Mistrzyni na drodze polskiej liderki

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Magda Linette i Simona Halep wystąpią w ostatnim czwartkowym meczu na korcie im. Suzanne Lenglen w Paryżu. Stawką pojedynku między polską rakietą numer jeden a obrończynią tytułu będzie awans do trzeciej rundy Roland Garros 2019.

Blisko dwa miesiące trwała niemoc najwyżej notowanej w rankingu WTA polskiej tenisistki. Ostatnie zwycięstwo, przed rozpoczęciem Roland Garros, poznanianka odniosła w kwietniu, w meczu pierwszej rundy w Rabacie. Następnie przyszło pięć przegranych z rzędu. Przełamanie nastąpiło we wtorek, w meczu pierwszej rundy paryskiego szlema. Linette pokonała w trzech setach Chloe Paquet.

Teraz przed walczącą o pozostanie w top 100 rankingu Polką znacznie trudniejsze zadanie. Na jej drodze stanie Simona Halep. Rumunka przed rokiem – w trzecim finale wielkoszlemowym – zdobyła pierwszy tytuł.

Faworytką czwartkowego meczu będzie tenisistka z Konstancy. W Paryżu Rumunka występowała już w finale trzykrotnie i bardzo lubi tutejsze korty. Linette będzie jednak starała się przeciwstawić wyżej notowanej i bardziej utytułowanej rywalce. W przeszłości poznanianka walczyła już m.in. z Sereną Williams czy z Naomi Osaką, więc na widok Rumunki po drugiej stronie siatki nogi nie powinny jej się ugiąć.

Świątek wyważyła drzwi do 3. rundy! Ogromny sukces

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Iga Świątek odniosła kolejne przekonujące zwycięstwo w Roland Garros i po raz pierwszy w karierze awansowała do 3. rundy Wielkiego Szlema. Rozstawiona z numerem szesnaście Qiang Wang była równie bezradna, co dwa dni temu Selena Janicjevic. Polka oba te pojedynki wygrała 6:3, 6:0.

W zapowiedzi tego pojedynku pisaliśmy, że Iga Świątek może sprawić sobie piękny prezent na osiemnaste urodziny, które będzie obchodzić w piątek. Nie przypuszczaliśmy jednak, że polska zawodniczka z aż takim przytupem wejdzie w dorosłość. Statystyki z tego meczu muszą imponować – 33 zagrania kończące i tylko 12 niewymuszonych błędów. To był pokaz ofensywnego tenisa.

Pierwszy mecz również zakończył się zwycięstwem 6:3, 6:0, ale obu spotkań nie ma co porównywać. Z całym szacunkiem dla Seleny Janicijevic – jeszcze wiele wody musi upłynąć w Loarze, zanim Francuzka z rankingu będzie kwalifikować się do imprez wielkoszlemowych (w Paryżu wystąpiła dzięki ,,dzikiej karcie”). Qiang Wang to tenisistka nie z półki wyżej, a zupełnie z innego regału. To tenisistka doświadczona, z dobry wynikami w zawodach WTA, notowana w drugiej dziesiątce rankingu. A Iga Świątek dała radę! Rozegrała jeden z najlepszych – a może nawet najlepszy! – meczów w karierze i pewnie awansowała do 3. rundy. Wang wytrzymała tylko 54 minuty. Później to Polka świętowała i rozdawała autografy, a Chinka z opuszczoną głową opuszczała kort.

W pomeczowym wywiadzie dla Eurosportu Świątek przyznała, że dostrzegła bezradność przeciwniczki. Cieszyła się, że udało jej się utrzymać koncentrację i wysoki poziom gry, jaki prezentowała od samego początku starcia.

Kolejną przeciwniczką Światek będzie zwyciężczyni pojedynku Darii Kasatkiny z Monicą Puig. Rosjanka jest rozstawiona w Paryżu z numerem 21.


