na przygotowanie do turnieju w ograniczonych warunkach.

Atmosfera w Melbourne jest napięta. Są jednak osoby, które starają się być wyrozumiałe dla organizatorów. Nowozelandzki tenisista, Artem Sitak, stanął w obronie Tennis Australia i ogłosił, że władze ostrzegały przed ewentualną kwarantanną około miesiąc temu. Dodał jednak, że na spotkaniu, na którym została podana ta informacja, nie było dużej frekwencji.

Kair. Matuszewski i Agamenone najlepszymi deblistami

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: PZT

Piotr Matuszewski i Włoch Franco Agamenone wygrali turnieju gry podwójnej w Kairze (pula nagród: 15 tys. dolarów). Dla naszego reprezentanta to dziesiąte trofeum w zawodowej karierze. Wszystkie zdobył jako deblista. 

Matuszewski rozpoczął sezon 2021 od występów w stolicy Egiptu. Przed tygodniem wystąpił w parze z Kazachem Grigorijem Łomakinem. Współpraca nie okazała się owocna. Choć zostali rozstawieni z numerem jeden, przegrali już w pierwszej rundzie.

W tym tygodniu partnerem 22-letniego tenisisty z Kalisza był już Franco Agamenone. Polsko-włoska para dotarła do finału, gubiąc po drodze jednego seta. W najważniejszym meczu Matuszewski i Agamenone wygrali 6:4, 6:7(5), 10-7 z Japończykiem Naokim Tajimą i Hiszpanem Jose Vidalem Azorinem.

Dla Matuszewskiego to dziesiąty wygrany turniej od kiedy przeszedł na zawodowstwo. Wszystkie zwycięstwa odniósł w grze podwójnej.

W grze pojedynczej Matuszewskiemu nie wiedzie się tak dobrze. Przed tygodniem przeszedł przez trzystopniowe eliminacje, ale przegrał w pierwszej rundzie turnieju głównego, a w tym tygodniu odpadł w kwalifikacjach.

Cordoba. Turniej odbędzie się bez udziału publiczności

/ Szymon Frąckiewicz , źródło: cadena3.com, własne, foto: AFP

Turniej ATP w Cordobie niestety odbędzie się bez udziału kibiców. Niestety organizatorzy zawodów rangi 250 poinformowali, że wszelkie względy bezpieczeństwa zawodników i sympatyków tenisa wykluczają możliwość zapełnienia trybun.

Mariano Ink, dyrektor turnieju w Cordobie, w czwartek poinformował, że rywalizacja w Argentynie odbędzie się bez udziału kibiców. Niestety obecna sytuacja pandemiczna nie pozwala, zdaniem organizatorów, na to, by bezpiecznie przeprowadzić turniej z kibicami na trybunach.

Turniej rozpocznie się 22 lutego. Tytułu w singlu ma bronić Christian Garin. W deblu natomiast w ubiegłym roku triumfowali Marcelo Demoliner i Matwe Midelkoop. Udział w tegorocznej edycji potwierdzili tymczasem trzej Argentyńczycy – Diego Schwartzman, Guido Pella i Juan Ignacio Londero.

Szwajcarski talent trenował z Federerem

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne / PuntodeBreak, foto: AFP

Roger Federer przygotowuje się do powrotu do touru. Ostatnio trenował w Dubaju ze swoim rodakiem Dominikiem Strickerem, czyli 18-letnim triumfatorem juniorskiego French Open.

Federera nikomu przedstawiać nie trzeba. Inaczej przedstawia się sytuacja Strickera. Mający 18 lat tenisista wygrał w 2020 roku juniorski French Open i jest zaliczany do grona największych talentów na świecie. Co ciekawe, Szwajcar wygrał ten sam turniej również w deblu, w parze z Włochem Flavio Cobollim. Leworęczny tenisista ma szansę zrobić wielką karierę, a oprócz sukcesów w juniorskich zmaganiach ostatnio przytrafiło mu się coś jeszcze godnego uwagi.

W Dubaju trenował z samym Rogerem Federerem. Z pewnością dla tak młodego zawodnika było to ogromne przeżycie. Tę dwójkę łączy ta sama narodowość, a teraz także wspólne treningi. Legenda i wschodzący talent sparingowali przez trzy tygodnie.

Dla tak młodego tenisisty treningi z Federerem mogą mieć ogromny wpływ na przyszłość. Porady otrzymane od wielkiego mistrza powinny zaprocentować w dalszej karierze. Stricker wydaje się doskonale zdawać sobie z tego sprawę i podziękował za cenne lekcje w mediach społecznościowych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Dominic Stricker (@domistricker)

Australian Open. COVID-19 na pokładzie samolotu z Los Angeles

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.tennisworldusa.org, foto: AFP

Zakażeni wirusem SARS-COV-2 znaleźli się na pokładzie samolotu, jaki w piątek rano przyleciał z Los Angeles do Melbourne. Wśród pasażerów było między innymi 23 tenisistów. Przybyli oni na Antypody, aby przejść obowiązkową kwarantannę przed rozpoczynającym się 8 lutego Australian Open.

