Dubai. Najdłuższy mecz roku i pierwsza rywalka Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Bez większych niespodzianek zakończył się pierwszy dzień rywalizacji podczas turnieju WTA 1000 w Dubaju. Swe mecze wygrały obie rozstawione tenisistki, które wyszły w niedzielę na kort. Pierwszą rywalkę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poznała Iga Świątek.

Liderka światowego rankingu w sobotę wieczorem na korcie centralnym w Dosze świętowała dwunasty tytuł mistrzowski w karierze. Jednak na celebracje wygranej nie było czasu. Prosto z Kataru trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa przeniosła się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie już dziś ruszył turniej główny i mecz mający wyłonić rywalkę dla raszynianki rozegrały Leylah Fernandez i Julia Grabher.

Spotkanie lepiej rozpoczęła Kanadyjka, która prowadziła 4:2, ale pozwoliła austriackiej kwalifikantce odrobić straty i doprowadzić do wyrównania 4:4. Od tego momentu jednak finalistka US Open 2021 dyktowała warunki. Efektem było zapisanie na swym koncie kolejnych ośmiu z dziesięciu rozegranych gemów i zapewnienie sobie awansu do drugiej rundy, w której zmierzy się z Iga Świątek. Będzie to drugiej spotkanie obu pań. Przed rokiem w Adelajdzie Polka oddała tenisistka z Kraju Klonowego Liścia jedynie trzy gemy.

Najbardziej zaciętym spotkaniem pierwszego dnia rywalizacji był pojedynek między Ludmiłą Samsonovą i Paulą Badosą. Było to trzecie spotkanie obu tenisistek. W dwóch poprzednich górą była tenisistka rozstawiona w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z numerem czternastym. Spośród pięciu setów jakie przed dzisiejszym meczem rozegrały obie panie dwa zakończyły się tie-breakami. Tym samym można było się spodziewać, że niedzielny mecz będzie emocjonujący. I kibice śledzący widowiska nie zawiedli się. Ostatecznie po 202 minutach i trzech setach, w tym dwóch zakończonych tie-breakami, górą była Samsonova. Spotkanie jakie rozegrały obie panie w pierwszej rundzie imprezy w Dubaju to najdłuższy mecz w tym roku.

 


Wyniki

Pierwsza runda singla:

Petra Kvitova (Czechy, 12) – Martina Trevisan (Włochy) 6:2, 6:1

Ludmila Samsonova (14) – Paula Badosa (Hiszpania) 6:7(3), 7:6(5), 6:4

Madison Keys (USA) – Jasmine Paolini (Włochy) 6:1, 6:1

Barbora Krejcikova (Czechy) – Irina Camelia-Begu (Rumunia) 6:4, 6:2

Marie Bouzkova (Czechy) – Sofia Kenin (USA) 6:1, 6:1

Amanda Anisimova (USA) – Wiera Zwonariowa 6:3, 6:2

Leylah Fernandez (Kanada) – Julia Grabher (Austria) 6:4, 6:2

Linda Fruhvirtova (Czechy) – Danielle Collins (USA) 6:3, 6:4

Marta Kostiuk (Ukraina) – Ipek Oz (Turcja) 4:6, 6:4, 6:2

Dajana Jastremska (Ukraina) – Alize Cornet (Francja) 6:2,6:3

Qinwen Zheng (Chiny) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:1

Wiktoria Tomowa (Bułgaria) – Kaia Kanepi (Estonia) 6:3, 6:1

Doha. Iga Świątek zaapelowała do Ukraińców

/ Jakub Karbownik , źródło: www.twitter.com/własne, foto: AFP

W tym roku podobnie jak przed rokiem najlepszą singlistką turnieju w katarskiej Dosze była Iga Świątek. Podobnie jak przed dwunastoma miesiącami, również i tym razem najlepsza polska tenisistka w swym przemówieniu podczas ceremonii dekoracji zwróciła się do narodu ukraińskiego.

Dokładnie 24.02 będzie pierwsza rocznica rosyjskiej agresji na Ukrainę. Na niespełna tydzień przed tą datą do naszych wschodnich sąsiadów zwróciła się najlepsza tenisistka świata. – Chciałabym powiedzieć kilka słów o Ukrainie. Niestety sytuacja u nich się nie zmieniła. Chciałabym przekazać im, żeby dalej byli silni i wspierajmy ich – powiedziała Iga Świątek podczas dekoracji.