Wyniki

Druga runda singla:

Iga Świątek (Polska) – Qiang Wang (Chiny, 16) 6:3, 6:0

Federer i Wawrinka z awansem do trzeciej rundy

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Roger Federer pokonał Oscara Otte 6:4, 6:3, 6:4 i dołączył do Rafaela Nadala, który również w środę zapewnił sobie awans do trzeciej rundy. Tak jak utytułowany rodak dwa mecze w tegorocznym turnieju wygrał także już Stan Wawrinka.

Hiszpański król mączki, który wczesnym środowym popołudniem zapewnił sobie awans do 1/32 finału tegorocznych zmagań, na paryskich kortach przegrał w historii dotychczasowych występów dwa mecze. W 2009 roku Nadal sensacyjnie uległ późniejszemu finaliście Robinowi Soderlingowi w meczu czwartej rudy. Sześć lat później na tenisistę z Majorki sposób znalazł Novak Dżoković. W obydwu przypadkach po tytuły sięgnęli Szwajcarzy. Przed dekadą najlepszym tenisistą został Roger Federer, a w 2015 roku wygrał Stan Wawrinka. W środę obaj Helweci zapewnili sobie awans do trzeciej rundy.

Tenisista z Bazylei oddał dziesięć gemów „szczęśliwemu przegranemu” z eliminacji, Oscarowi Otte.  Niemiec starał się dotrzymać kroku bardziej utytułowanemu rywalowi. Ten jednak wiedział, kiedy przyspieszyć i w każdym z setów zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoim korzyść.

Jeszcze bardziej okazałe zwycięstwo odniósł w meczu drugiej rundy mistrz Roland Garros 2015. Stan Wawrinka oddał Cristianowi Garinowi tylko pięć gemów, a jednego seta wygrał do zera. Tenisista z Lozanny bardzo uważnie grał przy swoim serwisie. Ani razu nie dał się przełamać, a sam wykorzystał taką okazję sześciokrotnie. Kolejnym rywalem trzykrotnego mistrza wielkoszlemowego będzie Grigor Dimitrow, który w pięciu setach pokonał Marina Czilicia.

Na więcej na pewno liczyli kibice, którzy zasiedli czwartego dnia zmagań na trybunach kortu Philippe’a Chatriera. Meczem dnia miał być pojedynek Jo-Wilfried Tsongi z Keim Nishikorim. Jednak reprezentant „trójkolorowych” wygrał tylko pierwszego seta. W kolejnych odsłonach Francuz walczył, ale ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją korzyść przechylił zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśni i to on będzie rywalem Laslo Dżjere. Rozstawiony z numerem „31” Serb pokonał juniorskiego mistrza Roland Garros sprzed dwóch lat, Alexeia Popyrina.


Wyniki

Wyniki

Druga runda singla:

Roger Federer (Szwajcaria, 3) – Oscar Otte (Niemcy, LL) 6:4, 6:3, 6:4

Kei Nishikori (Japonia, 7) – Jo-Wilfried Tsonga (Francja, PR) 4:6, 6:4, 6:4, 6:4

Grigor Dimitrow (Bułgaria) – Marin Czilić (Chorwacja, 11) 6:7(3), 6:4, 4:6, 7:6(2), 6:3

Pablo Carreno Busta (Hiszpania) – Alex de Minaur (Australia, 21) 6:3, 6:1, 6:1

Stan Wawrinka (Szwajcaria, 24) – Cristian Garin (Chile) 6:1, 6:4, 6:0

Casper Ruud (Norwegia) – Matteo Beretttini (Włochy, 29) 6:4, 7:5, 6:3

Laslo Dżjere (Serbia,31) – Alexei Popyrin (Australia) 6:4, 7:6(4), 6:4

Benoit Paire (Francja) – Pierre-Hugues Herbert (Francja) 6:2, 6:2, 5:7, 6:7(6), 11:9

Nicolas Mahut (Francja, WC) – Phillip Kohlschreiber (Niemcy) 6:3, 6:3, 6:3

Leonardo Mayer (Argentyna) – Diego Schwartzman (Argentyna)

Filip Krajinović (Serbia) – Roberto Carballes Baena (Hiszpania) 6:4, 6:4, 6:7(1), 3:6, 8:6

Urodzinowy prezent w przeddzień wejścia w dorosłość?