Po zakończeniu pierwszych w sezonie turniejów ATP i WTA tenisiści z całego świata przybywają do stolicy stanu Wiktoria. Przez najbliższe 14 dni mają przechodzić obowiązkową kwarantannę, aby od początku lutego móc brać udział w turniejach poprzedzających pierwszą w sezonie lewę Wielkiego Szlema.

Jeden z samolotów przyleciał z Los Angeles. Na pokładzie znajdowały się 64 osoby, w tym 23 tenisistów. Jak przekazano w komunikacie, po przylocie na miejsce okazało się, że dwie osoby uzyskały pozytywny wynik testu na koronawirusa. Są to Edward Elliot, trener Lauren Davis, oraz członek załogi samolotu. Służby medyczne poinformowały, że w związku z tym na obowiązkową kwarantannę zostali wysłani wszyscy, którzy byli na pokładzie feralnego samolotu. Przez cały ten okres będą musieli pozostawać w izolacji. To znaczy, że nie będą mogli, jak pozostali, opuszczać swego pokoju na pięć godzin dziennie.

Według informacji przekazanych przez australijskie media samolotem z Los Angeles do Melbourne podróżowali m.in.: Wiktoria Azarenka, Guido Pella, Juan Ignacio Londero, Pablo Cuevas, Kei Nishokori, Santiago Gonzalez, Tennys Sandgren, Artem Sitak, Vasek Pospisil, Lauren Davis i Sloane Stephens. Z punktu widzenia polskich kibiców szczególnie interesujące jest pierwsze nazwiska. Białorusinka miała trenować razem z Igą Świątek w drugim tygodniu kwarantanny. (więcej tutaj)

Aryna Sabałenka nie do zatrzymania. Rodzinna tragedia zmieniła jej podejście do życia i tenisa

/ Maria Kuźniar , źródło: WTA Insider, własne, foto: AFP

Ostatnie miesiące to zdecydowanie najlepszy czas dla Aryny Sabałenki. Białorusinka zakończyła sezon dwoma efektownymi zwycięstwami – w Ostrawie i Linzu. Także 2021 rok zaczęła z przytupem, bo od wygranego turnieju w Abu Zabi. – Strata taty zmieniła moją perspektywę. Zrozumiałam, że tenis to tylko część mojego życia. Ważna, ale nie jedyna – tłumaczy w rozmowie z WTA Insider Białorusinka.

Trzy wygrane turnieje, 15 zwycięstw z rzędu i awans na 7., najwyższe w karierze, miejsce w rankingu WTA. To całkiem niezły bilans Aryny Sabałenki. Białorusinka jest w znakomitej formie, wielu ekspertów upatruje w niej faworytki do wygrania Australian Open. Przemawiają za nią nie tylko wyniki, ale przede wszystkim sposób gry. Uderza mocno, jak dawniej. To, co wyraźnie się zmieniło, to podejście do spotkań i siła mentalna.

– Kiedy zaczynasz dopiero grać w tourze, chcesz uderzać coraz mocniej, myślisz że bez wygrywających uderzeń, nie wyjdziesz zwycięsko z meczu. Zrozumiałam już, że to nie jest konieczne. Czasem wystarczy tylko wprowadzić piłkę w kort. Nawet jak nie idzie, wciąż można rywalizować i wygrywać. Ta świadomość pozwoliła mi zachować spokój, nawet jeśli nie wszystko szło po mojej myśli – tłumaczy w rozmowie z WTA Insider Aryna Sabałenka.

Białorusinka przekonuje, że zmieniło się jedynie jej nastawienie do spotkań. Wydłużenie serii meczów bez porażki było dla niej pewnego rodzaju zaskoczeniem, bo przed sezonem trenowała wyłącznie w hali. W Abu Zabi musiała przystosować się do nowych warunków i wiatru. Pięć wygranych spotkań i tylko jeden przegrany set wskazują, że nie zajęło jej to zbyt wiele czasu.

– Szczerze mówiąc, nie miałam żadnych oczekiwań. Skupiałam się tylko na swojej grze, nie zwracałam uwagi na warunki. Grałam tak, jak mogłam – czasem nie czułam swojego backhandu, czasem forehandu, a czasem serwisu. Dlatego jestem dumna, że przetrwałam ciężkie chwile, walczyłam i potrafiłam znaleźć najlepsze uderzenia wówczas, kiedy ich potrzebowałam – ocenia Sabałenka.