Postawa polskiej tenisistki nie umknęła uwadze ukraińskich mediów. – Polka o ukraińskim sercu: Świątek wygłosiła wzruszające przemówienie o wojnie po wygraniu turnieju w Dosze – zatytułował materiał o Polce serwis sport24.ua. Zwrócono również uwagę na słowa Polki, która zaznaczyła, że „mamy dość krótką pamięć. Wszyscy musimy wspierać Ukraińców w ich codziennej rzeczywistości”.

 

Rotterdam. Miedwiediew mistrzem ABN AMRO Open!

/ Jakub Ślotała , źródło: własne/atptour.com, foto: AFP

Daniił Miedwiediew został triumfatorem 50. edycji turnieju ABN AMRO Open w Rotterdamie. W finałowym pojedynku pokonał Jannika Sinnera z wynikiem 5:7, 6:2, 6:2.

Jest podobieństwo w tym jak Miedwiediew zaczął i jak skończył te zawody. W pierwszym pojedynku niespodziewanie przegrał otwierającego seta z Hiszpanem Davidovichem Fokiną. Od tego momentu nikt już nie wygrał z nim więcej, niż sześciu gemów. Aż do finału, ponieważ Sinner, podobnie jak Fokina, rozpoczął od wygrania seta. Później było już jednak jak w pozostałych pojedynkach, czyli nie więcej, niż sześć gemów. W tym wypadku cztery.

W inauguracyjnym secie oglądaliśmy walkę na wyniszczenie. Szczególnie w pierwszych dziewięciu gemach, które obfitowały  w długie wymiany i walkę na przewagi. Po dziesięciu gemach mieliśmy remis, a w międzyczasie zawodnicy wymienili po przełamaniu i wszystko wskazywało na to, że zwycięzcę wyłoni tie-break. Tak się jednak nie stało, ponieważ prowadząc 6:5, Sinner wykorzystał pierwszego break-pointa w gemie serwisowym rywala i zakończył seta.

Później nie było już tak kolorowo dla Włocha. Miedwiediew korzystał z atutów, które doprowadziły go do finału. Solidna, głęboka gra z linii końcowej i minimalna ilość niewymuszonych błędów. Pod presją przystępował do ataku, najczęściej skutecznego. To była ściana, której Sinner nie potrafił przebić, a sam jednocześnie popełniał błędy i oddawał przełamania.

Do tego należy doliczyć zmęczenie. Dla Włocha był to ósmy mecz w ciągu dziesięciu dni. Dało się zauważyć, że z każdym gemem, bieganie do precyzyjnych i mocnych uderzeń było coraz trudniejsze. W rezultacie kolejne dwa sety to gładkie 6:2, 6:2 dla Miedwiediewa. Zawodnik z Moskwy wygrał tym samym 16. tytuł ATP, a 15. na kortach twardych. Dzięki temu, wraca to TOP 10 rankingu, a przeskoczy m. in. Huberta Hurkacza.

 


Wyniki

Wyniki finału singla mężczyzn:

Daniił Miedwiediew (6) – Jannik Sinner (Włochy) 5:7, 6:2, 6:2

Dubaj. Udany początek turnieju dla Alicji Rosolskiej

/ Izabela Modrzewska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Alicja Rosolska w parze z Norweżką Ulrikke Eikeri zwyciężyły w pierwszej rundzie WTA 1000 w Dubaju. Ich przeciwniczkami były Alex Gaurachi oraz Erin Routliffe, była partnerka deblowa polskiej tenisistki. Zawodniczki zakończyły współpracę po turnieju w Dosze z powodu nieudanych startów w tym roku.

Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od przełamania serwisu przez parę polsko-norweską. Rosolska i Eikeri od początku dominowały na korcie, wygrywając następne trzy gemy. Przy stanie 4:0, Nowozelandka i Chilijka po raz pierwszy wygrały swoje podanie. Kolejnego gema serwisowego też zapisały na swym koncie, ale ostatecznie ich przeciwniczki wygrały tę partię spotkania.