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Qiang Wang i Iga Świątek zagrają w meczu drugiej rundy Roland Garros 2019. Spotkanie między Polką i Chinką otworzy czwartkowe zmagania na korcie 14.

We wtorek juniorska mistrzyni Wimbledonu 2018 zadebiutowała w rywalizacji seniorek podczas Międzynarodowych Mistrzostwach Francji w Tenisie. Warszawianka potrzebowała niespełna godzinę, aby odprawić reprezentantkę gospodarzy Selenę Janicijevic, której oddała trzy gemy. Chociaż mecz nie był dla Polki tak łatwy, jak by wskazywał na to wynik.

Nie miałam zbyt wielu problemów, starałam się koncentrować na swoim tenisie i to jest dla mnie nowe doświadczenie. Na początku byłam mocno zdenerwowana i przez to pojawiło się trochę błędów. Jednak podczas turnieju wielkoszlemowego jest to nieuniknione – podsumowała wtorkowy mecz niespełna 18-letnia Świątek.

Pełnoletność warszawianka uzyska w piątek, a dzień wcześniej, w meczu drugiej rundy zmierzy się z Qiang Wang. Pierwsza rakieta Chin na otwarcie zmagań pokonała swą rodaczkę Saisai Zheng 6:1, 7:5, a w czwartek postara się powtórzyć swój najlepszy wynik na paryskiej mączce. W ubiegłym roku dotarła do trzeciej rundy, po drodze pokonując między innymi ówczesną dziewiątą rakietę świata, Venus Williams.

– Nie miałam oczekiwań związanych z wynikiem, ale miałam nadzieję, że nie będę się tak bardzo stresować występem w turnieju wielkoszlemowym, ale jest to taka impreza, że to chyba trudne do uniknięcia. Mam wrażenie, że rozkręcałam się z gema na gem i w II rundzie będę grała lepiej – oceniła emocje związane z wielkoszlemowym występem warszawianka.

Faworytką czwartkowego meczu wydaje się bardziej doświadczona Wang. Jednak Chinka, mimo że zajmuje najwyższe w karierze 16. miejsce w rankingu WTA, nie gra obecnie najlepszego tenisa. W związku z tym prezentująca odważny tenis i niemająca nic do stracenia Świątek może sobie sprawić nie lada prezent na nadchodzące osiemnaste urodziny.

Rosolska i Mektić wygrali trudny mecz

/ Szymon Frąckiewicz, źródło: Własne, foto: AFP

Alicja Rosolska i Chorwat Nikola Mektić awansowali do drugiej rundy turnieju gry mieszanej na kortach Rolanda Garrosa. Po wyrównanym spotkaniu pokonali 6:4, 3:6 10-4 Galinę Woskobojewą i Michaela Venusa.

Alicja Rosolska i Nikola Mektić rozstawieni są w paryskim turnieju z „7” i byli faworytami starcia z kazachsko-nowozelandzkim duetem. Galiny Woskobojewej i Michaela Venusa nie można było jednak zlekceważyć.

Od początku spotkanie było wyrównane. Obydwie pary dość pewnie wygrywały swoje podania. W siódmym gemie parze polsko-chorwackiej udało się jednak zdobyć przewagę. Zdobyli przełamanie po zwycięskim deciding poincie. Zdołali utrzymać prowadzenie do końca partii, wygrywając ją 6:4.