Eksperci podkreślają wyjątkowy spokój Białorusinki. Jeszcze niedawno, gdy nie szło po jej myśli, słynęła raczej z nerwowości i frustracji. Od kilku turniejów zachowuje spokój, niezależnie od sytuacji. Jak przyznaje, duży wpływ na zmianę jej podejścia do tenisa wpłynęła strata ojca pod koniec 2019 roku.
– Wtedy zrozumiałam, że w życiu jest mnóstwo rzeczy, którymi można się martwić, a tenis jest tylko częścią z nich. Oczywiście, nie lubię przegrywać, przejmuje się grą, zawsze staram się robić wszystko, co tylko mogę, ale przede wszystkim chcę cieszyć się życiem, czasem spędzanym na korcie – opowiada białoruska tenisistka.

Ojciec Aryny – Siergiej, był osobą która wprowadziła ją w świat tenisa. Chciał, by została liderką rankingu. Jego śmierć była dla Aryny wstrząsem. Jak sama mówiła, przygotowania do sezonu 2020 były dla niej wyjątkowo ciężkie. Zmuszała się do wyjścia na kort, nie chciała opuszczać rodziny. Początek ubiegłego roku nie był dla niej specjalnie udany, jednak końcówka należała zdecydowanie do niej.

– Kluczowy był mecz w Ostrawie, z Sarą Sorribes Tormo, kiedy przegrywałam 0:6, 0:4 (ostatecznie Sabałenka wygrała 0 :6, 6:4, 6:0 – red.). Wtedy zrozumiałam, że wszystko może się zdarzyć, trzeba walczyć – podkreśla Sabałenka.

Australian Open. Azarenka na ścisłej kwarantannie. Miała trenować z Igą Świątek

/ Lena Hodorowicz , źródło: własne/www.twitter.com, foto: AFP

Organizatorzy Australian Open poinformowali w sobotę o trzech przypadkach zakażenia Covid-19 w dwóch samolotach przeznaczonych do transportu tenisistów do Melbourne. W konsekwencji wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie będą musiały przejść ścisłą, dwutygodniową kwarantannę. Wśród nich jest m.in. Wiktoria Azarenka.

Nad ranem polskiego czasu Tennis Australia wydało pierwsze oświadczenie, informując o dwóch zakażonych wśród 79 osób, które znajdowały się na pokładzie jednego z czarterów przeznaczonych do transportu zawodników i ich zespołów do Melbourne. Dla 24 tenisistów oznaczało to brak możliwości opuszczenia pokoju hotelowego przez czternaście dni.

Nie był to jednak koniec złych wieści. Niecałe trzy godziny później władze zawiadomiły o kolejnym pozytywnym wyniku testu. Tym razem był to jeden z pasażerów transportowanych do Australii z Abu Zabi. W konsekwencji kolejne 23 osoby nie będą mogły trenować przez najbliższe dwa tygodnie. Wśród tych 47 zawodników znaleźli się m.in. Angelique Kerber, Bianca Andreescu, Sloane Stephens, Wiktoria Azarenka, Guido Pella, Kei Nishikori czy Pablo Cuevas.

Ścisła kwarantanna mistrzyni Australian Open z lat 2012-13 oznacza, że Iga Świątek musi znaleźć nową partnerkę do treningów. Triumfatorka Roland Garros 2020 była umówiona na wspólne przygotowania właśnie z Białorusinką oraz z Ukrainką Eliną Switoliną. Trener Polki, Piotr Sierzputowski, poinformował, że na ten moment ich zespół nie jest objęty zakazem treningów, ale wciąż czekają na wyniki testów wszystkich osób z samolotu, którym się przemieszczali.

W podobnej sytuacji znajduje się Hubert Hurkacz. Napisał o tym członek teamu Polaka, Michał Zawada.

Na ten moment wygląda na to, że nasi pozostali reprezentanci, Kamil Majchrzak i Łukasz Kubot, również nie są objęci ścisłą kwarantanną.

Jastremska poleciała do Australii mimo tymczasowego zawieszenia

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne, foto: AFP

O Dajanie Jastremskiej zrobiło się ostatnio głośno z powodu jej tymczasowego zawieszenia. Wydawało się więc, że w Melbourne jej nie zobaczymy. Ukrainka do Australii jednak poleciała.

Jastremska została oskarżona o naruszenie przepisów antydopingowych. Pod koniec listopada zeszłego roku 20-latka oddała próbkę moczu. W niej wykryto metabolit mesterolonu, czyli substancję zakazaną. Ukrainka stanowczo zaprzeczała, że wzięła środek niedozwolony, jednak ITF tymczasowo zawiesił tenisistkę.

Okazuje się jednak, że Jastremska poleciała do Australii. Sporo fanów tenisa mocno zdziwiła ta informacja i wywołała gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Jak więc doszło do tak niejasnej sytuacji?

ITF wyjaśnia sprawę i tłumaczy, że Ukrainka ma prawo ubiegać się o zniesienie jej zawieszenia. Przy założeniu, że odwołanie zawodniczki zostanie przyjęte, będzie ona mogła grać ze skutkiem natychmiastowym. Z tego komunikatu wynika, że Jastremska spodziewa się pozytywnej decyzji w sprawie jej apelacji, a wtedy będzie gotowa wystąpić we wielkoszlemowym Australian Open.