Druga odsłona była dużo bardziej wyrównana. Chociaż początek również należał do Alicji i Ulrikke, które pewnie wygrały cztery gemy z rzędu. Jednak w tym momencie rywalki wróciły do gry. Gaurachi w raz z Routliffe szybko wykorzystały błędy oponentek by ostatecznie doprowadzić do stanu 5:5. Ostateczne rozstrzygnięcie na korzyść polsko-norweskiej pary nastąpiło w tiebreaku.

W drugiej rundzie turnieju deblistki zmierzą się z Amerykanką Desirae Krawczyk oraz Demi Schuurs, które w Dubaju rozstawione są z numerem trzecim.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

A. Rosolska, U. Eikeri (Polska, Norwegia) – A. Guarachi, E. Routliffe (Chile, Nowa Zelandia) 6:2, 7:6(3)

Prawnicy spotkają się na Legii w XII Otwartym Zimowym Turnieju Adwokatów

/ informacja organizatora , źródło: Własne, foto:

Komisja Integracji Środowiskowej Kultury i Sportu Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie informuje, że po przerwie wraca „XII Otwarty Zimowy Turniej Tenisowy Adwokatów”. Turniej odbędzie się w dn. 4-5 marca 2023 r. na kortach Legia Tenis & Golf, ul. Myśliwiecka 4A, w Warszawie. Organizowany jest we współpracy z LEXUS Polska. 

UCZESTNICY

W turnieju mogą wziąć udział adwokaci, radcowie prawni i aplikanci, ich rodziny, a także przedstawiciele innych zawodów prawniczych oraz zaproszeni goście. Wśród zawodników spoza korporacji adwokackiej obowiązuje 5 letnia karencja dla byłych zawodników.

Mecze zostaną rozegrane na dziesięciu kortach ziemnych.

KATEGORIE

– Kobiety OPEN oraz Kobiety 35+

– Mężczyźni: OPEN, 35+, 45+, 55+ oraz 65+

– Gra podwójna mężczyzn (wiek pary nie niższy niż 65 lat)

– oraz mikst OPEN (jeden z zawodników może być gościem).

Udział można wziąć w dwóch kategoriach, w tym jednej deblowej.

WSTĘPNY PROGRAM

Sobota, 4 marca

– godz. 13:00 weryfikacja oraz losowanie w kat. mężczyźni OPEN oraz 35+

– godz. 14:30 losowanie w kat. mężczyźni 45+, 55+ oraz 65+

– godz. 15:30 losowanie w kat. kobiety OPEN, Kobiety 35+, debel 65+, mikst OPEN

– godz. 16:00 oficjalne otwarcie turnieju w Restauracji Return

– godz. 18:00 rozpoczęcie gier deblowych, catering

– godz. 22:00 spotkanie przy muzyce

Gry deblowe mogą potrwać do późnych godzin wieczornych.

Niedziela, 5 marca

– godz. 12:00 półfinały i finały

– godz. 19:00 zakończenie turnieju wraz z rozdaniem nagród i pucharów.

ZGŁOSZENIA

Zgłoszenia należy kierować drogą mailową do Sędziego Głównego Marcina Jabłońskiego: buli-gost@wp.pl W tytule maila prosimy wskazać „Turniej Adwokatów” a w zgłoszeniu należy podać datę urodzenia oraz numer telefonu.  Zgłoszenia przyjmowane będą do dn. 2 marca br., godz. 14:00.

Liczba uczestników jest ograniczona.

WPISOWE

Wpisowe 100 zł (aplikanci) oraz 150 zł (pozostali uczestnicy) płatne jest przelewem na konto Legia Tenis & Golf nr 19 1140 1010 0000 4862 6600 1001.  W tytule należy wskazać „Turniej Adwokatów” oraz imię i nazwisko uczestnika.

Oficjalna piłka turnieju HEAD TOUR

Głównymi partnerami wydarzenia są Lexus Polska oraz Legia Tenis & Golf

WSPIERAJĄ NAS

Lexus Polska / Legia Tenis & Golf / Legia Warszawa / Head Tennis / Klinika Medycyny Estetycznej i Kosmetologii ESTHE ZONE / Wolters Kluwer / Wydawnictwo C.H. BECK / J.A. Baczewski

Partnerem medialnym jest magazyn TENISKLUB. Relacja z turnieju zostanie opublikowana wiosennej edycji czasopisma.