Druga część meczu miała dosyć podobny przebieg, lecz widać było, że inicjatywę przejmują Woskobojewa i Venus. Zaowocowało to breakiem na 5:3, a po chwili wyrównaniem stanu spotkania.

Decydujący super-tiebreak należał jednak do Rosolskiej i Mekticia. Zwyciężyli bardzo pewnie, oddając rywalem tylko 4 punkty. Dzięki temu powalczą o ćwierćfinał.


Wyniki

Pierwsza runda miksta

Alicja Rosolska, Nikola Mektić (Polska, Chorwacja, 7) – Galina Woskobojewa, Michael Venus (Kazachstan, Nowa Zelandia) 6-4 3-4 [10-4]

Ogromna strata dla turnieju

/ Anna Niemiec, źródło: wtatennis.com, foto: AFP

W bardzo przykry sposób z paryską imprezą pożegnała się Kiki Bertens. Holenderka, którą wielu ekspertów typowało do końcowego zwycięstwa, z powodu choroby musiała poddać mecz drugiej rundy przeciwko Viktorii Kuzmovej.

Turniejowa „czwórka”, która przed Roland Garros dotarła do półfinału w Rzymie i Stuttgarcie, a w Madrycie zdobyła największy tytuł w karierze, w środę była w stanie rozegrać tylko cztery gemy.

Wczoraj czułam się dobrze – powiedziała reporterem reprezentantka Holandii. – Nie miałam żadnych problemów. Trenowałam, odpoczywałam i była gotowa do gry. Dzisiaj o trzeciej w nocy obudziłam się chora. Przez całą noc wymiotowałam. Przed meczem poczułam się troszkę lepiej i postanowiłam spróbować. Niestety jak tylko zaczęłam się rozgrzewać, wszystko wróciło. Nigdy nie wiesz co się stanie na korcie. Chciałam sobie dać szansę i zobaczyć co będzie, ale dzisiaj chyba lepiej było nie wychodzić na kort.

Następną rywalką Kuzmovej będzie Johanna Konta, która w trzech setach pokonała Lauren Davis.

Miejsce w trzeciej rundzie zapewniła sobie także Donna Vekić. Chorwatka przegrała pierwszego seta z Rebeccą Peterson, ale w dwóch kolejnych była już zdecydowanie lepsza od Szwedki.

Mecz Belindy Bencic i Laury Siegemund został przerwany przy wyniku 4:4 w trzecim secie z powodu zapadających ciemności.


Wyniki

Druga runda singla

Viktoria Kuzmova (Słowacja) – Kiki Bertens (Holandia, 4) 3:1 i krecz

Belinda Bencic (Szwajcaria, 15) – Laura Siegemund (Niemcy) 4:6 6:4 4:4 i mecz przerwany z powodu zapadających ciemności

Donna Vekić (Chorwacja, 23) – Rebecca Peterson (Szwecja) 1:6 6:1 6:2

Johanna Konta (Wlk. Brytania, 26) – Lauren Davis (USA, WC) 6:3 1:6 6:3

Duży sukces podopiecznej polskiej trenerki

/ Szymon Adamski, źródło: własne, foto: AFP

Petra Martić zagrała jak z nut w 2. rundzie Roland Garros i pokonała 6:2, 6:1 faworytkę gospodarzy – Kristinę Mladenovic. Chorwatka trenowana przez Sandrę Zaniewską może wyrosnąć na rewelację turnieju, jeśli w kolejnym meczu pokona rozstawioną z numerem dwa Karolinę Pliszkovą. 

Ręce same składały się do oklasków, kiedy Petra Martić rozstawiała po kątach Kristinę Mladenovic. Reprezentantka gospodarzy przystępowała do rywalizacji w Paryżu z dużymi nadziejami, ale obecnie dotyczą one już tylko gry podwójnej. Jednak to nie debel jest traktowany przez Francuzkę priorytetowo. Jej porażka z Martić to również zderzenie z nową rzeczywistością dla Saschy Bajina. Niemiecki trener ostatnio święcił triumfy z Naomi Osaką, która nie miała sobie równych w US Open i Australian Open. Aktualna podopieczna Bajina na razie nawet nie zbliżyła się do takich rezultatów.