Link do wydarzenia na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/646349717492601

 

Komitet Organizacyjny:

adw. Monika Rajska – Przewodnicząca Komisji Integracji Środowiskowej

adw. Marta Wyszyńska – członek Komisji Integracji Środowiskowej

Merida. Linette powraca jako najwyżej rozstawiona

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: AFP

Magda Linette powraca do rywalizacji na światowych kortach. Druga rakieta Polski jest najwyżej rozstawioną tenisistką podczas turnieju WTA 250 w Meridzie. 

Ścisła światowa czołówka już przed tygodniem powróciła do rywalizacji, podczas turnieju w Doha. Tam równych sobie drugi rok z rzędu nie miała Iga Świątek. Tydzień później do gry powraca Magda Linette, która podczas Australian Open dotarła do półfinału, co jest jej rekordowym wynikiem w imprezach Wielkiego Szlemach. Taki wynik w Melbourne sprawił, że poznanianka jest najwyżej rozstawioną tenisistką.

Pierwszą rywalką poznanianki w imprezie, która w turniejowym kalendarzu zastąpiła Guadalajarę będzie Camila Osorio. W drugiej rundzie na zwyciężczynię może czekać Jule Niemeier. W 1/4 finału nasza tenisistka może się spotkać z Alycia Parks, a w meczu, którego stawką będzie awans do finału na przeciwko Linette może stanąć Lin Zhu.

Po turnieju w Meksyku biało-czerwona planuje jeszcze trzy występy w Stanach Zjednoczonych. Pierwszym będzie impreza tej samej rangi co meksykańska w Austin, a następnie 21. rakieta świata weźmie udział w dwóch marcowych „tysięcznikach”: w Indian Wells i Miami.

 

Diego Schwartzman tłumaczy przyczyny słabej formy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennisworldusa.org/, własne, foto: AFP

Diego Schwartzman odpadł z turnieju w Buenos Aires już w 1/8 finału. Argentyńczyk uległ Hiszpanowi Bernabe Zapacie Mirallesowi w dwóch setach, a porażka oznacza dla niego utratę punktów za zeszłoroczny finał tej imprezy i spadek w rankingu ATP.

Kryzys tenisisty trwa już od dłuższego czasu. W sezonie 2023 Diego wygrał zaledwie jeden mecz singlowy, a w poprzednim roku nie było dużo lepiej. Zawodnik zakończył go serią siedmiu przegranych spotkań i notował głównie rozczarowujące rezultaty. Jedynymi przebłyskami 30-latka były zawody na kortach ziemnych – udało mu się osiągnąć finał turnieju ATP 500 w Rio De Janeiro.

Fakt, że w przyszłym tygodniu Schwartzman stanie przed koniecznością obrony punktów przyznanych za ten wynik, nakłada na niego dodatkową presję. Przed startem brazylijskiej imprezy Argentyńczyk skomentował swoją obecną dyspozycję i podzielił się kilkoma faktami, które mogły mieć wpływ na to, jak prezentował i prezentuje się na korcie:

Trudno mi wytłumaczyć porażkę przed własną publicznością i ten moment mojej kariery. Gram na bardzo niskim poziomie i wiem, że nie jestem konkurencyjny. Przed moim startem w Cordobie mój tata opuścił szpital po trzech tygodniach i to tam spędzałem najwięcej czasu. Teraz ojciec jest już w domu i nie chcę traktować tego jako wymówki, ale pewnie przez te sprawy brakowało mi cierpliwości do tenisa. Gdy gram, odczuwam dużą frustrację, a problemy osobiste mają na mnie negatywny wpływ.

Na treningach spisuję się dobrze, ale nie mogę tego przełożyć na zawody i prawdziwą rywalizację. Nie umiem dobrze wyczuć, co powinienem robić w danej chwili. Próbuję atakować albo zostać za linią końcową, ale wybór zawsze okazuje się zły. Nie potrafię odnaleźć jednego powodu tej zapaści. Zapewne chodzi tu o mieszankę dyskomfortu i braku pewności siebie. To za nią idą zła gra i złe wyniki – podsumował Diego.

Diego Schwartzman zajmuje obecnie 32 miejsce w rankingu ATP. Zawodnik ma na koncie cztery tytuły singlowe rangi ATP Tour i dziesięć finałów takich turniejów. W październiku 2020 roku Argentyńczyk był ósmym tenisistą świata.

Cherbourg. Drzewiecki i Żuk wicemistrzami

/ Anna Niemiec , źródło: własne, foto: AFP

Karol Drzewiecki i Kacper Żuk osiągnęli finał gry podwójnej w imprezie Challenger Cherbourg La Manche z pulą nagród 73 tysięcy euro. W decydującym spotkaniu minimalnie lepsi okazali się Iwan Liutarewicz i Władysław Manafow.

Droga polskiego duetu do finału nie była usłana różami. W pierwszej rundzie bez straty seta pokonali Zvonimira Babicia i Miliego Poljicaka., ale w ćwierćfinale poprzeczka została zawieszona jednak zdecydowanie wyżej. Po drugiej stronie siatki stanęli rozstawieni z numerem 1, Dustin Brown i Andrew Harris. Początek spotkania należał do faworytów, którzy wygrali pierwszego seta, a w drugim jako pierwsi zdobyli przewagę przełamanie. Przy wyniki 5:4 Jamajczyk i Australijczyk wypracowali sobie trzy piłki meczowe, ale Polacy wszystkie obronili, odrobili stratę „breaka” i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break. W tej dodatkowej rozgrywce górą byli Drzewiecki i Żuk. O losach meczu musiał zadecydować super tie-break do dziesięciu punktów, w którym rywale wypracowali sobie kolejne dwie okazje, żeby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Biało-Czerwoni i tym razem zachowali jednak zimną krew. Od stanu 7:9 wygrali cztery kolejne punkty i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Drzewiecki i Żuk w półfinale w dwóch setach pokonali reprezentantów gospodarzy, Antoine Hoanga i Lucę Sancheza. W meczu decydującym o tytule po drugiej stronie siatki stanęli Iwan Liutarewicz i Władysław Manafow. W pierwszej partii kluczową rolę odgrywał serwis. Żadna z par nie była w stanie wypracować sobie nawet okazji na przełamanie i do rozstrzygnięcia konieczny okazał się tie-break, w którym toczyła się zacięta walka na przewagi. Oba duety miały swoje szanse na zakończenie partii, ale ostatecznie to Białorusin i Ukrainiec wykorzystali czwartą piłkę setową i objęli prowadzenie w meczu.

Liutarewicz i Manafow dobrze rozpoczęli również drugiego seta i w trzecim gemie zdobyli pierwszego „breaka” w meczu. Drzewiecki i Żuk zdołali jednak odrobić stratę w szóstym gemie i do rozstrzygnięcia ponownie konieczny okazał się tie-break, w którym Polacy obronili dwie pierwsze piłki meczowe i wypracowali sobie okazję na wyrównanie, ale jej nie wykorzystali. Trzecia piłka meczowa okazała się szczęśliwa dla przeciwników i to oni mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

W Cherbourgu Kacper Żuk brał również udział w turnieju gry pojedynczej. W pierwszej rundzie w trzech setach pokonał Gauthiera Onclina, ale w kolejnej rundzie zdecydowanie zbyt wymagającym przeciwnikiem okazał się Luca Van Assche.


Wyniki

Finał debla

I. Liutarewicz, W. Manafow (Ukraina) – K. Drzewiecki, K. Żuk (Polska) 7:6(10) 7:6(7)

Półfinał debla

K. Drzewiecki, K. Żuk (Polska) – A. Hoang, L. Sanchez (Francja) 7:6(5) 6:3

Druga runda debla

K. Drzewiecki, K. Żuk (Polska) – D. Brown, A. Harris (Jamajka, Australia, 1) 4:6 7:6(4) 11-9

Pierwsza runda debla

K. Drzewiecki, K. Żuk (Polska) – Z. Babić, M. Poljicak (Chorwacja) 7:6(4), 6:3

Druga runda singla

Luca van Assche (Francja, 3) – Kacper Żuk (Polska) 6:1 6:2

Pierwsza runda singla

Kacper Żuk (Polska) – Gauthier Onclin (Belgia, Q) 5:7 6:3 6:4