W kolejnej rundzie rozstawiona z numerem ,,31″ Martić spotka się z turniejową ,,dwójką”, Karoliną Pliszkovą. Czeszka jest niepokonana od siedmiu spotkań, ponieważ przed przyjazdem do Paryża wygrała prestiżową imprezę w Rzymie. Wydaje się, że podczas przenosin z Włoch do Francji jej forma nie uleciała. W pierwszych dwóch rundach Roland Garros Pliszkova straciła łącznie dziewięć gemów. W środę popołudnie pokonała 6:2, 6:2 klasyfikowaną na początku trzeciej setki Kristinę Kucovą. Pierwszym poważnym sprawdzianem będzie dla niej nadchodzący pojedynek z Martić.

W trzeciej rundzie paryskiego szlema zameldowała się również jego triumfatorka sprzed trzech lat, Garbine Muguruza. Hiszpanka w tym roku nie jest wymieniana w gronie głównych kandydatek do zwycięstwa, ale na pewno trzeba się z nią liczyć. W drugiej rundzie przekonała się o tym Johanna Larsson, przegrywając 4:6, 1:6. W piątek dojdzie do niezwykle ciekawie zapowiadającego się starcia Muguruzy z Eliną Switoliną. Ukrainka w drugiej rundzie dostała walkowera od swojej rodaczki Kateryny Kozłowej.


Wyniki

Sloane Stephens (USA, 7) – Sara Sorribes Tormo (Hiszpania) 6:1, 7:6(3)

Polona Hercog (Słowenia) – Jennifer Brady (USA) 6:3, 6:7(8), 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 19) – Johanna Larsson (Szwecja) 6:4, 6:1

Elina Switolina (Ukraina, 9) – Kateryna Kozłowa (Ukraina) walkower

Marketa Vondrousova (Czechy) – Anastazja Potapowa (Rosja) 6:4, 6:0

Carla Suarez Navarro (Hiszpania, 28) – Shelby Rogers (USA) 6:1, 6:7(4), 6:3

Elise Mertens (Belgia, 20) – Diane Parry (Francja) 6:1, 6:3

Anastasija Sevastova (Łotwa, 12) – Mandy Minella (Luksemburg) 6:2, 6:4

Weronika Kudermetowa (Rosja) – Zarina Dijas (Kazachstan) 7:5, 6:1

Kaia Kanepi (Estonia) – Shuai Zhang (Chiny) 6:7(4), 6:0, 7:5

Petra Martić (Chorwacja, 31) – Kristina Mladenovic (Francja) 6:2, 6:1

Karolina Pliszkova (Czechy, 2) – Kristina Kucova (Słowacja) 6:2, 6:2

Nadal już w trzeciej rundzie! Męczarnie Tsitsipasa

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Rafael Nadal pokonał Yannicka Madena 6:1, 6:2, 6:4 w środowym spotkaniu drugiej rundy Roland Garros i jest pierwszym z najwyżej rozstawionych, jaki zapewnił sobie awans do dalszych gier.

Hiszpański mistrz po tym, gdy w dużych hiszpańskich turniejach w Barcelonie i Madrycie doszedł do półfinałów, a w Rzymie sięgnął po tytuł, rozpędza się na paryskiej mączce. W środowym meczu przeciwko niemieckiemu kwalifikantowi mistrz z Majorki napotkał opór jedynie w trzeciej partii, kiedy dwukrotnie musiał bronić się przed utratą podania. Najpierw jednak sam odparł ataki rywala, aby w dziewiątym gemie odebrać mu serwis i kilka minut później zapewnić sobie awans do trzeciej rundy.

Wygrana nad Madenem to 88. wygrany mecz Nadala na paryskiej mączce, przy tylko dwóch porażkach. Z kolei z tenisistami, którzy do drabinki turnieju głównego turniejów głównego cyklu dostali się z kwalifikacji, Hiszpan poprawił bilans na 91:5.

Teraz jedenastokrotny mistrz paryskiego szlema zmierzy się z Davidem Goffinem. Rozstawiony z numerem „27” Belg również w trzech setach pokonał przedstawiciela tak zwanej NextGen, Miomira Kecmanovicia.

W środowe wczesne popołudnie awans do trzeciej rundy zapewnił sobie z kolei inny tenisista młodego pokolenia, Stefanos Tsitsipas. Rozstawiony z numerem sześć zawodnik pokonał Hugo Delliena z Boliwii w czterech setach. Tym samym Grek po raz pierwszy podczas Roland Garros awansował do trzeciej rundy. Jest również trzecim w historii tenisistą ze swojego kraju na tym etapie rozgrywek. Poprzednio dwie rundy przeszedł Nicky Kalogeropoulos w 1967 i Lazaros Stalios w 1936 roku.


Wyniki

Wyniki

Druga runda singla:

Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Yannick Maden (Niemcy, Q) 6:1, 6:2, 6:4

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6) – Hugo Dellien (Boliwia) 4:6, 6:0, 6:3, 7:5

Corentin Moutet (Francja) – Guido Pella (Argentyna, 19) 6:3, 6:1, 2:6, 7:5

David Goffin (Belgia, 27) – Miomir Kecmanovic (Serbia) 6:2, 6:4, 6:3

Juan Ignacio Londero (Argentyna) – Richard Gasquet (Francja) 6:2, 3:6, 6:3, 6:4

Zwycięstwo Karlovicia w historycznym spotkaniu

/ Jakub Karbownik, źródło: Własne, foto: AFP

Ivo Karlović pokonał Feliciano Lopeza 7:6(4), 7:5, 6:7(7), 7:5 w meczu pierwszej rundy Roland Garros 2019. Spotkanie między Chorwatem i Hiszpanem było szczególnym meczem.

W 1977 roku podczas Australian Open w meczu drugiej rundy doszło do pojedynku Iona Tiriaca i Kena Rosewalla. Jeden miał 42 lata, a drugi 37. Ponad cztery dekady później na kort numer sześć w paryskim Lasku Bulońskim, by walczyć o drugą rundę, wyszli Ivo Karlović i Feliciano Lopez. W ten sposób 40-letni Chorwat i 37-letni Hiszpan stali się najstarszą parą rywalizującą na kortach Roland Garros w historii oraz najstarszą w ogóle od ponad czterdziestu lat w turnieju Wielkiego Szlema. Zwycięstwo Karlovicia sprawiło, że jest on najstarszym tenisistą, jaki wygrał mecz na paryskich kortach od 1973 i wygranej Torbena Urlicha.

Karen Chaczanow bardzo lubi grać w Paryżu. W listopadzie Rosjanin w hali Bercy zwyciężył w turnieju rangi Masters 1000, osiągając największy sukces w karierze. We wtorek w meczu pierwszej rundy Roland Garros oddał natomiast tylko sześć gemów Cedrikowi-Marcelowi Stebe i rozpoczął walkę co najmniej o powtórzenie wyników z dwóch ostatnich lat, kiedy dochodził do czwartej rundy drugiej lewy Wielkiego Szlema.

Jeszcze mniej do powiedzenia w meczu pierwszej rundy miał Taro Daniel. W spotkaniu przeciwko Gaelowi Monfilsowi ugrał tylko pięć gemów.

– Od dawna mówię, że chcę wygrać turniej wielkoszlemowy, w tym oczywiście Rolanda Garrosa. Zawsze, gdy występuje, moje ambicje są takie same – chcę dojść jak najdalej w każdym turnieju – mówił przed startem Roland Garros 2019 reprezentant gospodarzy, którego kolejnym rywalem będzie rodak, Adrian Mannarino. Ósmy tenisista Francji w pięciu setach pokonał Stefano Travaglię.

 


Wyniki

Wyniki

Pierwsza runda singla:

Karen Chaczanow (Rosja, 10) – Cedrik-Marcel Stebe (Niemcy, PR) 6:1, 6:1, 6:4

Gael Monfils (Francja, 13) – Taro Daniel (Japonia) 6:0, 6:4, 6:1

Roberto Bautista Agut (Hiszpania, 18) – Steve Johnson (USA) 6:3, 6:4, 6:2

Lucas Pouille (Francja, 22) – Simone Bolleli (Włochy, Q) 6:3, 6:4, 7:5

Adrian Mannarino (Francja) – Stefano Travaglia (Włochy, Q) 6:7(5), 6:3, 3:6, 6:2, 6:2

Taylor Fritz (USA) – Bernard Tomic (Australia) 6:1, 6:4, 6:1

Gregoire Barrere (Francja, WC) – Matthew Ebden (Australia) 6:3, 5:7, 7:5, 6:1

Ivo Karlović (Chorwacja) – Feliciano Lopez (Hiszpania) 7:6(4), 7:5, 6:7(7), 7:5

Antoine Hoang (Francja) – Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) 6:4, 0:6, 7:6(5), 6:3

 

Hurkacz zagra w Poznaniu! Polak z dziką kartą od organizatorów

/ Kacper Kaczmarek, źródło: własne, foto: AFP

Po nieudanym występie w wielkoszlemowym turnieju im. Rolanda Garrosa, Hubert Hurkacz wystartuje w rozpoczynających się w poniedziałek zmaganiach w Poznaniu! Polak w stolicy wielkopolski będzie bronił tytułu wywalczonego przed rokiem i pozycji w czołowej “50” rankingu ATP. Wrocławianin będzie najwyżej rozstawionym zawodnikiem w imprezie.

Hurkacz nie będzie wspominał miło tegorocznego turnieju w Paryżu, choć zdobył cenną lekcję, grając przeciwko Novakowi Dżokoviciowi. Najlepszy polski tenisista na pierwszej rundzie zakończył zmagania zarówno w grze pojedynczej, jak i podwójnej, przez co już po trzecim dniu znalazł się za burtą międzynarodowych mistrzostw Francji w tenisie.

W tej sytuacji Polak zdecydował się na występ w Poznań Open 2019 i otrzymał dziką kartę od organizatorów poznańskiego challengera. Hurkacz przystąpi zatem do obrony wywalczonego przed rokiem tytułu. Przypomnijmy, że według obecnych zasad, zawodnik sklasyfikowany w czołowej “50” rankingu ATP nie może zgłosić się do turnieju rangi challenger. Jedyną furtką jest dzika karta od organizatorów, którą ci z Poznania do ostatniej chwili “trzymali” dla Hurkacza.

Tegoroczne zmagania w mieście koziołków ruszą w poniedziałek 3 czerwca i potrwają do niedzieli, kiedy to odbędzie się finał. Zawodnicy powalczą w nowej formule, która w drabince turniejowej przewiduje miejsce dla 48 tenisistów. W poprzednich latach liczba ta zamykała się na 32 zawodnikach.

Oprócz Hurkacza miejsce w głównej drabince poznańskiego challengera mają zapewnione Kacper Żuk, Daniel Michalski, Michał Dembek i Wojciech Marek. Największymi rywalami wrocławianina do zwycięstwa będą z kolei Serb Filip Krajinović i Hiszpan Roberto Carballes Baena. Poza Polakiem to jedyni zawodnicy sklasyfikowani w czołowej “100” rankingu ATP. Co ważne, Polak rozegrał już z nimi oficjalne spotkania w tym roku i w obu zwyciężył.